Transmisja 1/1

MG_BJ W obskurnym pomieszczeniu panuje polmrok.
W pokoju obok pod sufitem wisi gola zarowka
i przez uchylone drzwi wpadaja do srodka dlugie cienie.
Slychac czyjs rozgoraczkowany, nerwowy szept.
— …czekamy na Twoje przyjscie, Panie…
Rozlegaja sie kroki.
— …przygotowujac Ziemie na Twoje panowanie…
Do srodku zaglada chudy mezczyzna o intensywnym spojrzeniu.
— …nie szczedz nam swojego blogoslawienstwa…
Spoglada na modlacego sie i mowi z wyraznym wzruszeniem:
— Bracie. Juz czas.
Kilkanascie minut z niepozornego budynku wychodzi niepozorny czleczyna.
Niesie wielka walize, obija mu sie o noge.
Kieruje sie na poludnie, w strone Mississippi.
Waliza jest ciezka.
Ale on nie ma daleko do przejscia.
* * *
Piecdziesiat dwie minuty po polnocy.
Yukashii Bikaver stoi kilka metrow od wejscia do „Antidotum”.
Dopala papierosa.
Chociaz wewnatrz klubu grzmi muzyka, to jej nie slychac.
Budynek jest dzwiekoszczelny.
Bikaver odczuwa jednak lekkie wibracje plyt chodnikowych pod stopami.
Zerka w kierunku rzeki, dostrzega zaparkowanego, zoltego crantona.
Jest tam przed czasem.
Zerka w druga strone, gdzie stoi GMC Bulldog Aleksa.
Zaciaga sie po raz ostatni,
pstryka petem w kierunku kratki kanalizacyjnej, nie trafia.
Energicznym krokiem wchodzi z powrotem do klubu.
Pochlania go wibrujaca muzyka, oslepiajace blyski stroboskopow,
laserowe wzory malowane na scianach, podlodze i spoconych cialach
tanczacych na parkiecie ludzi i elfow obu plci.
Z boku sali, przy barze, dostrzega skupionego Ardena.
[ Co robicie?
Yukashii Nawet nie patrze na niego
ArdenE [ Probuje sie skupic przy tej muzyce, co nie jest zbyt latwe
Yukashii Omiatam wzrokiem pomieszczenie
MG_BJ Widzisz wielka, zbita mase ludzka kolyszaca sie w hipnotycznym rytmie na lsniacym od laserow parkiecie.
Yukashii [ile mamy czasu?
MG_BJ Przy stolikach siedza goscie, popijaja koktalje, odpoczywaja przed nastepnym tancem.
Dwoch ochroniarzy rozmawia przy bramce skanujacej.
[Okolo dziesieciu minut
[Do 23 jeszcze nikt nie przyszedl
[Macie kontakt commlinkowy, na dany przez reszte znak Arden moze wrzucic lewy obraz na kamery.
Yukashii Zawijam sie obok jakiejs ladnej elficy i zerkam na wejscie
ArdenE Zauwazam Yukashiiego przegladajac obrazy ochrony. [ Ktos z naszych jeszcze jest?
MG_BJ Yukashii: Na razie nikt nowy nie wszedl. Elfica ma rozszerzone zrenice, patrzy prosto w stroboskopy pustym wzrokiem.
Yukashii „Tym lepiej”
MG_BJ Arden: Nie, bo Cade i Wight sa pokoju, a tam nie ma kamer. Widzisz jednak korytarz biegnacy wzdluz waszego pokoju… i 23.
[Oczywiscie, mozecie ze soba rozmawiac nawet jesli nie znajdujecie sie fizycznie obok siebie.
Yukashii 5 minut przed czasem ruszam na zaplecze
MG_BJ Yukashii wspina sie po schodach na pietro.
W tym samym czasie Arden rejestruje cichy alarm podniesiony przez bramke przy wejsciu.
Yukashii Commlink – Slychac cos z pokoju?
ArdenE C: – Nie, nikt poki co nie przyszedl.
Patrze przez kamery co to za alarm
MG_BJ Powstalo tam jakies male zbiegowisko, po chwili sprawa sie wyjasnia i w strone klatki schodowej ruszaja dwa uzbrojone po zeby trolle i dwoch uzbrojonych ludzi. Towarzyszy im dwoch ludzkich cywili.
Yukashii: Jestes na gorze.
Yukashii Wchodze do 26
MG_BJ Mijasz jakiegos bladolicego elfa ubranego na bialo.
ArdenE C: – Ida do ciebie 2 Trolle i 4 ludzi
MG_BJ Skreca w kierunku 23, po chwili znika za drzwiami.
ArdenE „No prosze”
MG_BJ Niesie w reku plecak.
Yukashii, Cade i Wight sa razem w 26.
Yukashii – Ida goscie, 1 elf w gnizadku
– Na dole 2 trole i 4 ludzi
MG_BJ Arden widzi, jak grupa trolli i ludzi wchodzi po schodach na gore.
Cade Wyjmuje Predatora z kabury pod pacha i zakladam tlumik po czym na probe wysuwam ostrza z przedramienia, po paru sekundach chowam je z powrotem
Alex_Wight Uruchamiam sprzet nagraniowy. Reguluje wszystko.
MG_BJ Ida przez korytarz, po chwili wchodza bez pukania do 23.
ArdenE C: – Trolle i spolka w gniazdku.
MG_BJ Przed drzwiami zostal na strazy jeden czlowiek.
Trzyma niedbale uzi.
ArdenE [ oni to widza z pokoju czy nie?
MG_BJ [ Oni nie, ale rzucasz im obraz z kamery na AR
ArdenE ok
Yukashii -Jest glos?
MG_BJ Wight: Mikrofon nie na wiele sie zda, skoro dzieli was kilka scian.
Cade – Idziemy?
MG_BJ Skaner radiowy nie wykazuje natomiast nic ciekawego.
Alex_Wight Nie o mikrofonie mowilem.
ArdenE Jemu chodzi o obrazy z kamer
MG_BJ [OK. Rozumiem.
Sprzet rejestrujacy Wighta jest uruchomiony.
Piec minut po pierwszej.
Yukashii – Ide pierwszy, Cade oslania
Przybieram pijacka postawe, aresa ukrywam pod marynarka niedbale przewieszona przez ramie
MG_BJ W waszym pokoju na stole jest jedzenie i alkohole. Zamowione uprzednio.
Cade Skiniecie glowy
MG_BJ Striptizerka ma sie pojawic dopiero o wpol do drugiej.
Yukashii Otwieram drzwi zanoszac sie glosnym smiechem
Alex_Wight Trzymam sie z tylu ze swoim pistolecikiem.
Yukashii Malowniczo zderzam sie ze sciana i chwiejnym krokiem ide wzdluz korytarza
MG_BJ Straznik spoglada czujnie w twoja strone, nie unoszac broni, ale i nie odwracajac wzroku.
Cade Predator w lewej rece ukrytej w kurtce pod prawa pacha
Yukashii Przystaje i ucieszony na widoka ochroniarza rzucam jakas japonska nawijke
MG_BJ Straznik patrzy na was, usmiecha sie prawie niedostrzegalnie.
Kreci glowa, macha reka, pokazuje schody.
Cade ide za Yukasjiim
– Chodzmy stary
Yukashii Ruszam ku niemu usmiechajac sie przyjaznie
ku ochraniarzowi
MG_BJ – Nie, nie. Tu nie wolno – mowi straznik. Ma meksykanskie rysy.
ArdenE C: – Zejdzcie na dol
C: – Musze miec obraz dla kamery
Yukashii – Amigo!
ArdenE C: – Jak znikniecie nagle to bedzie „Zabawnie”
Yukashii I wybucham smiechem
Pozwalam sie na chwile odciagnac Cadowi
Cade [ jak daleko jestem od strzanika ?
MG_BJ Kilka metrow.
ArdenE C: – Co za ludzie…
MG_BJ Straznik odpycha zniecierpliwiony Bikavera.
Yukashii C – Mow kiedy. [szeptem
Cade podchodze
– Zaraz go zabiore – mowie do strzaznika
MG_BJ – Hej! – mowi ostro straznik. Unosi uzi.
ArdenE C: – To daj mi nagrac moment jak stamtad odchodzicie
MG_BJ – Spieprzac stad.
Cade Kiedy jestem kolo straznika najszybciej jak moge wysuwam ostrza i uderzam w szyje
MG_BJ Krew tryska na drzwi, straznik osuwa sie na ziemie.
Wstrzasaja nim dwa paroksyzmy, potem nieruchomieje.
Yukashii – Dupa
Cade klade cialo na ziemi
Alex_Wight C: – To nici z obrazu dla kamer..
ArdenE C: – Kurwa panowie, swietnie po prostu. Macie malo czasu
MG_BJ Obrazy z kamer znikaja z waszych AR. Arden puscil widac lewy obraz.
Yukashii -Wal!
Cade wymuje Predatora
MG_BJ Na korytarzu nie ma nikogo poza wami.
Cade kop w drzwi, nurkuje do pokoju i strzelam do wszystkigo co sie rusza
MG_BJ Przed wami zamkniete drzwi do 23.
Yukashii Narzucam marynarke i ustawiam sie w korytarzu
MG_BJ Cade wpada do srodka, wykonuje od razu przewrot w bok i zaczyna strzelac.
Alex_Wight Ja obok Yukashiego.
MG_BJ Pierwszego z trolli seria pociskow rzuca o sciane.
Niestety, nie wzieliscie pod uwage ukladu pomieszczenia.
Drugi z trolli ginie rownie szybko, ale reszta jest ukryta w drugiej czesci pomieszczenia, za jakas wneka.
– Kurwa! – slychac podniesione glosy zza tamtej sciany.
[Cade?
Yukashii Nurkuje za kanape
Cade Rzucam sie na druga strone wneki
strzelajac do wszytkieog co w nioej zobacze
Alex_Wight Padam obok Yukashiego.
MG_BJ Wita cie seria, ze dwa pociski przelatuja tuz obok ciebie.
