Transmisja 2/10

MG_BJ We wczesnych godzinach porannych dojezdzacie do celu.
Spotykacie sie nieopodal publicznego wideofonu numer 2692 nieopodal City Park Golf Course.
Cade przyjechal tam na swoim motorze, pozostali taksowkami.
Yukashii Ziewam przeciagle.
Cade wyjmuje bron
MG_BJ Na ulicach powoli robi sie ruch — mniejszy niz zwykle, bo w koncu to sobota.
Yukashii Chwile rozprostowuje kosci
„To byla dluga noc”
Cade [ ktora godzina ?
MG_BJ [ Osma.
Yukashii Poklepuje kabure z Aresem
Cade w takim razie bron w reku ale ukryta pod kurtka
MG_BJ Stanowiska wideofoniczne znajduja sie na rogu skrzyzowania.
Yukashii Nastepnie siegam po pierwszego porannego papierosa
MG_BJ Naprzeciwko nich, po drugiej stronie ulicy, jest calodobowy sklep „Tritsy’s” i jakis duzy garaz.
Za sklepem i garazem zaczyna sie teren golfowy ogrodzony wysokim, metalowym plotem.
Yukashii [kiedy verigo dzwonil?
MG_BJ Natomiast po drugiej stronie skrzyzowania jest jakis zaniedbany, duzy budynek i szereg malych, wygladajacych na garaze.
Cade – Dobra. jak to rozgrywamy?
MG_BJ Do tych ostatnich prowadzi waska uliczka. Wlasnie wyjezdza z niej jakis ford, skreca, mija was, wlacza sie w ruch uliczny.
[Verigo dzwonil mniej wiecej pol godziny temu.
Yukashii Ide do sklepu
MG_BJ [Pozostali?
Cade stoje na miejscu
Alex_Wight „Hmmm.”
Cade i pobserwuje ten duzy budynejk
termowizja
MG_BJ [Stoicie dwiescie metrow od stanowisk wideofonicznych, nieopodal plotu odgradzajacego teren golfowy.
Alex_Wight Spokojnym krokiem podchodze do stanowisk. Szukam czegos ciekawego.
Cade C: -Ide sprawdzic ten budynek
przechodze przez jezdnie do opuszczonego budynku
ArdenE Ide za Alexem do Wideofonow
MG_BJ Widzicie, jak Yukashii rozglada sie pod sklepem.
Arden & Wight: Wideofony to kilkanascie szklanych, dzwiekoszczelnych budynek z terminalami w srodku.
Widzicie, ze dwie z nich sa zajete, jedna przez ludzka kobiete, druga przez obwieszonego zlotem orka.
Alex_Wight – Proponuje obejsc wszystkie, moze cos zostawil po sobie
MG_BJ Cade znajduje sie po drugiej stronie ulicy.
ArdenE – Zgoda
MG_BJ Sprawdza budynek termowizyjnie, ale niczego nie zauwaza, poza rurami z ciepla woda.
Cade Jest jakies wejscie do tego budynku
MG_BJ [Tak, wejscie jest z boku.
Cade Ide tam i wchodze do budynku z brronia w reku
ArdenE [ wideofony nie maja pamieci wlasnej?
MG_BJ Drzwi sa zamkniete.
Cade z bara
MG_BJ Arden: Nie, rozmowy nie sa rejestrowane.
Arden & Wight: Obchodzicie wideofony, ale nie zauwazacie nic podejrzanego przy zadnym ze stanowisk. Zadna szyba nie jest stluczona, zadnych sladow krwi, zadnego nieporzadku.
Cade: Drzwi wygladaja na solidne. Musisz albo probowac przestrzelic zamek, albo sprobowac wytrychem.
Ale drzwi widac z glownej ulicy, wiec jesli zaczniesz je rozwalac, ktos to raczej zauwazy i uslyszy.
Cade zakladam tlumik i strzelam
Alex_Wight Patrze jescze po ziemi i odchodze.
C: – Cade, tam znalazles cos ?
ArdenE Probuje podsluchac rozmowy z tych dwoch wideofonow
[przez siec
Cade C: -Jeszcze nic
staram sie zaslonic cialem strzal
C: -Sprawdz ten duzy garaz
MG_BJ Krotka seria rozpruwa framuge przy zamku.
Drzwi staja otworem.
Alex_Wight C: -Arden, idziemy do garazu?
Cade wchodze do srodka i zamyklam dzwi za soba
ArdenE C: – Tam gdzie Cade?
Cade wlaczam sonde ultradzwiekowa
Alex_Wight C: -Nie.
Cade c: -Nie, przy sklepie
MG_BJ [Obok sklepu jest duzy garaz.
ArdenE C: – Ok, idziemy.
MG_BJ Do Ardena i Wighta dolacza Yukashii.
Alex_Wight Jeszce na odchodne sprawdzam skanery, czy aby cos tu podejzanego nie nadaje,
MG_BJ Wight: Nie, nic podejrzanego nie wykrywasz.
Yukashii Zjadam swiezo zakupionego batonika i obserwuje poczynania grupy
Alex_Wight – Yukashii, idziesz z nami ?
MG_BJ Wight & Arden: Zagladacie do garazu, ale to tylko park maszyn. Za stalowa siatke widzicie buldozer, koparke i dwie wywrotki.
Yukashii Papierek wyrzucam do kosza
-MMmbbb- odpowiadam z pelnymi ustami
Alex_Wight – Smacznego
ArdenE – Nie udlaw sie.
Alex_Wight – A co z polem? – wskazuje na plot.
Yukashii „Jak o mnie dbaja”
MG_BJ Widzieliscie wszyscy, jak Cade wchodzi przed chwila do tamtego duzego budynku.
Chyba nikt nie zauwazyl rozwalania drzwi. Chyba.
Alex_Wight C: -Cade, co u ciebie ?
ArdenE – Idziemy za Cadem zanim ochrona sie zjawi?
Alex_Wight – Pytanie czy jest sens sie tam pchac
MG_BJ Na polu nikogo nie ma. Jest jeszcze zamkniete. Widzicie gesta trawe pofalowana wzniesieniami terenu.
Yukashii Obserwuje budynek z zewnatrz
Alex_Wight [ Jakies budynki ?
Cade c: -Narazie nic
MG_BJ Gdzie dokladnie stoicie?
ArdenE Probuje sie polaczyc z commlinkiem Verigo
Cade C: -Niech ktos stanie na czujce a reszta nich przyjdzie do mnie
ArdenE Przy garazu?
C: – Ok moge stac na czujce.
MG_BJ [Przy garazu, w porzadku.
Alex_Wight C: -Idziemy.
Ide do Cadea.
MG_BJ Arden: Stoisz „po ukosie” wzgledem tamtego duzego budynku.
Yukashii, rowniez?
Yukashii tak
ArdenE [ Ze sklepu bede go widzial?
Cade c: -Jak wejdziecie do budynku idzie w prawo
c: -ja sprwdzam lewa strone
Alex_Wight Stosuje sie sie do rady, ostroznie z pistolecikiem pod reka.
MG_BJ Wight i Yukashii wchodza do budynku.
Yukashii Ja sie nigdzie nie pcham
MG_BJ [Napisales powyzej, ze wchodzisz do budynku?
Yukashii ze rowniez stoje
Alex_Wight C: -Kurde, sam mam isc?
MG_BJ [Kto idzie za Cadem, a kto i gdzie zostaje?
Cade c: -Boisz sie?
Yukashii Wzdycham ciezko i ide za Alexem
Alex_Wight C: – Nie.
Yukashii Nonszalanckim krokiem
„Ze wszystkimi za raczke, kurde”
MG_BJ To obskurny, opuszczony budynek.
Po wejsciu do srodka znalezliscie sie w ciasnym korytarzyku.
Wszedzie sa pajeczyny i pozasychane kocie gowna.
Slychac popiskiwania szczurow.
Alex_Wight „Pieknie.”
MG_BJ Korytarzyk ma ksztalt litery T, po wejsciu do budynku mozna isc nim w lewo, w prawo albo do przodu.
Alex_Wight Wlaczam sprzet nagraniowy ale bez przekonania.
MG_BJ Cade jest po lewej stronie, zaglada do pomieszczen.
Cade – Nic tu nie ma
Yukashii Kiwam na prawo
Cade Ide do prawego
korytarza
MG_BJ Cade: Za drzwiami znajduja sie kolejno: bardzo brudy i cuchnacy kibel, pusty pokoj i maly pokoik z pustymi polkami.
Alex_Wight Jak wszyscy to wszyscy.
MG_BJ Sprawdzacie prawa strone?
Alex_Wight Tak.
Cade tak
ide pierwszy
MG_BJ W powietrzu unosi sie nieokreslony zapach.
Alex_Wight Co pewien czas sprawdzam skanery.
MG_BJ Charakterystyczny, ale zaden z was nie jest w stanie go rozpoznac.
Po prawej stronie korytarzyka znajduje sie trzy niewielkie pokoje z paroma zniszczonymi meblami. Widzicie biurko, szafe, pare krzesel.
Alex_Wight [ Czy ktos tu byl ostatnio ?
ArdenE C: – Cade uruchom transfer obrazu z oka.
MG_BJ [ Nie wyglada na to.
Yukashii Bez przekonania ogladam pomieszczenia
Cade otwieram trasmicje z oka przez commlink
MG_BJ Zostaly wam do sprawdzenia drzwi w glebi korytarzyka. Wyglada na to, ze tam musi znajdowac sie „glowna” czesc budynku (sadzac po jego ksztaltach z zewnatrz).
Cade – To jeszcze srodek
Ide srodkowym korytarzem
Alex_Wight Caly czas trzymam sie za Cadem
Yukashii Zrezygnowany czlapie za nimi
MG_BJ Stoicie przy drzwiach.
Cade: Niczego nie slyszysz, ale ultradzwieki mowia, ze to duze pomieszczenie.
Jakas spora sala.
Cade drzwi maja klamke ?
Yukashii [ZW
MG_BJ [Tak.
Cade otwieram jedna reka
w drugiej born\
MG_BJ Za drzwiami duza sala.
W srodku zapach jest jeszcze silniejszy.
Widzicie kilka nieregularnie rozstawionych kadzi.
Podloga w wielu miejscach zaplamiona jest czyms ciemnym, oleistym.
W kacie znajduje sie jakas maszyna z wylaczonym terminalem komputerowym.
Po prawej stronie sa wielkie drzwi, a na przeciwnej scianie znajduje sie galeryjka.
Do balustrady przywiazany jest sznur.
Cade schylam sie i mocze palec w tym co jest na podlodze
MG_BJ Na jego koncu wisi Verigo, plecami do was.
Cade: Czesciowo zaschniete, nie masz pojecia, co to jest.
Wyglada troche jak atrament.
Cade – No to go znalezlismy
ArdenE C: – Zdejmijce go!
