Transmisja 5/101

MG_BJ Poczatek transmisji.
Wiadomosci.
Kraj:
Kolejny, tym razem nieudany, zamach terrorystyczny w Nowym Orleanie.
Tym razem na celowniku znalazl sie Szpital Przemienienia de Bienville.
Eksplozji bomby nie udalo sie zapobiec, ale dzieki jej nieumiejetnemu podlozeniu
wskutek eksplozji nikt nie ucierpial.
Niestety, gdy na miejscu zjawil sie oddzial antyterrorystyczny
zostal zaatakowany magia przez nieznane osoby.
Antyterrorysci otworzyli ogien, w zamieszaniu zginely 22 osoby,
glownie dzieci.
Burmistrz Kroemer rozwaza wyprowadzenie gwardii narodowej na ulice miasta.
Swiat:
Na szczycie tokijskim przedstawicielom Mandzurii i Imperialnej Japonii
nie udalo sie porozumiec w sprawie Terytorium Ken-Djui.
Po ostrej wymianie zdan obrady zostaly przerwane.
Istnieja uzasadnione obawy, ze dojdzie do eskalacji konfliktu.
Mongolia zapowiada poparcie interesow swojego wschodniego sasiada.
Tymczasem UCAS deklaruje chec podjecia mediacji.
Sprawa ma rowniez zostac rozwazona na kolejnym posiedzeniu Trybunalu Korporacyjnego.
Koniec transmisji.
* * *
Okolo dziesiatej wieczorem Old Happy Van parkuje nieopodal kawiarni „Zenit” polozonej pomiedzy sklepem Franka a parkiem miejskim.
W samochodzie zostaje Arden.
Yukashii i Milford ruszaja wolnym krokiem w kierunku kawiarni.
Cade zajmuje stanowisko bojowe na dachu budynku znajdujacym sie dokladnie naprzeciwko „Zenitu”.
Milford_Cubicle [ Pancerz(Ja, Yukashii);
MG_BJ Cade przesyla Ardenowi obraz z oka.
Milford_Cubicle – Wychodzi na to ze jestem dzis twoim bodyguardem, Yu.
MG_BJ Millford przed wejsciem do srodka rzuca na siebie i Yukashiiego czar ochronny.
Zagladacie przez szybe do srodka.
Kawiarnia wyglada na dosc opustoszala.
Yukashii – Spisz sie dobrze, to kupie ci loda
MG_BJ Widzicie tylko dwojke gosci.
Siedza przy osobnych stolikach.
Milford_Cubicle Nie patrze przez szybe, zagladam przez sciane.
[ DetectEnemies();
Yukashii Poprawiam krawat
MG_BJ Wykrywasz umiarkowanie zlowroga aure.
emanujaca od tej dwojki.
Poza tym nie wyczuwasz zadnych niespodzianek.
Milford_Cubicle – Czysto, z wyjatkiem 2 brudasow.
Yukashii – Bardzo dobrze
– Zatem pogadajmy
Strzepuje niewidoczny pylek z marynarki i wchodze do srodka
Milford_Cubicle – Troche nieobecny, wloke sie za nim.
MG_BJ Z jukeboksa plynie leniwa muzyka.
Jeden z mezczyzn na wasz widok wstaje od stolika.
To niewysoki, ogorzaly czlowiek ubrany w elegancka skorzana marynarke.
Szybkim, niemalze odruchowym ruchem odchyla jej poly pokazujac wam, ze nie ma broni.
Ten drugi sie nie podnosi.
Siedzi kilka stolikow dalej.
Yukashii Odpowiadam tym samym
MG_BJ To troll.
O aparycji smutnego filozofa.
W kaciku ust trzyma niezapalony papieros.
– Yukashii Bikaver?
Milford_Cubicle Siadam gdzies przy wejsciu. Rzucam mu spojrzenie w stylu: „ja i bron? no wiesz..”
MG_BJ Mezczyzna rozklada rece, jakby chcial cie usciskac.
Udaje niezwykle jowialnego.
Kawiarnia rzeczywiscie jest pusta.
Wyczyszczona, chcialoby sie rzec.
Yukashii – Owszem – odpowiadam z soczystym usmiechem
MG_BJ Tylko mezczyzna, ten troll i kelner krecacy sie nieswojo za kontuarem.
Milford_Cubicle Obsewuje okolice budynku.
MG_BJ – Jestem Tony Brigante. A to Bruno – pokazuje na trolla.
Milford_Cubicle A takze piwnice i pietro.
MG_BJ – Usiadzmy, porozmawiajmy.
– Co zamowisz?
Yukashii – Niezwykle mi milo.
MG_BJ Tony siada ociezale przy stoliku.
Yukashii – Mrozona kawe
MG_BJ Przywoluje kelnera, zamawia dwie mrozone kawy.
Po chwili pojawiaja sie na polakierowanym na czarno blacie.
– No wiec… Przejdzmy od razu do rzeczy.
– Ostatnio doszlo do kilku nieprzyjemnych wypadkow.
Yukashii – I owszem – odpowiadam saczac kawe
– Proponuje rozwazyc to na chlodno
Milford_Cubicle Bawie sie solniczka.
MG_BJ – Mysle, ze nie powinnismy zastanawiac sie, kto zaczal ten konflikt.
Yukashii – Zastanowmy sie wiec jak go rozwiazac
Milford_Cubicle C: Mamy tu jakiegos maga, namierzam.
MG_BJ – Pan Boadolerno nie jest sentymentalny.
ArdenE C: – Na kanalach cisza.
Yukashii – Nie widze nic zlego w sentymentach, poki nie kloca sie z logika
– Co proponujesz, Tony?
MG_BJ – Ostatnio nasza organizacja ma pewien problem.
– Problem nazywa sie Punales de Corrientes.
– To argentynski kartel, ktory probuje sie szarogesic w miescie i okolicach.
Dwa lyki kawy, chwila wymownego milczenia.
Yukashii – Rozumiem. Jak mozemy pomoc w rozwiazaniu tego problemu?
ArdenE C: Milford, masz maga?
Cade_ c: -Koles 100 metrow od kawiarni, na rogu. Pewnie mag.
Milford_Cubicle C: – wyczuwam… w promieniu 100 metrow
MG_BJ – Nikt nie chce, zeby na ulicach Orleanu wybuchla wojna.
Milford_Cubicle C: – kierunek..
ArdenE C: Miej go na muszce ze tak powiem. I tego Cadillaca.
MG_BJ – Wiec… Hm, obecnie obowiazuje cos w rodzaju zawieszenia broni.
Milford_Cubicle C: – Rzuce bariere astralna. Newykrywalne bariery to moja specjalnosc. Zdziwi sie wielce.
MG_BJ – No ale niestety, swiat nie jest doskonaly. I w takich sytuacjach zwykle pojawiaja sie zdrajcy.
Kolejne lyki kawy. Kolejna porcja milczenia.
Bruno bawi sie jakims breloczkiem.
W ogole nie patrzy w wasza strone, gapi sie na sciane.
Yukashii – nikt nie przepada za zdrajcami
MG_BJ Milford rzuca bariere magiczna, otacza nia kawiarnie.
Cade_ [ my chyba tego nie widzimy ?
MG_BJ – Sprzatnelibysmy go sami, ale jak juz mowilem, sytuacja jest delikatna.
ArdenE C: Cade, masz na oku tego Cadillaca? Stoi po przeciwnej stronie ulicy.
MG_BJ [ Wy nie.
Yukashii – Sytacja zaczyna sie krystalizowac.
– Kto to?
Milford_Cubicle [ I jest spora szansa ze nie zauwazy tego nawet skoncentrowany na kawiarni mag.
Cade_ c: tak
MG_BJ – Jesli ta wtyczka kartelu zginie z naszej reki, z wloskiej reki, moze rozpetac sie w miescie pieklo.
Yukashii – Jest to dla mnie calkowicie jasne
– A tego przeciez nie chcemy
MG_BJ – I co wy na to?
– Runnerzy nie zajmuja sie zwykle mokra robota, wiem, ale wyjatek od reguly musi byc, prawda?
Cade_ „zalezy jacy runnerzy”
MG_BJ – Stukniecie go po cichu, a my juz zadbamy o to, by skierowac podejrzenie na… No, chocby na ruskich.
– Jednoczesnie pan Boadolerno zapomni o dawnych urazach i wszyscy beda zadowoleni.
Yukashii – Zanim powiem tak, chce uslyszec kto to
Milford_Cubicle „Najlepiej jesli teraz jeszcze bedziemy miec przeciw sobie Argentynczykow”
MG_BJ Usmiech znika z twarzy Brigante. Na jego miejscu pojawia sie chlod.
– Panie Bikaver – przechodzi na „pan” – pan chyba rozumie sytuacje, w jakiej sie znalezlisc… znalezlismy?
– My wszyscy?
Yukashii – Doskonale. Mamy sami zgadywac kogo sprzatnac?
MG_BJ – Moglby pan, bo pan doskonale zna te osobe. I wlasnie dlatego, chcemy wam pojsc na reke.
– My pomozemy wam, wy pomozecie nam, wszyscy beda zadowoleni.
– Prosze.
Popycha w twoim kierunku datachip.
Yukashii Wielkie zdziwenie maluje sie na mojej twarzy
ArdenE C: O kogo zatem chodzi?
MG_BJ – Nie dajemy zadnych terminow, bo to takie niedzentelmenskie.
Yukashii [ mamy mozliwosc odczytania chipu teraz?
MG_BJ [ Tak.
Brigante wstaje.
Yukashii [sprawdzam
MG_BJ – Do zobaczenia, panie Bikaver. Wiem, ze zwyciezy zdrowy rozsadek.
– Bruno.
Wychodza z kawiarni.
Milford_Cubicle C: – Kto to?
MG_BJ Yukashii sprawdza datachip.
Nie sposob nic odczytac z jego twarzy.
Yukashii – Pozniej – ucinam
MG_BJ Teraz Milford i Yukashii sa jedynymi osobami w kawiarni.
Yukashii Poprawiam marynarke i wychodze z kawiarni
Milford_Cubicle Wychodze za Yukashim.
Sprzatam bariere.
MG_BJ Wszyscy spotykacie sie piec minut potem przy vanie.
Wracacie do elektrocieplowni?
Yukashii – Mozemy wracac
Milford_Cubicle – Moze powiesz, Yu, kogo mamy do sprzatniecia?
Cade_ – Wlasnie
MG_BJ Jedziecie w kierunku elektrocieplowni.
Arden za kierownica, obok niego Cade.
Yukashii – Wszystko w swoim czasie. Na razie problemem jest Ice
MG_BJ Z tylu siedza Yukashii i Milford.
ArdenE – Skoro tak. W sumie, nie warto sie rozdrabniac.
Yukashii Obracam datachip w dloni
ArdenE – Dobra, ja bede musial zadzwonic i umowic sie z tym orkiem od prochow Clapeyrona
MG_BJ Jestescie w elektrocieplowni.
Yukashii Przegladam jeszcze raz dane z chipu – starajac sie zapamietac jak najwiecej
Zapalam papierosa
Cade_ – I co teraz?
MG_BJ Milford zajal sie stukaniem w commlink.
Jestescie juz na terenie elektrocieplowni.
Yukashii Intensywnie szukam odpowiedzi w blekitnym dymie…
Milford_Cubicle – Aha, Yu. Lubie waniliowe.
Yukashii – Zapamietam to
Cade_ – Dobra zabierajmy sie do roboty bo IceCube zdarzy zbankrutowac
Milford_Cubicle Wstaje od commlinka.
– Tak, zgadzam sie.
MG_BJ Arden rozmawia z kims na boku przez commlink.
Milford_Cubicle – No to kiedy tam idziemy?
MG_BJ Wiecie, ze stara sie „zinfiltrowac” Clapeyrona, glownego projektanta IceCube, i zdobyc plany.
Szczegolow nie znacie.
Wodzu_ Podchodze do Yukashiego – I co bylo? – wyraznie widac moje zaciekawienie.
Cade_ – Jak tylko bedziemy mieli wszsystko czego potrzebujemy
– umiecie sie wspiac na 4 mterowy, betonowy mur ?
Yukashii – Zawsze marzylem o wspinaczce gorskiej
Cade_ – Jak nie to zalatwcie sobie system Gecko
– I niech ktos kto sie zna na chemi zalatwi cos co zabija zapach
Milford_Cubicle – Ze mna bedzie ciezko. Ale w sumie ten duch ziemi moze zrobic mi podkop… albo zalatwie sobie Gecko i bedzie po problemie
Wodzu_ – Panowie, takie pytanie… Wszyscy myslicie o wejsciu i zdobyciu chipu, ale ktos myslal o ucieczce?
Yukashii – …ale jakos nie znalazlem czasu
Cade_ – Ucieczce ?