Ale po chwili wnetrze wneki zostaje zamienione w krwawa miazge.
Yukashii – Oko na schody! – mowie do Alexa
ArdenE Sciszam Commlink
Cade „Moglem wziasc te granaty”
Yukashii -Migiem!
Alex_Wight Wracam na korytarz, wychylam sie przez drzwi.
MG_BJ Na stole lezy obryzgana krwia walizka. Zamknieta.
Na korytarzu nadal pusto.
Yukashii Pelzne do walizki
Cade wcodze i zabieram walizke
MG_BJ Obok lezy rozszarpany pociskami bladolicy elf.
Alex_Wight Po drodze sprawdzam skanery.
Cade kazdemu jeszcze strzal miedzy oczy dla pewnosci
MG_BJ Po drugiej stronie stolu tamci cywile i reszta ochrony.
Wight szybko skanuje walizke, ale nie wykrywa w srodku zadnych nadajnikow.
Walizka jest mala, czarna, gruba.
Wyglada na solidna, ale zamki sa standardowe.
Cade – Spadamy
Yukashii „Mam nadzieje, ze to to”
Cade Zmieniam magazynek
ArdenE C; – I jak?
Yukashii Oslaniam Cadea
Cade wycieram krew z waliski
o ubranie jakiegos z martwych ludzi
po czym wychodze i kieruje sie do wyjscia
MG_BJ Ktos zbiega po schodach, przystaje na ostatnim stopniu, to skosnooki, niewysoki mezczyzna.
Yukashii [mam nadzieje, ze sie nie pochlapalem
MG_BJ Jego wzrok spotyka sie ze wzrokiem Bikavera stojacego w progu.
W tym momencie wychodzi z pokoju Cade i dostrzega przybysza.
Yukashii – I gdzie te panienki?
Cade [ on widzi krew ?
MG_BJ – Bikaver?
Unosi bron, jakis lekki karabinek automatyczny, otwiera ogien w wasza strone.
Yukashii -Nie, Kovacs
Cade usjakuje
strzal miedzy oczy
Yukashii -Niech to szlag!
MG_BJ Jest szybki. Za szybki.
Zbiega po schodach.
Cade – Boczne wyjscie
Yukashii -Biegiem!
Cade biegniemy
MG_BJ Ruszacie do bocznego wyjscia.
Musicie w tym celu skorzystac z innej klatki schodowej.
Jaki szyk?
Cade C: -Alex usun zapis naszych twarzy z systemu
ArdenE C: Juz usuniete
Cade ide przodem, oddaje walizke nastepnemu
Yukashii C – Jak sytuacja?
C – Ochrona spi?
ArdenE C: – Posilki!
Cade „Co bym teraz dal za pare granatow!”
ArdenE C: – 5 idzie w gore
Yukashii Biore walizke
Cade C: -jest wyjscie na dach ?
MG_BJ Zbiegacie na parter, jestescie teraz na dole, za sala dyskotekowa.
Cade [ gdzie drzwi wyjsciowe ?
MG_BJ Widzicie korytarz prowadzacy do bocznego wyjscia, mozecie tez ruszyc z powrotem na sale, do glownego.
Cade C: – gdzie te posilki ?
C: – z ktorej stroy ida ?
ArdenE C: – Pobiegli na gore
Yukashii C – Jak sytuacja przy wyjsciu?
Cade – Yukashii?
ArdenE C: – Coz, napieta
Cade – Ktoredy ?
Yukashii – Tylem
ArdenE C: – Jestem na zewnatrz
Cade Ide
Alex_Wight Rowniez
Cade bron ukryta pod kurtka ale gotowa do strzlu
MG_BJ Dochodzicie do bocznego wyjscia.
Yukashii W biegu dzwonie do krasnala
MG_BJ Drzwi sa zamkniete magzamkiem, wygladaja dosc solidnie.
Cade – Alex ?
– Dasz rade ?
Alex_Wight – Nie wiem..
Cade – No to sprobuj!
Alex_Wight Podchodze do zamka, proboje.
Yukashii Rozgladam sie uwaznie wokol
MG_BJ Cisza, spokoj.
Alex_Wight – Troche dalem za ten klucz, zobaczymy…
MG_BJ Wightowi otworzenie zamka zajmuje poltorej minuty.
Drzwi stoja przed wami otworem.
Cade Wychodze pierwszy z bronia w reku
Alex_Wight – Nie jest zle.
Cade gotowy do uskoku w rzie jakis strzalow
Yukashii Ide za Cadem
Cade cale otoczenie skanuje ultradziwiekami
MG_BJ Wychodzicie na podworko zawalone deskami i polamanymi pudlami.
Jest stad tylko jedno wyjscie, waski, pieciometrowy zaulek.
Na podworku wychodza dobrze zabezpieczone okna przylegajacych do klubu budynkow.
Cade podbiegam do wyjscia z zaulku
Yukashii – Cade…
Alex_Wight Zamykam za nami drzwi.
MG_BJ – Wylacz,
Ktos wypada na korytarz.
Trzech ludzi, jeden wyglada na hakera.
Macha urekawiczona dlonia w powietrzu.
Cade [ korytarz w klubie ?
MG_BJ Tak. Ten z ktorego wyszliscie.
Cade C: – Alex do vana i przyjerzdzaj po nas do zaulku
Alex_Wight Biegne w kierunku vana.
C: -Sie robi.
Yukashii Smigam do wyjscia
MG_BJ – Wylacz go, kurwa, wylacz go.
Cade Strzelam mu miedzy oczy
[ rozumiem ze nas widzi ?
MG_BJ Tamci ludzie krzycza, mezczyzna z rekawica macha dlonia.
Tak, biegna na was.
Cade Strzelam poki ktos jeszcze stoi
Alex_Wight [ Gdzie jestem ?
MG_BJ Jestescie na podworku.
Cade stoi blisko wyjscia i strzela do biegnacych.
Pierwsze strzaly Cade’a zmiataja jednego z biegnacych.
Yukashii Szukam crantona
MG_BJ Tamten drugi i haker uskakuja do jakiejs wneki.
Yukashii: Wybiegles juz z podworka, widzisz Aleksa, a troche za nim stoi bulldog.
Cade – Gdzie ten van!
MG_BJ Cranton jest znacznie dalej.
Alex_Wight Gdy dobiegne wsiadam i jade do zaulka.
Yukashii Biegne do niego
[Widze co z krasnalem?
Cade jest ktos na lini ognia ?
MG_BJ Yukashii i Alex sa juz w samochodzie.
Arden?
Cade a tamci z korytarza ?
MG_BJ Cade: Sa we wnece, jeden ponagla drugiego.
Cade wbiegam do srodka
pistolet przekaldam do lewej reki
Alex_Wight C: -Cade, skad cie podebrac ?
Cade wysuwam ostrza
wpadam do wneki
i maskaruje ich
Yukashii Sprobuje jeszcze raz wywolac krasnala
MG_BJ Najpierw podrzynasz gardlo ostrzami temu ze spluwa.
Potem odwracasz sie ku hakerowi.
Jego urekawiczona dlon przesuwa sie bardzo szybko w powietrzu.
Cade [ Commlink Cade nie odpowiada
MG_BJ Po chwili obok vana parkuje samochod Ardena.
ArdenE Ruszam do zaulka
Cade szlachtuje hackera
MG_BJ To Honda Spirit.
Ginie w przeciagu sekundy.
Cade wybiegam na zewnatrz
MG_BJ na ziemie upada jakas mala przystawka do commlinku.
Migotaly na niej liczby.
Yukashii [dalej bez odpowiedzi?
Cade [ a to biore
Alex_Wight Podjezdrzam pod Cadea.
Cade [ co to jest ?
MG_BJ Cade wypada z podworka, jestescie teraz wszyscy na ulicy.
Alex_Wight – Wskakuj!
Cade Wskakuje do vana
ArdenE Widze ze cade trzyma commlink
?
Alex_Wight – Wszyscy ?
ArdenE – Pojade swoim!
Alex_Wight Ruszam.
Cade – Alex daj kierownice i sprawdzz czy to nie nadaje!
ArdenE Wskakuje do hondy
Cade podaje mu mala przystawke do commlinka
Alex_Wight Puszczam, sprawdzam skaner.
Yukashii Zapalam pairosa
Cade – Zaglusz na wszelki wypadejk
MG_BJ Nadaje.
Alex_Wight – FUCK! Wywalcie to!
MG_BJ Ale sygnal slabnie z kazda sekunda.
Alex_Wight – ..a.. niewazne – usmiecham sie.
Cade – Wlacz jammera!
MG_BJ Z ulicy dwa kwartaly dalej wyjezdza drugi bulldog, taki sam jak wasz.
Cade Iade
MG_BJ Na dachu ma jakies oprzyrzadowanie, nie widac dokladnie stad, co to.
Cade na mejsce spotkania
Alex_Wight Wlaczam, wracam do kierownicy.
Grzeje przed siebie.
MG_BJ Kieruje sie w wasza strone.
ArdenE Jade za reszta
Cade – Przemuje kierownice
MG_BJ Wight, Cade i Yukashii sa w vanie, a Arden jedzie za nimi swoja honda spirit?
Yukashii Probuje sie odprezyc. Tylko ja i moja dawka nikotyny
Cade Zmieniamy sie przy kierownicy podczas jazdy
ArdenE Tak
Cade biore alphe
MG_BJ Tamten van przyspiesza, jedzie za wami.
Cade „Teraz sie zabawimy”
otwieram drzwi do Vana z tylu
Alex_Wight Siadam z boku, sprawdzam sprzet, wlaczam jammera.
Cade i strzelam z granatem burzacym do tego vana
MG_BJ Van zrecznie unika granatu.
Kierowca musi miec sprzeg.
Cade wale po ulicy
ArdenE Probuje sie sprzezyc z goniacym vanem
MG_BJ A to na dachu to stanowisko strzelnicze z Pantherem XXL.
Cade – Kurwa!