Yukashii [back
Alex_Wight Kieruje sie na galeryjke.
Cade – Alex, zdejmij go
rozgladam sie po sali
MG_BJ Pusto. Nikogo tu nie ma.
Cade podchodze do kadzi
co jest w srodku ?
MG_BJ Kadz jest wyzsza od kazdego z was o dobry metr.
Yukashii Stoje w drzwiach
ArdenE C: – Niech ktos sprawdzi terminal
MG_BJ Alex wchodzi po schodach na galerie.
Cade moge podskoczyc i sie zlapac krawedzi?
MG_BJ Verigo sie nie rusza, lekko kolysze.
Cade: Tak.
Cade ok
MG_BJ Alex: Jestes w stanie odwiazac sznur.
Cade podskakuje i zagladam do srodka
Alex_Wight [i co dalej? Spadnie ?
[ Wciagnac da sie go ?
MG_BJ Wisi pol metra nad ziemia.
Cade – Sprawdz czy nikt nam niespodzianki nie zostawil
MG_BJ Cade: Na dnie kadzi widac resztki tej samej, oleistej substancji.
Yukashii: Stoisz nadal w drzwiach?
Yukashii Obserwuje otoczenie
Cade – Hmm
Yukashii tak
Cade Ide to terminala
Alex_Wight Odwiazuje sznur i powoli spuszczam na dol.
MG_BJ Verigo „opada” na ziemie. Na szyi mial chyba zawieszona jakas kartke, ale nie widac, bo teraz lezy na brzuchu.
Alex_Wight Rozgladam sie jeszcze u gory i zbiegam na dol do Veriga
Cade – Sprawdz cialo
MG_BJ Cade: Terminal sie nie wlacza. Brak zasilania.
Cade Da sie wlaczyc ten terminal
?
ArdenE [telepatia?
MG_BJ Brak zasilania.
Alex_Wight Ogladam Veriga.
Cade [ co telepatia ?
Yukashii Spogladam na zegarek
MG_BJ Odwracasz go na plecy?
Cade Rowniez ide do zwlok
Alex_Wight Tak.
MG_BJ Na kartce jest jakis napis, ale w obcym jezyku. Chyba jakims romanskim.
I Verigo ma cos w ustach.
Alex_Wight c: -Kto umie po romansku?
ArdenE C: – Cade przybliz
Alex_Wight Sprawdzam co to.
Cade – sprawdzimy pozniej, mam nagranie
MG_BJ Kamera.
Ktos mu wlozyl w usta mala kamere.
Patrzysz prosto w jej obiektyw.
Cade unosze brew
Alex_Wight „Swietnie”
ArdenE C: – Panowie, ktos tu sie bawi ostro w hakera w garazu. Ide sprawdzic
Alex_Wight [Skanery ?
odsuwam sie.
MG_BJ Dioda miga, kamera caly czas nagrywa i transmituje.
Sygnal jest bardzo slaby.
Yukashii Wychodze
Cade wyjmuje ja
i wylaczam
ArdenE C: – Spierdalajcie z budynku!
Yukashii Rozgladam sie na zewnatrz
Alex_Wight Wybiegam.
ArdenE C; – Ruchy rucy. Buldozer…
Cade Wybiergam
MG_BJ Cade i Wight nie zdazyli.
Tylko Yukashii, bo byl juz przy wyjsciu
Przez boczna sciane do sali wbil sie z impetem buldozer, zawalajac wyjscie kawalkami zbrojonego betonu.
Cade ultradzwieki – gdzie ten buldozer
uskok w bok
jest ktos w kabinie ?
Yukashii C:-Co sie dzieje?
MG_BJ Przybiega Arden, zderza sie w wejsciu z Yukashiim, ktory w tej samej chwili uslyszal za swoimi plecami potezny wstrzas.
Nie, kabina jest pusta, buldozer jest chyba zdalnie sterowany.
ArdenE C: – Zdalnie sterowany
Cade C: -wylacz to!
ArdenE Moge go zatrzymac?
Yukashii -Gdzie ten haker?
MG_BJ Buldozer cofa sie o metr, wykreca w prawo i rusza w wasza strone. Pomiedzy wami a buldozerem jest kadz.
Cade biegen do niego
MG_BJ Arden: Probujesz.
ArdenE Przechodze na VR
Cade uskok w bok
MG_BJ Cade: Biegniesz na buldozer?
Cade i skacze na niego z boku
wysuwam ostrza
MG_BJ Nie zdazyles.
Pomiedzy toba a buldozerem byla kadz.
Buldozer pchnal ja, kadz przechylila sie i poleciala prosto na ciebie.
Musiales uskoczyc w druga strone.
ArdenE C: – Yu biegnij do garazu.
Yukashii Zerkam na park maszyn czy nie ma innych podejrzanych ruchow
MG_BJ Nie, pusto.
Yukashii Biegne
tam
Cade uskakuje przed nim
bawie sie w kotka i myszke
czekam az Arden go wylaczy
MG_BJ Wypadl Ci Ares, potknales sie feralnie o kawal betonu.
Potoczyl sie za kadz, po chwili przejechal tamtedy buldozer jadacy prosto na Wighta.
Cade jak jedzie na Alexa
to skacze na buldozer
MG_BJ Wight stoi pod galeria, obok ciala Verigo.
Alex_Wight Odbiegam, w trakcie probuje go zagluszyc.
Cade z wysunietymi pazurami
Yukashii W garazu wyciagam Aresa
MG_BJ Wpada na sciane, zawala sie galeria, dwie tony betonu spadaja na Verigo.
Yukashii C: -Skad nadaje?
Cade i wbijam sie w maske
ArdenE C: – Nie wiem. Z wnetrza
Yukashii Rozgladam sie uwaznie
ArdenE [ Co z tym wlamem. To robot budowlany, nie sejf bankowy
MG_BJ Cade: Stoisz przy drzwiach prowadzacych do sterowki.
Alex_Wight [ Zyje ?
Cade ostrza w zamek i wchodze do srodka
MG_BJ Arden: Ja wiem, ale to wszystko na razie trwa kilkanascie sekund.
Potrzebujesz jeszcze chwili.
Siedzisz za kierownica buldozera.
Tak.
Wight: Tak.
Cade jest jakis wylacznik ?
Alex_Wight [ Co z zagluszaniem ?
ArdenE [ Normalnie boolet time
MG_BJ Cade: Widzisz, ze terminal jest aktywny, ale przelaczony na zdalne sterowanie. Przyciski nie odpowiadaja.
Cade jak nie ma to ostrzami w deske rodzielcza
rozwalam deske rodzielcza
MG_BJ Sypia sie iskry, prosto w twoja twarz.
Cade pancerz skorny
MG_BJ Buldozer cofa sie gwaltownie, az pod zawalone wejscie.
Wight, gdzie jestes i co robisz?
ArdenE Wracam do AR i wycofuje sie.
Alex_Wight Odskoczylem, probuje zagluszyc.
Yukashii C: -Nic tu nie ma
ArdenE C: – To jakim cudem
MG_BJ Wight jest w kacie, probuje zagluszyc sygnal.
Buldozer nabiera szybkosci i jedzie prosto na niego.
Yukashii C: – Jestes 100% pewny?
Cade c: -Alex, gdzie w tym pudle jest odbiornik radjowy?!
Alex_Wight C: – O kur..
MG_BJ Buldozer w polowie drogi przez hale gwaltownie hamuje.
ArdenE C: – Ktos sie wlamal z Wideofonu
MG_BJ Cade wylatuje przez przednia szybe, uderza noga o pneumatyke z przodu i wpada do kadzi.
Cade „Raz ze soba nie wzialem plastyku i juz cos sie zesralo!”
Alex_Wight C: – Arden, nie rozumiem
Zagladam do kadzi
– Zyjesz?
MG_BJ Cade zyje.
Cade – Kurwa mac… – mamroczze pod nosem
MG_BJ Wpadl do srodka kadzi z takim impetem, ze zadzwieczala niczym dzwon.
Cade wyskakuje z tej kadzi
ArdenE C: – Mam hakera
Alex_Wight C: – Co pomoglo ?
ArdenE C: – Skrzyzowanie ulic 2 przecznice stad
Alex_Wight C: – Arden, gdzie /
Cade [ ten buldozer sie juz nie rusza ?
ArdenE [ Nie ma sygnalu
MG_BJ Nie. Ale ma nadal wlaczony silnik.
Alex_Wight C: Arden, mozesz nas tym podwiezc ?
MG_BJ Kto z was ma kamere wyjeta z ust Verigo?
ArdenE C: – Eee wskakujcie
Cade ja chyba
MG_BJ OK.
Alex_Wight Wskakuje na tyl maszyny.
Cade cos sobie zrobilem ?
MG_BJ Obok widzicie dziure w scianie, ktora staranowal buldozer.
Yukashii C: – Gdzie ten koles?
Cade – Chcesz jechac buldozerem ?
wybiegam
ArdenE – Mamy malo czasu
Cade i wsiadam na motocykl
ArdenE – Sygnal zniknal
MG_BJ Cade: Cos ci sie stalo w prawe kolano.
Cade wylaczam bol
Alex_Wight Biegne za Cadem.
MG_BJ Bol to nie problem, ale lekko utykasz.
Cade ok
ArdenE Wybiegam za reszta
Alex_Wight C: – Cade, moze ja poprowadze ?
MG_BJ Spotykacie sie wszyscy obok budynku.
ArdenE – Jedzcie
MG_BJ Wokol was zrobilo sie spore zbiegowisko.
Samochody, ludzie.
Cade – Spadamy
ArdenE – Bo zdazy uciec
Yukashii Uciekam stamtad
MG_BJ Buldozer wyrzadzil niemale szkody w ruchu ulicznym, gdy przecial z pelna predkoscia skrzyzowanie.
Cade ide do motycykla i odjerzdam
Alex_Wight C: – Cade, to moze chocicaz mnie powiedziesz ?
ArdenE „hehe”
Cade – Jasne
ArdenE Uruchamiam buldozer i uszczam go w przeciwna strone
Cade – Gdzie mam jechac ?
Alex_Wight „Kurde, ze tez zostawilem mojego suzuki”
MG_BJ Nagle slychac glosne trabienie.
ArdenE – Dwie przecznice stad…
Cade – Tak, ale w ktorym kierunku
MG_BJ Z boku, od strony pola golfowego, na trawnik ku wam zjezdza zdezolowana furgonetka.
Alex_Wight C: -Cade, wezmeisz mnie??
Cade C: -Tak
[ po co przez commlink, chyba stoimi obok siebie
MG_BJ Jest wymalowana w psychodeliczne kolory przybierajace momentami bardzo podejrzane ksztalty.
ArdenE Daje do commlinkow mape z zaznaczeniem
Yukashii Na piechote oddalam sie z miejsca zdarzenia
Alex_Wight [ myslalem, ze odejechales
MG_BJ Yukashii juz uciekl. Cade pojechal na motorze.