Wodzu_ – Wyjsciu. Wydostainu sie na w miare bezpieczne tereny.
Yukashii – Cade nie zna tego slowa
Cade_ – Plan ucieczki jest taki: jak sie nie uda to spierdalamy. Pasuje ?
Milford_Cubicle – Moze jednak wezwe tego ducha…
Wodzu_ – A co powiecien a czolg? Umiem prowadzic czolgi i mam kumpla ktorys przebakiwal o sprzedazy jednego…
Cade_ – Ucieczka jest latwiesza niz wejscie
– Bo nie musimy byc juz dyskretni
– Wodzu, oukni sie w czolo, ok?
Milford_Cubicle – Nie rozpraszajcie mnie chwile.
Wodzu_ – Eh… Z toba si eine da porozmawiac tylko wymienic serie…
Milford_Cubicle [ Summon(DuchZiemi);
Cade_ – Czys ty ocipial? Czolg? co ty tym czolgiem chcesz zrobic?
Wodzu_ – Spokojnie wyjechac rozstrzeliwujac troche ludzi.
Cade_ Klepe sie otwarta dlonia w czolo
MG_BJ Milford usiadl w kacie i zaczal medytowac.
Yukashii -Czolg to dosc radykalne rozwiazanie, ale warto pomyslec o jakims odwracaczu uwagi
Milford_Cubicle „Duchu, prosze cie o wykopanie dla mnie tunelu w ziemi pod murem IceCube, gdy tam podejdziemy. Prosze zrob to dla mnie, a nakarmie cie znow tym co lubisz najbardziej.”
Cade_ – Wodzu… Nie, poprostu nie.
Milford_Cubicle [ Bind(DuchZiemi);
Drapie sie po glowie.
Wodzu_ – Daj mi sensowny powod.
Cade_ – Czolg to dosc drogi odwracacz uwagi.
Milford_Cubicle – Zrobione. Bedzie w kilka sekund podkop pod murem. To duzo szybsza ucieczka niz wspinanie sie z Gecko.
Yukashii – Pod ziemia znajdziemy sie pulapce, wystarczy tylko odciac…
Cade_ – Czekaj. Teraz ten podkop?
ArdenE – Ok jestem.
Cade_ – Zeby go odkryli ?
Milford_Cubicle – Nie, kiedy podejdziemy.
Cade_ – Jezu, ludzie poczekajcie az bedziemy szli na misje
– A to dobrze
ArdenE – Zarezerwujcie sobie termin na jutro na 20
Wodzu_ – Hej, skoro mowa o odkryciu…
Yukashii – Moze nie czolg, ale cos o wiekszej sile ognia
ArdenE – Czolg?
Wodzu_ – Moze ten podkop skupi czesc sil IceCube w jednym miejscu? Bedzie ich mniej.
ArdenE – Widze ze wracamy do pomyslu
Cade_ – Tylko widzisz Yu, wieksza sila ognia, wiekszy koszt
ArdenE – Moze wynajmiemy czolg od Franka?
– Yu go przekona na ladne oczy
Milford_Cubicle – W sumie czolg to pomysl z klasa.
Cade_ – Zrozumcie ze my tym czolgiem nie wrocimy
Wodzu_ – Jesli mowicie o tym samym Franku o ktorym ja mysle, to mam plan.
Cade_ – Wystarczy jeden pocisk z granatnika w gasennice
– A czolg jest wart wiecej niz dostaniemy za ta misje
ArdenE – Wynajem….
Yukashii – dlatego dasz nam wsparcie piechoty
Milford_Cubicle – Mysle ze sa duzo wieksze szanse ucieczki czolgiem, czego sie absolutnie nei spodziewaja, niz infiltracji, na co sa idealnie przygotowani.
ArdenE – I nie badz takim pesymista
Wodzu_ – Yukashii, moglbys namowic pewnego pana od tego, ze ja mu za darmo naprawie czolg i go przy okazji przetestuje tak, aby na pewno dzialal?
ArdenE – Cade
Yukashii – Ale powaznie wole nie zostawiac sprawy ucieczki na pozniej
ArdenE – Skad ci sie wzielo to, ze granatnik cos mu zrobi?
Cade_ – Ale ludzie! My mamy jesze zejsc pod ziemie i wydostac jakies dane! Czolgiem wiedzisz pod ziemie!?
ArdenE – Cade
– Mozemy isc pod ziemie, a czolgiem oslaniac odwrot.
– Nie ma bata, ze nas nie zauwaza
Yukashii – Wystarczy, ze czolg bedzie mieszal na zewnatrz
Milford_Cubicle – Czolgiem wjedziemy pod budynek i odjedziemy.
– Zejsc pod ziemie i tak ktos musi.
ArdenE – To porzadna niemiecka produkcja
Cade_ – Smiglowiec z Seattle bedzie na miejscu po kilku minutach od alarmu
MG_BJ [ Z Seattle?
Cade_ – A czolgiem zmiglowca nie rozwalisz
Milford_Cubicle – W sumie moge najpierw wejsc tam niewidzialny i zrobic porzadna neuro-dywersje.
Cade_ [ pomylak
[ NO
ArdenE – Ja mimo wszystko jestem za czolgiem.
– Watpie ze na pierwszy rzut beda mieli cos co go uszkodzi
– A nie dam glowy, ze dam zdezaktywowac alarm holodyskow
Milford_Cubicle – Glos dla czolgu.
Wodzu_ Odchodze pare krokow.
Cade_ – Ja to nie jestem pewien czy nas stac na paliwo do tego czolgu i amunicje
Milford_Cubicle – Czy tylko Cade jest przeciw?
ArdenE – Na wynajem stac
– Zreszta 200K za czalg eurowojenny to i tak za duzo
Cade_ – Nie wiem czy stac nie wiem jakie sa ceny
Milford_Cubicle – Cade, nie bedziesz musial wchodzic do czolgu, jesli masz cos przeciwko.
Cade_ – Oj tak
– Ja do niego nie wsuadam
Milford_Cubicle – Ok, do dziela.
ArdenE – Cade, masz cos przeciwko temu, by Yu sie targowal z Frankiem?
Cade_ – Czolg robi zamieszanie a ja moge w tym czasie na dol isc po dyski
Milford_Cubicle – Idzcie zapytac jak wyglada to przetestowanie.
Cade_ – JAsne ze nie. Frank to handlowiec.
Milford_Cubicle – Ja tez nie wsiadam do czolgu. Wchodze niewidzialny, mieszam poprzez astral i tak samo wychodze.
ArdenE – No to go mamy
Cade_ – Milford, musisz zatluc duchy
– Bez tego to lezymy
Milford_Cubicle – Ale chce popatrzec jak to cacko tam wjezdza.
ArdenE – Hm, jezeli mam cos pomoc z alarmami, to teoretycznie musze isc z wami
Milford_Cubicle – Oczywiscie, duchami sie zajme.
Cade_ – Zachwile nikt do tego czolgu nie bedzie chcial wsiasc…
Milford_Cubicle – A potem, jesli starczy czasu, bede usypial straznikow.
ArdenE – Yu
Yukashii – Sprobujmy
ArdenE – I moze dla wodza sie znajdzie miejsce
Wodzu_ Przykrywam reka commlink – Na razie nic nie robcie! – rozmawiam dalej.
– Chlopaki, jedizemy do Frakna.
– Moze uda sie opzyczyc czolg!
Cade_ – Dobram, ja w kazdym razie jestem przeciw czolgowi, ale robcie jak chcecie. Ostrzegam poprostu ze to sie moze zle skonczyc
ArdenE – Wodzu to czlowiek wielu talentow
– Cade
– I tak sie skonczy
Yukashii Z ciezkim westchnieniem gasze papierosa
ArdenE – TO co? Jedziemy do Franka/
Wodzu_ – Koniecznie.
ArdenE – Bo mam jeszcze pare rzeczy do skompilowania.
Wodzu_ – Mozesz tu przeciez zostac?
ArdenE – Chce go obejrzec
Wodzu_ – To po drodze pokompilujesz troszke. Jedziemy?
ArdenE – Dawno nie prowadzilem czolgu
MG_BJ Kto jedzie do Franka?
ArdenE – Po drodze… jasne…
Cade_ pojade sobie
ArdenE – Widze, ze opadl poczatkowy entuzjazm
Wodzu_ Ja tez. W koncu ja to zaczalem.
ArdenE – Yu?
Wodzu_ – Bez ciebie nie mamy szans.
Yukashii – Czekam w pelnej gotowosci
Wodzu_ – Milford, jedziesz z nami?
ArdenE – To jedzmy obejdzec nasz towar
Milford_Cubicle jade
Wodzu_ – Zanim pojedziemy…
ArdenE – BTW. Cade moze to cie przekona
Wodzu_ – Yukashii, namow Franka do tego, ze pozyczymy go i oddamy w o wiele lepszym stanie niz byl. Naprawiony i ogolnie cud.
– Znacyz pozyczymy czolg, nie Franka.
Cade_ – Po drodze kupcie sobie Gecko
ArdenE – Czolg ma nam posluzyc jako ostateczna dywersja nie jako srodek. Inaczej zdaza sciagnac z miasta ciezki sprzet
Cade_ – No mam nadzieje
Milford_Cubicle – Swietnie.
ArdenE – Eech, chyba nigdy nie jechales czolgiem
– Nie wiesz jaki to fun.
Cade_ – Ja tylko zwracam uwage ze jak nie odstawimy tego czolgu do Franka to bedzie _bardzo_ deficytowa misja
Wodzu_ – Kto mowi, ze odstawimy?
ArdenE – …
– Odstawimy
Wodzu_ – Dobra dobra…
MG_BJ Jestescie juz w drodze do Franka.
ArdenE – Pozyczamy to odstawimy
– Mam nadzieje, ze nie bedzie wymagal wielu napraw
Cade_ – Ja na poczatku mojej kariery shadowrunnerskiej nauczylem sie zlotej zasady: nie nalezy wydawac na misje wiecej niz sie na niej zarabia
Yukashii – Panowie, zapomianacie o jednej rzeczy, jezeli ta misja sie uda, to na 100% nie bedzie deficytowa
– Pierwsza druzyna wykonujaca udany rajd na Ice
Milford_Cubicle – Jest tak samobojcza ze musi sie udac.
Yukashii – Co wy na to?
ArdenE – Brzmi ladnie
– Juz na sto procent na ulicy pojawi sie wojsko
Milford_Cubicle – W koncu bede w wiadomosciach.
– Cholera, nie bede. Bede niewidzialny.
Yukashii – Uwielbiam waszego bojowego ducha
MG_BJ * * *
Dotarliscie do Franka.
Cade_ – Ja juz mam to za soba, wiez mi Milford: nic specjalnego
MG_BJ Yukashii szybko i zrecznie wylozyl sprawe.
Frank wyraznie sie rozmarzyl.
– Hm, niezly pomysl. Zamiast sprzedawac, wynajmowac. Prestiz wiekszy, no a dochod z czasem tez.
– Podoba mi sie to.
– Wiec jak mowicie? Wodzu i ty, Arden, mi go naprawicie, pozyczycie na jeden wieczor i odstawicie, tak?
Wodzu_ – Prawdopodobnie tak.
– Znacyz na pewno.
MG_BJ – No dobrze. To moze tak: Jezeli wy go naprawicie, to ja nie wezme nic za paliwo i amunicje, bo to mniej wiecej wyjdzie na to samo.
ArdenE – Ja jestem za
MG_BJ – Mamy umowe?
Wodzu_ – Ja tez.
– Tak!
MG_BJ – No to powiedzcie jeszcze, co z zastawem.
Wodzu_ – Moze czyjas bryka?
ArdenE – Motocykl Cade’a?
MG_BJ – Hm, nie no. Tak sie nie da. Ten czolg jest warty dwiescie, a ja nie wiem, czy w ogole was i jego zobacze.
Cade_ – Mozecie pomazyc.
Milford_Cubicle – Macie tu moze miejsce co by odmalowac pojazd?
MG_BJ – A masz cos do pomalowania? U mnie w warsztacie mozesz.
– Ale wracajac do czolgu.
Milford_Cubicle – Moglbym dac pod zastaw moj Happy Old Van. I przy okazji zaplace za pomalowanie.
MG_BJ – Przyjacielu, twoj Old Happy Van nie jest warty nawet dyszki.
Yukashii – Cade i Wodzu to stali klienci, im mozesz dac kredyt zaufania
MG_BJ – Nie da rady – Frank ze smutkiem kreci glowa.
Cade_ „Fajnie, ja bede mial przejebane jak tego czolgu nie odstawimy”
MG_BJ – Czolg jest zbyt cenny. Jestem biznesmenem, nie filantropem.
– Myslalem raczej o mieszkaniu Cade’a – celuje palcem w Cade’a.