MG_BJ Za ktorym siedzi krasnolud albo ork, nie widac dokladnie stad.
Yukashii Zerkam zaniepokojony na Cade’a
MG_BJ Cade: Strzelanie jest utrudnione, bo za waszym vanem jedzie honda Ardena.
Strzelec otwiera ogien.
Yukashii A potem na poscig
Alex_Wight C: -Arden, wsun sie.
Cade Przykldam sie do strzalu wale w stanowisko
ArdenE Wyprzedzam reszte
MG_BJ Kto prowadzi vana i dokad jedzie?
Yukashii Papierosa koncze w jednym machu
Cade ale z karabinu, nie granatbnika
MG_BJ Arden: Nie mozesz, ta ulica jest za waska.
Jeszcze kilkaset metrow i wyjedziecie na szersza.
Ale panther za toba grzmi.
Pociski siegaja tylnej szyby twojej hondy.
Cade jak jest waska to strzelkam z grantnika
po szybie tamtego vana
ArdenE Czy jest jakas boczna uliczka?
MG_BJ Tylna czesc spiritu zostaje praktycznie oderwana od reszty przez te pociski.
W tym momencie Cade strzela granatem.
Pocisk trafia prosto w vana pozbawionego mozliwosci manewru.
Eksplozja.
Kto prowadzi vana i dokad jedzie?
Tamten van zostal rozwalony.
Cade Zamykam tylne drzwi vana
Alex_Wight Ja prowadze.
Cade – Musze sobie zalatwic Panthere – mowie do siebie
MG_BJ Wyjezdzasz z tamtej waskiej uliczki.
Cos z ogromna sila wali w bok waszego bulldoga.
Yukashii Wyciagam kolejna fajke
ArdenE „Musze sobie zalatwic nowa honde”
Yukashii -Kurwa
MG_BJ Rzuca was po scianach samochodu, wywrocil sie, przelatuje po ulicy.
Alex_Wight Szukam zaulka jakiegos. Mniejsza szosa, cokolwiek.
Cade Stram sie utrzzymac rownoewage
Yukashii -… a mialo byc tak pieknie
MG_BJ Wpadl na was drugi, taki sam van.
ArdenE hamuje
MG_BJ Wasz van przewrocil sie na bok, poszorowal po ziemi sypiac iskrami.
Tamten van ma zgnieciony przod, nikt z niego nie wychodzi.
Na dachu nie ma panthery.
Cade Probuje jak najszybciej zlapac rownowage
Yukashii Probuje rozeznac sie w sytuacji
MG_BJ Honda Ardena zatrzymala sie na srodku ulicy.
Cade Kop w drzwi naszego vana i wychodze z Alpha w reku
MG_BJ Wasz bulldog jest przewrocony na bok.
Yukashii Wkladam do ust wygniecionego papierosa
MG_BJ Nic nikomu sie nie stalo.
Alex_Wight Szukam w wozie granatow.
ArdenE „Nieciekawy widok”
Cade ZAbieram wszystkie moje rzeczy z vana
MG_BJ Van, ktory was staranowal, stoi w miejscu, ma zmasakrowany przod.
Yukashii Podnosze sie i wyciagam aresa
MG_BJ Nikt z niego nie wychodzi.
Yukashii Biore ladunek
Cade Ktos jest za kierownica ?
MG_BJ Na drugim koncu ulicy pojawia sie kolejna, trzecia furgonetka.
Cade gdzzie jest honda ?
MG_BJ Jedzie tu wolno, na dachu znow widac stanowisko strzeleckie z pantherem.
Yukashii I daje w dluga
ArdenE Stoi
MG_BJ Honda stoi tuz obok.
Cade wsiadam
ArdenE ale jest 3 osobowa
Yukashii Biegiem
Cade na tylne sziedzenia
MG_BJ Cade: Nie widzisz, bo ten zgnieciony van ma przyciemniana szybe.
Cade – Dzis bedzie 4 miejscowa!
Alex_Wight Wytaczam z wozu suzuki. Wsiadam.
Cade Sidam na tylnym siedzeniu
MG_BJ Widzicie, ze Wight wyciaga z bulldoga swoj motor, Suzuki Mirage.
ArdenE – Tylko nie wypadnij z tylu
Cade i grzeje z Aplhy w tego nadjerzadzajacego vana
MG_BJ Pozostala trojka gniecie sie w hondzie, ktora ma rozwalony tyl.
Alex_Wight [ Jak z tymi granatami ?
ArdenE – Hm, to dokad spadamy panowie?
Cade [ rozumiem ze ja swoje mam przy sobie ?
Yukashii – Kurwa, zgubilem zapalniczke w vanie – nerwowo klepie sie po kieszeniach
MG_BJ Cade: Tak, ty tak.
Cade podlaczam detonator do polkilowej kostki materialow wybuchowych
MG_BJ Van przyspiesza, otwiera ogien.
ArdenE -EE cade… co tyrobisz?
Cade – Jedz!
ArdenE Ruszam
Yukashii Zaciskam dlonie na walizce
MG_BJ Wight: Jedziesz za nimi czy przed nimi czy obok?
Cade goni nas ten van ?
ArdenE Otwieram okno GPS
Alex_Wight Za Ardenem.
Wyprzedzam go.
MG_BJ Tak. Van jedzie za wami i grzeje z panthera.
ArdenE Szukam trasy ucieszki
MG_BJ Tu ruch jest utrudniony, bo tedy jezdza inne samochody.
Spanikowani kierowcy zjezdzaja wam z drogi.
Cade wyrzycam za okno ladunek wybuchowy
MG_BJ Pociski z pathera orza asfalt wokol was.
Cade u daje z comlinka rozkaz detonacji jak sa blisko
Yukashii Nerwowo sse ustnik papierosa
MG_BJ Van probuje wyminac ladunek lukiem tarasujac male drzewka na poboczu.
Blizej ladunku niz teraz nie bedzie..
Cade dtonacja
MG_BJ BUM.
Fala uderzeniowa roznosi sie po ulicy.
ArdenE Przyspieszam
MG_BJ Uderza w bok vana, ktory przez chwile jedzie na dwoch bocznych kolach.
Alex_Wight Pochylam sie na motocyklu. Rowniez.
Yukashii – Hospody pomiluj!
MG_BJ Po chwili laduje na czterech, przyspiesza.
Strzelec wstrzymuje ogien.
Cade jak jest na dwoch to z grantnika
zeby przwrocic
ArdenE – Mamy dzis farta co panowie – mowie tonem pogawetki.
MG_BJ Van pedzi za wami po chodniku.
Cade: Nie zdazyles.
Stara sie was zajechac z boku.
Yukashii – A masz ognia?
Cade wale w szybe
Yukashii pytam z nadzieja
ArdenE – Nie pale
Cade z granatnika
MG_BJ Cade: Trudno ci sie wychylic, bo tamten z pantherem ma honde na muszce.
Yukashii – Szkoda
ArdenE Skrecam w najblizsza uliczke
Cade – Moze byscie kurwa troche pomogli!
MG_BJ Mozesz probowac, ale to ryzyko.
Yukashii -Przeciez sie modle
MG_BJ W hondzie jest bardzo ciasno, co nie pomaga Cade’owi w dokladnym wycelowaniu.
Alex_Wight Rozdzielamy sie, jade przecznice dalej, skrecam w tym samym kierunku.
Cade probuje, zdjae sie na moja zrecznosci i wyczucie rownowagi
MG_BJ Van nie zdazyl skrecic.
ArdenE – He he
MG_BJ Kierowca sie zagapil.
Van wjechal w jakas sciane i eksplodowal kula ognia.
Yukashii Przebieram palcami po walizce
Cade – 20 000 to stanowczo za malo za ta robote
Yukashii „Mam nadzieje, ze zawartosc jest tego warta”
ArdenE – I za malo by naprawic Honde…
MG_BJ Jedziecie ulica zostawiajac za soba spore pandemonium.
Alex_Wight Dolaczam do grupy.
MG_BJ Honda ciagnie za soba kawalki rozwalonego zderzaka, sypia sie iskry.
Yukashii – A juz na pewno nie straczy na wskrzeszenie
Alex_Wight C: -To gdzie teraz, panowie ?
Cade – Musimy gdzies porzucic woz
MG_BJ Z bocznej uliczki wyjezdza Wight, dolacza do was.
Cade – I wsiasc w cos normalnego
Yukashii – Do domu
ArdenE – Chyba cie cos boli…
– Nie zebym byl materialista, ale naprawde lubie ta honde…
– Dobra, gdzie teraz?
Cade patrze zdziwiony na Ardena
– jak chcesz
– Zatrzymaj woz
Alex_Wight – Van tez tani nie byl.
MG_BJ Zjechaliscie w jakies ustronne miejsce?
Cade – Przesiadam sie na motocykldo Alexa
MG_BJ Obok was z rykiem syreny przejezdzaja dwa wozy strazackie.
Cade na miejsce pasazera
Alex_Wight – Ok
Yukashii -Enoch zawolaj jakas taryfe
MG_BJ Ale… nie kieruja sie w kierunku tamtej plonacej furgonetki, ale w przeciwna strone, na poludnie.
ArdenE – Co do…?
MG_BJ Po chwili jeszcze jeden.
Cade [ kto ma walizke ?
MG_BJ Yukashii.
Yukashii [ JA
ArdenE [ Jest cos w wiadmosciach?
Alex_Wight Juz mialem wylaczyc sprzet nagraniowy, powstrzymuje sie.
MG_BJ Na razie wszyscy zjechaliscie na pobocze.
Zatrzymaliscie sie.
Cade – Gdzie sie spotykamy ?
MG_BJ W wiadomosciach na razie nic nie ma.
Alex_Wight …bedzie.
Yukashii -Smigamy na zbiorke
– Pozbywamy sie tego
ArdenE Stoja tu jakies samochody?
Cade – Jedz Alex
Yukashii – I idziemy lulu
MG_BJ Nie, tutaj nie.
Alex_Wight – No to.. – ruszam.