Milford_Cubicle Otwieram drzwi i krzycze do wszystkich.
– Chodzcie szybko zanim zla maszyna znowu sie obudzi!
MG_BJ Arden jest obok rozwalonego budynku. Wight?
Alex_Wight [ Zabralem sie z Cadem
ArdenE obok jak obok
tam gdzie byl motocykl cadea
MG_BJ No to tam podjechal Cubicle.
Cade & Wight: Natychmiast dojechaliscie. Miejsce wskazane przez Ardena to pusta przestrzen parkingowa pomiedzy dwoma samochodami.
Cade – No i dupa
ArdenE Zabieram sie z Cubicle
Alex_Wight – Za pozno.
Milford_Cubicle – Duchy powiedzialy mi bym szybko tu przyjechal bo bedziecie pomocy potrzebowac.
Cade C: -Arden, spoznilismy sie
ArdenE – Nie wiem kto ci powiedzial, ale mial dobre wyczucie czasu
C: – Kurwa, wiedzialem…
MG_BJ Arden i Cubicle: Dokad jedziecie?
Milford_Cubicle – Przepraszam jesli bede mylil wasze twarze, albo was nie rozpoznawal, ale jeszcze godzine temu zjadlem troche grzybow
ArdenE – Juz sie boje
– Jedz do reszty – podaje namiary
Milford_Cubicle – Dawno nie jechalem z taka szybkoscia, ale przynajmniej ulice otwieraly sie przede mna.
MG_BJ Po chwili wszyscy spotykacie sie dwie przecznice dalej.
Cade – O, Milford. Dawno cie nie widzialem
ArdenE – Cade
MG_BJ Jak zwykle w furgonetce Cubicle’a gra jakas dziwna, old-schoolowa muzyka.
Cade – ?
Milford_Cubicle – Przeciez dopiero wyjechalem z domu, Roger.
Przygladam sie.
ArdenE – Daj mi to nagranie ciala
Cade Usmiecham sie.
Milford_Cubicle – Aha! To nie Roger, witaj Cade!
Cade zgrywam z oka
ArdenE Przegladam zapis
Cade – Moze ty jestes dosc szlony zeby rozgryzc co tu sie do cholry dzieje
ogldam kolano
co z nim nie tak ?
Alex_Wight – Patrzcie, one go widzialy – wskazuje na krazace do okola drony i kilka kamer w poblizu
Milford_Cubicle – A cos sie stalo poza ta opetana maszyna?
ArdenE – Jakis …. sie do niej wlamal i chcial nas zabic
– I zabil Verigo…
Milford_Cubicle – Moze rzeczywscie zapytam te drony.
[ interface(); bypass(); read_data();
Cade jak tam moje kolano
– A, Milford. Mam cos dl aciebie
wyjmuje przystawke do commlinka
– Masz
– Moze ci sie do czegos przyda, o szczegoly zapytaj Ardena
Milford_Cubicle – Ooo! Zobacze.
MG_BJ Cubicle uruchamia twoj commlink i zaczyna wlamywac sie do dronow nadzorujacych okolice.
Sa solidnie zabezpieczone, to moze zajac chwile.
Cade [ dalem mu ta przystawke a nie moj commlink
ArdenE [ A ja ci ja oddalem?
Cade [ chyba tak
Milford_Cubicle [ Mam wlasny commlink
ArdenE [ Kiedy?
Cade [ nie wiem, tak mi sie wydaje
[ nie dales?
ArdenE [ Nie? W domu mam chyba
Cade – Dobra chlopaki
– Ja jade naprawic kolano
– pozostancie w kontakcie
– Aredn, daj ta przystawke Milfordowi jak bedziesz mial chwile
Milford_Cubicle – Skad macie ta przystawke?
Cade – A masz to – podaje ta kamere co ja z fiksera wyjolem
– Jacys hakerzy w klubie wlamywali sie do moich wszczepow przy jej uzyciu
– Nawet jak je wylaczylem z sieci
ArdenE – Jasne Cade, ale niewiele z niej zostalo
Milford_Cubicle – To najpierw bede musial wezwac duchy zeby mi powiedzialy czy jest ona bezpieczna.
Cade [ Arden – mowiesz o kamerze czy przystawce ?
ArdenE [Przystawce
Cade – Mi sie na nic nie przyda
Milford_Cubicle – Moga byc na niej bardzo zle techno-klatwy zdolne wyrwac metatypowi dusze z ciala.
MG_BJ [Arden, mozesz powiedziec to, czego sie dowiedziales badajac przystawke
Milford_Cubicle – O przystawce.
Cade – Tobie tez chyba nie bo nie uzywasz commlinka
– Dobnra masz ta kamere z Vertigo
Milford_Cubicle – Kamere podlacze jak tylko porozmawiam z tymi dronami.
MG_BJ [Verigo
Cade – Ja jade z kolanem
Wsiadam na motocykl
– Jak zwykle jakby cos sie dzialo dajcie znac przez commlink
odjerzdzam
Milford_Cubicle – Cade.
– C: A magiczne leczenie Ci nie pomoze?
Cade – c: Hmm, a umiesz ?
Milford_Cubicle – Troche tak.
Cade zawracam
Milford_Cubicle – Anatomii tez sie kiedys uczylem.
Cade – Proboj
Milford_Cubicle – Ale nie mam pojecia o biowszczepach, a masz ich pewnie pelno.
Cade – Ale jestem dosc zcyborgizowany wiec moze byc trudno
– Owszem
Alex_Wight Podchodze do Cade.
Cade – Zawsze mozesz sprobowac
ArdenE – Cubicle, chce ci sie badac ta przystawke? To zniszczony token kodujacy.
Milford_Cubicle [ czary::heal(Cade, moc=1);
– A chce mi sie. Wroce to sobie podlubie.
MG_BJ Wspolnymi silami Wight i Cubicle „lataja” kolano Cade’a.
Magia Cubicle’a zregenerowala staw, Wight zalozyl opatrunek.
Wszystko to dokonalo sie w srodku furgonetki pachnacej marihuana.
Cade „Znieczulenie na miejscu”
ArdenE [ Znieczulenie calkowite
Milford_Cubicle – Ma zdrowa noge i setke blogoslawienstw. Haha!
Cade – Dzieki chlopaki
Alex_Wight – To co teraz ?
MG_BJ Cade: Jednak przez kilka najblizszych dni musisz oszczedzac to kolano.
ArdenE – Chcecie wiedziec co bylo na kartce?
Cade c: – Yukashii gdzie jestes ?
– Dawaj
ArdenE – „Zle wybraliscie sobie wrogow”
Alex_Wight – Wrogow sie nie wybiera – usmiecham sie krzywo.
Cade – Szkoda, ze nie wybieralismy
Milford_Cubicle Biore kartke do reki.
ArdenE – Oj zdziwilbys sie
Milford_Cubicle Koncentruje sie.
ArdenE [ Nie ma kartki
[ Nagranie z oka Cade’a
Cade – No coz, teraz nie ma wyjscia. Trzeba bedzie ich znalezc i zabic
ArdenE – O tak… bolesnie.
Alex_Wight Rozgladam sie znaczaco.
– Nie czujecie sie tu.. ekhem.. publicznie ?
Milford_Cubicle [ Jasnowidzenie(wlasciciel_kartki, moc=3) //coz, obraz musi wystarczyc
ArdenE C: – Yukashii?
Cade – Publicznie ?
[ zakladam ze jestesmy w vanie
Alex_Wight [ tak, ale na parkingu ?
ArdenE Wysylam Cubicleowi nagranie na Commlinka
Yukashii C: -Jestem
ArdenE C: – Gdzie?
Alex_Wight Swoje nagranie tez wysylam Cubiemu.
ArdenE C: – Sadzac po twojej predkosci to w innym miescie
Yukashii C: – Zaskocze was wiadomoscia, ze szambo bulgoce nam juz powyzej uszu
Cade – Dobre, Aredn – mowie z usmiechem
ArdenE C; – Masz racje. Myslalem ze wyzej
C; – Co masz ciekawego?
Yukashii C:-Skoro tak myslales to dobrze?
Milford_Cubicle – C: Mam zalozyc maske gazowa?
Yukashii C: Mafia Boadolerno ma do nas uraz
ArdenE C: – Wiesz z tym mysleniem to roznie bywa.
Cade C: -Za co ?
ArdenE C: – Yeah, to znaczy, ze mamy przesrane nie?
Yukashii C: Za zabawe w domu Verigo
Cade C: -Nie. To znaczy ze oni maja przesrane jak ich znajde
ArdenE Mimowolnie odsuwam sie od Cade’a
Yukashii C: Cieszy mnie optymizm Cade’a
Cade C: – Ci skeciarze od nich byli ?
Yukashii C: Enoch mozesz narzucic jakies zabezpieczeniana nasze kanaly komunikacyjne?
ArdenE C; – Sa caly czas
C: – I to spore
Cade c: -moze bys do nas dolaczyl
Yukashii C: I tak popraw
ArdenE C: – Ok….
Yukashii C: Dajcie namiar
ArdenE Wysylam mapke
MG_BJ Yukashii wkrotce do was dociera.
Old Happy Van Cubicle’a zaparkowany jest po drugiej stronie tamtego pola golfowego, w cieniu jakiegos wiezowca.
Yukashii Zmieniony nie do poznania
Milford_Cubicle Siedze w kacie i troche sie kiwam.
[ I jak? dotarlem, kto napisal te kartke?
MG_BJ Faktycznie, nie do poznania. O maly wlos, a Cade by go zastrzelil z Predatora.
Cade [ mam Predatora ?
Milford_Cubicle – Kartke napisali zli ludzie w czarnych kurtkach z zelem na glowie.
Yukashii -Nie strasz, Cade
ArdenE – Niezle przebranie
Milford_Cubicle – Mowili w niezrozumialym, spiewnym jezyku Apenin.
Cade – Ci kolesie sa z mafi ?
Yukashii – I byli od Boadolerno
-Tez niezle wieszcze
Cade – Co ma mafia wspolnego z sekciarzami ?
ArdenE – Nie wiem, ale chyba wiem kto by mogl pomoc
Yukashii – Na razie gowno, chcieli wyciagnac kase od Verigo.
ArdenE – Hehe… no coz… Maja problem
Yukashii – Raczej my. Na razie Boadolerno nie da sie uglaskac
– Najchetniej zaszylbym sie na drugim koncu stanow
Cade – Hmm, to nie my go sprzatnelismy
ArdenE – Polecam Paryz o tej porze roku – mowie z przekasem
Yukashii – Oni go sprzatneli
Cade – Mafia czy sekciarze
– ?