ArdenE – Hm.
Wodzu_ – Wedlug mnie jest calkowicie za.
ArdenE Usmiecham sie
Cade_ – Hmm, chyba sie spozniles.
ArdenE – Cade zgodzisz sie?
MG_BJ – Nie, nie.
Yukashii – Na to mozemy sie zgodzic
Wodzu_ – Nieprawda. Lokator moze ise wyniesc…
MG_BJ – Ja wiem, ze mieszkania juz nie ma.
Milford_Cubicle – Dobry pomysl.
MG_BJ – Ale na pewno byles ubezpieczony. Zastaw ubezpieczenie, to zaden problem.
– Mam nawet odpowiednie umowy.
Cade_ – Przykro mi ale nie udezpieczylem mieszkania\
– Nie mialem tyle kasy
Yukashii Szturcham Cade
Milford_Cubicle – Kto jeszcze ma jakies mieszkanie?
ArdenE – Karygodny blad…
MG_BJ – Hm, no to szkoda – Frank rozklada rece.
ArdenE – Ja…
– Ale nie warte 200k
Yukashii – No dalej Cade
Cade_ – Ale sa inni z mieszkaniem
MG_BJ – Przykro mi, musze miec 200 kawalkow pod zastaw.
– Powtarzam, nie zaplacicie nic ponadto.
Yukashii – Nie daj sie prosic
Cade_ No to moze mieszkania Yu i Ardena sa warte razem 200 ?
Yukashii – Na pewno uzbieralo sie cos na koncie
Milford_Cubicle – I jeszcze dolozymy motor Cade’a i mojego gruchota jesli potrzeba.
Wodzu_ – I klientowp odeslemy jak sie znajdzie…
ArdenE – Moje mieszkanie + mieszkanie Yu + motor + Old Happy Van
– Z tego chyba bedzie 200k
Yukashii – Nie mam mieszkania
ArdenE – Fakt, hotel
Cade_ – Ludzie, motocykl to jest wart 6,5k
– Grosze w porownaniu do czolgu
MG_BJ – Zdecydujcie. Jestem gotow pojsc wam na reke, ale musze miec zastaw.
Yukashii – Cade ma, ale woli inwestowac cudze pieniadze
Wodzu_ – Moze dragi? Mmm…
Cade_ – Wole w ogole czolgu nei brac
Wodzu_ Usmiecham sie blogo…
Yukashii Patrze cokolwiek zdziwiony na Wodza
Milford_Cubicle – Dragi dalyby rade… ale czy Franek je przyjmie?
Wodzu_ – Moge mu powiedziec, co to za stuff.
Milford_Cubicle – Brzmi dobrze.
Wodzu_ – W koncu to jedna z niewielu rzeczy, ktore obecine na mnie dzialaja.
ArdenE – Hmm, odlicz jedna dzialke. Bede potrzebowal dla Clapeyrona
Wodzu_ – Dobra.
– Frank, chcesz super mocne dragi, ktore daja poteznego kopa?
Milford_Cubicle – Oczywiscie dam tez pod zastaw moja czesc.
ArdenE [ czy my przypadkiem bierzemy ten czolg dzisiaj?
Milford_Cubicle – Mimo ze obiecuje je sobie jako nagrode po misji…
MG_BJ – Nie, panowie – kreci glowa Frank. – Ja nie robie w narkotykach.
Milford_Cubicle [ Dzisiaj na akcje jutro.
Wodzu_ – To znajdziesz kogos, kto robi.
MG_BJ – Nie to, zebym wam nie wierzyl, ale to nie wchodzi w gre.
ArdenE [ Jutro bede mial dopiero plany…
Wodzu_ – Frank, daszk omus sprobowac a ten bedzie chcial coraz wiecej!
– Jakj e puscisz na rynek zarobisz w chuj kasy i jeszcze troche!
Milford_Cubicle – Wzialem dzialke i wiem ze sa warte mocno powyzej 200k
Yukashii Zaangazowanie Wodza odbiera mi glos
Milford_Cubicle – Boje sie nawet zastawaic moja czesc za ten czolg
MG_BJ – Mam kilka zasad. Jedna z nich mowi, zeby nie babrac sie prochami.
– A wlasnie, Cade.
Wodzu_ – Za te dragi mozna by kupic dwa czolgi.
MG_BJ – Mam ten pancerz.
Cade_ – Z termo oslana ?
MG_BJ – Tak. Ale bedzie cie kosztowalo ekstra, bo teraz jest deficyt.
Cade_ – Ile?
MG_BJ – Najwyzszy poziom. Piec.
Cade_ hmm
niech bedzie
[ zapomnialem o „-”
– Odlicz ten bez oslony, rpzywioze go
MG_BJ – Dobra.
– No to panowie? Chcecie czy nie chcecie wypozyczyc Bustera na jeden goracy wieczor?
Yukashii Zerkam na Ardena
Wodzu_ Widac, ze jestem rozczarowany.
– Chcemy.
ArdenE Usmiecham sie zlosliwie do Yu
– Ale nie na ten wieczor.
– Potrzebuje czasu.
MG_BJ – No, musielibyscie w miedzyczasie naprawic.
– To sie rozumie.
– Ale ciagle powraca kwestia zastawu.
Yukashii – Zastaw sie znajdzie
ArdenE – Pieniadze sie mysle znajda — usmiecham sie zlosliwie
– To moze przedyskutujemy zastaw i zglosimy sie do ciebie, jak bedziemy go mieli?
Wodzu_ „Cholera, nie mam cierpliwosci…”
MG_BJ – Jestem dostepny o kazdej porze dnia i nocy.
Wodzu_ Klade lewa reke na biodrze.
ArdenE – To cudownie
– Zatem zglosimy sie, jak uzbieramy odpowiednia sume.
Milford_Cubicle – Moze daloby sie sprzedac czesc tych prochow?
ArdenE – Na prochy mam inne przeznaczenie
Wodzu_ – Nikt ich nie zna, nie wie za ile mozna wziac i nie wezmie znajac zycie.
MG_BJ – Spoko.
Wodzu_ – Frank.
MG_BJ Wracacie do elektrocieplowni?
Wodzu_ – A moze jakas pomoc przy pracy przez jakis czas?
ArdenE Ja bym sugerowal
Wodzu_ – Za kawaleczek 200k.
Cade_ [ ja oczewiscie biore pancerz
MG_BJ – Nie, nie. Dajcie spokoj. Przeciez tez jestescie biznesmenami.
ArdenE „Niech go ktos obezwladni”
MG_BJ Cade bierze pancerz.
Cade_ daje kase Frankowi
MG_BJ Dokonujesz przelewu.
Wracacie do elektrocieplowni?
ArdenE Wracajmy, nic narazie nie wymyslimy
MG_BJ * * *
Troche po polnocy znalezliscie sie z powrotem u Milforda.
ArdenE – Zaczynam zmieniac sie w sowe
Cade_ zakladam pancerz i sparwadzam czy wszystko gra
MG_BJ Wszystko gra.
ArdenE [ tak wlasnie cos mi nie gralo
MG_BJ [Albo zalatwiacie sprawe czolgu — ew. obmyslacie wydostanie sie z IceCube innym sposobem — albo przyspieszamy akcje do 20:00 dnia nastepnego.
[Jak dla mnie, mozecie w ogole przystapic do rajdu bez planu.
Milford_Cubicle – To co idziemy spac?
MG_BJ [Tylko prosze nie miec pretensji, jak polowa druzyny zginie przed wejsciem na teren.
Yukashii – To co z zastawem?
Milford_Cubicle – Moze jednak wykombinujemy te 200 kawalkow?
Wodzu_ – Ta, moze zhakujemy bank?
ArdenE Patrze wymownie na Yu
Cade_ [ wyszukuje cos w matrycy cos o jakims specyfiku ktory zabija zapach
Yukashii -Arden zdaje sie juz cos shakowal
MG_BJ [ Znalazles sporo informacji na temat roznych preparatow.
Cade_ – Jak chcemy dywersje przy wyksciu to moge podlozyc laduki pod mur i wysadzic zdalnie jak bedziemy wychodzili
ArdenE – I jestem rozczarowany
Cade_ – Bedzie zamieszniae
Yukashii – Liczby na koncie Cade nie zgadzaly sie z jego slowami.
Milford_Cubicle – Zawsze mozemy znalezc jakas alternatywe, ale czolg powinien byc najlepszy
Yukashii – Cade, mielismy cie zawsze za czlowieka honoru, wiec zebys nie musial plamic sie klamstwem, wyczyscilismy twoje konto
Cade_ – LKiczby na moim koncie?
– Sa ujemne jesli sie nie myle
Wodzu_ – Wedlug mnie czolg naprawde ise przyda.
Cade_ – I walsnie chce to zmienic
Milford_Cubicle „Dobrze mu tak”
Yukashii – Teraz na pewno tak
Wodzu_ „Glodny jestem.”
Cade_ – Wyczyscilisice? Tzn. z debetu mam 0? dzieki chlopkai.
Yukashii – Acha, Arden dobry jest
– Wstawil na razie jakas atrape
– Nie znam sie na tym
Milford_Cubicle – Nie przejmuj sie, jesli czolg wroci bez zastrzezen, wroci tez i zastaw.
Cade_ – na tym koncie nie moge miec wiekszego debetu niz 10k wiec duzo sobei nie wyciagniecie
ArdenE – Moze nie.
– Ale cwierc miliona jest
Cade_ – To chyba konta pomyliles
– Jakbym tyle mial to juz by mnie nie bylo na tej polkuli
Yukashii – Cade, bujac to my, ale nie nas
Cade_ – Ludzie, naprawde nie mam 250k na koncie.
ArdenE – Hm, Cade Steele konto **********. To chyba to?
Cade_ – nie – usmiecham sie
Yukashii – Chcesz wiedziec kogo mamy sprzatnac dla mafii- moj glos staje sie zlowieszczy
Wodzu_ Wytrzeszczam oczy.
Milford_Cubicle Usmiecham sie krzywo.
ArdenE – Cade postawmy sprawe jasno.
Cade_ – Mozecie probowac – patrze na Yu
ArdenE – Twoj apartament zostal ubezpieczony na cwierc miliona
Cade_ – Tak zostal
ArdenE – I naprawde jestem w stanie przelac te srodki gdzie indziej
Cade_ – Ale nie mam tej kasy na koncie
Yukashii – Szczegoliki Cade
Cade_ – przed chwial mowiels ze juzprzelales, gubisz sie w zeznaniach ?
ArdenE – To smutne ze musialem sie wlamywac do rejestru by sprawdzac kogos z druzyny.
– Ja nic nie mowilem — usmiecham sie.
Yukashii – Gubie sie w techikaliach. Kto zrozumie belkot Enocha?
ArdenE – Dzieki Yu….
– Dobra panowie.
Cade_ – Sluchajcie
– Mozemy zrobic tak
– Daje ten zastaw. Jak sie cos spierdoli i nie bedzie czolgu to sie zrzucacie zeby mi oddac ta kase.
Yukashii – Czyzbys nam nie ufal?
Wodzu_ „540… No, wystarczy miejmy nadzieje…”
MG_BJ Zgadzacie sie?
ArdenE – Jezeli czolg nie wroci, to my prawdopodobnie tez.
Milford_Cubicle Zgadzam sie.
ArdenE – Nic do stracenia
Wodzu_ Ja tez.
Yukashii – Wiedzialem, ze z ciebie dobry chlop, Cade
ArdenE [ Ile kosztowalby system podporzadkowania dla Wodza?
Wodzu_ [ upgrade commlinka i nowe rpgi
ArdenE [ Mowilem o wszczepach do mozgu…
Wodzu_ [ mi wystarczy gierka dobra
ArdenE – Dobra
– Ja sie zmywam kompilowac
MG_BJ [Kirtan: Mozesz wylozyc pozostalym swoj plan zwiazany z Clapeyronem i jego dealerem.
ArdenE [ok
MG_BJ [I popchniemy akcje do przodu.
ArdenE [ afakt
– Mamy juz problem czolgu za soba.
– Teraz plany
– Jest sprawa. Wiemy gdzie mieszka Clapeyron. Dowiedzialem sie, ze jest cpunem
– Dotarlem do jego dealera
– Mam z nim spotkanie jutro
– Bedzie mi potrzebny Cade i Milford
– Chce zeby dealer umowil mnie z Clapeyronem
Milford_Cubicle – Jasne.
ArdenE – Potem mozna go sprzatnac
– A ja postaram sie „wymienic” nasze prochy na plany IceCube
– Czy rzeczywiscie wymienie, to inna sprawa
– W ostatecznosci Milford bedzie sie mogl pochwalic swoim kunsztem na Clapeyronie
Milford_Cubicle – Ale wolalbym naprawde w ostatecznosci.