ArdenE A dalej?
MG_BJ Alex: Ale dokad jedziesz? Do Verigo?
Alex_Wight Tak, ale nie spiesze sie zbytnio.
MG_BJ Nie widzicie w poblizu zadnych zaparkowanych samochodow.
Alex_Wight c: -Kto ma walizke ?
MG_BJ Zauwazacie, ze niebo po poludniowej stronie mieni sie szkarlatna luna.
Cade c: – Yukashii
Alex_Wight C: – Cade, trza bylo wziasc.
Cade [ co jest na poludniu NO ?
Yukashii C- A kto ma ognia?
MG_BJ Po poludniowej, czyli w kierunku, z ktorego uciekaliscie, w kierunku, gdzie znajduje sie „Antidotum”.
Cade C: ja moge wyczarowac podaj tylko detonator …
Yukashii C – Bardzo dowcipne
MG_BJ Na razie Wight pojechal do Verigo na motorze, a pozostala trojka stoi przy zdezolowanej hondzie Enocha, tak?
Alex_Wight [ Ja i Cade, pojechalismy.
Cade C: – Jedzmy to oddac, ale Yukashii oczekuje sporego bonusu za ta akcje
MG_BJ [ Rozumiem.
[ Yukashii i Arden?
ArdenE – No dobra, Yukashii, przemeczysz sie jeszcze honda?
– Bo nie widze nic, co moglbym „pozyczyc”
Yukashii -Jesli sie nie rozpadnie
Cade – Alex nie oddalajmy sie zbytnio od nich
ArdenE – Dotad sie nei rozpadla – mowie z uznaniem
Cade – W razie czego
– Zebysmy mogli szybko wrocic
Alex_Wight Zwalniam, czekam.
ArdenE Wsiadam do hondy
Alex_Wight [ Daleko do celu ?
MG_BJ Nie, kilkanascie minut drogi.
Jedziecie w niewielkim oddaleniu.
Yukashii Przypominam sobie, ze na spodzie paczki fajek sa zar-punkty. Odpalam wymietolonego fajka i z ulga zaciagam sie dymem
MG_BJ Luna na niebie nie znika.
W polowie drogi wasze commlinki zalewa breaking news z CNN.
Cade „Mam nadziej ze zaden patrol Lone Staru nie zatrzyma tej hondy”
MG_BJ „O 1:28 w klubie „Antidotum” polozonym niedaleko Mississippi
doszlo do poteznej eksplozji, ktora niemal doszczetnie zniszczyla budynek.
Na miejscu sa liczne wozy strazackie, trwa akcja ratunkowa.
Przewiduje sie jednak, ze liczba ofiar siegnela kilku setek.
Bedziemy na biezaco informowac o rozwoju sytuacji”.
Widac obrazy z miejsca akcji.
Yukashii Zerkam podejrzliwie na walizke
MG_BJ Budynek, w ktorym miescil sie klub, pochlania lapczywie ogien.
ArdenE – Dobra, jedzmy
Yukashii – Chyba wlasnie zaczela MOCNO cuchnac
ArdenE – Eeee
Cade „Niedobrze, komus bardzo zalezy na ukryciu tego spotkania w 23”
MG_BJ Polowa konstrukcji zamienila sie juz w gruzy.
Widac, jak wybiega stamtad plonaca sylwetka ludzka.
Strazacy rzucaja sie jej na pomoc, jakas reka odpycha kamere, obraz znika.
Yukashii – Grzej silnik Enoch
ArdenE Odwracam wzrok
MG_BJ Po chwili pojawia sie ponownie, ale tym razem pozar filmowany jest z innego kata.
ArdenE Ruszamy za Alexem
Yukashii -Trzeba to gowno szybko splukac
MG_BJ Dojezdzacie pod dom Verigo.
Cade „Ech, juz widze ze wpakowalismy sie w niezle bagno. A najgorsze ze za marne 20000.”
Alex_Wight C: -Miejmy nadzieje, ze Verigo ma sie dobrze.
MG_BJ Mieszka w dosc malej, ale eleganckiej willi otoczonej ogrodem.
Widzicie, ze jego mercury stoi zaparkowany pod domem.
Yukashii [ widac cos podejrzanego?
MG_BJ [Nie.
ArdenE Podlaczam sie do systemu kamer willi
MG_BJ [Swiatla w oknach sa zapalone.
ArdenE Staje niedaleko
Alex_Wight „Moze poprostu zapukamy?”
MG_BJ W willi nie ma kamer. Tylko w ogrodzie. Nie widac nic podejrzanego.
Cade Schodze z motocykla
zmienaim magazynek w Alphie
Alex_Wight Opieram go pod sciana.
Cade – Idziemy ?
Yukashii Przeczesuje wlosy
MG_BJ Idziecie cala czworka, ktos zostaje?
Yukashii Poprawiam krawat
ArdenE Wszyscy
Yukashii Przywoluje na twarz usmiech nr 5
– Cade, pukaj
Alex_Wight – Pozwolcie, ze zajme sie dyplomacja
MG_BJ Drzwi sa otwarte.
Cade pukam
MG_BJ Czy raczej uchylone.
Wylamano je z zawiasow.
Cade wejsciwe do domu ?
Alex_Wight – …o ile bedzie okazja
MG_BJ Widac na futrynie slady po jakims prymitywnym narzedziu, zapewne lomie.
Yukashii Wycofuje sie
ArdenE – James…
Cade przykladam kolbe Alphy do ramienia
ArdenE Wyciagam katane
Cade wlaczam ultradziwieki
Yukashii Bezkompromisowo otwieram walizke
MG_BJ Yukashii: Walizka jest zamknieta.
Cade i powoli wchodze do domu
MG_BJ Musialbys rozwalic najpierw zamki.
Yukashii Rozwalam
Alex_Wight – Mozemy sprobowac, ale nie teraz…
Sprawdzam skaner.
MG_BJ Ktos jest w kuchni. Najwyrazniej slyszy to Cade dzieki ultradzwiekom, ale pozostali… tez. Brzmi to tak, jakby ktos grzebal w lodowce albo w szafce.
Wight: Nic.
Cade rozgladam sie po mieszkaniu skanujac rowniez w termowizji
Alex_Wight Celuje mirofonem w strone kichni.
Cade ide cicho do kuchni
MG_BJ Cade: Dwie sylwetki, jedna w kuchni, druga w pokoju.
Wight: Ktos przestawia jakies sloiki.
Cade najpierw jest pokuj czy kuchnia ?
MG_BJ Yukashii i Arden zostali na zewnatrz?
Yukashii [otworzylem?
MG_BJ Najpierw jest kuchnia.
[tak
Cade do kuchni
ArdenE Nie ja ide z Cadem
MG_BJ Cade: Zagladasz do kuchni.
Widzisz niskiego, ogorzalego mezczyzne, ubranego na czarno. To nie jest Verigo. Grzebie w lodowce, jakby szukal czegos do jedzenia.
Obrzuca cie obojetnym spojrzeniem, wraca do grzebania w lodowce.
– Taa?
ArdenE – Co tu robisz?
Cade unosze lewa brew w wyrazie zaskoczenia
MG_BJ – Co ja tu robie? Wy tu nie mieszkacie przeciez, wiec skad to pytanie.
– I opusc te bron, chlopcze – rzuca do Cade’a.
Cade „Surrealizm”
Opuszczam bron
MG_BJ Widzicie, ze ma czarne, niedlugie wlosy, starannie ulozone na glowie przy pomocy zelu.
Alex_Wight Wchodze do pomieszczenia, ostroznie.
ArdenE – Zaraz padne – mrucze do siebie
Cade i jak nigdy nic przechodze do pokoju
Alex_Wight Staram sie na nim zrobic dobre wrazenie.
MG_BJ W pokoju, na dywanie, kleczy drugi, podobny mezczyzna.
Przeglada jakies segregatory w otwartej szafie pancernej.
ArdenE Skanuje Macierz
MG_BJ Na blacie biurka widzicie zaschnieta krew. Troche skapnelo na dywan.
Cade patrze sie po reszcie druzyny z pytajcym wyrazem twarzy
C: -Yukashii gdzie jestes ?
Alex_Wight – Panowie.. ?
MG_BJ – Lu, znalazles cos? – wola ten od segregatorow w strone kuchni.
– Jakies takie samo dziwne zarcie… – odpowiada Lu z kuchni.
ArdenE – To troche bezczelne….
Yukashii C – Poszedlem na dymka
ArdenE – Gdzie jest wlascicle
?
Cade c: – moze bys zaszczycil nas swoaj obecnoscia
c: -Pogadal bys z panami
MG_BJ – Wlasciciel? Nie ma go. Nie widac?
Alex_Wight – A wy ?
MG_BJ – Co my?
ArdenE – Widac, a wy co tu robicie?
Cade – Kurwa, co tu sie w gole dzieje
MG_BJ – A co cie to, chuju, obchodzi? – odpowiada takim samym obojetnym tonem facet przegladajacy segregatory.
– Lu!!!
Yukashii – Sie robi – mowie wchodzac do kuchni
MG_BJ – Juz!!!
Alex_Wight Padam na ziemie.
ArdenE Kucam
Cade unosze Alphe
– Chuju?! – z tymi slowami strzelam
MG_BJ Lu wchodzi do pokoju, w reku trzyma jakies pudelka z jedzeniem.
Ale do ktorego? Do Lu czy do tego od segregatorow?
ArdenE „Kolejna jatka”
Cade [ tego co „chuju” powiedzial
ArdenE [ Segregatorow
MG_BJ Odrzuca go az po sciane.
ArdenE Strzelam Lu w kolano
Yukashii -To ja poczekam na korytarzu
MG_BJ Fragmenty mozgu rozpryskuja sie na scianie.
Lu pada na ziemie z niemalze odstrzelona noga.
ArdenE – STOP!
MG_BJ Pudelka wypadaja mu z rak, sandwicze rozsypuja sie po ziemi.