ArdenE – No to oni maja teraz problem…
Yukashii – My zapukalismy do domu Verigo o nie wlasciwej porze
Cade – Bo juz sie gubie
Yukashii – Mafia
Cade – A sekciarze co tam robili ?
Yukashii – Mafia stuknela Verigo
– To byli ludzie Boadolerno. Blysnij inteligencja Cade
– Dzieki tej kamerce wiedza, ze to my.
– Wiec polowanie jest otwarte.
ArdenE Przypominam cos sobie – Milford, a co mowili?
MG_BJ Slyszycie jakies okrzyki i spiewy dochodzace z ulicy.
Cade Wygldam na zewnatrz
MG_BJ Brzmia dosc bojowo.
Ulica przechodzi jakas demonstracja.
Milford_Cubicle nadal siedze i patrze w przestrzen.
MG_BJ To spora grupa mlodych mezczyzn, dosc elegancko ubranych.
Cade – Yukashii, wiesz moze czy poluja na nas sami, czy moze zlecili robote jakiemus profesjonalisci ?
MG_BJ Pchaja platforme, na ktorej ustawiona jest duza atrapa szubienicy, a na szubienicy wisi kukla wyobrazajaca krasnoluda.
Yukashii – Mafia to zazwyczaj profesjonalisci
MG_BJ To chyba manifestacja Ligi Ludzkiej.
Yukashii – Slabiaki szybko wypadaja z gry
Cade – Nie
Milford_Cubicle – Zbieraja sie chmury. Kruki siadaja na tym samochodzie.
Cade – To cholota
ArdenE Patrze nienawistnie na demonstracje
MG_BJ Nie zwracaja na was uwagi, wedruja ulica.
Cade – Tylko niektorzy z nich odbyli prawdziwy trening
Yukashii – Kocham twoje spojrzenie na swiat
MG_BJ Spiewaja jakas piosenke na stara, dwudziestowieczna melodie. Tylko slowa lekko zmienili.
Milford_Cubicle – Zly wiatr wieje ze wschodu, a posrod krukow Ptak Jubjub.
MG_BJ „All we are saaaaaaaaaying, is give elves some hell”
Milford_Cubicle – Musimy stad odjechac. I to szybko!
Cade – Tak Milford, tak. – klepe go po ramieniu
Yukashii – Ale masz racje, nie wzieli sie jeszcze na powaznie za nas
MG_BJ Widzicie transparenty SWIAT DLA LUDZI i DOBRY TROLL TO ZDECHLY TROLL
Yukashii – Jedz Cube
Cade wsyaidam
ArdenE – Mozemy stad jechac?
MG_BJ Sa juz na wysokosci waszych pojazdow, ale nie zwracaja uwagi na was.
Cade – Bede jechal za wami
MG_BJ Teraz nie bardzo, bo wedruja wlasnie przy wylocie parkingu.
Cade wsiadam na motocykl
Milford_Cubicle Siadam za kierownica. Zmazuje z szyby jakies niewidzialne smugi.
Cade – A fdzie jedziemy ?
MG_BJ „All we are saaaaaaaaying, is give dwarves some hell”.
Cade – Mamy jakies bezpieczne miejsce ?
MG_BJ Teraz juz cala demonstracja wylonila sie zza rogu, jest ich luzno liczac okolo setki.
Cade – Milford, moze u ciebie? Tam nas raczej nie znajda.
ArdenE – A moze by ich przejechac…?
MG_BJ Przechodnie pospiesznie sie zmyli, niektore samochody odwaznie trabia na demonstrujacych.
Yukashii Wyciagam fajke, zaciagam sie dymem i pograzam w ponurych myslach
MG_BJ „All we are saaaaaaaaaaaying, is give orcs some hell”.
Powoli was mijaja.
Nikt nie zwraca na was zadnej uwagi.
Cade – Ciekawe czy by tak spiewali przed prawdziwymi trollami
Milford_Cubicle – Cade. Obserwuj ich.
– Kazdego.
Yukashii – Spiewaliby znacznie cieniej
MG_BJ „All we are saaaaaaaying, is give trolls some hell”.
Przyjezdzaja dwa Bulldogi, z ktorych wysypuja sie funkcjonariusze sluzb porzadkowych.
Cade – Najwyzej przez pol sekundy
MG_BJ Probuja zepchnac demonstrujacych na pobocze, ale jest ich zbyt wielu.
ArdenE – Zaczyna sie robic ciekawie
MG_BJ Dochodzi do przepychanki.
Milford_Cubicle [ Czy mozemy stad odjechac?
MG_BJ Ktos chyba uzyl tasera, bo w jednym miejscu sie cos zaiskrzylo.
Cubicle: Tak, ale nie ulica, a na przelaj, trawnikiem, miedzy drzewami.
Milford_Cubicle Zapalam silnik.
MG_BJ Przyjezdza kolejny Bulldog, nastepni funkcjonariusze sa juz lepiej uzbrojeni.
Na ulicy wybucha regularna bojka.
Cade – Zamieszki, moze sie dolaczymy chlopaki – mowie z usmiechem
MG_BJ Przewrocono szubienice, demonstrant zlapal kukle krasnoluda i zaczal nia okladac jednego z funkcjonariuszy.
ArdenE – nie dzieki… To ludzie…
MG_BJ Szybko padl na ziemie uderzony w odpowiedzi elektryczna palka.
Yukashii -Wzruszajacy spektakl
MG_BJ Przyjechal nastepny Bulldog, czesc demonstrantow zostala aresztowana, reszta uciekla groznie pokrzykujac.
Cade – Tylko malo eksplozji
ArdenE – Zgadzam sie
– W tym wypadku sie z toba zgadzam
Cade – Dobra gdzie jedziemy sie zaszuc ?
MG_BJ Po kilkunastu minutach zycie na ulicy powrocilo do normy.
Milford_Cubicle – Cade, masz jeszcze troche plastiku?
Cade – Tak
– Ale brak zapalnikow
MG_BJ Pytanie: Kto ma tamte prochy, kto ma datachip, kto ma tokenizer?
ArdenE Ja mam tokenizer i datachip
MG_BJ Prochy?
Cade Alex ?
ArdenE Niee
Yukashii Gasze papierosa i pozwalam sobie na chwile snu
ArdenE Yu chyba
Milford_Cubicle – W razie czego moge przywolac malego ducha ognia. Uwielbiaja ofiary z plastiku.
Alex_Wight [ Ja prochy
MG_BJ [ OK.
Cade – Dobre milford, dobre
MG_BJ Dokad jedziecie, co robicie?
Alex_Wight – Pamietajcie, ze wieczorkiem musze sie pofatygowac do Samsona
Cade – Milford mozemy sie zabunkrowac u ciebie przez pewien czas ?
Milford_Cubicle – Ja bym poszukal tego kto zaklal bulldozer.
Alex_Wight – Ktos obiecal isc ze mna…
Cade – Jasne
MG_BJ Mozecie isc wszyscy.
Cade – Ale do wieczora jeszcze czas
Milford_Cubicle [ Jak hackowanie dronow obserwacyjnych?
MG_BJ A Cubicle moze w miedzyczasie przeanalizowac obraz z dronow.
Juz wszedles, ale na razie masz „raw data”, musisz to poddac obrobce jakims edytorem graficznym.
Milford_Cubicle – Wlasnie. Coz jedzmy do mnie.
ArdenE [ Pogubilem sie…
Milford_Cubicle – Tylko nie smiecic i zdjac buty przed wejsciem do mojego pokoju.
MG_BJ * * *
Ruszyliscie do domu Cubicle’a.
Po drodze zatrzymaliscie sie u Ardena, ktory zabral token i datachip.
Cade [ gdzie mieszka ?
MG_BJ [ Kto?
Cade [ Arden
MG_BJ [ Ma niewielkie mieszkanie w centrum.
Gdy znalezliscie sie w poblizu opuszczonej elektrocieplowni, natychmiast skrecil was straszliwy smrod.
Tylko na Milfordzie pobliska oczyszczalnia sciekow nie wywolywala juz wiekszego wrazenia.
ArdenE – Cooo to za smrod?!
Milford_Cubicle – Dajcie spokoj, nie jest az tak zle.
Yukashii -O!resz
MG_BJ Straznik, zaspany dziadek, podniosl szlaban, wjechaliscie na teren.
Cade – Dobra kryjowka
MG_BJ Zaparkowaliscie na podworku, na tylach elektrocieplowni.
Alex_Wight – To miejsce cuchnie
Cade – Raczej nikt tu sie nie kreci
– Wlasnie
Milford_Cubicle – Z reszta wystarczy ubrac maske gazowa przy zachodnim wietrze.
ArdenE – Pocieszyles nas…
MG_BJ Kretym, pelnym rur korytarzem dotarliscie do waskich schodow, zeszliscie do piwnicy.
Alex_Wight – A przy wschodnim ?
MG_BJ Smrod tutaj byl znacznie lzejszy, w powietrzu unosila sie won kadzidelka.
Milford_Cubicle – Tylko sciagnijcie buty, prosze.
– Na dole nie powinno juz smierdziec wcale.
MG_BJ Widzicie dywan, kilka niezapalonych swiec, kilka wlaczonych monitorow oswietlajacych pomieszczenie efemerycznym blaskiem.
ArdenE – Mile miejsce pracy. Ale po co te monitory?
MG_BJ Poslanie polowe w kacie swiadczy dobitnie o tym, ze znalezliscie sie w mieszkaniu Milforda.
Milford_Cubicle I duzo starych pordzewialych rur.
Alex_Wight Sciagam buty.
Cade – Dobra to co robimy ?
Milford_Cubicle – Nie psuje mojego ciala zadnymi wszczepami. Uzywam starych monitorow.
Cade – Czekamy az mafia sie znudzi?
ArdenE – Masz tu niezly oglad na wszystko, co – mowie sciagajac buty
Yukashii – Mi pasuje
ArdenE – Ja tez nie uzywam wszczepow
Cade – Nie wiecie co tracicie
ArdenE – A wierzycie, ze im sie znudzi?
Cade – To jest dobre pytanie
ArdenE – Moim zdaniem retoryczne
Yukashii – Tak
Milford_Cubicle – Mi najbardziej podoba sie pomysl Cade’a.
ArdenE – Ludzie, jak nie jestem potrzebny to sie wylacze na chwile
MG_BJ Na razie w agendzie macie tylko spotkanie u Samsona ze specjalista od prochow.
Milford_Cubicle – Oddajmy ich ciala duchom eksplozji.
MG_BJ Oczywiscie, w waszej grupie jest tez inny specjalista.
Yukashii – Ta dwojka to zwykle pionki, ale Boadolerno musi dbac o „reputacje”
MG_BJ To spotkanie ma sie odbyc dzisiaj wieczorem.
Co robicie w miedzyczasie? Kazdy z was?