ArdenE – Rozumiem.
– Jest w kropce
– Te prochy pomoglyby mu sie odbic od dna
– Mysle ze sie zgodzi.
– A czy je dostanie, to juz inna broszka – robie ponura mine
Milford_Cubicle – No to mamy dobry plan. Chodzmy spac.
MG_BJ * * *
Krotko przed osma Old Happy Van pojawia sie w Hahnville.
Pokryta kolorowymi malunkami furgonetka kieruje sie w strone gorszej dzielnicy miasta, wjezdza pomiedzy szeregi koslawych, nierzadko brudnych domkow.
Zapada zmrok.
Parkujecie nieopodal boiska do koszykowski wskazanego przez kontakt Ardena.
Widzicie, ze pod jednym koszem gra para orkow i jeden czlowiek.
Na lawce, po drugiej stronie, ale wciaz na terenie boiska, siedzi inny ork.
ArdenE – Hm, sporo ich…
MG_BJ Grajacy nie wydaja sie zwracac uwagi na orka siedzacego na lawce. Sa zdyszani, zmeczeni, graja ostro i z zaangazowaniem.
Siedzicie nadal w furgonetce, silnik jest juz zgaszony.
ArdenE – Jacys ukryci goscie – pytam milforda i cade’a
Wodzu_ [ Jak tam moj ingram?
Yukashii Obserwuje grajacych
MG_BJ [ Zaladowany i gotowy do akcji.
Cade_ – Nie widac
Milford_Cubicle C: – nic nie wykrywam
MG_BJ [Na razie wszyscy siedzicie w furgonetce.
ArdenE – Wodzu blagam cie, siedz spokojnie i nie wyskakuj, jezeli i rezta nie wyskoczy
– Milford
Wodzu_ – Nie ma sprawy.
Milford_Cubicle – Tak?
ArdenE – W razie czego jestes w stanie uspic tego orka i jednoczesnie dac nam niewidzialnosc?
Milford_Cubicle – Jedno na raz.
– Ale po kolei – tak.
ArdenE – oo
– To w razie czego, gdyby nie byli tacy zajeci gra jak sie wydaja…
Milford_Cubicle – Tylko rzucanie neiwidzialnosci na odleglosc troche potrwa.
ArdenE – Zobaczymy jak bedzie
– Zyczcie mi szczescia. Jak dam znac to go uspij.
Wysiadam i ide na boisko
MG_BJ Arden rusza w kierunku ogrodzenia, przechodzi przez furtke.
Przecina boisko na wysokosci drugiego kosza i zbliza sie do lawki.
Milford_Cubicle [ Pancerz(Arden);
MG_BJ Dealer na jego widok wstaje. To ork, bardzo brzydki.
ArdenE Staram sie nie krzywic
MG_BJ – Nie znamy sie. Najpierw kasa – mowi, a z pyska strasznie cuchnie mu cebula i niemytymi zebami.
Jednoczesnie wyjmuje pokazna paczke.
I trzyma ja jedna reka na wysokosci biodra.
Kladzie paczke na lawce i spoglada na ciebie z wyczekiwaniem.
ArdenE – Alez oczywiscie. — Robie gest siegania po pieniadze — C: Teraz.
MG_BJ – Spierdalaj, kapitanie.
Trzaska cie taserem po twarzy.
Milford_Cubicle [ Sen(Ork);
MG_BJ I rzuca sie do ucieczki.
Cade_ wykakuje
Wodzu_ Ja tez.
Cade_ strzla z predatora wkolano
mam tlumik jakby cos
Wodzu_ Wyjmuje ingrama i celuje w orka.
ArdenE Biegne za orkiem
C: Nie wodzu, nie strzelaj
MG_BJ Nagly ruch dealera wytracil Milforda z rownowagi.
Wodzu_ C: Roger!
MG_BJ Nie zdazyl rzucic czaru.
Wodzu_ Biegne za orkiem.
MG_BJ Dealer rzucil sie w bok i zniknal Cade’owi z oczu.
Wodzu_ C: Co z paczka?
Cade_ biegen na pelnym dopale za nim
Milford_Cubicle „Pieknie”
MG_BJ Arden lezy na ziemi, dostal czegos w rodzaju ataku epilepsji po porazeniu pradem.
ArdenE C: A co mnie jakies prochy?
MG_BJ Pozostali przerwali gre.
– Yo! Co jest?!
ArdenE „Nice…”
MG_BJ Dealer jest juz na szczycie ogrodzenia.
Wodzu_ Staje z ingramem w dloni.
Milford_Cubicle [ Sen(Koszykarze);
Cade_ c: -Zajmijcie sie nimi, bigne za gosciem
MG_BJ Wodzu stoi posrodku boiska.
Wodzu_ Celuje w noge dealera.
Yukashii Podchodze do Ardena
Wodzu_ [ trafie?
Cade_ Ja biegen za dealerem
MG_BJ Cade: Mozesz strzelac w niego, albo starac sie go dogonic.
Yukashii – Znikajcie chlopaki – cedze przez zeby
Wodzu_ C: Cade, gon go!
Cade_ biegne na akceleracji
ArdenE Podnosze sie powoli
MG_BJ Koszykarze podchodza do Ardena, Yukashiiego i Wodza.
Wodzu_ Opuszczam bron.
MG_BJ W tym momencie jeden z nich przewraca sie.
– Hej! Co mu zrobiliscie?
Pojawiaja sie sprezynowce, wyciagniete nie wiadomo skad.
Wodzu_ – Nic.
Milford_Cubicle [ Sen(*Next;)
MG_BJ Cade: Jestes juz po drugiej stronie ogrodzenia.
Dealer ucieka jakims zaulkiem.
ArdenE „Uwielbiam to”
Wodzu_ – Stac! – celuje ingramem w pnajblizszego.
Cade_ oczewscie mam sonar wlaczony jakby co
ArdenE – Wodzu….
Yukashii Eleganckim ruchem wydobywam Predatora
MG_BJ W tym momencie drugi sie przewraca porazony czarem Milforda.
Yukashii [zastraszanie
MG_BJ Trzeci rzuca noz i ucieka.
Gonicie go?
Wodzu_ Gonie trzeciego.
Yukashii Laserowy punkt bladzi po czole ziomala
MG_BJ Cade: Dopadles dealera po niecalych stu metrach. Biegl za wolno.
ArdenE – Strzelaj Yu
MG_BJ Stara sie cie sieknac taserem.
Milford_Cubicle „Nieciezko znalezc droge w cieply sen”
Cade_ z lokcia w morde
MG_BJ W tym momencie i trzeci sie przewrocil.
Milford uspil cala trojke.
ArdenE – Super.
Wodzu_ Staje i podchodze do trzeciego.
Yukashii – Amatorzy
ArdenE – Yeah. W sumie.
MG_BJ Cade: Rozprawiasz sie z dealerem sto metrow dalej.
Wlasnie stracil kilka przednich, niemytych zebow.
Taser upadl na ziemie, polecial pod jakies kosze na smieci.
Milford_Cubicle C: – Pewnie ze amatorzy, ale pamietajmy ze wcale nie poszlo tak gladko jak powinno.
ArdenE Ochrona? Kamery? przegladam siec
MG_BJ Arden: Nie czujesz sie najlepiej.
Porazono cie w twarz.
ArdenE Domyslam sie
Yukashii Biore pilke i probuje trafic do kosz
MG_BJ Mowisz niewyraznie i slinisz sie.
Cade_ okladam go po glowie pare razy
Milford_Cubicle Siadam do commlinka i przegladam siec.
MG_BJ Utraciles czasowo kontrole nad miesniami twarzy.
ArdenE Szlag…
Wodzu_ Cos znajduje ciekawszego przy trzecim?
Cade_ i jak traci przytomosc
MG_BJ – Nie bij, kurwa, nie bij…
Cade_ to biore go na ramie i wracam
Yukashii – W porzadku, Enoch?
ArdenE C: Cade zabierz go do furgonetki
– Niezbyt….
MG_BJ Dealer probuje sie nieudolnie zaslonic, ale po chwili zostaje ogluszony.
Brzmi to jak: – Nieszbyd.
Milford_Cubicle C: Wezcie ta paczke
ArdenE Ide do furgonetki
Yukashii Pomagam Enochowi sie pozbierac
MG_BJ Arden wyglada w tej chwili jak idiota.
Wodzu_ Ide po paczke.
ArdenE – Dzieki Yu
Cade_ [ 🙂
MG_BJ Wodzu: Paczka jest wypchana trocinami.
ArdenE – Klasyczna zmyla
MG_BJ Cade: Jestes juz przy pozostalych. Niesiesz dealera.
Milford_Cubicle C: Zabierz te trociny.
Cade_ do vana z nim
Wodzu_ Rzucam paczke o ziemie.
MG_BJ (- Klaszyczna mszyla)
ArdenE Ide w kierunku Vana
Wodzu_ Wroc.
Biore ze soba i ide do vana
MG_BJ Jestescie wszyscy z powrotem w vanie.
Milford_Cubicle – Suszone trociny sa trudne do przelkniecia nawet dla orka.
ArdenE Dopoki nie odzyskam panowania nad twarza, wysylam tekst na komlinki
MG_BJ Razem z porazonym Ardenem i nieprzytomnym dealerem — nazywa sie Enrico Crauzer, co wczesniej powiedzial wam Arden.
Milford_Cubicle Widzicie obrzydliwy blysk w oku Milforda.
Wodzu_ „Cholera, kolejny psychol…”
ArdenE C: Dobra… to teraz mozna go przepyac….
Milford_Cubicle [ Leczenie(Arden);
MG_BJ Arden powoli odzyskuje kontrole nad miesniami twarzy, ale nadal jest zapluty.
ArdenE Wycieram twarz rekawem
MG_BJ Co robicie?
Wszyscy siedzicie w vanie, w tym samym miejscu.
Ziomale z boiska nadal spia jak zarznieci.
Milford_Cubicle – Odjedz stad moze.
Wodzu_ – Jedziemy do elektrocieplowni?
ArdenE C: Nie
MG_BJ [Do elektrocieplowni — za daleko.
Arden: Mozesz juz mowic normalnie.
ArdenE C: Podjedz niedaleko domu Clapeyrona
Wodzu_ – Moze przeszukamy tych ziomali?
ArdenE – No nareszcie
Cade_ pilnuje dealera jakby sie obudzil i mial glupie pomysly
ArdenE – Dobra, jedno jest pewne
Milford_Cubicle Co jakis czas zerkam na orka i na trociny.
ArdenE – On zywy stad nie wyjdzie
MG_BJ Ziomale nie maja przy sobie chyba niczego godnego uwagi. Chyba, ze interesuja was przepocone szorty i koszulki na ramiaczkach.
Milford_Cubicle – Chcemy wydobyc z niego jakies informacje?
ArdenE – Chcemy zeby nas umowil z Clapeyronem
Wodzu_ „Zawsze chcialem miec przepocona koszulke na ramiaczkach.”
ArdenE – Mnie i Yu
MG_BJ Milford, zabierasz sie do pracy?
Milford_Cubicle Podchodze do orka. Biore garsc trocin.
ArdenE – – Cade, szkoda ze mu te zeby wybiles… Bedzie seplenil
MG_BJ Ork sie powoli budzi.
Milford_Cubicle Dmucham mu tym w twarz.
Krztusi sie?
MG_BJ – Hej, spokojnie, mon, dogadamy sie, nie, kurwa?
Nie, nie krztusi sie.
To tylko trociny.
Tylko mruzy oczy.
Milford_Cubicle – Dogadamy sie, moze.
Wodzu_ Podchodze do Milforda.
Yukashii – Glupia sprawa
ArdenE – Taa. Dogadamy sie. Zawsze chcialem miec glowe orka nad kominkiem.
MG_BJ – Hej, mon, bez takich? Sorry za tamto, ale od razu wiedzialem, ze jestes glina.
Milford_Cubicle – Lepiej zebysmy sie dogadali, bo inaczej wepchne ci te trociny do pluc. a to bolesna smierc.
Wodzu_ Zaczynam sie smiac.
ArdenE – Glina? Wzruszajace.
MG_BJ Crauzer spoglada na was podejrzliwie i bojazliwie zarazem.
ArdenE – Coz, moge byc i glina.
Wodzu_ – Czy mundur bedzie pasowal do omjej fryzury?
Milford_Cubicle – Dobra, sprawa jest taka: chcemy sie zobaczyc z Clapeyronem.
ArdenE – Chcemy zebys go z nami umowil
MG_BJ – Z Rutgerem? No spoko, a po co ja wam jestem potrzebny?
Milford_Cubicle – Umowisz z nim tych dwoch przystojniakow.
ArdenE – Po co?
Milford_Cubicle – Tak zeby niczego nie podejrzewal.