Yukashii Za oslonom sciany wydobywam nonszalancko kolejnego papierosa
ArdenE – Dobra
Cade c: – Yukashii spozniles sie
MG_BJ „Oszacowano straty w ludziach.
ArdenE – To na czym stanelismy? A tak: jeden trup i inwalida
Alex_Wight Wstaje z ziemi.
– Kurde, trzeba bylo poczekac.
MG_BJ Przypuszcza sie, ze moglo zginac nawet pol tysiaca bawiacych sie w klubie osob, glownie mlodziezy ludzkiej i elfickiej.
ArdenE Podchodze do lu
Yukashii c – To ty sie pospieszyles
MG_BJ Lu jest nieprzytomny.
ArdenE – Kurde, kto tu sie zna na cuceniu?
Yukashii Wracam do pokoju
Cade c: -nie trzebabylo isc na papierosa jak chciales gadac
MG_BJ „- Co moglo spowodowac te eksplozje?
Cade opatruje go
Alex_Wight Szukam po pomieszczeniu czegos smierdzacego.
Bardzo.
MG_BJ – Nie wiemy, na razie trwa gaszenie pozaru. Sledztwo zostanie rozpoczete jeszcze tej nocy.”
Yukashii -Nie chcialem, ty chciales
MG_BJ Wight: Nie rozumiem.
Widzicie, ze Yukashii nie ma przy sobie walizki.
Cade [ pewnie zeby ocucic
Alex_Wight [ Ocet albo cos
MG_BJ [ W lazience jest apteczka i sole trzezwiace.
ArdenE [ Sol na rane. napewno sie ocknie
Alex_Wight „Jak milo”
Cade – Gdzie walizka ?
Alex_Wight Polewam mu nimi twarz.
Yukashii Biore sobie krzeslo i siadam
MG_BJ Lu krztusi sie, powoli budzi.
Alex_Wight Staje nad Lu i czekam.
Yukashii Lezy w przedpokoju
Cade – I gdzie Verigo
Yukashii Usmiecham sie do Lu
MG_BJ Lu odwzajemnia spojrzenie i zaczyna sie nieco histerycznie smiac.
Alex_Wight – Nie musimy cie zabijac
Cade sprawdzam tego trupa co to go rozsmarowalo po scianie
MG_BJ – Ale cwoki, ale cwoki… — powtarza chichoczac.
Cade ma prz sobie jakies dokumenty czy cos ?
Yukashii – Ale sciemniasz Al
Cade moze ma commlink ?
Yukashii – Nawet Lu w to nie wierzy
MG_BJ Nie, dokumentow nie mial. Tylko sprezynowy noz i sakure fubuki.
Alex_Wight – Poczekaj, Yukashii, moze da sie to zalatwic inaczej.
Cade nic poza tym ?
Yukashii – Sam se czekaj, sprawa jest diablo jasna
Alex_Wight Zwracam sie znow do Lu – Powiedz nam co tu robisz, skonczy sie na nogach.
Cade – Arden moze zobaczysz co robil w sieci ?
Yukashii – Wracam do domu i kropnalem sukinsyna co mi lodowke obrabial
ArdenE – Nic juz sprawdzalem
MG_BJ – Oj nie — Lu powaznieje. — Na nogach nie. Mozesz mi wierzyc, ze skonczy sie na waszych jajach. I to tak dopiero po kilkunastu godzinach.
Yukashii Patrze na Lu
Alex_Wight Staram sie mu przemowic do rozsadku.
ArdenE – Podlaczcie go do jakiego comlinka — zrobie mu sieczke z mozgu….
MG_BJ Lu nie ma zlacza.
Yukashii Wyciagam aresa i strzelam w druga noge Lu
ArdenE Wzdycham teatralnie
MG_BJ Lu krzyknal, krotko, urywanie i zemdlal.
Yukashii – Nie bede sie z toba pierdolil
Cade biorko przy ktorym byla krew
MG_BJ Trafiles chyba w tetnice, po po pomieszczeniu zaczyna sikac krew.
Cade podchodze
Alex_Wight – I jak mam z nim gadac?! – dre sie na Yukashiego
MG_BJ Opryskuje Yukashiiego i Ardena.
Yukashii – On gowno ci powie
Cade – Brawo chlopaki
ArdenE – Kurwa – odsuwam sie
Alex_Wight – Mozna bylo sprbowac chociaz
Cade – Moje trupy przynajmniej chlapia na sciane
ArdenE Zaczynam kaslac
Cade [ jak to biorko
MG_BJ [ Biurko jak biurko.
Cade [ slady krwii gdzies prowadza ?
Yukashii – Nic tu po nas
MG_BJ [ Czego szukasz?
Alex_Wight – A tak przy okazji
– znalazlem cos w lazience
ArdenE Wychodze chwiejnie z pokoju i padam w kuchni na podloge
MG_BJ [ Nie, nie. Tylko troche na blacie.
Alex_Wight Pokazuje paznokcie.
MG_BJ Arden upadl z glosnym lomotem na podloge w kuchni.
Cade [ a co w szufladach biorka ?
MG_BJ [ Duzo papierow, jakies sprawozdania podatkowe, raporty, podania, nic ciekawego.
Cade – Alex pomoz mu
Alex_Wight Kucam przy Ardenie.
[ Co z nim ?
Cade – Hmm
MG_BJ [Zemdlal, ale juz sie budzi.
Cade – Yukashii, co o tym sadzisz ?
MG_BJ Ardena ochlapala krew Lu.
Cade – Co tu sie dzieje ?
Yukashii – Jest gdzies reszta Verigo?
MG_BJ Wspominal kiedys, ze jest uczulony na ludzka krew.
Widzicie, jak na skorze wykwita mu brzydka wysypka.
Alex_Wight Zmywam jej resztki ze skory.
MG_BJ Krew powoli przestaje sikac z Lu.
Cade [ termowizja nic nie pokazuje
?
[ np. stygnace cialo
MG_BJ Wight pokazuje wam tez trzy okrwawione paznokcie w malym, foliowym woreczku.
ArdenE – Szlag…
Cade [ poza oczeiwicie tymi dwoma
ArdenE Podnosze sie powoli
MG_BJ Cade: Nie, nic. Tylko te dwa stygnace, ubrane na czarno trupy.
Cade – czyje te paznokcie ?
– Krasnoludzkie ?
Yukashii – Jakos musieli tu przyjechac
– Rozejrze sie po okolicy
MG_BJ Ludzkie paznokcie.
Cade – Co robimy ?
– Wysadzmy ten budynek w powietrze i zmywajmy sie
ArdenE – Nie no czlowieku. Ile mozna wysadzac
Alex_Wight Przykladam palec do ust.
Cade milkne
Alex_Wight – Ci..
Cade unosze pytajaco brew w kierunku Alexa ?
Alex_Wight – Cos.. jakby..
Yukashii -??- unosze pytajaco brew
Alex_Wight – Chwila.. jeszcze..
Cade kolba Alphy przy ramieniu
MG_BJ Arden: Juz sie czujesz dobrze.
Alex_Wight – Spokojnie. Dostalem wiadomosc, dziwna.
Cade – ?
MG_BJ Ale twoja skore pokryla swedzaca wysypka, ktora utrzyma sie przez pare dni.
Yukashii: Wyszedles na zewnatrz?
ArdenE „Jak cudownie”
Yukashii – Konkrety?
Cade – Alex, powiesz cos wiecej ?
Yukashii Nie, czekam
MG_BJ Slychac glosne pikanie.
Rozlega sie z kuchni.
Pi. Pi. Pi. Pi.
Cade ide do kuchni
MG_BJ To otwarta lodowka.
Alex_Wight Sprawdzam skaner. Wybiegam z domu.
Yukashii Ide tam
Cade jak w ladunku wybuchowym ?
MG_BJ Wlaczyl sie alarm, bo za dlugo byla otwara.
Cade zamykam
MG_BJ Co grozi rozmrozeniem.
Pikanie ustaje.
Cade „ech”
Alex_Wight „eeee”
Wracam do budynku
Cade – Dobra Alex, mow
Alex_Wight – Od jakis Dzieci Gorszego Boga
– prosba
Yukashii Otwieram lodowke i poszukam czegos dobrego
Alex_Wight – przekazanie iz to ich dzielo
– …ze nadejda Dni swietego ognia, po ktorym nastapi magnetyczne oczyszczenie
Cade – Mozesz przytoczyc dokladnie tresc ?
MG_BJ Yukashii: W srodku rzeczywiscie jest samo jakies takie dziwne zarcie. Niektorych produktow w ogole nie rozpoznajesz.
Wight: Mozesz przekopiowac wiadomosc.
Yukashii JA nie rozpoznaje?! To musi byc strasznie dziwne
ArdenE Podchodze do lodowki
Alex_Wight – Czy podobalo ci sie oczyszczenie?
– Dzieci Gorszego Boga rozpoczely swoja krucjate, Aleksie Wight.
– I wybraly wlasnie ciebie na swego rzecznika.
– Musisz powiedziec swiatu, ze oto nastaly dni apokalipsy.
– Dni swietego ognia, po ktorym nastapi magnetyczne oczyszczenie.
– Zostales wybrany do wielkiej roli, Aleksie.
– Oczekuj nowych informacji.
MG_BJ Yukashii: Owszem.Zarcie jest bardzo dziwne.
Yukashii – Gratulacje proroku
MG_BJ Yukashii: Jakies kanapki i salatki, ale nie wiadomo z czym.
Alex_Wight Usmiecham sie krzywo.
Cade – Pieknie, jakas walnieta sekta
ArdenE Biore jedna kanapke
Alex_Wight – Nie wiem czy powinnismy tu siedziec…
MG_BJ Jest zafoliowana.
Alex_Wight – Co sie stalo z walizka ?
Cade – Ykashii, co jest w walizce ?
Yukashii Zylka hobbisty kaze mi zbadac dokladniej to zarcie
ArdenE rozpakowuje
Cade – Moze da sie ja opchac w cieniach
Yukashii – Czip i prochy
Alex_Wight – Swietnie.