Milford_Cubicle – Mowicie ze macie jakies prochy>
Yukashii – Z czasem sie go uglaska
ArdenE przelaczam sie na VR i koncze Spritea
Alex_Wight – Wlasnie. – wyciagam z kieszeni, podaje.
Yukashii Spie
MG_BJ Cialo Ardena osuwa sie bezwladnie pod sciana.
Yukashii wyciagnal sie w fotelu i zasnal.
Alex_Wight – Jest tu.. kehem.. cos zjesc ?
Milford_Cubicle [ Bralem juz takie?
MG_BJ [ Nie, nigdy takich nie widziales, ale podobaja ci sie.
Cade – Silowo trudno bedzie to roziwiazac
– Calej mafii nie da rady zabic
Milford_Cubicle – Ile mamy czasu?
Cade – Nawet ja
MG_BJ Macie okolo 10 godzin do spotkania.
Cade [ Yukashii spi ?
MG_BJ [ Tak.
Cade – Ech
Wychodze z mieszkanka
Milford_Cubicle – OK, to ja bym sprobowal tego specyfiku. Jesli do tego czasu nie wroce, tu sa kluczyki od vana.
Cade i laze po elektrocieplowni poznajac teren
Milford_Cubicle Klade kluczyki na stole.
Alex_Wight – Cubi, moze lepiej nie
Milford_Cubicle – Tam widzicie stos pudelek z preparatem sojowym, a w lodowce jest troche dziczyzny na zimno. Prawdziwe mieso.
MG_BJ Cade juz poszedl.
Milford, jak „zapoznajesz” sie z narkotykami?
Alex_Wight – Niezle. – Przygladam sie dziczyznie.
MG_BJ Cade poszedl sie rozejrzec.
Milford_Cubicle Modle sie do duchow opiekunczych o szczesliwa podroz i latwy powrot.
[ mam jakies mozliwosci przeanalizowania prochow przed zazyciem?
MG_BJ [ Niespecjalnie.
[ Chyba ze cos zaproponujesz konkretnego, bo mnie nic do glowy nie przychodzi.
Milford_Cubicle [ Moge wywolac ducha przewodnika, ktory bedzie mnie prowadzil w czasie tej podrozy
MG_BJ Owszem.
Milford_Cubicle [ A na poczatku doradzi czy to w ogole nie jest aby smiertelne.
MG_BJ Zazywasz? Jak?
Milford_Cubicle [ summon::TenKtoryPrzeprowadzaPrzezCienieKuSwiatlu();
[ A jak sie to zazywa?
[ Ja sie nie znam.
MG_BJ [ Mozesz wciagnac do nosa, wetrzec w dziaslo, zjesc, wypalic albo dac sobie w zyle.
Milford_Cubicle [ Milford sie zna.
MG_BJ [ Tak, ale Milford nie ma pojecia, co to za prochy sa.
Alex_Wight [ Rozpuscic, zagrzac, wachac ?
Milford_Cubicle [ Proszki sie raczej wciera w sluzowke
MG_BJ [ Dostales po prostu woreczek bialozoltego proszku.
Alex_Wight – Moze darujemy sobie wciaganie tego swinstwa ?
Milford_Cubicle [ W zyle moge doznac szoku, po zjedzeniu moze sie nie wchlonac
Alex_Wight – Nie wiadomo co to jest..
Milford_Cubicle – Moze najpierw zawolam Burka.
MG_BJ Czas mija.
Milford_Cubicle Wychoze na powierzchnie i gwizdze przeciagle.
Po czym wcieram psu niewielka ilosc w dziaslo.
ArdenE [ „Powietrze”…
MG_BJ Pies prawie stanal na dwoch tylnych lapach, potem sie zakrecil w kolko i gdzies pobiegl z glosnym jazgotem.
Milford_Cubicle – Jesli przezyje 30 minut to znaczy ze mozna brac.
MG_BJ Przeskoczyl poteznym susem blisko czterometrowe ogrodzenie i zniknal w zaroslach.
Milford_Cubicle „Kurde, to musi byc rakieta!”
Alex_Wight – On zawsze tak ?
Milford_Cubicle – Jesli bedzie sie ze mna dzialo cos zlego, tu macie numer do mojego dealera.
Biore dawke duzo mniejsza niz dalem psu.
Wcieram w dziaslo.
MG_BJ Alex: Widzisz, jak twarz Milforda rozcina szeroki usmiech, jak momentalnie powiekszaja mu sie zrenice.
Milford stoi nieruchomo, jak wmurowany w ziemie.
Alex_Wight Patrze, dziwie sie
MG_BJ Milford: Czujesz potezne, momentalne uderzenie, gdy proszek przedostaje sie do krwi.
Alex_Wight „Ciekawe, czy mozna to gdzies kupic”
MG_BJ Brales juz sporo roznych rzeczy, wymieszales raz nawet nitro z jazzem, ale to, co czujesz teraz, jest zupelnie bezprecedensowym doznaniem.
Kolory nabieraja ostrosci, obraz dziwnej ziarnistosci.
Milford_Cubicle „Bo w zyciu liczy sie Granulat!”
MG_BJ Wyostrza ci sie sluch i wzrok.
Jednoczesnie czujesz tez dodatkowe wzmocnienie synaps nerwowych. Problemy programistyczne, nad ktorymi glowiles sie jeszcze wczoraj, teraz wydaja sie banalne.
Czujesz pulsowanie krwi w miesniach, wydaje ci sie, ze masz nadludzka sile.
Alex_Wight Odsuwam sie nieznacznie.
MG_BJ Na razie jednak Alex widzi, ze ciagle stoisz naprzeciwko niego na podworzu elektrocieplowni, szeroko usmiechniety.
Twoje powieki nie mrugnely od dobrych czterech minut.
Milford_Cubicle „Teraz moglbym silowac sie na reke z Cadem”
Alex_Wight – Jak tam?
Milford_Cubicle „Zeby tylko nie wysuszyly mi sie sluzowki”
„Nie chce spedzic reszty zycia jako slepiec!”
MG_BJ Nad elektrocieplownia z rykiem przelatuje helikopter.
Nisko.
Milford_Cubicle „Choc po tym co widze… widze WSZYSTKO”
MG_BJ Milford ciagle stoi nieruchomo.
Alex_Wight Podnosze z ziemi kamyczek.
Rzucam w Cubiego.
– Zyjesz ?
MG_BJ Helikopter zawraca duzym lukiem.
Teraz leci troche wyzej.
Milford_Cubicle „Wszystko jest swiatlem.”
MG_BJ Pojawia sie Cade.
Yukashii [budzi mnie jakis halas?
Cade – chyba nas znalezli
Yukashii [jak nie to dalej spie
Cade – Masz tu jakas bron – mnowie do Milforda
MG_BJ [Yu: Nie, jestes w piwnicy z Ardenem.
Helikopter przelatuje nad elektrocieplownia i oddala sie na poludnie.
ArdenE [ N/C
Cade – Co mu sie stalo ? – pytam Alexa
MG_BJ Milford ciagle stoi jak slup soli.
Alex_Wight – Wzial nasz proszek
Cade [ rozumiem ze Alex z Milfordem stali tak ze ci w helikopterze nie mieli problemow z ich zobaczeniem
– Wez go do srodka
MG_BJ [ Nie.
Alex_Wight – Hej! – Tracam Cubiego.
Cade [ Znaczy jest duza sansa ze nas nie widzieli ?
ide do mieszkania
MG_BJ [ Mala. Byli dobrze widoczni.
Cade [ acha, inaczej zrozumialem twoje „nie”
budze reszte
MG_BJ Tylko Yukashii spi.
Cade – Smiglowiec
ArdenE – CO smiglowiec?
Milford_Cubicle [ Zdawalo mi sie ze bralem proszek na swoim dywaniku
Yukashii -He? CZyj? Kto?
Cade – Alex z Milfordem stali jak kolki wiec pewnei ich widzieli
MG_BJ [Nie, przeciez poszedles na podworze zapodac go psu.
Cade – Przylecial smiglowiec
MG_BJ [Nie mowiles, ze wracasz.
Alex_Wight [Czekaj, czekaj.. ale ja nie wychodzilem z pomieszczen
ArdenE – Mow wolno
– Dopiero wrocilem
Cade – Nie wiem czyj
MG_BJ [Alex: Poszedles za Milfordem.
Cade – Widzial Alexa z Milfordem
Yukashii Ziewam
Alex_Wight [ Ok.
Milford_Cubicle [ Ok, zapomnialem napisac ze wracam
ArdenE – Och wspaniale…
Cade – Watpie zeby tu smieglowce tak sobie lataly
Yukashii -Zostajemy czy sie ewakuujemy?
Cade – Tu jest bardzo dobre miejsce na obrone
– Jesli mamy walczyc to wole tutaj
ArdenE – Dokad sie ewakuowac? I co mu jest?! – wskazuje na Milforda
Alex_Wight – Zaley przed czym
– Odlecial.
Milford_Cubicle – Czasem tutaj lataja.
MG_BJ Zaraz, zaraz.
Cade – Podobno wzia te prochy
MG_BJ [Chwila.
ArdenE – Dobrze sie czujesz?
Yukashii – Z tym, ze jak do mafii postrzelamy po raz drugi, to nie bedzie nam odpuszczone
MG_BJ [Cade, Yukashii i Arden sa w piwnicy.
[Milford i Alex sa ciagle na podworzu.
ArdenE [?
Alex_Wight Biore Milforda za reke i ciagne do piwnicy
ArdenE [ uznajmy ze to byl com
Cade [ ten smiglowiec mial jakies oznakowanie
Milford_Cubicle Schodze.
MG_BJ Alex: Widzisz, ze Milford porusza sie bardzo predko.
Wyglada to troche tak, jakby sie wyglupial.
[ Nie mial oznakowania.
Alex_Wight – milford, opowiedaj… jak sie czujesz ?
Milford_Cubicle – Jak nigdy przedtem.
Chwytam nakryta kocem snajperke.
Yukashii -Kurwa, co on znowu lyknal?
Alex_Wight – Widziales smiglowiec ?
Cade – To normalne ze jakies nie oznakowane smiglowce przylatuja nad elektrocieplownie i robia pare kolek po czym odlatuja ?
Milford_Cubicle – Moze zawroci?
Alex_Wight – To co znalezlismy
Milford_Cubicle Usmiecham sie szeroko.
ArdenE – Milford… spokojnie…
Yukashii – Czemu mnie to nie dziwi…
MG_BJ Milford podskakuje nerwowo w miejscu.
Milford_Cubicle – Obok jest elektrownia, czesto ja szpieguja.
Yukashii – Dobrze, ze sie nie przekrecil
Cade – Jest malo prawdopodobne z byli tu przypadkiem
ArdenE – Uspokoj sie czlowieku! – zaczyna mi to dzialac na nerwy
MG_BJ Ma zrenice wielkosci starych, dwunuyenowych monet.
