Robert Kattel

Robert Kattel jest młody, nie dalibyście mu więcej niż dwadzieścia pięć lat. Ubiera się prosto i zwyczajnie: dżinsy, T-shirt, bluza, adidasy. Nie wyróżnia się niczym z tłumu. Ale kiedy się przyjrzeć bliżej, można dostrzec, że ruchy Kattela są wyjątkowo szybkie i płynne. Niezbyt wielu widzieliście takich ludzi.

Na pozór spokojny i małomówny, niezbyt często się uśmiecha i bardzo rzadko podnosi głos. Ale do czasu. Bo kiedy bieg wydarzeń naprawdę wytrąci go z równowagi, zaczyna kląć. To pierwszy znak, że coś w nim kipi. Drugiego znaku nie widzieliście. Jeszcze.

Żaden z was nie zauważył, aby Kattel posługiwał się bronią palną. Nosi natomiast przy sobie kilkanaście noży. Nie wiecie, czy rzeczywiście jest w nich taki dobry. Ale to bardzo możliwe; w końcu przeżył, a Nowy Orlean (zwłaszcza podczas służby w DDI) bywa bardzo niebezpiecznym miejscem.

Bywał? Nie „bywa”? Powiedziałem „bywa”? To niemożliwe. Na pewno się przejęzyczyłem.

Kattel