Cade – Sprzedamy, moze cos bedzie z tego
– Ale i tak stanowczo za malo
Yukashii – Moze
Alex_Wight – Najpierw wypadaloby wybadac co to wogole jest
Cade – Dobra spadajmy
ArdenE Co jest w kanapce?
Cade – Rozumiem ze uznajemy naszego fiksera za martwego Yukashii ?
ArdenE Patrze ze zloscia na Cade’a
MG_BJ Przed oknami slychac glosny klakson.
Cade Odpowiadam wzrokiem Ardenowi
Yukashii – Martwego albo wkrotce martwego
Cade – To nie ja przeszukuje lodowke
Yukashii PRzegryzam jedna kanapke
MG_BJ Klakson zostaje powtorzony.
Slychac trzask zamykanych drzwi.
Cade – Powinnismy sie zbierac
Alpha przygotowana do strzlu
MG_BJ – Lu! – ktos wola z ulicy. – Meten!
Cade ide w kierunku drzwi
Yukashii – Przychyle sie do tej propozycji
Milkne
Cade widze cos ?
sprawdzam termo
Yukashii Kiwam na Cade zeby sie wycofal
MG_BJ Tak. Na ulicy, za zywoplotem, jest dwoch ludzi, ubranych podobnie jak Lu i Meten. Ogladaja wasza honde i motocykl. Jeden nadaje cos do krotkofalowki obrzucajac okna czujnym spojrzeniem.
Alex_Wight Celuje mikrofonem przez okno.
MG_BJ Alex celuje w nich mikrofonem.
Yukashii – Zaprosic ich do srodka?
MG_BJ Slychac trzaski krotkofalowki i glos tamtego z dworu:
ArdenE – Cwaniaki, krotkofalowki nie podslucham – mowie cicho.
MG_BJ – …wychodza. Zaparkowane jakies graty przed domem… nie widac… znalezliscie…? …posilki… czekamy.
Obaj wracaja do samochodu.
Cade [ podsluchasz 🙂
– Zasiedzielismy sie
Alex_Wight – Czas sie zmywac.
MG_BJ Samochod odjezdza, parkuje naprzeciwko domu, wygasza swiatla.
Yukashii – Zaprosic czy od razu spierdalamy?
Cade – Wysadzac czy nie ?
Yukashii -Wysadzaj
ArdenE – Czy cale twoje zycie opiera sie na „wysadzic czy nie” Cade?
Alex_Wight [ Jak sie ma samochod do mojego motocykla ?
Cade Wyjmuje ladunki i rozmieszczak w kluczowych punktach domu
Yukashii Ide do tylnego wyjscia
MG_BJ Cade: Okresl „kluczowe punkty domu”.
Wight: Nie rozumiem pytania.
ArdenE Czy bylby w stanie ich przegonic
Cade – Glownie opiera sie na „wysadzac”, „nie” tylko w szczegolnych przypadkach
Alex_Wight [ Czy moge do niego dotrzec w miare bezpiecznie?
Cade [ MG: to mowi mi skill matrialy wybuchowe
ArdenE – Wlasnie widze
MG_BJ [ Tamci obserwuja ulice przed domem, wiec was zobacza, gdybyscie wsiadali.
ArdenE Hmm
[ Jaki maja samochod?
Yukashii [a co widac/slychac z tylu?
MG_BJ Cade: Tak, ale chcesz doprowadzic do pozaru czy do kompletnej destrukcji?
Cade [ MG: skill okresla rowniez jak dobrze umiem rozmieszczac ladunki
MG_BJ Yukashii: Tyly czyste. Jakas ulica. Widzisz zaparkowana taksowke i taksiarza czytajacego za kierownica gazete.
Cade [ pozar
MG_BJ [ OK. Ale zabieracie czy zostawiacie zawartosc walizki?
Yukashii [jaka firma taksowkowa?
ArdenE Probuje sie sprzac z ich samochodem
MG_BJ [VooDoo Taxi. Jedna z wiekszych w N.O.
Cade ja zabieram walizke
MG_BJ Arden: Mozesz probowac, ale zajmie ci to paredziesiat minut.
Yukashii Dzwonie do nich i zamawiam taxi dwie przecznice dalej
ArdenE Paredziesiat means?
MG_BJ Po chwili taksiarz sklada gazete i odjezdza.
Okolo dwudziestu.
I nie mowie, ze sie uda.
Yukashii Wychodze i kieruje sie pod adres
ArdenE A moge sie wtedy poruszac?
Alex_Wight – Szkoda motocykla…
MG_BJ Arden: Tak, ale im bardziej sie skupisz, tym wieksze szanse powodzenia.
Cade „Wiedzialem zeby nie brac wlasnego trasportu”
MG_BJ Cade: Ja tylko przypominam, ze walizka jest pusta. Bikaver zabral zawartosc.
Cade acha
to zostawiam
ArdenE Ok zaczynam wlamywanie
Cade jak idze mi z ladunkami ?
ArdenE jakby co to potem rusze z reszta
MG_BJ Cade: Juz wszystkie rozmieszczone.
Cade: Ale zuzyles wszystkie detonatory.
Cade: Zostal ci kilogram plastyku.
Cade ok
Alex_Wight „Ile on tego nakupil?!”
Cade – Idzemy
MG_BJ Za Yukashiim?
Cade tak
ArdenE Ide powoli za reszta
Cade wychodze z domu i czekam na reszte
MG_BJ Zdazyl sie oddalic. Czeka na was dwie przecznice dalej w taksowce.
Cade: Ladunki uaktywniasz droga radiowa, przez commlink.
Yukashii Nie rysowalem strzalek :p
Cade wyszli z domu ?
MG_BJ Yukashii: Nie czekasz na nich?
Cade jesli kazdy jest poza domem i w odleglosci kilkunastu metrow to wysadzam ladunki
MG_BJ Tak, wszyscy wyszli i sa w bezpiecznej odleglosci.
Yukashii Chwile czekam
MG_BJ Dom wylatuje w powietrze.
Wybucha pozar.
Nic nowego.
Cade „Moglbym tak caly dzien” mysle patrzac na eksplozje
MG_BJ Spotykacie sie przy taksowce.
Yukashii – Co to do cholery?
Cade – A jak myslisz ?
Alex_Wight – Sie pyta…
MG_BJ Zainteresowany taksiarz strzyze uchem.
To lekko zezowaty ork.
Yukashii „Geniusz konwersacji”
-Jedz pan
MG_BJ – Dokad?
[Kto usiadl obok kierowcy? Pozostala trojka z tylu.
Cade Podaje adres kilka przecznic od mojego lokum
ja z tylu bo mam Alphe i sie rzucac w oczy nie chce
MG_BJ Taksowka rusza.
Yukashii Wzdycham ciezko
MG_BJ Kierowca czujnie na was co chwile zerka.
ArdenE Slucham sobie wiadomosci w macierzy
Yukashii Robie sie malutki szary i niepozorny
Alex_Wight Probuje przekonac kierowce, ze jestesmy ok.
MG_BJ W wiadomosciach, tak lokalnych jak i regionalnych, mowia glownie o „zamachu” — bo tak sie to juz okresla — w klubie „Antidotum”.
Liczba ofiar siegnela 700.
Wiadomo, ze tuz przed eksplozja doszlo tam do strzelaniny.
Wiadomosci ogolnoswiatowe podaja, ze w Stuttgarcie doszlo do zamieszek.
Yukashii Lapie sie za glowe slyszac lipne bajki Alexa
Cade – Straszne! Tych co za tym stoja powinni rozstrzelac.
MG_BJ Ludnosc, w obawie przed MagBurza, zaczela pladrowac sklepy na przedmiesciu.
Sluzby porzadkowe uzyly ostrej amunicji, zginelo osiem osob.
ArdenE – Ta MagBurza moze niezle namieszac….
Cade – Teraz to juz nigdzie nie jest bezpiecznie…
MG_BJ Kierowca usmiecha sie niepewnie.
– Moze jakas muzyke?
Cade – Bardzo prosze
Yukashii – Jazz?
MG_BJ Wrzuca odpowiednia stacje.
Mija godzina 3:00 w nocy.
Cade – Chlopaki fajna byla impreza
MG_BJ Taksowka jedzie przez wyludnione ulice Nowego Orleanu rozswietlone kolorowymi neonami.
Yukashii – Tylko panny jakies takie puste
MG_BJ Parokrotnie slyszycie w oddali syreny wozow strazackich.
ArdenE – O tak, ale muzyka stanowczo nie moja
MG_BJ Szkarlatna luna malujaca sie na niebie na poludniu maleje.
Cade – Ciezko dzisiaj o dobra kurwe – mowie powaznie kiwajac glowa
[ daleko jeszcze ?
MG_BJ Kierowca skreca z glownej arterii, jedzie w kierunku bloku Cade’a.
Yukashii – Tiaa
ArdenE Robie przez chwile wielkie oczy na Cade’a potem sie odwracam
MG_BJ Dojezdzacie na miejsce.
Cade wysiadm
MG_BJ Parkujecie przed anonimowym apartamentowcem, jednym z wielu.
– 35 nuyenow.
Cade place taksiarzowi
MG_BJ Pod budynkiem znajduje sie rzeziscie oswietlone, ale puste, ogrodzone boisko do koszykowki.
Yukashii Wysiadam
ArdenE Wysiadam
Alex_Wight tez
MG_BJ Taksowka odjezdza.
Yukashii Krytycznie zerkam na boisko
MG_BJ Niewysoko nad waszymi glowami szumi cicho dron z kamera przemyslowa.
Cade zdejmuje kurtke i owija nia Alphe
Yukashii -Dobra Enoch tu masz chip – gmeram chwile w kieszeni
ArdenE – No mam, i?
Cade -I jeszcze masz ta przystawke do cimmlinka, bylbym wdzieczny jakbys sie zorientowal co robi
Yukashii -I sprawdz go
MG_BJ Na ulicy obok was parkuje furgonetka z logo pizzerii.