ArdenE – Wtargniecie do jego domu, to ostatnia rzecz jakiej chcemy
MG_BJ – No, OK, to juz sie lacze, mon, nie, he he?
Wodzu_ – I jakiej TY chcesz.
MG_BJ – I co powiedziec Rutgerowi?
Milford_Cubicle A potem, moze nawet nie bedzie nam sie chcialo scigac takiego leszcza jak ty. I wszystko bedzie dobrze.
ArdenE – Powiedz, ze masz nowy fajny towar. I ze przyslesz dwoch kurierow. Nie wiem jak to w waszym biznesie wyglada.
MG_BJ – Robi sie, mon.
Wyjmuje commlink, dzwoni.
Rozmawia przez chwile.
Wyglada na to, ze nie probuje was zbajerowac.
ArdenE „Mam nadzieje”
Wodzu_ – Chlopaki, moze i mnie byscie wzieli? Umiem zachwalac dobry towar…
ArdenE – 3 osoby to malo bezpieczny pomysl.
MG_BJ – OK, wszystko OK, mon.
– Jestescie umowieni. Mozecie jechac zaraz.
Milford_Cubicle – Yu umie zachwalic lod Eskimosowi.
MG_BJ – Rutger jest, kurwa, na glodzie, nie wiem, co ta dla niego macie, ale zezre wam to na raz.
Milford_Cubicle – Ok, zostaniesz tu dopoki nie wroca.
MG_BJ – Eee? A po co jestem potrzebny jeszcze, mon?
Milford_Cubicle – Zebysmy wiedzieli ze nas nie kitujesz.
MG_BJ – No, OK.
Milford_Cubicle – Arden, wszystko OK?
Wodzu_ – Arden, policzek ci dygoce…
Cade_ „Szkoda. Myslalem ze zobacze MIlfordowe tortury.”
Milford_Cubicle – Co to miales za teasera?
ArdenE – Bardzo smieszne… – lapie sie za policzek
Wodzu_ – To nie jest smieszne.
MG_BJ Arden odzyskuje kontrole nad miesniem twarzy.
ArdenE – Tym bardziej
MG_BJ [Jedziecie?
Milford_Cubicle [ Jedziemy, ruszmy sie
MG_BJ Ruszyliscie do domu Clapeyrona.
ArdenE [ktos pilnuje orka?
Milford_Cubicle [Ja
Wodzu_ [ ja moge
MG_BJ [Arden i Yu, wchodzicie „piechota”, a pozostali zostaja w vanie z dealerem?
Yukashii Na to wyglada
MG_BJ Ruszacie.
Straznik pilnujacy wejscia na teren osiedla nie robi problemow.
Faktycznie byliscie umowieni.
Po chwili znajdujecie sie w srodku.
Wsrod eleganckich, pietrowych domkow.
Widac, ze mieszkaja tu glownie zamozni ludzie.
ArdenE [ Zabraknie mi kresek jak tak dalej pojdzie…
Cade_ [ 🙂
Yukashii „Calkiem mila okolica”
MG_BJ Mieszkanie zajmowane przez Clapeyrona znajduje sie w domu polozonym mniej wiecej w centrum osiedla.
Po chwili stoicie przy domofonie.
Milford_Cubicle „Powietrze tutaj nie ma charyzmy”
MG_BJ Jakas elfka wyszla wlasnie z sasiedniego domu, obrzucilo was badawczym, nieco podejrzliwym spojrzeniem.
Na podworku obok grupa malych dzieci gra w pilke.
Wzbijaja tumany kurzu.
Yukashii Kierujemy sie w swoja strone
ArdenE – Dzwonimy?
MG_BJ Mija dluga chwila.
W koncu ktos odpowiada po drugiej stronie.
Pada kilka belktoliwych slow, drzwi otwieraja sie.
ArdenE – Hm, jest na niezlym glodzie
Yukashii – Coz za gadatliwa persona…
ArdenE – Jak sadzisz, ile moga byc warte plany IceCube?
Milford_Cubicle Sprawdzam teren astralnie. Nie moze isc tak gladko.
ArdenE przeczesuje macierz
MG_BJ Milford: Cisza i spokoj.
Arden: W Macierzy zadnych niepokojacych rezonansow.
Cade_ siedze sobie nie robiac nic szczegolnego
Yukashii Przystaje w oczekiwaniu na efekty
MG_BJ Arden i Yu: Wchodzicie na gore?
ArdenE Tak
MG_BJ Po chwili znalezliscie sie na pietrze.
Drzwi do mieszkania Clapeyrona sa uchylone.
Na mosieznej tabliczce na drzwiach widnieje jego nazwisko.
Ze srodka slychac jakis belkot.
ArdenE – Tobie tez sie to nie podoba? – mrucze do Yu
– Wchodzimy?
Yukashii – Zobaczymy
Kiwam glowa
ArdenE Otwieram drzwi i wchodze ostroznie
MG_BJ Panuje tu straszny nielad.
Yukashii Zamykam drzwi i wycieram klamke
MG_BJ Jakis mezczyzna — zapewne Clapeyron — siedzi na podlodze, kolo lozka, posciel lezy obok niego.
Spoglada na was mglistym wzrokiem.
Wyciaga ku wam rece:
– Cibola… Cibola… – szepcze.
– Moje zycie… Moje zycie…
Przedstawia soba obraz nedzy i rozpaczy.
Yukashii – No ladnie…
ArdenE „A pomyslec ze byl takim dobrym architektem”
– Sluchaj
Yukashii Rozgladam sie po mieszkaniu
ArdenE – Moze damy mu 1/4 dzialki
– Wtedy bedzie rozmowniejszy
Yukashii – Sprobuj teraz i tak nie pogadamy
ArdenE – Ok
Yukashii – Dziwne, ze jeszcze go nie wywalili
ArdenE – Panie Clapeyron. Wiemy, ze jest pan wielkim smakoszem.
MG_BJ – Cibola…
ArdenE – Mysle ze to panu zasmakuje
Daje mu czesc dawki
MG_BJ Clapeyron zazyl.
ArdenE – A wywali go juz dawno temu. Za rzekome przekrety
MG_BJ Oczy mu rozblysly.
Yukashii – Mialem na mysli mieszkanie
MG_BJ – Moje zycie… Moje zycie… – powtarza nadal, ale teraz jakby pewniejszym glosem.
ArdenE – Widze, ze czuje sie pan lepiej.
Yukashii – Twoje zycie wlasnie sie polepsza
ArdenE – Czy mozemy teraz przejsc do interesow?
Yukashii – Wystarczy sobie i nam pomoc
MG_BJ Spoglada na was nie rozumiejac, o co chodzi.
ArdenE – To cacuszko – pokazuje na prochy — pomoze ci w znalezieniu pracy
– Dobrze platnej pracy.
– Jest pan zainteresowany?
MG_BJ – Tak.
Wyciaga rece.
W bezsensownym gescie.
ArdenE – Spokojnie.
– Ten towar jest nowy na rynku
– I bardzo rzadki
– I niestety drogi.
– Ale mamy dla pana propozycje
– Cala ta paczka — 80 dawek — za pewne plany.
MG_BJ Clapeyron wybalusza oczy.
– Wszystko, wszystko… – jeczy.
Yukashii – Otoz to
ArdenE – Taka okazja sie panu juz nie powtorzy…
Yukashii – Doskonaly start w nowe lepsze zycie
Milford_Cubicle C: – W sumie jesli da wam plany, to mozecie rzucic mu ze 2 dzialki i wrocic z reszta.
MG_BJ – Wszystko… – patrzy coraz lapczywiej.
Yukashii – Pieniadze, slawa i przede wszystkim szczescie
– Wszystko
ArdenE – Jedyne czego nam potrzeba do obupolnego szczescia to…
– …plany IceCube.
MG_BJ Spoglada na was przez chwile jak na pare idiotow.
Potem wybucha urywanym smiechem.
Wstaje.
Podchodzi do biurka, zataczajac sie.
Wyciaga z szuflady commlink.
ArdenE Monitoruje siec
MG_BJ Wpisuje cos, zapewne haslo, i rzuca nim w wasza strone.
ArdenE Lapie
MG_BJ Potem powraca do swojego barlogu i spoglada na was mglistym wzrokiem.
ArdenE Patrze na commlink
Milford_Cubicle C: – Tylko nie dawajcie mu wszystkiego!
MG_BJ Plany IceCube.
I kilku innych kompleksow wzniesionych przez „Morley And Son”.
ArdenE Usmiecham sie szeroko
Milford_Cubicle C: – Zostawcie tez troche dla nas!
ArdenE – Co robimy Yu? – szepce.
– To twoja dzialka — negocjacie.
– Pozbywamy sie prochow?
Cade_ c: -Nie wiem czy madrze jest tak go zostawiac. A jak narkotyki z niego zejda, sie rozmysli i pojdzie powiedziec prewnym osdoba co zrobil
Yukashii – Skopiuj to
ArdenE Kopiuje
MG_BJ Wszystko przekopiowane.
Cala pamiec commlinka.
Milford_Cubicle C: – Wez tez plany innych kompleksow.
ArdenE C: Sa
Yukashii – Odmierz tyle, zeby byl zadowolony
ArdenE – Czyli?
– 5 dawek? 20?
Milford_Cubicle C: – 5 dawek i zacpie sie na smierc.
Yukashii – Milf zna swoj fach
Wodzu_ C: przy 4 tez moze nie wytrzymac.
ArdenE – Ok spoko.
Milford_Cubicle C: – To bedzie bardzo dobra smierc dla starego zlamanego czlowieka.
Cade_ „To dajcie mu jedna kule miedzy oczy”
ArdenE – Interesy z panem, panie Clapeyron to czysta przyjemnosc. — Klade na lozku woreczek z odmierzonymi dawkami.
Yukashii – Zegnam
MG_BJ Clapeyron rzuca sie, zaczyna wciagac wszystko jednoczesnie.
Yukashii i Arden wychodza z mieszkania.
* * *
ArdenE – Szkoda mi go troche
MG_BJ Macie dokladne plany IceCube.
Nastepnego dnia rano zastawiliscie u Franka ubezpieczenie Cade’a.
ArdenE [ I bonus w postaci orka
Cade_ [ wlasnie – co z orkiem ?
MG_BJ [ Zakladam, ze orka sie gdzies pozbyliscie? Kulka w glowe?
Milford_Cubicle – Ja bym go wypuscil. Polubilem go.
ArdenE [ Nie, kulka nie.
MG_BJ [ Arden, decyduj. Ty byles odpowiedzialny za te akcje.
Milford_Cubicle – Moze sie nam przydac na przyszlosc.
ArdenE [ Dalismy mu do zrozumienia co z nim zrobimy jak cos powie. Zostawilismy go nieprzytomnego na terenie osiedla
MG_BJ [ Rozumiem.
Nastepnego dnia rano zastawiliscie u Franka ubezpieczenie Cade’a.
Czolg zostal przetransportowany do elektrocieplowni Milforda.
Cade_ [ juz wiem ze nie zobacze tej kasy …
MG_BJ Zaprzyjazniony mag rzucil czar maskujacy.
Czolg wygladal w czasie podrozy jak woz strazacki.
Arden i Wodzu zabrali sie za gruntowny remont.
Milford_Cubicle [ Kupilbym ten czar na stale.
MG_BJ Wymienili gasienice, usprawnili systemy komputerowe, sprawdzili bron, zaladowali dzialo.
Wieczorem wszystko bylo gotowe.
Wynajety Buster wyrusza z elektrocieplowni.
Milford_Cubicle [ Jako woz strazacki
MG_BJ Wodzu steruje, Cade siedzi na czolgu.
[ Jako woz strazacki.
Zeby nie wzbudzac podejrzen, i tak pojechaliscie naokolo miasta.
Wodzu_ „Ale bedzie jazda!”
Milford_Cubicle [ Happy Old Van wyglada jak van lodziarza z wielkim rozkiem na gorze.
MG_BJ Pozostali jada w Vanie.
Rowniez zamaskowanym odpowiednim czarem.
Milford_Cubicle [ Waniliowym
MG_BJ Opuszczacie miasto, wjezdzacie w las.
Wkrotce znajdujecie sie na zachodnim skraju Nowego Orleanu.
W okolicach IceCube.
Podjechaliscie tak blisko, jak sie dalo, by nie zostac zauwazonym przez straznikow.
Oba pojazdy zostaly zaparkowane na malej, suchej polanie.
Wodzu_ W moich oczach widac szalony blysk.
MG_BJ Zapadly juz ciemnosci.
Niebo nad IceCube rozswietlone jest poblaskiem reflektorow.
Wodzu_ Zlosliwy usmiech pojawia sie na mej twarzy.
Cade_ – Wodzu, tylko nie laduj sie za wczesnie tym czolgiem
Wodzu_ – Jaaasssssne.