Milford_Cubicle – Bardzo czesto.
– Prawie codziennie.
– Co godzine.
– Kazdej minuty.
Alex_Wight Probuje go zbadac, tentno, temperatura
MG_BJ Zauwazacie tez, ze mowi jakos tak dziwnie. Bardzo szybko wypluwa slowa, ale pomiedzy nimi robi nieproporcjonalnie dlugie pauzy.
Ma chyba ze 45 stopni. Tetno nieregularne.
Yukashii – Przygotujmy sie do ucieczki
Cade – CZyj to byl pomysl zeby sie nacpal
ArdenE – Milford… jak sie czujesz? Umyslowo?
Alex_Wight – Zeby sie on nam nie przekrecil
Yukashii – Cube, masz jakis podglad na okolice?
Cade Odchodze na bok rozmawiajac przez comm
Milford_Cubicle – Widze wszystko w tych lasach.
– Znam kazde drzewo i kazda wiewiorke.
ArdenE – Choc raz nie mow zagadkami, prosze cie…
Alex_Wight – Moze damy mu cos na uspokojenie ?
Yukashii – A oprocz duchow posadziles tam jakies drony?
ArdenE – Eee a masz tego z tone?
Alex_Wight – Cholera wie co sie z nim teraz dzieje
Yukashii Zerkam na monitory
Milford_Cubicle – Pomagaja mi duchy. Znad toksycznych bagien. I Indianie.
ArdenE – Tak tak, jasne…
Milford_Cubicle – Kamery. Tak, kamery. Na monitorach.
ArdenE Spogladam na monitory
Z niesmakiem
Yukashii Odwracam sie zrezygnowany
– Enoch, sprawdzisz czy ma te kamery?
ArdenE – Hmm?
– Ma, bo widzialem po drodze jak szlismy
Yukashii – Monitoruj okolice jesli mozesz
Cade – Hmm
– Dobra
ArdenE – TO niech mi da haslo do sieci… Koledze sie nie bede wlamywal
Cade – Spadamy czy siedzimy
Milford_Cubicle – ********
Cade – Dzwonil do mnie znjmoy
Milford_Cubicle [(haslo)
ArdenE – Dzieki…
Alex_Wight – Nie wiem czy z Nim mozemy sie gdziekolwiek ruszyc
Yukashii – Cade, szykuj odwrot
Cade – Ktoremu bardzo zalezy zebysmy do niego pojechali. Wszyscy
ArdenE Podlaczam sie do kamer
Cade – Mowi ze ma cos do sprzedania
Alex_Wight – Znajomy ?
Cade – Ale w swietle ostatnich wydarzen
– Zastanawiam sie czy to my nie jestemy tymi ktorych chce sprzedac
Alex_Wight – Mamy w lapie porchy nowej generacji, zapewne nie tylko on chcialby je dostac
Yukashii – Lubie cie Cade, zwlaszcza jak zaczynasz kombinowac
Alex_Wight – W tym siwetle, nie wiem nawet czy jest sens dawac je komukolwiek do zadania
Yukashii – Cube juz wybadal
Cade – Pojechalbym do niego
– Sam
Yukashii – Ile wzial?
Cade – W razie czego wpdne tylko ja
Milford_Cubicle „template class ExprOpAdd
Cade – Potrzeboje broni jakiejs
– Alex, porzyczysz spluwy ?
Yukashii – Moge jechac z toba, Cade
ArdenE – I stracimy nasze zbrojne ramie? Nie Cade. To sie nie kalkuluje
Milford_Cubicle Wreczam Cade’owi moja snajperke.
Siadam do komputerow.
Zaczynam cos kodowac.
Cade – Ekhm, mialem na mysli cos co moge ukryc pod ubraniem
Alex_Wight – Ja mam tylko to – pokzzuje mojego figethi security
ArdenE patrze na milforda
Cade – Nada sie
ArdenE – Co robisz?
(do Milforda)
Cade Biore od Alexa pistolet i daje mu snajperke
Alex_Wight „heheehe.”
ArdenE – Zostaw wlaczony Comm i widok z oka Cade… W razie czego bedziemy wiedzieli gdzie jechac
Milford_Cubicle – Rozwale im serwery.
ArdenE – Jak?
– To robota na ladnych pare dni
Cade – Dobra jade
ArdenE – A ich LODy sa wyjatkowo zlosliwe
MG_BJ [Czyje serwery?
Cade – Yukashii jesziesz ?
Yukashii – Pilnujcie Cube, zeby nas bardziej nie wpierdolil
Ide za Cadem
ArdenE [tych mafiozow?
MG_BJ Pozostali co robia? Zostaja tutaj?
Milford_Cubicle [Mafii oczywiscie.
ArdenE Ja zostaje z Milfordem
Cade Jedziemy moim motocyklem
Yukashii – Zeby nie tykal mafii!- krzycze
ArdenE Monitoruje Cadea i reszte
Alex_Wight – Cade, nie wiem czy Samson bedzie chcial z toba gadac
MG_BJ Macie obraz z oczu Cade’a, tak?
Cade [ [pdlaczam Ardenowi jesze fonie z cyberucha
[ tak, daje i obraz i dzwiek
Milford_Cubicle Wlaczam obraz z oczu Cade’a na jeden monitor.
ArdenE A ja to rozsylam
[ good idea
Milford_Cubicle A sam skupiam sie na pisaniu wyjatkowo zlosliwego kawalka softu dla mafii.
ArdenE – Zajalbys sie tym datachipem szefuniu lepiej.
MG_BJ * * *
Motor Cade’a zatrzymuje sie pod sklepem Franka.
Cade i Yukashii wchodza do srodka, do zapelnionego gablotami z bronia wnetrzu.
Na powitanie wychodzi krasnolud z broda zapleciona w dwa charakterystyczne warkoczyki.
Frank Lamptey we wlasnej osobie.
Pod pacha trzyma zawiniatko.
Cade – Czesc stary.
Uscisk dloni
Frank_Lamptey – Siemasz!
Cade – Co masz dobrego?
– Tylko nie ten smiglowiec bojowy! Mowilem juz ze ni chce.
Frank_Lamptey – Dobrego mam wiele, ale mam cos wspanialego!
– Nie, nie smiglowiec.
– Ale najpierw inna sprawa.
– Chciales Predatora, tak?
Cade -Ano
Yukashii Obserwuje Franka czy aby nas nie kiwa
Frank_Lamptey – 350 nuyenow i jest twoj.
Cade – Troche szkoda, bylem przywiazany do poprzedniego
Frank_Lamptey – A co sie z nim stalo?
Cade – Strcilem w akcji
– Wiesz jak jest
Frank_Lamptey – Taaa…
Cade Przelewam kase
MG_BJ [Milford, Alex i Arden: #pbirc-sesja2
Frank_Lamptey Podaje zawiniatko.
Cade odwijam
MG_BJ W srodku jest fabrycznie zapakowany Ares Predator IV.
Cade – Swierzutki
Frank_Lamptey – Oczywiscie. Nie uzywany.
Cade rozpakowuje i laduje nowy magazynek
– Od razu lepiej
Frank_Lamptey – No, pewnie ciebie ciekawi o czym mowilem?
Cade – Jasne
– Co to za niespodzianka
Frank_Lamptey – Chodz ze mna.
Cade Ide
Yukashii Ide za nimi
Cade – Po tym jak to mowiels wniskuje ze to naprawde duzy kaliber
Frank_Lamptey – Uwierz mi, naprawde duzy.
Cade – A jak detonatory?
Frank_Lamptey Otwieram drzwi na podworze.
Yukashii – Nie zapomnij o plastelinie. Duzo tego zuzywasz
Frank_Lamptey Ignorujac slowa ide dalej.
– Idziecie?
Cade Ide
Yukashii „Ano”
Frank_Lamptey – Chwileczke…
Wyjmuje z kieszeni kluczyk i podchodze do sciany.
Cade – No, no. Juz sie niecierpliwie
Frank_Lamptey Wsadzam go do sciany i powoli przekrecam.
Wyjmuje kluczyk i odsuwam sie krok.
– No, chodzcie.
Kawalek sciany sie cofa i rozsuwa.
Yukashii „Co tez on szykuje?”
Cade Ide
MG_BJ Wchodzicie wszyscy do srodka.
Frank_Lamptey Naciskam przycisk na scianie.
Drzwi sie zamykaja.
– No, jedziemy teraz w dol.
Cade – Cos zmajstrowales w swoim warsztacie ?
Frank_Lamptey – Do mojego podziemnego garazyku.
– Nie zmajstrowalem. Powiedzmy, ze mam.
– Cacuszko sprzed EuroWojen.
Cade Gwizd
– No niezle
MG_BJ Winda sie zatrzymuje, wysiadacie pod ziemia.
Frank_Lamptey – Na miejscu dopowiem szczegoly.
Slabe swiatelko z windy rozswietla kawalek garazyku.
Cade wychodze z windy
Frank_Lamptey Krasnolud pociaga lekko nosem i wychodzi.
Yukashii Obserwuje wszystko uwaznie
Frank_Lamptey Zapala swiatlo.
Posrodku zauwazacie cos wielkiego pod jakims materialem.
Wokolo pelno szafek, polek z roznymi narzedziami, roznych broni.
– No, gotujcie sie.
Cade Staje przed „tym”
Frank_Lamptey – Oto.. – zdejmuje plachte ukazujac czolg – Buster!
MG_BJ Pod spodem rzeczywiscie znajduje sie wielki czolg. Jestescie lekko… zaskoczeni.
Cade – Ekhm
– Pamietasz jak piec minut temu mowilem o smiglowcu bojowy?
Yukashii – Nie ma co! Lepsze niz buldozer.
Frank_Lamptey – 45 tonowy pogromca drog, dzialo 120 mm ladowane amunicja baistyczna…
– 1400 koni mechanicznych!
– Dodatkowo trzy karabiny maszynowe, oczywiscie bezodrzutowe.
Okraza czolg gladzac go reka.
Yukashii – Moge zapytac jak to tutaj przemyciles?
MG_BJ Czolg wyglada naprawde imponujaco. Dostrzegacie jednak powazne uszkodzenie lewej gasienicy.
Frank_Lamptey Usmiecha sie.
Cade – Frank. Jedno mnie zastanawia. Jak przemyciles ten czolg przez miasto do swojego sklepu ?
Frank_Lamptey Nie reaguje na Cade’a – 6,5 metra dlugosci…
Cade – Yukashii, moze chcesz sobie kupic nowa fure – mowie niezobowiazujaco
– Moze Alex bylby zainteresowny
Frank_Lamptey – Po zatankowaniu przejedzie 550 kilometrow, na drodze pojedzie 90 kilometrow na godzine, po bezdrozu maksymalnie 55…
– Co prawda ma uszkodzona gasienice, ale to sie da naprawic.