Yukashii – Ja mam za ciebie myslec
Alex_Wight Przygladam sie jej.
ArdenE – Czy ja wygladam na kogos, kto ma zlacze do chipow w d…?
MG_BJ Wyskakuje z niej mlody chlopak, wyciaga plaskie, kwadratowe pudla.
Alex_Wight Patrze na niego taksujaco.
MG_BJ Zatrzaskuje drzwi noga, rusza w wasza strone.
ArdenE Przygladam sie commlinkowi
MG_BJ Przechodzi obok.
Yukashii -Nie, ale dek tez jest na d
MG_BJ Wciska przycisk wideofonu.
Po chwili znika we wnetrzu budynku.
ArdenE – Bardzo smieszne.
Cade – Dobra chlopaki, pozostanmy w kontakcie bo czuje ze bedzie niezle bagno
– Narazie
Ide do drzwi
ArdenE – Ja bym poprosil o deka…
Yukashii Patrze za Cadem
– Nie medrkuj. Zrobisz to czy nie?
MG_BJ Cade znika we wnetrzu budynku.
ArdenE – Po pierwsze: nie wszystko na raz, po drugie nie tu, po trzecie: naprawde nie mam deka.
Yukashii – I gadaj z takim
ArdenE – Tez cie lubie
Yukashii – Alex, sprawdzisz prochy?
Alex_Wight – Dobra.
Yukashii – A ty Enoch zrob swoje na wczoraj dla wlasnego dobra
ArdenE – Co moje na wczoraj?
– Yu, bys pozyczyl commlinka
Yukashii – Chip
Alex_Wight [ Da mi ktos te prochy ?
Yukashii Daje mu
prochy
Alex_Wight Wrzucam do kieszeni.
– Macie gdzie spac ?
Yukashii – Niesamowite, ale tak
Alex_Wight – To inaczej.. moze wpadniemy do mnie, pogadac, zaplanowac co dalej ?
Yukashii – Enoch, krotka odpowiedz – robisz chipa czy nie?
ArdenE – Sprobujesz zlamac, ale w domu.
Yukashii – Dobry chlopak
ArdenE – I daj mi ten commlink!
Yukashii [Pizza odjechala?
– Na chuj ci moj commlink?
ArdenE – Bo nie mam wlasnego, a musze jakos sprawdzic ta przysadke nie?
Cade [ ja dalem Ardenowi ta przystawke do commlinka, tak zeby byla jasnosc
MG_BJ [Nie, ciagle stoi.
Yukashii – Bedzie mi potrzebny
– Musze sie rozmowic z paroma osobami
MG_BJ [To daj mu czesc zaliczki, niech kupi sobie jakis tani sprzet.
Yukashii [to ja mam kase?
MG_BJ [Tak zakladam.
Yukashii [ a ile tego?
[tzn. ile mam i ile trzeba na sprzet
MG_BJ [Masz 19000. 1000 wydales na pokoj w klubie.
ArdenE – Wiec?
MG_BJ [Taki najpodlejszy ze 300 kosztuje.
Yukashii – Masz 2 tysiaki i kup sobie cos ladnego
ArdenE – Wow, dzieki tato – mowie z sarkazmem.
Yukashii – Masz za co chlopie
ArdenE – Taaak?
[ Bo, gdzie znajde o 3 w nocy sklep z elektronika?
MG_BJ [ Sa takie.
Yukashii – Tak. Nie masz nic do roboty?
MG_BJ [ Zdecydujcie sie, co chcecie robic.
Yukashii – Zawolac ci taryfe
?
MG_BJ Dostawca pizzerii wreszcie sie wylania z budynku.
Duzo czasu tam spedzil.
ArdenE – Bardzo chetnie, mieszkam kawalek stad
MG_BJ Wskakuje do swojego samochodu i odjezdza pospiesznie.
ArdenE – Nie wiem, jak wy, ale ja bym sie odsunal od budynku
Spogladam za odjezdzajacym kierowca
MG_BJ Slyszycie metaliczny glos dobiegajacy z gory.
Alex_Wight Mimowolnie robie kilka krokow wstecz.
MG_BJ „Nieautoryzowane jednostki proszone sa o opuszczenie obszaru wokol budynku”.
ArdenE Niemimowolnie przechodze na druga strone
Yukashii Ja pelnia woli spierdalam
MG_BJ To zapewne ten dron wiszacy nad waszymi glowami.
Alex_Wight Biegne za Yukashii,
ArdenE [ dron ktorego widzialemprzy klubie?
MG_BJ Oddaliliscie sie od budynku.
ArdenE Biegn za reszta
Alex_Wight C: -Cade co u ciebie ?
MG_BJ Nie, dron z kamera przemyslowa pilnujacy okolicy budynku.
Yukashii Dwie przecznice dalej zamowie taxi innej korporacji
Cade c: -Dobrze, czemu jestes taki zdyszany ?
ArdenE C: – Nie wiedzielismy, ze masz Drona straznika
Cade C: -To strzezony budynek
ArdenE C: – POWAGA?
Alex_Wight C: – Szkoda, ze nas nie zaprosiles
Cade C: – Jak staliscie zbyt dlugo to rzucil ostrzezeniem
MG_BJ Taksowka podjezdza. Ta nalezy do kompanii Sippi.
ArdenE – O jak milo
Cade C: -Nie jeden dron strzeze teog budynku
ArdenE – A wiec panowie, skontaktuje sie z wami, jak cos bede mial
Cade C: -Alex jak chcesz to wpadaj
C: -Myslalem ze macie gdzie mieszkacc
ArdenE Wsiadam do taksowki
MG_BJ [Arden, jedziesz do domu?
ArdenE najpierw do jakiegos sklepu
Alex_Wight C: -Mam, ale chcialbym ustalic co dalej zanim sie rozdzielimy
MG_BJ [OK. Taksowka z Ardenem pojechala.
Alex i Yukashii?
ArdenE C: – Po prostu gadajcie przez comlink. Bede slyszal
Cade c: -Jak chcesz to wapadaj, mam dosc piwa dla dwoch, ale nie wiem co tu ustalac
Alex_Wight C: -Cade, chyba jednak sie do ciebie przylacze
Cade C: -Dopoki nie wiemy co jest na czipie
Yukashii -Ja mam ochote na kawe i paczki
-Ktos chetny?
Cade C: -Kawa sie znajdzie ,z paczkami bedzie gorzej
Yukashii – Znam jedno swietna calodobowa kafejke
Cade C: -Hmm, w sumie nie bardzo chce mi sie spac
Yukashii – Cos sie zorganizuje
Cade C: -Dobra zaraz bede na dole, poczekajcie
Yukashii – Wychodzac pozdrow drona
Cade [ Jestem ?
MG_BJ Dolacza do was Cade.
Yukashii Wolam jeszcze inna taksowke
Cade – Gdzize idziemy?
MG_BJ Przyjezdza kolejna.
Alex_Wight C: – Myslalem, ze do ciebie
Yukashii – Na kawe i paczki
Alex_Wight – wporzadku
Cade [ chwilka, zrozumiealem ze idziemy do jakies kafejki calodobowej
MG_BJ [ No tak.
Yukashii Zerkam na zegarek
Cade [?
MG_BJ Przyjezdza kolejna.
[ Kilka linijek wyzej.
Yukashii -Ladujcie sie
Cade [Zakladam ze wsiadamy
Yukashii – Do CandyShop, dobry czlowieku(jesli to czlowiek)
Cade [ ludzie, zyjecie ?
[ halo, halo
[ ping
MG_BJ Jedziecie.
Yukashii Ladujemy we wspanialym przybytku slodkiej rozkoszy
Klasycznym przydroznym barze z donatami
Cade maja piwo ?
Yukashii Za szklana lada pietrza sie wszelkiej masci paczki oblane blyszczacym lukrem
Cade podchodze
– Cos obrzydliwie slodkiego poprosze
Yukashii Na oko cos z tysiac gatunkow
Kiwam na znajomom kelnerke
MG_BJ [Objasniam Ardenowi, co zdzialam, wy zamiast sie opieprzac, uzgodnijcie wasze dalsze dzialania. 🙂
Yukashii – Dla mnie kawe czarna jak diabli i slodka jak twoj pocalunek
MG_BJ Usmiecha sie zalotnie, po chwili na waszym stoliku pojawiaja sie zamowione napoje i slodycze.
Yukashii – A dla nich moze byc sypana
Cade Czekam az kelnerka sobie pojdzie
– To co robimy?
– Bez informacji o tym czipie to w zasadzie mozemy tylko czkeac
Yukashii – Czekamy na wiesci od Enocha
Cade – No chyba ze ktos wyszuka cos na sieci o tej sekcie
MG_BJ [ Macie jeszcze tamte prochy, zawsze mozecie sprobowac 🙂
Yukashii -Mozemy pogdybac o dzieciach gorszego boga
Alex_Wight Usmiecham sie krzywo.
Cade – Sam sprobuje – wyjmuje commlinka i szukam cos o tej sekcie
MG_BJ Udostepniasz znalezione dane pozostalym?
Cade tak
o ile cos jest
MG_BJ O Dzieciach nie ma, ale znalazles cos o Gorszym Bogu.
Dosc lakoniczna informacja.
Cade ?
[ faktycznie narzie jest dosc lakoniczne 🙂
MG_BJ „Kosciol Gorszego Boga. Mala sekta dzialajaca w Chicago w latach 2062-2069. Jej czlonkowie zostali oskarzeni o nielegalne eksperymenty biochemiczne.
„Sekte zdelegalizowano, jej przywodcy trafili do wiezienia.
To wszystko.
Yukashii – Powrocili z wielkim hukiem
Cade -No to czuje ze ten proszek bedzie pelen niespodzianek
Alex_Wight – Najsmieszniejsze jest to, ze nadal mam go w kieszeni – zupelnie zapomnialem.
Yukashii – Moze to jakies szamansko-mistyczne gowno
Cade wyszukuje info o przywodcach tej sekty
Alex_Wight Wstaje od stolu.