MG_BJ Bedziecie mieli kontakt przez commlink.
Wodzu_ – Jak tam morale, chlopcy?
Cade_ – Idziemy
Zeskakuje z czolgu
Wodzu_ – Nie poumierajcie tylko, muahahaha!
Wyraznie widac, ze jestem podiecony sytuacja.
ArdenE Pstrykam palcami. – To do dziela.
MG_BJ Ruszacie truchtem pod gorke.
Obiegacie teren naokolo, wkrotce znajdujecie sie pod jednym z bocznych murow.
Cade_ wlaczam maskowanie i do biegne do muru
Milford_Cubicle C: Najpierw ja
MG_BJ Czterometrowy, zwienczony drutem kolczastym.
Wodzu_ Wychodze w polowie na zewnatrz i zapalam peta.
MG_BJ Po tej stronie spokoj i cisza.
Po drugiej stronie… Juz nie.
Cade_ [ kamery widac ?
MG_BJ Stad nie.
Kamer nie ma na murze.
ArdenE A czuc?
MG_BJ Sa po drugiej stronie dopiero.
Owszem.
Arden: Wyczuwasz, ze rezonans Macierzy jest bardzo silny. Mnostwo tu zabezpieczen elektronicznych.
ArdenE Niefajnie
MG_BJ Milford, mozesz przystapic do akcji.
Milford_Cubicle Widzicie jak Milford staje w miejscu, mruczy cos pod nosem, a potem ziemia pod nim sie otwiera, po cichu niczym tetnice narkomana, a nastepnie wchlania go w siebie.
Jednoczesnie jego skore pokrywa twardy pancerz.
Po chwili znika pod ziemia.
MG_BJ Milford zapadl sie pod ziemie. Doslownie.
Milford_Cubicle Przenikam pod murem pod podworko kompleksu.
Zaczynam rozmowe z duchami.
MG_BJ Natychmiast natrafiasz na pierwszego z nich.
Milford_Cubicle Jakie tu miaszkaja na powierzchni?
MG_BJ Jestes w stanie zwiazac go, ale najwyzej na kilkadziesiat minut.
Milford_Cubicle Minut? pasuje.
MG_BJ Dwa zwyczajne duchy straznicze, zywiol ziemi i powietrza.
Duch zywiolu ziemi pilnuje wnetrza kompleksa. Zywiolu powietrza — okolicy.
Milford_Cubicle Czyli na razie zabieram sie za tego powietrznego.
MG_BJ Tak jest.
Milford_Cubicle Probuje go zwiazac.
MG_BJ Udalo ci sie go zwiazac, utrzymasz go niedluzej niz kilkadziesiat minut.
Bedzie przez ten czas bezczynnny.
Po chwili znajdujesz nastepnego.
Milford_Cubicle Najpierw rozkaze mu wspomoc mnie w usypianiu straznikow, a potem oddalic sie poza teren kompleksu.
MG_BJ Scigasz go przez chwile astralnymi korytarzami IceCube.
Duch nie poslucha twoich rozkazow. Ma skomplikowany wzorzec.
Wszystko, co mozesz zdzialac, to zwiazac je na kilkadziesiat minut.
Milford_Cubicle Ok, niech wiec beda grzeczne.
MG_BJ Ale bedzie cie to kosztowalo sporo koncentracji.
Caly czas probuja sie wyrwac.
Ale na razie sa niegrozne.
Milford_Cubicle A moge je wypchnac barierami poza teren kompleksu?
MG_BJ Nie. Nie dasz rady.
Nie obu jednoczesnie.
Milford_Cubicle Ok, rzucam niewidzialnosc i wygrzebuje sie na podworku.
MG_BJ Najwyzej jednego, ale wtedy drugi pozostanie aktywny.
Widzicie na commlinkach, ze Milford jest juz po drugiej stronie muru.
Milford_Cubicle Podejrzewam ze teraz rzucanie czarow trwa dosc dlugo.
MG_BJ Milford: Caly czas masz w pogotowiu ducha, ktory jest w stanie zrobic podkop.
Owszem. Jestes ociezaly, mysli ci sie powoli, zupelnie tak, jak po zazyciu prochow.
ArdenE Sledze delikatnie siec calego systemu. Pobieznie. Zeby nie wszczac alarmu.
MG_BJ Jestes pod murem, w samym rogu podworza.
Cade_ c: -Milford?
Milford_Cubicle Nastepnie Powoli i dokladnie otaczam caly teren bariera magiczna, aby zaden obcy duch nie przybyl z zewnatrz.
C: -tak?
MG_BJ Arden: W bezposrednim sasiedztwie masz dwie kamery noktowizyjne.
Cade_ C: -Mozemy juz isc ?
MG_BJ Milford znajduje sie trzy metry poza polem widzenia jednej z nich.
W samym rogu podworza.
ArdenE Jak zabezpieczenia tych kamer?
Milford_Cubicle C: – Duchy zwiazane, mozecie wchodzic.
C: – Ale raczej nie uda mi sie uspic wszystkich straznikow.
ArdenE C: – Kamera noktowizyjna 3 m od ciebie
MG_BJ Silne. Mozesz probowac, pewnie sie uda, ale pamietaj, ze gdy tylko zaczniesz hackowac system, rozpocznie sie odliczanie.
Cade_ – Arden, jak kamery ?
Milford_Cubicle C: – I uwazajcie na kamery.
MG_BJ Bo anomalie Macierzy szybko zostana wykryte przez straznikow.
ArdenE C: musze uwazac
MG_BJ Milford: Nie uaktywniles ducha.
ArdenE C: Anomalie zostana wykryte
Cade_ jestem w stanie przejsc przez mur zeby mnie kamery nie zauwazyly ?
Milford_Cubicle Ktorego?
MG_BJ Podkopu jeszcze nie ma.
Tego, ktory mial zrobic podkop.
ArdenE C: Poczekam najdluzej jak sie da
Milford_Cubicle Ok, podkop.
MG_BJ Na razie tylko ty przeszedles na druga strone.
Milford_Cubicle Rozumiem, a teraz trwaly tunel.
MG_BJ Cade: Tak, ale musisz byc szybki. I co z drutem kolczastym na szczycie muru?
Czujecie, jak ziemia pod waszymi nogami delikatnie drzy.
Po chwili odslania sie jama.
Mysleliscie, ze podkop bedzie szerszy, ale coz…
Cade_ mam pancerz nie moge prze niego poprostu prejsc? znaczy o co sie moze zawadzic ?
MG_BJ Mozesz sie zaplatac i stracic kilka krytycznych sekund. Tylko to.
Cade_ zmieszcze sie w podkopie ?
Milford_Cubicle Tunel jest taki, ze nawet Cade sie przeczolga.
MG_BJ Tak.
ArdenE C: Ruszajmy
Cade_ to ide prze podkop
MG_BJ Chodzi po prostu o to, ze utytlacie sie wilgotna ziemia.
Milford_Cubicle C: -Wchodzcie glowa w dol.
MG_BJ Kto pierwszy?
Cade_ ja
ArdenE Ide za Cadem
MG_BJ Cade przeczolguje sie pierwszy.
Potem Arden.
Cade_ na dopalaczu
MG_BJ Na koncu Yukashii.
ArdenE Kamery?
MG_BJ Jestescie w narozniku podworza.
Obok Milforda.
Milford_Cubicle C: – Aha, zapach mokrej ziemi dodatkowo zabije wasze naturalne zapachy.
MG_BJ Tutaj kamery was nie widza, ale macie bardzo ograniczone pole manewru.
Cade_ strzasam ziemi ktora sie ubrudzilem zeby mi kamuflarzu nie psula
Milford_Cubicle – Brawo, droga wolna.
ArdenE – Nie
MG_BJ Cade: Pamietaj, kamera jest noktowizyjna, nie termowizyjna.
Maskowanie termiczne nie pomoze.
Cade_ ale sam pancerz jest kamuflujacy
MG_BJ Tak, tak, pancerz tak.
ArdenE – Ile potrzebujemy na dojscie?
Cade_ znaczy oprocz trmokamylarzu ma klamularz optyczny
MG_BJ Tak, wiem.
Cade_ ok
sa okona ?
MG_BJ Coz, do wnetrza kompleksu prowadzi tylko jedno wejscie.
Zadnych okien.
Milford_Cubicle Dam rade zrobic ich niewidzialnymi na czas dojscia do budynku?
MG_BJ Do srodka prowadzi tylko jedno wejscie, frontowe.
A tam jest sporo straznikow i psow.
Cade_ sa jacys ochroniaze ktorzy sobie chodza ?
MG_BJ Owszem.
ArdenE – Moze wiekszy podkop?
MG_BJ Ale wszyscy poruszaja sie w polu widzenia kamer.
Jesli sprzatniesz ktoregos z nich, zostanie to zauwazone.
Milford_Cubicle Trzeba shackowac kamery.
Cade_ – Milford, mozesz mi dac niewidzialnosc ?
ArdenE – Mamy ograniczony czas, gdy to zrobie
Milford_Cubicle [ Niewidzialnosc(Cade);
MG_BJ Cade staje sie niewidzialny.
Milford: Slaniasz sie na nogach, duchy zajadle walcza, chca sie uwolnic.
Z kazdym rzuconym czarem zwiekszasz ich szanse na sukces.
Cade_ ide, omijajac kamery, do wejscia ale trzymam sie gruntu jakby mieli ultradzwieki
MG_BJ Idziesz przy samym murze, czy w oddaleniu, polkolem?
Milford_Cubicle C: – Nie dam rady rzucic wiecej takich sztuczek, skupie sie na pilnowaniu duchow.
Cade_ a jak bedzie lepiej ?
MG_BJ Trudno powiedziec. Z twojego punktu widzenia bez roznicy.
Ale nigdy nic nie wiadomo.
Cade_ no to przy murze
MG_BJ IDziesz wzdluz muru.
Cade_ mniejsza szansa ze mnie sonar zlapie
MG_BJ Po chwili stajesz przy narozniku. Trzy metry dalej znajduje sie wejscie do IceCube.
Oczywiscie zamkniete.
Obok przechodzi straznik z psem.
Pies cie nie zauwaza.
Drugi straznik przechadza sie wolnym krokiem w kierunku muru.
Cade_ gdzie idzie ochroniarz ?
do mnie ?
MG_BJ To chyba jego rutynowa trasa.
Nie, nie do ciebie.
Ciebie nikt nie widzi.
Przechadza sie od kompleksu do ogrodzenia i z powrotem.
Cade_ czy w ktorym momencie wychodzi z pola widzenia kamer ?
MG_BJ Tak, ale musisz wyczuc moment. 50% szansy na sukces.
Cade_ ok, zdaje sie na moje umiejetnosci, pelny dopal
ArdenE Moge ogladac obrazy z kamer?
MG_BJ Co mu robisz?
Arden: Tylko, jesli sie wlamiesz do systemu. A jesli sie wlamiesz, rozpocznie sie odliczanie do wykrycia was.
Cade_ od tulu reke na usta a druga pod szyje i wysywam ostrza
ArdenE Ile trwa tykanie?
MG_BJ Martwy.
Jestes pod murem.
Zaraz tamten straznik z psem odwroci sie i zauwazy…
Cade_ wyciagam go pod mur i biore karte dostepu czy cuzs takleigo
MG_BJ …ze jego kolega wisi martwy w powietrzu.
Milford_Cubicle C: Lepiej poskromic kamery i dac troche pewnego czasu niz tak ryzykowac.
MG_BJ Znalazles jakas karte.
Cade_ nie no klade go naziemi
ArdenE ok
Przechodze na VR i hakuje kamery
Cade_ i ukrytwam pod murem
ArdenE Pomagam sobie Spritem
MG_BJ Jak go polozysz tutaj na ziemi, to znajda go najpozniej za dwie minuty.
Arden: Wylaczasz obie pobliskie kamery.
Milford_Cubicle Moge go wciagnac pod ziemie?
Cade_ czy jetem w stanie dosjc do wejcia do IceCUbe pozawidokiem kamer ?
ArdenE ustawiam stare obrazy na pozostalych
MG_BJ Nie dasz rady. Wtedy uwolnia sie tamte duchy.
Arden: OK.
ArdenE ze niby straznicy chodza
MG_BJ Cade: Tak, tym bardziej, ze Arden je wylaczyl.
Ale tam sa straznicy.
ArdenE Countdown
Cade_ [ ale ja nie wiem czy Cade o tym wie 🙂
MG_BJ Zobacza, ze drzwi sie otwieraja.
Milford_Cubicle C: Zepsuj wszystkie kamery.
Cade_ to ide do wejscia z tym cialem
ArdenE C: Wszystkie maja falszywy obraz
MG_BJ Cade o tym wie, macie kontakt przez commlinki bezpieczymi (do czasu) kanalami.