Yukashii – Mysle, ze rachunki za benzyne by mnie zabily
Frank_Lamptey – Zainteresowani?
Cade – Frank. Jak wstawiles tu ten czolg?
Frank_Lamptey Usmiecham sie – To nie twoja sprawa.
Cade
– Ach, no tak -mowie z usmiechem
Yukashii – Z drugiej strony… ta sila ognia – mrugam do Cade
Cade – To wspanialy czolg Frank.
Yukashii – Niemniej raczej sie nie przyda
– Zbytnio rzuca sie w oczy
Frank_Lamptey – Na pewno?
Cade – Ale problem polega na tym ze w sumie sprawa z nim jest podobna do smiglowca bojowaefgo
Frank_Lamptey – Czyli nie myslicie o nim?
Cade – Pamietasz co mowilem o smiglowcu?
– Obawiam sie ze to samo tyczy sie czolgu
Frank_Lamptey – Taa…
Cade – No chyba ze moizesz wymontowac to dzialo i zrobic z niego bron reczna – mowie z blyskiem w oku
Frank_Lamptey – Tak sie nie da.
– Wiec nici z targu?
Yukashii Wale sie w czolo
Cade – Niestety, obawiam sie ze tak
Yukashii I przewracam oczami
Frank_Lamptey – Ale to tylko 200 tysiêcy nuyenow!
– Toz to malutko!
Cade – Sluchaj, jak tylko bedziemy chcieli zrobic inwazje na inne panstwo to sie po niego zglosimy
Frank_Lamptey – Obawiam sie, ze tak sie nie da.
– Wiecie, sa inni klienci oprocz was.
Cade – Masz kupca na czolg ?
Yukashii Ogladam czolg z bliska
Cade – W tym miescie ?
Yukashii …i z daleka
Frank_Lamptey – Wiesz, chlopcy z mafii lubia takie zabawki.
– Ale skoro nie chcecie, to zaraz dzwonie do Sonny’ego…
Cade – A co z zapalnikami ?
Yukashii – Fajna ta maszynka
Frank_Lamptey – Coz, idziemy.
Wzdycham glosno.
– Chodzcie, wychodzimy.
Yukashii – Ale wolelibysmy cos bardziej porecznego
Cade Ide
Frank_Lamptey – A zapalnikow nie mam. Moze jutro beda.
Cade – Trudno
MG_BJ Widzicie, ze Frank sie chyba obrazil.
Yukashii – Dobry z ciebie chlop, Frank
Cade – Sluchaj, bardzo chcialbym ten czolg ale na razie mnie nie stac
Yukashii – Ale sam rozumiesz…
– Bez gasienicy nie ujedziemy
Frank_Lamptey – Wiecie, to mozna naprawic.
Yukashii – Popracuj nad tym
MG_BJ [Wiecie, ze Arden bylby chyba w stanie to naprawic.
[Zna sie na mechanice.
Cade [ i tak nie mamy 200k
Yukashii [stargujemy
[moge zaryzykowac
Cade [ ?
[ jak masz mi kontakt oszukiwac to nie
Yukashii [nie oszukiwac
Cade – Frank jakby kosztowal 20k to bym sie zastanowil
– Ale tak nie da rady
Frank_Lamptey Zaczynam sie glosno smiac
Yukashii [po prostu wytargowac lepsza cene
Cade [ ale jak wytargujesz nawet o polowe taniej to i tak nas nie stac
– Po prostu, Frank, o jedno zero za duzo
Frank_Lamptey – A moze wy macie o pare zer za malo?
Yukashii – W kazdym razie przygotuj go na jazde probna- mrugam do krasnoluda
Cade [ musialbys wytargowac 10 krotnie taniej
Frank_Lamptey – Wiecie, moge go troche spuscic…
– Cene znaczy sie.
Cade – O jedno zero?
Frank_Lamptey – Zalezy jak na to patrzec.
– Jak chcesz miec dwa zera mniej to moge ci podac cene.
Yukashii – Gubie sie w tej arytmetyce.
Cade – ?
Frank_Lamptey – No ale skoro i tak nie chcecie…
– TO nici z targu.
Yukashii – Chcialbym najpierw zobaczyc go w akcji
Frank_Lamptey – Najpier wmusisz go kupic i naprawic.
Cade – Obawiam sie ze bylby problem na parkingach
Frank_Lamptey – Ewentualnie moge ci strzelic z dziala w twarzyczke.
– Jak problem?
– Miejsca wszedzie sa!
Cade – Wiesz nie miescilby sie w bialych liniach
Frank_Lamptey – Wystarczy najechac inna strona…
– 3 metry szerokosci to nie jest duzo…
Yukashii – Kupuje tylko pelno wartosciowy towar
Cade – Sluchaj z czolgu nic nie wyjdzie, ale jakbys mial wyrzutie rakiet…
Frank_Lamptey – Wyrzutni nie mam, ale inne zabawki – owszem.
– Dobra, wracamy.
Cade Ide do windy
Frank_Lamptey – Nie ma co rozmawiac o czolgu. Zaraz zadzwonie i sprzedam Mafii.
MG_BJ Drzwi windy sie rozsuwaja.
Wsiadacie i jedziecie na gore.
Cade – Jakby siepojawily te zapalniki albo rakiety przeciwpancerne to daj znac
Frank_Lamptey – Nie ma sprawy.
MG_BJ * * *
Milford_Cubicle W pobocznym procesie odczytuje obrazy z dronow.
I pisze twardo program co by rzucil mafijne serwery na kolana.
Alex_Wight Wreszcie zabieram sie do dziczyzny.
ArdenE Obserwuje Milforda….
– Alex ja tez poprosze
Alex_Wight Co pewien czas sprawdzam czy u cubiego wszystko ok
Milford_Cubicle [ (specjalizacja w aplikacjach ofensywnych)
Alex_Wight Nakladam na 2.
MG_BJ Milford: Rozpracowales obraz z kamer.
Masz juz numer rejestraycjny samochodu, z ktorego najprawdopodobniej kontrolowany byl buldozer.
Milford_Cubicle [ summon::DuchZemstyAtakujacyPrzezSiec(„Wspieraj mnie i spadnij na nich z wielka zemsta i w zapalczywym gniewie”);
ArdenE [ Fatal error:…
Alex_Wight Podaje talerz Ardenowi.
MG_BJ Wlamujesz sie do rejestru, po krotkiej chwili masz wlasciciela.
ArdenE – Dzieki
MG_BJ Niejaki Luigi Mastroliani. I adres.
Milford_Cubicle [ // Taki bonus do ataku sieciowego
ArdenE – Hmm wloch…
Milford_Cubicle – Mamy adres tego makaroniarza!
MG_BJ Tymczasem Milford szykuje poteznego trojana.
Alex_Wight – Bedziesz mial niezlego kaca po tych prohach…
Milford_Cubicle – Hmm… to moze ogranicze sie do ataku na jego commlink?
MG_BJ Widzicie, ze faza Milfordowi powoli mija.
ArdenE – Mysle ze mu mozg padnie po tych prochach
MG_BJ Cokolwiek to bylo, nie mialo dlugotrwalego dzialania.
Milforda zaczyna meczyc czkawka.
ArdenE – Hmm… moze i ja sprobuje…
Alex_Wight „Mordercza czkawka!”
Milford_Cubicle „Chyba mi przechodzi, juz nie chce zniszczyc calej mafii”
Alex_Wight – Arden,moze lepiej nie – on i tak byl przyzyzajony
ArdenE Patrze na program Milforda
MG_BJ Pojawia sie interesujaca wiadomosc w serwisie informacyjnym.
ArdenE – Moze i tak, ale zobacz co on napisal – gwizdze
MG_BJ „Najprawdopodobniej znani sa juz sprawcy zamachu na klub „Antidotum” wczoraj wieczorem.
Alex_Wight – Nie znam sie na tym.
Milford_Cubicle „Bogowie! Jak dobrze, ze nie zdazylem zapuscic tego na serwerach mafii”
MG_BJ Na krotko przed zdarzeniem kamera przemyslowa zarejestrowala taka oto sekwencje wydarzen”.
Pojawia sie statyczny widok na korytarz. Widzicie Cade’a, ktory przez chwile rozmawia ze straznikiem trzymajacym bron, a potem morduje go pazurami.
W tym momencie obraz znika.
Pojawiaja sie powiekszone, calkiem wyrazne zdjecia trzech twarzy.
ArdenE – Kurwa… przeciez zamazalem obraz kamer…
MG_BJ Cade’a, Aleksa i Yukashiiego. Yukashii byl oczywiscie wtedy w nanoprzebraniu.
Alex_Wight C: – Cade, jestes slawny
C: – Ja tez
ArdenE – Milcz…
MG_BJ Potem im powiecie.
ArdenE – Ale jakim cudem..
Milford_Cubicle – Alescie dali czadu!
Alex_Wight – Chyba powinni wiedziec…
MG_BJ „Trwaja poszukiwania sprawcow. Motywy zamachu nie sa jeszcze znane. Prowadzacy sledztwo staraja sie wyswietlic wszystkie szczegoly tragedii”.
ArdenE – Jak to dobrze, ze zrezygnowalem z SINa…
Milford_Cubicle – Wystarczy pobiec do lasu na tydzien i juz narozrabiaja.
MG_BJ Pojawia sie obraz eksplodujacego „Antidotum”. Jakas inna kamera to zarejestrowala.
KONIEC PRZEKAZU
Alex_Wight – To nie moj material, nie puscilem go jeszcze do publikacji – nawet jak to zrobie, nie bedzie tam zadnych twarzy
– O ile… o ile to zorbie po czyms takim
ArdenE – Milford
MG_BJ Arden: Zauwazasz, ze obraz z kamery zniknal dokladnie w tym momencie, w ktorym pusciles lewy obraz.
Milford_Cubicle – Tak?
ArdenE – Masz jeszcze ten rposzek
Milford_Cubicle – Mamy go tyle ze mozna wyslac na ksiezyc cale miasto.
ArdenE – Bo patrzac na to co napisales pod wplywem
– Dochodze do wniosku ze zlamanie kodu chipa to bedzie betka….
Alex_Wight – ludziska, nie wiemy jakie sa konsekwencje
ArdenE – Alex, badzmy szczerzy: jestesmy posadzeni o ludobojstwo; Co moze byc gorszego?
Alex_Wight – ..moze czkawka to nie wszystko ?
– Jest kilka rzeczy
MG_BJ Milford: Nie zajales sie jeszcze chipem.
ArdenE – Dobra dobra, to przenosnia byla, no.
Milford_Cubicle – Eeech.. chipem?
– Dajcie go, popracujemy razem z Ardenem.
ArdenE – Zgoda…
– Ale watpie czy na trzezwo cos zdzialamy
Podaje mu chip
Milford_Cubicle – Umiesz programowac, czy tylko latasz w Virtualnym Astralu?
