Transmisja 3/11

MG stosuje zagadkową numerację sesji. Poprzednia oznaczona była jako 2/10, obecna nosi numer 3/11.
LORD THOMAS: 3/11?
LORD THOMAS: A nie miało być 3/10?
MG: „3/11” — kto się pierwszy zorientuje, o co chodzi z tym ukośnikiem, dostanie punkt karmy. Bo widzę, że za trudne dla was.
MASATO OKANE: Data?
MASATO OKANE: Dzień?
MASATO OKANE: Dzień!
MALKAV: Będzie 11 sesji!
MASATO OKANE: Data sesji!
MASATO OKANE (po zerknięciu w kalendarz): E, nie.
MALKAV: Trzecia z jedenastu?
MASATO OKANE: Było 2/10.
MASATO OKANE: Ile postaci przeżyje z 11, które stworzy każdy gracz?

MG (na privie do Ardena): Tymczasem, bardziej przyziemna sprawa. Chce ci się sikać.
KIRTAN: Taa… A w WC bomba czy troll-zboczeniec?
MG: Czy ja coś mówię o WC? Chce ci się sikać.
KIRTAN: Dobra, dobra. Spoko. Mogę wytrzymać czy nie?
KIRTAN: (Rzut na wytrzymałość pęcherza).
MG: A czy masz powody, żeby bać się pójść do kibla?
KIRTAN: Powyższe.
Arden w końcu poszedł.
KIRTAN: „I wtedy widzieliśmy go po raz ostatni”.

Masato Okane wciela się w Wodza — Indianina będącego rzekomo ekspertem od narkotyków. Ponieważ BG zdają się nie wierzyć do końca w jego profesjonalizm, dochodzi do małego konfliktu.
MASATO OKANE: Kto jest wodzem, ja czy oni?
BORYS: Ależ Wodzu, co Wódz…

W końcu BG porozumieli się z Wodzem i Indianin zabiera się do dzieła.
WODZU: — Pan mi to wstrzyknie, gdy ja zacznę wciągać. Dam panu znak.
LORD THOMAS: On do mnie na „pan” mówi?
KIRTAN: Widzisz, jaki kulturny.

Pan Cade mu to wstrzyknął, gdy Wodzu wciągnął… i Indianin przewrócił się na ziemię.
CADE: Wstaję.
CADE: Podchodzę do Wodza.
CADE: I sprawdzam puls.
MG: Brak pulsu.
CADE: Temperatura ciała przez termowizję.
MG: Na razie nie ostygł.
CADE: — Chyba przedawkował.
CADE: — Milford! Czar leczący! Ale już!
KIRTAN: Chyba wskrzeszający.
MASATO OKANE: I odszedł do Krainy Wiecznego Ćpania.
MILFORD: „Biorę od 11. roku życia. Heh”.

Drużyna została zaatakowana. Milford rzuca czar pancerza, potem niewidzialności.
MG: Na kogo te czary?
MALKAV: Na siebie, rzecz jasna.
Z Lorda wyłazi munczkin.
LORD THOMAS: Kurwa, na mnie byś niewidzialność rzucił.

MG: Malkav, skąd ty, do cholery, wziąłeś czar „Hot Potato”?
MG: Bo w podstawce go nie ma.
MALKAV: Z generatora postaci.
MALKAV: Bardzo mi się spodobał.
MG: A jak działa?
MASATO OKANE: Jak gorący kartofel.
MASATO OKANE: Parzy, to odrzucasz.
MG: Tyle się domyślam.
MALKAV: W mechanice daje spore minusy, kiedy trzymasz coś metalowego.
MALKAV: Wystarczy, że wyrzucą broń i już jest OK.
LORD THOMAS: Ale wiecie.
LORD THOMAS: Broń to chyba jest z kompozytów.
LORD THOMAS: A co do tego czaru, to ja też nie wiem, skąd jest.
MALKAV: CharGenSR4.
LORD THOMAS: A jest tam napisane z jakiego podręcznika wzięli ten czar?
KIRTAN: Nie sądzicie, że już za późno na takie dywagacje?
LORD THOMAS: Nie, bo ja mam metalowe kości i taki czar potencjalnie jest dla mnie dość niewygodny.
MASATO OKANE: Panie Cade, wydał pan na siebie wyrok okrutny i bolesny.
MALKAV: Ale mag wybiera cele przy czarach obszarowych.
MALKAV: Więc to się wcale nie musi dla Cade’a skończyć boleśnie.
LORD THOMAS: Mówię, że jak ty masz taki czar, to wróg też może.
LORD THOMAS: I to mnie boli.
KIRTAN: A mówiłeś, że twoja postać jest niezniszczalna.
LORD THOMAS: Choć z drugiej strony jestem w stanie całkowicie wyłączyć odbieranie bólu.
MALKAV: Takie czary przenikają wyłączenie bólu, bo działają na mózg, prawda?
CADE: Ja też wyłączam ból w mózgu bezpośrednio.
KIRTAN: Mózg też możesz?

Cade wiezie zwłoki Wodza na motorze. Zwłoki niespodziewanie ożywają, bo Wódz tak naprawdę wcale nie umarł. Zaskoczony Cade traci kontrolę nad pojazdem, wywraca się, Wódz spada na beton.
KIRTAN: Upadł na beton. Już nie żyje.
LORD THOMAS: Ja na szczęście mam pancerz skórny.
MASATO OKANE: Mam całe kości?
MG: Nie do końca, bo wcześniej osłoniłeś nieświadomie Cade’a przed dwiema kulami.
MASATO OKANE: Chodzi mi o te na sznurkach. [Wódz nosi kościane naszyjniki.]

Podczas wcześniejszych negocjacji z Wodzem Yukashii się zirytował i chciał spuścić narkotyki w sedesie. A teraz przychodzi kolej na następne negocjacje — tym razem z Sigmo na temat pewnego datachipu.
ARDEN: — Może lepiej żebyśmy tylko my z Milfordem pojechali?
MG: Yukashii może się przydać do negocjacji.
KIRTAN: I znowu się obrazi i co? Spuści w kiblu Sigmo czy chip?

Cade przygarnął pod swoje skrzydło Wodza.
LORD THOMAS: Jesteśmy niczym Batman i Robin.

Drużyna dotarła do przyczepy kempingowej, w której mieszka Sigmo, ale Malkava właśnie wyrzuciło z serwera. Po chwili powraca.
MALKAV: Powtórzcie mi, proszę, wnętrze przyczepy.
MISIOŁAK: Zemdlałeś na widok babki i tyle.
LORD THOMAS: „Płaty czarnego materiału sięgają kostek, na biodrach i udach są liczne sprzączki”.
LORD THOMAS: „Na szyi nosi dziwny wisiorek, przypominający trochę klucz”.
LORD THOMAS: „Jej zielone oczy spoczęły na każdym z was osobna”.
MALKAV: No to się nie dziwię, że zemdlałem.
MALKAV: Milford nie spotyka często kobiet.

MASATO OKANE: Przyznaj się, że spodobał ci się Wodzu.
MASATO OKANE: I go polubiłeś mocno…
MASATO OKANE: Nawet bardzo.
LORD THOMAS: Za chwilę nabój w moim predatorze może go polubić…
LORD THOMAS: Będą wręcz nierozłączni.

Tym razem to Malkav będzie pisał streszczenie wydarzeń sesyjnych. MG poucza:
MG: Tylko opisz postać Wodza i fakt jego zaadaptowania przez Cade’a [literówka].
MASATO OKANE: Dobrze, że nie zaadoptowania.
LORD THOMAS: Ja nikogo nie adoptuję.