Cade_ kto zobaczy ?
MG_BJ Cade: Z cialem nigdy nie zdazysz.
ArdenE Wracam na AR
MG_BJ Straznicy zauwaza, ze cialo unosi sie w powietrzu.
Cade_ chwilka, kamery nie dzialaja ?
acha
MG_BJ Te dwie pobliskie juz nie.
Cade_ a ilu jest ich ?
MG_BJ Arden je wylaczyl.
ArdenE Reszta ma falszywy obraz
MG_BJ Widzisz stad pieciu i dwa psy.
Cade_ hmm, i wszyscy widza wejscie do IceCube ?
ArdenE CZAS LECI
MG_BJ Nie wszyscy caly czas sie patrza w kierunku wejscia…
…ale mala szansa jest na to, ze wam wszystkim uda sie dostac do srodka niepostrzezenie.
Cade_ [ zakladam ze moje pytaniea zajumja chwilkke w czasie gry
MG_BJ [ zajmuja chwilke, spokojnie
Milford_Cubicle C: Najwyzej zobacza otwarte wejscie. Cade pojdzie na przedzie i skorzysta z zamieszania.
Cade_ to na dpoalacza sie przekradam do wejscia
MG_BJ Cialo zostawiasz?
Cade_ niestety tak
MG_BJ Pozostali: Nadal jestescie w tamtym narozniku.
Cade_ nie mam wyjscia
ArdenE Mozemy przebiec?
Cade_ z cialem nie wyjdzie
ArdenE Nie ma kamer
MG_BJ Mozecie, ale przy wejsciu sa straznicy.
Straznicy was raczej zauwaza.
ArdenE Tss
Milford_Cubicle C: W koncu musimy zaczac sie jakos ujawniac.
Cade_ jestem w stanie otworzyc drzwi zeby minie nie zauwazyli czy musze ich zdjac ?
Milford_Cubicle [ Nie zdolam ich uspic?
MG_BJ Cade: Ty jestes w stanie, bo jestes niewidzialny.
Wodzu_ [ cade, rzuc granat na druga strone, moze tam pobiegna a wy sie wkradniecie
MG_BJ Ale pozostali beda mieli problem z przeniknieciem do srodka.
Milford_Cubicle C: Cade, zdejmij ich
Cade_ tak, ale zauwaza otwarte dzrwi, tak?
MG_BJ Milford: Mozesz probowac, ale pamietaj o tamtych duchach.
Zauwaza.
ArdenE Wiec i tak trzeba ich zdjac
Cade_ ilu ich jest ?
zdejme ich po cichu ?
MG_BJ Pieciu w bezposrednim sasiedztwie.
ArdenE 5+2 psy
MG_BJ Mozesz nie dac rady.
Cade_ uuu
MG_BJ Oni wszyscy sa dopalani.
Milford_Cubicle Ale jak zauwaza tylko drzwi, to jeszcze nie podniosa pelnego alarmu
Cade_ a ilu takich co zauwaza drzwi ?
MG_BJ Jak jeden zauwazy, to wszyscy zauwaza.
Wyobrazcie sobie polkole o promieniu 50 metrow.
Cade_ [ no nie wiem, ja bym podniusl
Milford_Cubicle [ Moge jednego, dwoch zdjac ze snajperki?
MG_BJ Srodkiem tego polkola sa drzwi.
Cade_ [ oni wiedza ze istenieje cos takiego jak magia
MG_BJ I w tym polkolu przechadzaja sie straznicy.
Milford: Jednego na pewno. Drugiego: Pewnie tez, ale pewnosci nie masz.
ArdenE jak w Commandosach
Moze razem sprobujciwe
Milford_Cubicle Jako wsparcie dla Cade’a
Cade_ c: – dobra, na raz
Milford_Cubicle W koncu trzeba tam wejsc, a po cichu sie nie da.
MG_BJ Jesli zaczniecie robic halas juz teraz, to moze byc kiepsko.
Bo w odwodzie jest jeszcze 14.
Cade_ uamawiamy sei kto bierze kogo
C: -Mil, masz tlumika n tej snajpie, prawda?
Milford_Cubicle [ Mam.
ArdenE Straznicy maja commlinki?
MG_BJ Prawie na pewno.
ArdenE Moge wejsc na czestotliwosc tych 5?
MG_BJ Tak.
ArdenE Hm, moze ich gdzies skierowac?
Cade_ c: -A moze taka stara sztuczka? Ktos rzuci kamien gdzies dalej?
Wodzu_ [ moiwlem o granacie ;p
Milford_Cubicle C: Proponuje tak: Arden wprowadza im zaklocenia na pare sekund, zabijamy tych po cichu, po czym Cade wchodzi niewidzialny jako pierwszy do budynku i infiltruje
Cade_ [ grant jest jednoznaczzny
MG_BJ Wiecie…
Cade_ [ a kamien moze oznaczac np. zwierze
MG_BJ Jezeli pozostali nie wejda zaraz za Cadem…
…to pewnie nie wejda wcale.
Bo pozostali odetna wejscie.
I przydybia ich w tym rogu.
ArdenE Mozej podejdzmy tak blisko jak sie da by nie dac sie zauwazyc
Milford_Cubicle C: Poprawka: reszta wchodzi z Cade’m
Cade_ C: -Odciagnijce kilku stad
Milford_Cubicle [ Ja moge zostac niezauwazony na podworku, prawda?
Cade_ c: -Dwoch, trzech zalatwie ale nie pieciu
MG_BJ [Misiolak, jestes w ogole?
ArdenE C: Wprowadze im ostry szum. A wy ich zalatwcie
Yukashii jestem
ArdenE C: Tylko sie nimi podzielcie
Cade_ c: -Ok, ale to daj znac kiedy zaczynasz
Milford_Cubicle C: Zaczne od tych najdalej od Cade’a
MG_BJ Podzieliliscie sie.
Cade_ najpier zabijam psy
bo robia najwiecej halasu
MG_BJ Czyli musisz zlikwidowac siedmiu?
Hm, straznicy sa szybsi od psow.
ArdenE Na znak Cade’a puszam im zaklucenia
Cade_ nie no, chyb aMilford mi pomaga
MG_BJ Nie wiem, czy to dobra kolejnosc.
Cade_ no dobra
jak sa szybsi to nie
Milford_Cubicle C: Najpierw straznicy, potem psy.
Cade_ mialby byc zmutowane psy 🙂
Milford_Cubicle C: Ja moze sprzatne 2. Nie jestem teraz w formie.
MG_BJ Sa zmutowane, ale straznicy sa i tak szybsi.
Decydujcie sie.
Cade_ dobra
Milford_Cubicle [ Sa bardziej zmutowani
MG_BJ Zaraz zauwaza cialo.
Cade_ dzielimy sie
Wodzu_ C: Mam pomysl. Cade, jestes niewidoczny, tak?
Milford_Cubicle C: Arden, szum!
Cade_ Arden daje sygnal
ArdenE Daje szum.
Cade_ i jedziemy
MG_BJ Arden puszcza zaklocenie na piec commlinkow.
ArdenE Glosne
MG_BJ Straznicy przystaja zdekoncentrowani, unosza rece do sluchawek.
Cade_ ostarza i predator z tlumikiem
ArdenE by ich ogluszyc troche
Milford_Cubicle [ Celuje, Strzal.
MG_BJ Cade i Milford otwieraja ogien.
Pierwszych dwoch ginie jednoczesnie.
Milford_Cubicle [ Celuje w nastepnego…
Cade_ siepiemy po kolei
MG_BJ Trzeci odwraca sie i w tym momencie Cade pakuje mu serie w twarz.
Czwartego sprzatnal drugi strzal Milforda.
Milford_Cubicle [ Ciezko sie skupic…
[ Strzal
MG_BJ Piaty obrocil sie i poslal Cade’owi serie.
Cade_ nurkuje w bok
Milford_Cubicle [ Celuje dalej…
Wodzu_ [ widze co oni robia?
MG_BJ Cade cisnela o sciane, krew rozmazala sie po scianie, oddal serie.
Piaty straznik zginal.
Cade_ pewnei on nie mail tlumiku ?
MG_BJ Dwa psy rzucaja sie na Cade’a, ktory lezy ranny na ziemi.
Milford_Cubicle [ Strzelam w psa.
Cade_ wlaczam edytor bulu
i sieke psy ostrami
MG_BJ Pierwszy pies zginal.
Drugi rzuca sie na Cade’a.
Walcza przez chwile.
Milford_Cubicle [ Opuszczam bron.
ArdenE C: Biegnijmy moze do drzwi?
MG_BJ Po chwili Cade zatopil ostrza w sercu zmutowanego psa.
Po drugiej stronie IceCube podnosi sie spory raban.
Milford_Cubicle C: Biegnijcie do srodka.
C: Chyba czas na czolg.
Cade_ karta
otweriam drzwi
Wodzu_ C: wchodzic?
MG_BJ Mozecie biec do srodka.
ArdenE C: Nie, wodzu
Cade_ chowam predatora
MG_BJ Do srodka dostaniecie sie bez czolgu.
Cade: Drzwi otwarte.
Cade_ czas na ALphe
MG_BJ Pozostali juz tu sa.
Jestescie wszyscy przy wejsciu.
Milford_Cubicle C: Wodzu! Odpalaj silnik, wchodzisz za minute!
Cade_ ide przodem
Wodzu_ C: ROger!
Odpalam czolg.
MG_BJ Drzwi zostawiacie otwarte za soba?
ArdenE C: Damy sygnal!
Cade_ nie zamykam
Wodzu_ C: ok!
MG_BJ Jestescie w srodku.
Wodzu_ C: Rozjebac mur?
Cade_ znaczy nie, zamykam
ArdenE C: NIE! Damy znak
MG_BJ Ah.
Aha.
Wodzu_ C: Ale jka dacie!
Cade_ i ide na dol
MG_BJ Jestescie w srodku, Cade zamknal drzwi wejsciowe, ale tylko na karte.
ArdenE C: Skapniesz sie
Milford_Cubicle C: Przez commlink, spokojnie.
Wodzu_ C: Jak dacie to rozwlaic mur?
ArdenE Hmm moge zablokowac drzwi?
Milford_Cubicle C: Tak.
Wodzu_ C: Spoko. O to mi chodzilo.
MG_BJ Yukashii, Arden i Milford sa w srodku.
Milford_Cubicle [ Ja tez?!
Ok, zwalniam ducha na zewnatrz.
MG_BJ [ A nie? Chyba nie chciales zostac sam na zewnatrz?
Duch zwolniony, odzyskales troche sil.
Cade_ daje malutka kosteczke plastyyku
Milford_Cubicle Biore sie za banishing tego w srodku
Cade_ i wysadzam zamek
MG_BJ Widzicie, ze Cade porzadnie oberwal, zostawia za soba krwawe slady.
Cade uszkadza drzwi wejsciowe.
W sama pore, bo sekunde pozniej po drugiej stronie pojawili sie straznicy.
Cade_ – Czolg nam otworzy jak bedziemy wychodzili
ArdenE – Biegiem
Cade_ Biegniaemy na dol
MG_BJ Niestety, wlaczono juz alarm.
Milford_Cubicle [ Banishing();
ArdenE Walcze z alarmem
Cade_ jakby dzrwi byly pozamykane
MG_BJ Pierwsze napotkane drzwi sa juz zamkniete na amen.
Karta nie pomaga.
Yukashii Poslusznie podazam za reszta
Cade_ plastyk albo granat burzacy z granatnika
MG_BJ Zdecyduj, co.
Cade_ plastyk
MG_BJ BUM.
Pierwsze drzwi ustepuja.
Milford_Cubicle [ BarieraAstralna na budynek;
MG_BJ Ruszacie dalej, w glab IceCube.
ArdenE Jest jakis terminal na karty?
po drodze?
MG_BJ Tak, wszedzie, mnostwo.
Cade_ dzialam na pelnym dopale oczewiscie
MG_BJ Po drodze napotkaliscie jeszcze dwie pary drzwi.
ArdenE Wkladam i wpuszczam spritea do systemu
Milford_Cubicle Ok, teraz jestem w pelni sil.
MG_BJ Cade: OK, ale nawet pomimo wylaczenia bolu masz ograniczona mobilnosc z powodu ran postrzalowych.
Cade_ jasne, to zrozumiale
Milford_Cubicle [ Leczenie(Cade);
MG_BJ Te rowniez rozwalono plastykiem.
Milford: Nie masz czasu.
Wszystko dzieje sie za szybko.
ArdenE Co ze spritem? Mam z nim kontakt?
MG_BJ Jestescie przy windzie. Winda nieczynna. Obok: Klatka schodowa. Schody prowadza do gory i na dol.