ArdenE – Obrazasz mnie takim pytaniem, wiesz?
– Jasne ze umiem. Tylko nie na tym dziwadle – wskazuje na klawiature
– Zapusc to do sieci, ja sie podlacze
MG_BJ Zabieracie sie za chip.
ArdenE – Juz walczylem dzisiaj z Commlinkiem i nie chce tego powtarzac
Milford_Cubicle – Bardzo dobrze. Znam takich co summonuja sprajty, a w zyciu kawalka kodu nie napisali.
ArdenE Przechodze na VR
Milford_Cubicle Zapuszczam do sieci.
MG_BJ Milford szybko odkrywa to samo, co wczesniej Arden: Dane na chipie zaszyfrowane sa kilobitowym kluczem UltraPGP. Praktycznie nie do zlamania.
Alex_Wight Spogaldam co pewien czas na monitory.
ArdenE C:No i co? Moze jednak zdecydujemy sie na ten proszek?
C:Tylko mniejsza dawke…
Alex_Wight C: -Pytanie czy na Cubiego jeszcze zadziala
Milford_Cubicle – Slyszalem o takim Sigmo, oc kiedys grzebal w tych kluczach. Moglby cos poradzic.
ArdenE [Alex mow normalnie. jestem na VR to musze z Comm dawac
C: Mowisz? Nie lubie jak ktos sie babra w mojej robocie. Ale jak mu ufasz…
Alex_Wight – Ten Sigmo to niezly gosc jest, ale nie wiem czy mozna mu zaufac
Milford_Cubicle – Moznaby tez poprosic jakiegos ducha. Maja ogromne moce obliczeniowe, tylko ze daja rzadko dokladne wyniki.
Alex_Wight – Slyszalem o nim ale to bylo juz jakis czas temu
Milford_Cubicle – Niestety, nie znam go ani troche.
ArdenE C: Moim zdaniem czlowiek ktory robi cos w UltraPGP nie jest normalny…
Wracam do AR
Alex_Wight – Moge sprobowac zlapac z nim kontakt
– Ale ani to latwe ani prawdopodbne.
Milford_Cubicle – Pogadajcie z nim, ja jakos nie przepadam za rozmowami z ludzmi.
ArdenE – Co ty nie powiesz? – patrze na niego krzywo
– Milford, masz tu moze kawe albo cos takiego? Bo ledwo juz chodze.
Alex_Wight Odchodze na bok.
ArdenE – Nie? To szkoda. – Padam na fotel i zasypiam
Milford_Cubicle – Mam prochy.
– Takze takie lzejsze.
ArdenE Odpowiada chrapanie
MG_BJ Milford tymczasem podlacza tokenizer do jednego z commlinkow i zaczyna go analizowac.
Alex_Wight – Ilubitowy jest ten nasz klucz ?
– Cubi?
Milford_Cubicle – 1024-bitowy
Alex_Wight – Gadalem ze znajomym, postara sie zalatwic kontakt z Sigmo
– Ale jestem skolnny zalozyc sie ze nie zrobi nic za darmo
Milford_Cubicle – Analizuje tokenizer.
– Poczekamy chwile.
– Nie mam przy sobie zbyt wiele.
MG_BJ Chcecie dac cynk pozostalym, ze byli w popoludniowym wydaniu wiadomosci?
Alex_Wight – Arden powinien – umiecham sie krzywo
MG_BJ * * *
Cade i Yukashii wracaja do elektrocieplowni.
Alex_Wight – Cade! Jestes slawny!
MG_BJ Po chwili znow jestescie w komplecie.
Cade – co ?
MG_BJ Zbliza sie osma, godzina spotkania ze specjalista od prochow.
Yukashii – Co tym razem?
Alex_Wight – Ogladales wiadomosci ?
Cade – Nie
– CO jest ?
ArdenE – Kurwa, co sie tak drzecie…. Spac nie dajecie
Alex_Wight – Wstawaj Arden!
Cade – Co sie dzieje?
Alex_Wight – Cade, byles w wiadomosciach
ArdenE – Juz juz wstaje – burcze.
Cade – co sie stalo?
Yukashii – Daj to
na ekran
MG_BJ „Najprawdopodobniej znani sa juz sprawcy zamachu na klub „Antidotum” wczoraj wieczorem.
Na krotko przed zdarzeniem kamera przemyslowa zarejestrowala taka oto sekwencje wydarzen”.
Pojawia sie statyczny widok na korytarz. Widzicie Cade’a, ktory przez chwile rozmawia ze straznikiem trzymajacym bron, a potem morduje go pazurami.
W tym momencie obraz znika.
Pojawiaja sie powiekszone, calkiem wyrazne zdjecia trzech twarzy.
Cade’a, Aleksa i Yukashiiego. Yukashii byl oczywiscie wtedy w nanoprzebraniu.
„Trwaja poszukiwania sprawcow. Motywy zamachu nie sa jeszcze znane. Prowadzacy sledztwo staraja sie wyswietlic wszystkie szczegoly tragedii”.
Pojawia sie obraz eksplodujacego „Antidotum”. Jakas inna kamera to zarejestrowala.
KONIEC PRZEKAZU
Cade – Z drugiej strony moglem kupic ten czolg
Alex_Wight – Jaki czolg ?
Cade – Przydalby sie
ArdenE – Mogles, byloby zabawnie
Yukashii -Amen
Cade – Nie fajnie chlopaki
– Myslalem ze wywaliles nasze zdjecia z serwera? – pytam Ardena
Yukashii – Kurde, Enoch podobno wszystko skasowales
ArdenE – Ja tez tak myslalem… CO wiecej, dwa razy sprawdzalem…
Cade – Z kim jak pracuje – mowie pod nosem
ArdenE – Cade, do cholery
– Nie daliscie mi nawet mozliwosci zrobienia nagrania do podstawienia
Yukashii Nerwowo zapalam papierosa
ArdenE – POza tym mieliscie dac sygnal, a ty go sobie sztachnales — straznika — od tak.
Yukashii – Ktos tam musial grzebac jeszcze
Milford_Cubicle Siedze i gapie sie w monitor. Zawieszony po dragu.
ArdenE – Moze mieli zamaskowany boczny serwer?
Cade – Yukashii poszedl sie zataczac – to byl sygnal
Yukashii – Albo Boadolerno bardzo sie zawzial
ArdenE – Moze…
Cade – No teraz to bedzie ciekawie
ArdenE – Yukashii, gdzie kupiles to nanoprzebranie. Przyda nam sie
Yukashii – Tego juz sie nie naprawi
Cade – Ty lepiej znajdz nablizsza nieleglna klinike zjmujaca sie chirurgia plastyczna
Milford_Cubicle – Musze sie polozyc. Jestem bardzo zmeczony po podrozy.
Alex_Wight – Pytanie – idziemy pytac sie o dragi czy konzcymy zywot wcierajac sobie to co zdobylismy ?
Yukashii – Trzeba zwijac manatki
MG_BJ Dochodzi juz osma.
Yukashii – Karaiby sa piekne o tej porze roku
Alex_Wight – Przypominam, ze mamy umowione spotkanie.
Cade – Owszem
Yukashii – Potem mozemy skoczyc do Europy
Cade – Choc wolalbym cos mniej upalnego
Alex_Wight – I jescze jedno
Yukashii – We Francji maja doskonala kuchnie
Alex_Wight – umowilem nas z tym.. gosciem od szyfrow
Cade – Europa to dobry pomysl
ArdenE – Nie taka jak kiedys – mowie ze smutkiem
Alex_Wight – Sigmo, o 11 w nocy, przyczepa za miastem – mam adres
ArdenE – Hmm
Alex_Wight – Gosc zapraszal jakby chodzilo o kawke albo lanparty.
ArdenE – Moze dla niego to jest lanparty…
– Wiec co? Odwozimy te dragi, czy zostawiamy troche dla siebie?
Yukashii – Czas dziala na nasza niekorzysc
MG_BJ Odwozicie? Mieliscie umowione spotkanie ze specjalista od dragow.
Yukashii – Co chcecie zrobic z prochami?
MG_BJ Komu odwozicie?
ArdenE [sorry blad
Cade – Wolalbym rozgryzc ta sprawe z dragami
Milford_Cubicle Leze na poslaniu, trzymam paczke z prochem w rece.
Cade – Moze da sie ulagodzic mafie jak oddamy im ten chip
MG_BJ Za dziesiec osma.
Jesli chcecie zdazyc, musicie sie pospieszyc.
Milford_Cubicle – Moja dzialke zatrzymuje dla siebie.
Cade – Ale przydaloby sie wiedziec co jest na nim
Alex_Wight – To co ? Jedziemy ?
Cade – Dobra jedziemy
Yukashii – Raczej chip do nich nie nalezal
Cade – To kogo my zalatwilismy w tym klubie ?
Yukashii – Jak go rozgryziemy, moze cos sie wyjasni
Cade – A nawet jesli nie to lepiej
ArdenE – Zbliza sie 8…
Yukashii – I na Boga zabierzcie Cube’owi te prochy
!
MG_BJ Cube ma chyba poteznego kaca.
Cade – Mozemy „kupic” swoja wolnosc za ten chip
Alex_Wight Wychodze na zewnatrz.
Cade – jesli to cos wartosciowego
Tez
Wsiadam na motocykl
ArdenE Ide za reszta
Alex_Wight – Cade, zabierzesz mnie ?
Cade – Jasne
Milford_Cubicle Niepostrzezenie wkladam prochy pod poduszke.
Alex_Wight Dosiadam sie do Cade
Milford_Cubicle Po czym wstaje i wloke sie z reszta.
MG_BJ Zaraz, wiec nikt nie wzial prochow?
Milford_Cubicle – Pojde z wami.
MG_BJ Jedziecie do specjalisty bez prochow? Pogratulowac.
ArdenE [ No wiec wlasnie
Cade [ troche bez sensu
Milford_Cubicle – Ale nie mam sily prowadzic.
MG_BJ [Krotka pilka: Kto bierze paczke z proszkiem?
ArdenE – Kto ma prochy?
Cade – Alex, masz prochy ?
Milford_Cubicle – Ja mam prochy.
Yukashii [ja
Alex_Wight – Dalem je Cubiemu
MG_BJ OK, Yukashii wzial od Milforda.
Milford_Cubicle – Chwilka, odsypie sobie pare dzialek.
Yukashii Zabieram Cubiemu
Mroze Cubiego wzrokiem
MG_BJ Wyruszacie do baru Samsona. Do baru polozonego w bardzo obskurnej dzielnicy Nowego Orleanu, dodajmy.
Milford_Cubicle Usypuje troche do sloiczka po czyms innym.
MG_BJ Dochodzi osma.
Milford_Cubicle Oddaje reszte.
Yukashii Nie da rady
Pilnuje Cube zeby oddal wszystko