Nimue Graffele

— Widzisz ją? Stoi tam… nie, nie ta, tylko ta bardziej z boku. Ta czarnowłosa elfka z rękawiczkami na dłoniach. Po co jej one w taki upał… Owszem, przyznaję, że niewysoka — 170 centymetrów to niewiele… Przypatrz się, ale ostrożnie — nie może zauważyć, że ją obserwujemy. Z tej odległości i tak nie dostrzeżesz szczegółów, ale mogę ci powiedzieć, że ta kobieta ma wyjątkowo elficką urodę — srebrzystoszare oczy, blada, subtelna twarz — w rasistach wzbudza z pewnością chęć mordu. Teraz na kogoś czeka, pewnie na tego bruneta, z którym widziała się tydzień temu, on zawsze się spóźnia. Jaka ona jest? Nie wiem, ani razu z nią nie rozmawiałem, widziałem tylko z bliska. Ma na imię Nimue — nazwiska nie znam. Trudno powiedzieć, skąd jest — sądząc po akcencie rodowita Brytyjka, ale sam byłem świadkiem, jak mówiła naprawdę biegle w innych językach europejskich oraz po japońsku. Podobno, wiele lat temu, była mistrzem sceny magicznej. To nawet pasuje, w końcu Nimue to całkiem potężna iluzjonistka. Jak większość magików nie przepada za technologią, choć wydaje się, że i technologia jej nie lubi. Udało się jej nawet nieświadomie wysadzić commlink… O zobacz, idzie ten brunet, zaraz będą przechodzić obok… Na tamtej ulicy się rozdzielimy i wtedy…


— Przede wszystkim, należy wspomnieć, że na samym początku naszej… współpracy, nie była zbyt rozmowna. Tak, wiem, że u ludzi jej profesji milczenie jest sporą zaletą, lecz u niej to wręcz… niezdrowe. Zrozum, Sam, gdy po raz pierwszy zdarzyło się jej powiedzieć więcej niż dwa zdania, pracujący z nią runnerzy prawie zaczęli bić brawo! Poza tym, czy ona musi być taka aspołeczna? To cholernie utrudnia współpracę… większość normalnych ludzi źle na nią reaguje. To jej milczenie, dziwny sposób patrzenia i zimny spokój… Tak, wiem, że to profesjonalne, podczas akcji się przydaje, ale innych też cholernie drażni… i wzbudza niepotrzebne podejrzenia… Sam wiesz jak to jest: już jako jedyna kobieta w drużynie wprowadza niezdrową atmosferę, ale jeszcze elfka tak skryta i to na dodatek o dość podejrzanej, nawet jak na najemnika, profesji… Jak to co?! Ja wcale nie pieprzę! Ty może, kurwa, przywykłeś do jej popierdolonego sposobu bycia, was wąskodupców chuj jeden zrozumie! Pogadaj z nią, dobra? Jej relacje z drużyną są naprawdę fatalne, a ta twoja zimnokrwista suka nie chce, aby jej upuszczono nieco lodu z żył, prawda?


Nimue Graffele