Transmisja 2/10

Początek sesji.
LORD THOMAS: Dobra.
LORD THOMAS: Chodźmy ich zastrzelić.
KIRTAN: Kogo?
ATOK: A czy to ważne?
LORD THOMAS: Kogokolwiek.
KIRTAN: A potem wysadzić.
ATOK: Jak Wikingowie… Tylko kogo zgwałcimy?
KIRTAN: Myślę, że jak wysadzimy, to nie będzie kogo.

LORD THOMAS: Trzeba uratować tego fiksera i powiedzieć mu, że wysadziłem jego dom.
LORD THOMAS: A potem, żeby mi zapłacił za misję.
KIRTAN: Się chłop ucieszy.

CADE: „Raz ze sobą nie wziąłem plastyku i już coś się zesrało!”

Cade „zderzył się” z buldożerem.
MG: Masz chyba zerwany staw [kolanowy].
LORD THOMAS: Poradzę sobie z tym?
LORD THOMAS: Czy przydałaby się profesjonalna pomoc?
MG: Przydałby się lekarz, może nawet szpital.
LORD THOMAS: Dobrze, że mam kontrakt DocWagona.
MG: Zabrzmiało prawie jak w reklamie.
MG: Przecież DocWagon może przyjechać do ciebie!
MG: Właśnie dlatego w nazwie jest „wagon”.
LORD THOMAS: Ta, ale to kosztuje.
LORD THOMAS: Wolę sam pojechać.
MG: Chytrus.

Milford Cubicle rzuca zaklęcie.
MILFORD CUBICLE: [Czary::Heal(Cade, moc=1);]

Rozgryzanie fabuły.
CADE: — Co ma mafia wspólnego z sekciarzami?
YUKASHII: — Na razie gówno, chcieli wyciągnąć kasę od Cade’a [przejęzyczenie].
YUKASHII: (Poprawia się) — Od Verigo.
LORD THOMAS: Uff…

MG: Ulicą przechodzi jakaś demonstracja.
MG: To spora grupa młodych mężczyzn, dość elegancko ubranych.
KIRTAN: Demonstracja Młodzieży Wszechpolskiej?

MG: Kto ma tamte prochy?
KIRTAN: Kto wszamał prochy? Przyznać się.

MG: PRZERWA.
KIRTAN: powiedział Śmierć.
MISIOŁAK: Wiesz, że w ten sposób namawiasz Borysa do złego?
KIRTAN: Wiem.
KIRTAN: Ale Śmierć tak mówi właśnie.
LORD THOMAS: Mogę nazwać swój karabin ŚMIERĆ.
LORD THOMAS: Muszę sobie kosę z monomolekularnym ostrzem załatwić.
KIRTAN: Jak będzie mogła ciąć słowa, to się nada.

LORD THOMAS: Jestem zaszokowany — jeszcze nikt nie stracił transportu.
KIRTAN: Pilnuj motoru lepiej.
MISIOŁAK: Borys nawet chciał nam zrekompensować straty buldożerem.
ATOK: Mogłem sobie ten buldożer przywłaszczyć.
KIRTAN: Nie mogłeś. Ja się do niego włamałem, więc był mój.
LORD THOMAS: Takim po mieście się wozić to niezły szpan.
LORD THOMAS: Lansik.
MALKAV: Ale jak mi rozwalą Old Happy Van to wszyscy zrzucacie się na nowy.
LORD THOMAS: Z tego, co mi mówiłeś, to za cenę mojego karabinu można coś takiego kupić.
ATOK: A ja miałem vana i Suzuki, i nikt się nie zrzucał.

LORD THOMAS: Jakoś mało dziś zabiliśmy.
LORD THOMAS: W zasadzie to nikogo.
LORD THOMAS: Opuszczamy się.
LORD THOMAS: I jeszcze nic nie wysadziłem.
ATOK: Chyba że Verigo sobie do listy doliczymy.
LORD THOMAS: Ale to mój frag.
ATOK: Mogłem nim o podłogę rzepnąć — byłoby, że mu kręgosłup złamałem. [Wight odwiązał linę, na której powieszono martwego Verigo.]
LORD THOMAS: Ja mu dom wysadziłem, więc się bardziej liczy.
KIRTAN: Nie chcę nic mówić, ale Verigo to był mój dobry kolega.
LORD THOMAS: Alex ponad 40k w plecy.
LORD THOMAS: Ty też musiałeś coś stracić.
ATOK: Nie przypominaj, PROSZĘ.
KIRTAN: 40k w plecy… Czemu nie przypominać?

O Milfordzie Cubicle’u.
ATOK: Co to jest Kubicykl?
BORYS: Sześcianik.
MALKAV: Byle nie Sześcianik.
ATOK: Milford Kostka.
MALKAV: Szcześnianin.

LORD THOMAS: Gdzie mieszka?
BORYS: Kto?
LORD THOMAS: Arden.
KIRTAN: Don’t ask.

CADE: Staram się jak najlepiej zapamiętać rozkład korytarzy i pomieszczeń.
CADE: Albo lepiej robię sobie ultradźwiękową mapę elektrociepłowni w głowie.
BORYS: Ultradźwięki to dobra rzecz.
BORYS: Jesteś prawdziwym Batmanem.

MG: To co mówi Alex, nie zmienia faktu, że proszek [tajemniczy narkotyk] cię ciekawi.
MALKAV: Ale ja nie chcę robić nowej postaci już po pierwszej sesji.

Handlarz bronią Frank Lamptey proponuje BG sprzedaż lekko uszkodzonego czołgu za 200k.
MG: Wiecie, że Arden byłby chyba w stanie to naprawić.
MG: Zna się na mechanice.
LORD THOMAS: I tak nie mamy 200k.
MISIOŁAK: Stargujemy.
LORD THOMAS: Do 10k.
LORD THOMAS: Powodzenia.

Milford zażył proszek. I po kilku godzinach…
MG: Powoli odczuwasz kaca.
MG: Masz silny atak migreny i coś dziwnego dzieje ci się ze wzrokiem.
MG: Obraz powoli odwraca ci się do góry nogami.
MALKAV: Rozumiem twój dzisiejszy stan, ale trochę przesadzasz.

BG chcą uciekać z miasta.
BORYS: Uciekanie dokądkolwiek nic nie da…
BORYS: …bo tam też się zaraz w coś wpieprzycie.
LORD THOMAS: Ale ja w Europie chcę kupić kawałek ziemi i zostać rolnikiem.
KIRTAN: NucleRolnik?

MASATO OKANE (FRANK LAMPTEY): A serio chciałem sprzedać czołg za kwotę bez dwóch zer.
LORD THOMAS: 2k?
MASATO OKANE: Nie.
MASATO OKANE: 199000.