– Musze was na chwile opuscic.
Cade – Pewnie tak, Milford by ie przydal
Alex_Wight Wychodze na zewnatrz.
Yukashii -Mam nadzieje, ze predko wroci z grzybobrania
Z czelusci marynarki wydobywam fajki
Cade [jest cos o tych przywodcach ?
Yukashii Zapalam, zaciagam sie, dumam o wydarzeniach dzisiejszej nocy
Cade – Problem polega na tym ze nas namierzyli
MG_BJ Cade: Tak, dwa zdjęcia i jakieś szczątkowe informacje. Nie ma nazwisk.
Cade – Nie wiem jak ty ale ja planuje w nich uderzyc zanim mi jakis numer wykreca
Yukashii – Teraz to moga byc zupelnie inni ludzie
– Kontynuatorzy idei
– Poki co chca Alexa
Cade – Jasne, ale mimo wszytko trzeba ich rozwalic bo inczej gotowi zniszczyc kariwer w cieniach
Yukashii – My mozemy sie wykrecic
Cade – No nie wiem
– Dowiedzieli sie o naszym runie
– O naszym fikserze
Yukashii – Myslisz, ze to oni?
Cade – Naprawde myslisz ze wiedzieli tylko o Aleksie ?
Yukashii – W kazdym razie juz nic wiecej nie znajda
Cade – Tak
Yukashii – Alex jest dosc popularny w pewnych kregach
Cade – Ja wole nie zzostawiac wrogow za plecami
Yukashii – Tez prawda
Cade – Jak dla mnie to za ich sprawa „Antidotum” wylecialo w powwietrze
– A jak sekta nie wacha sie zabic prawie 1000 osob
– To juz jest nie ciekawie
Yukashii – Tu akurat moge przyklasnac
Cade – Wiec planuje ich znalezc i unieszkodliwic
Yukashii – Podstawowe pytanie to jakimi srodkami dysponuja
Cade – Dosc dobrymi
– Wysadzili klub
– Maja jakies dziwne prochy
Yukashii – Z wysadzeniem klubu tez bys sobie poradzil jakbys dostal duzo plasteliny
ArdenE C: – Nie przeszkadzam? – pytam znuzonym glosem
Yukashii – A dziwne prochy kupisz na kazdym rogu
C – Masz cos?
Cade – Tak, ale walsnie _duzo_ plasteliny
Alex_Wight Wracam do knajpki.
Cade – Jestesmy w komplecie
Yukashii – Wiec maja dobre dofinansowanie
ArdenE C: – I tak i nie.
Alex_Wight – Z prochami trzeba sie bedzie pofatygowac.
Yukashii – Pytanie czy maja duzo czlonkow
Cade – Duzo kasy – duzo mozliwosci
Alex_Wight – Na oko nikt nic nie powie.
Yukashii – To sie pofatygujesz
Alex_Wight – Zalatwilem spotkanie na jutro, 8ma wieczor.
Yukashii C-Enoch nadawaj co masz
Alex_Wight – Dobrze by bylo gdyby ktorys z was pozsedl ze mna.
Cade – Jak potrzebujesz obstawy to pojde
ArdenE C: Cade: Ta twoja przystawka to tokenizer do kodow. Zlapalem sygnature koncowa, bo cos zniszczylo urzadzenie.
C: Wiec niewiele tego. Ale moze sie do czegos przydac
Cade C: -Nadaje sie jeszcze do czegos oprocz smieci ?
C: -Ok
ArdenE C: – Jak dla mnie nie. Ale nie wiadomo
Cade C: -Opcne na ulicy
ArdenE C: – Co do tego chipa… nie jest on na moja glowe.
Yukashii C: – Oblodzony?
ArdenE C: – Mysle ze nie jest on na glowe wiekszosci technomantow
Cade c: – ?
Yukashii C: -Mozesz mowic jasniej?
ArdenE C: – Klucz UltraPGP
Yukashii C; -He?
Cade C: -Co trzeba zeby to rozszyforwac ?
ArdenE C: Zajebistego hakera
Yukashii C: -Coz za samokrytyka
Cade C: -Takiego jak Milford czy lepszego ?
ArdenE C: – Nadal mi cyferki lataja przed oczami
Yukashii C: -Rejestruj to. Zrobisz kolejnego Matrixa
ArdenE C: – Hmm… niech pomysle… lepszego.
Cade „Hmm, ta przystawka moze sie Milfordowi przydac. Zaczekam ze sprzedarza”
ArdenE C: – Dzieki, ale te 10 czesci w zupelnosci juz wystarczy.
Yukashii C: -Znasz kogos lepszego?
Cade c: -A znasz takiego ?
ArdenE C: – Niestety nie
Cade C: -Czekaj
Yukashii C: -Trzeba bedzie poszukac
Cade c: -mozesz wyszukac cos na sieci o tym gosciu – tu zrzucam obraz tego elfa z klubu
Yukashii C: – Tymczasem pogrzeb w sieci o tych naszych gorszych dzieciakach
MG_BJ Do CandyShopu wchodzi nowy klient.
ArdenE C: – Szukalem juz
Cade [ kto ?
ArdenE C: – Nic ciekawego
Cade C: -I ?
MG_BJ Mezczyzna w czarnej skorzanej kurtce i czarnych spodniach.
Ma ciemne, wyzelowane wlosy.
Jest podobny do tamtych z domu Verigo.
ArdenE C: – Co do tego elfa to poszukam
Cade jak tamci ?
MG_BJ Nie zwraca na was uwagi.
Cade [ zrzucam jego obraz z cyberoka do Ardena
MG_BJ Podchodzi do lady, zamawia ciastka i goraca czekolade.
Yukashii C: -Dowiedz sie na czym polega ta ich religijna zabawa
Cade [ trgo elfa znaczy
ArdenE C: – Poszukam, ale nie nastawiajcie sie.
Cade C: -W zasadzie to masz obraz ich wszystkich
[ zrzucam obraz kazdego z pokoju 23
ArdenE C: – Cade mozesz dac obraz sprzed masakry?
Cade C: -Jasne
[ zgrywam caly filmik od poczatku akcji
C: -Wybierz sobie klatke
MG_BJ Czarny zabiera zamowienie i wychodzi.
ArdenE C: – Dzieki
MG_BJ Przed CandyShopem jest zaparkowany szara toyota o niskim zawieszeniu.
Yukashii C: -tO Shi Cantrell, skosnooki killer i shadowrunner z Los Angeles
ArdenE C: – Odezwe sie za pare godzin. Teraz padam
MG_BJ Znika w jej wnetrzu.
Yukashii c: – tEN ELF
ArdenE C: – Ooo, ciekawe. Dzieki Yu.
Cade – To byl Shi Cantrell
MG_BJ Jednoczesnie na commlinki Yukashiego i Cade’a przychodzi wiadomosc.
Yukashii C: – Pamiec dobra, niestety malo rychliwa
MG_BJ Jej nadawca jest na specjalnej liscie, wiec transmisja zostaje natychmiast rozszerzona takze na Aleksa i Ardena.
ArdenE C: – Ja sie wylaczam. Odezwe sie niedlugo.
MG_BJ Slychac glos Verigo, przerywany, jakies trzaski, kiepska jakosc.
Yukashii C: – Powodzenia
MG_BJ – Kurwa, panow… …agnijcie mnie stad.
Yukashii C: – Rejestruj
ArdenE C: – Co to kurwa?
Cade – Gdzie jestes ?
MG_BJ – Nie… …wiem… …ukaja mnie, ledwo chodz…
Cade – Mozesz chodzic ?
MG_BJ Arden uruchamia triangulacje.
Yukashii – Trzymaj sie
MG_BJ – …olfowym…
– …konczyc. Szukaja mnie, pospieszcie sie.
Koniec transmisji.
Yukashii – Pole golfowe?
Cade sprawdzam przez commlink ile jest pol golfowych kolo NO
MG_BJ Triangulacja zakonczona.
Cade Wsatje
– Ide po moj trasport
Alex_Wight – To koniec siedzienia.
ArdenE [Wynik?
MG_BJ Transmisja pochodzila z budki publicznej 2692 w City Park Golf Course.
Cade [ iel mam do siebie ?
Yukashii – Znaczy sie brniemy w gowno po uszy
MG_BJ Tamta toyota odjechala spod CandyShopu piec minut temu.
Yukashii Wzdycham
ArdenE C: – Panowie wstapcie po mnie.
Cade – Jak zawsze – mowie z usmiechem
MG_BJ Cade: Musisz wziac taksowke.
I czym chcecie tam jechac?
Cade – Ja mam suzuki
– Najwyzej 2 osoby
Wolam taksowke
– Kontakt prze commlink
MG_BJ Pozostali?
Alex_Wight Rowniez wolam taryfe.
Yukashii -Dobrze, ze w moich zylach plynie nie krew a kofeina – marudze sobie
ArdenE Zamowilem taxi
C: – Gdzie sie spotkamy?
Yukashii C: -Na polu
Alex_Wight C: – Przy budce ?
Yukashii C: -Ok
– Zbieramy sie
Reguluje rachunek
MG_BJ Ruszacie wszyscy na pole golfowe. Cade swoim motorem, Arden oraz Yukashii i Alex taksowkami.
Nad Nowym Orleanem wstaje swit.
Yukashii – A mialo byc tak pieknie
Cade [ motocykl zostawiam kilkaset metrow od prawdopodobnej pozycji Vertigo
MG_BJ „Liczba ofiar siegnela 780 osob. Do zamachu przyznala sie sekta Dzieci Gorszego Bogu, ale informacja ta nie zostala potwierdzona”.
„Zamieszki w Stuttgarcie wybuchly ponownie w innej dzielnicy. Sytuacja w miescie wymyka sie spod kontroli”.
„Burmistrz Nowego Jorku, Carl Egeland, zapewnia, ze prowadzona przez niego polityka nie ma nic wspolnego z segregacja metatypow…”
Podazacie w kierunku City Park Golf Course.