Cade_ schody
Milford_Cubicle – Na dol
Cade_ sonar tez dziala oczewiscie
MG_BJ Arden: Sprite dziurawi systemy zabezpieczajace.
Wam to nie pomoze, ale zdezorientuje dodatkowo straznikow.
ArdenE Pomagam mu
Cade_ biegne na dol
Wodzu_ C: Czolg sie juz rozgrzal!
MG_BJ Jestescie na dole.
ArdenE C: Czekaj!
C: Damy sygnal
Milford_Cubicle C: Czolg niech czeka.
Cade_ jak jakis starznik sie pojawi to seria z Alphy
MG_BJ Droge zastepuje wam straznik.
Ginie od pociskow Cade’a.
Wodzu_ C: Nie martwcie sie! Wodzu wie, co robic!
Cade_ a jak wiecjej niz jeden to z granatnika
MG_BJ Waskim korytarzem docieracie do rozwidlenia.
Na wprost znajduje sie hala z mainframe’m.
Cade_ idziemy do mainframe’u
MG_BJ Po lewej stronie przekazniki satelitarne
Cade_ – Dobra podzielmy sie
ArdenE – Pierw to po co przyszlismy
Cade_ Ide do mainframe’u
MG_BJ Drzwi sa zamkniete.
Te sa duzo solidniejsze od pozostalych.
Milford_Cubicle – Ja i Yu wezmiemy przekazniki.
Cade_ plastyk ale oszczednie
ArdenE Hacking
MG_BJ Obok system kontroli biometrycznej.
Cade_ a to nie
ArdenE rezygnuje
MG_BJ Plastykiem nie dasz rady. Jak dasz za malo, nie sforsujesz drzwi. Jak za duzo, to wszystko moze sie zawalic.
Cade_ – Yu, daj ta rekawiczke
Yukashii – Nareszcie na cos sie przydam
ArdenE – Yu twoja kolej.
MG_BJ Yu otwiera wam bezproblemowo drzwi.
Yukashii Wykonuje przecwiczona procedure
Cade_ obserwuje zeby nas od tylu nie zaszli
MG_BJ W srodku automatycznie zapalaja sie swiatla halogenowe.
To duza, skapo umeblowana sala z kilkoma terminalami.
Po srodku znajduje sie mainframe.
Cade_ – Arden, do roboty. Obstawiam tyly
MG_BJ Milford: Poszedles do przekaznikow?
ArdenE – Podchodze
bez –
MG_BJ Czy jestes z pozostalymi?
Milford_Cubicle – Ja bym wzial jeszcze te przekazniki.
Cade_ – Milford, birz przekazniki
Milford_Cubicle [ Jestem niewidzialny i mam pancerz.
ArdenE Jak te dyski wygladaja?
MG_BJ Sa zamontowane w solidnej obudowie.
Widzisz czujniki alarmowe.
Cade_ Ja sie usatwiam tak zebym oslanial oba pomieszczenia
ArdenE Ach…
MG_BJ Alarm rzeczywiscie jest zdublowany, ale teraz nie ma to chyba wiekszego znaczenia.
ArdenE Chyba nie…
Daje spritea na rozwalenie systemu a sam wymontowuje dyski
„Przydalby sie data sprite….”
MG_BJ Holodyski to plaskie prostopadlosciany o wymiarach mniej wiecej 15x5x1 cm.
Cade_ c: -Chlopaki, ile jeszcze ?
MG_BJ Jak na ich niewielkie rozmiary, sa zaskakujace ciezkie.
Jest ich szesc.
Milford_Cubicle [ Co u mnie?
ArdenE – Ma ktos torbe?
Wodzu_ C: Ile czasu macie?
MG_BJ Milford: Jestes w pomieszczeniu z przekaznikiem.
Mnostwo tu serwerow.
ArdenE – Yu! Pomoz mi
Cade_ C: -Wodzu, za chwile wychodzimy. Przygotuj sie
MG_BJ Nie wiesz w pierwszej chwili, do ktorego z nich podejc.
Wodzu_ C: Jasne!
MG_BJ Potem zauwazasz, ze kazdy modul opisany jest tabliczka.
ArdenE Daje 3 dyski Yu, sam biore 3
Yukashii Pomagam
Wodzu_ Rozsiadam sie wygodnie w czolgu.
Milford_Cubicle Czytam wszystkie tabliczki jednoczesnie i wybieram odpowiednia.
MG_BJ GRT800
MEX-ARES
BANK… 21
GUARDIAN ANGEL. CADE.
505010X
Milford_Cubicle „GUARDIAN ANGEL. CADE” ?!
MG_BJ LAS FLORENSOS BANCO
ArdenE Mamy te dyski?
MG_BJ Kilka numerowanych rzymskimi cyframi.
GG XI
GG XII
GG XIII
I az do XIX
ArdenE [ Serwery Gadu Gadu xD
Wodzu_ [ dokladine o tym pomyslalem
Cade_ [ 🙂
MG_BJ JOHNSON, SMITH, CO.
I na koniec szesc oznaczonych tylko liczbami.
Wodzu_ [ gg wersja XiX – same reklamy, spam, spyware i nieomznosc odinstalowania. Plus zwisy
MG_BJ 2234, 2235, 2236, …, 2239.
Cade_ – Dalej ludzie!
MG_BJ Ktore moduly zabierasz?
Milford_Cubicle Sciagam dane w kolejnosci:
Cade_ – Szybciej!
MG_BJ Pozostali juz skonczyli.
Wodzu_ C: Konczycie?
ArdenE [ Borys co z dyskami?
Milford_Cubicle MEX-ARES
MG_BJ Arden: Masz juz holodyski.
Yukashii Bierzemy ile sie da
ArdenE C: – Cade my juz!
MG_BJ Nad wami dochodzi do wybuchow.
Forsuja chyba drzwi.
Milford_Cubicle MEX-ARES
LAS FLORENSOS BANCO
GRT800
Cade_ – Pomoz Milfordowi
Milford_Cubicle GRT800
BANK… 21
ArdenE – Ja nie mam juz rak
Cade_ – Ja ide na gore
MG_BJ Milford: Nie ma juz czasu.
Milford_Cubicle GUARDIAN ANGEL. CADE.
MG_BJ Jestes w stanie sciagnac najwyzej dwa.
Cade_ zabezpiecze odwrot
ArdenE – Idziemy!
MG_BJ MEX-ARES i LAS FLORENSOS BANCO?
Milford_Cubicle C: Ktore brac?!
Cade_ c: -A jakie sa ?
Milford_Cubicle MEX-Ares
Wodzu_ [ the icecube crumbles?:)
MG_BJ Zalozmy, ze Milford powtorzyl to, co powiedzialem powyzej.
Decydujcie sie, gazem.
Milford_Cubicle C: [takie], ktory drugi?!
Cade_ c: -Bierz Aresa i Cade’a
Milford_Cubicle Biore GA CADE
Cade_ ja juz biegen po schodach na gore
MG_BJ Wracacie na gore?
Milford_Cubicle [Intrygujaca nazwa.
Biegne na gore.
Cade_ [ wiem 🙂
Milford_Cubicle C: Czolg!
ArdenE Biegne za Cadem
MG_BJ Milford wymontowal kluczowe czesci obu modulow.
Wodzu_ C: Jasne!
ArdenE C: Wodzu wchodzisz!
Cade_ c: -Dawaj Wodzu!
Wodzu_ Ruszam czolgiem
Yukashii Nie ma co zwlekac
Wodzu_ Gaz do dehcy i strzelam w mur
Cade_ C: -Tylko go nie rozwal!
MG_BJ Jestescie na gorze.
Milford_Cubicle C: Co slychac na gorze?
MG_BJ Ale straznicy sforsowali juz drzwi.
Wodzu_ Rozwalilem?
Cade_ wale z granatnika
MG_BJ Ostrzeliwaja was, jestescie przy klatce schodowej.
Cade_ z zarogu
MG_BJ Wodzu: Jedziesz czolgiem na pelnym gazie do kompleksu.
Cade ostrzeliwuje sie, ale oni maja przewage liczebna.
Cade_ c: -Wodzu, wal w drzwi
MG_BJ Wodzu nie wie dokladnie, gdzie jestescie.
Milford_Cubicle Wzywam ducha halucynacji na straznikow.
ArdenE Sa tu systemy gasnicze?
MG_BJ wybucha pieklo.
Arden: Sa.
Cade_ nie wychyal sie nawet, urzywam smartlinka i programatora granatow
ArdenE Wlaczam je
MG_BJ I to bardzo intensywne.
Wszystkie?
ArdenE W korytarzu
na straznikow
Wodzu_ C: Gdize jestescie?
MG_BJ Wodzu: Jestes na terenie kompleksu.
Widzisz opancerzony woz, citymastera.
ArdenE C: W srodku
MG_BJ Powoli obraca ku tobie dzialko maszynowe.
Wodzu_ Strzelam w niego.
Cade_ C: -Kurwa! Wodzu gdzie jestes!
MG_BJ Parkuje mniej wiecej posrodku, pomiedzy brama a drzwiami wejsciowymi.
Wodzu_ C: Gdzie wy jestescie!?
MG_BJ Buster strzelil.
ArdenE C: W srodku
Cade_ C: -Wal w te jebane drzwi
MG_BJ Citymaster eksplodowal, wypalony kadlub podrzucilo w powietrze.
ArdenE „Ach ten dzwiek…”
MG_BJ Wodzu: Widzisz drzwi wejsciowe, ale nikogo juz tam nie ma
Milford_Cubicle C: Teraz laduj burzacym!
MG_BJ Wszyscy weszli do srodka.
Cade_ C: -Dawaj z kaemu
Wodzu_ Ruszam w strone drzwi.
MG_BJ Na pelnym gazie?
ArdenE C: Nie strzelaj w budynek bo sie zawali
Cade_ C: -Tylok nie rozwalaj wejscia
Milford_Cubicle [ Jak moj duch?
Yukashii „W co ja sie wpakowalem?”
Wodzu_ tak zebym mogl manewrowac
MG_BJ Wpakowujesz sie prosto w drzwi.
Cade_ gdzie sa ocgroniaze ?
MG_BJ [ Twoj duch dezorientuje straznikow, ale wszystkim nie da rady.
Cade_ rzucam granty ogluszajace za rog
MG_BJ Wodzu staranowal glowne wejscie do budynku.
ArdenE [ co z gasnicami?
Wodzu_ Chodizlo mi, ze ine chce ich rozwalac tylko kieruje ise tam…
Ale dobra juz.
MG_BJ Systemy gasnicze sie uruchomily.
Milford_Cubicle Rzucam granat dymny miedzy straznikow.
MG_BJ Wszystkim leje sie woda na glowy.
Wodzu_ Manewruje cozlg tak, by byl zwrocony przodem do wyjscia z murow
MG_BJ Straznicy na chwile zaprzestali ostrzeliwania klatki schodowej, zdezorientowal ich widocznie ten czolg.
ArdenE [ WOda?! W kompleksie elektronicznym?!
Cade_ wysakuje
i masakryje z ALphy
MG_BJ Wodzu: Wycofujesz sie do tylu, ale straznicy dalej blokuja dostep do klatki schodowej.
Cade_ [ wlasnie, chba pianka
Milford_Cubicle Biegne za Cadem, w odstepie, niewidzialny.
MG_BJ Arden: Woda tutaj. Nie wiesz, co sie dzieje na dole.
Tutaj nie ma systemow elektronicznych. To tylko korytarz.
Cade_ wale krotkimi seriami
ArdenE biegne z reszta
MG_BJ Cade: Nie utorujesz drogi.
Straznikow jest przynajmniej dziesieciu.
Cade_ to chowam sie za rog
MG_BJ Ale Wodzu moze probowac wladowac sie z boku w kompleks, na waszej wysokosci.
Cade_ granatnik?
granty ogluszajace?
Milford_Cubicle Rzucam miedzy nich granat dymny.
MG_BJ Oni tez maja granatniki. Caly czas sie ostrzeliwujecie, ale ty tracisz powoli sily.
ArdenE C: Wodzu, wal tutaj — daje namiary
MG_BJ Straciles duzo krwi.
Wodzu: Masz namiary.
Cade_ [ niefajnie
MG_BJ Ale jak sie pomylisz, to ich rozjedziesz.
Milford_Cubicle C: Wodzu! Otworz nam sciane!
Wodzu_ Jade do namiarow
I robie co karza
ArdenE „Niech jedzie rowno….”
MG_BJ Czujecie potezny wstrzas.
Wodzu_ C: Odsuncie sie jakby co…
Milford_Cubicle Odsuwam sie od namiaru.
MG_BJ Po chwili dwa metry od glowy Yukashiiego pojawia sie dzialo Bustera.
W scianie kompleksu wykwitla nieregularna dziura.
Cade_ zakladam na kostke plastyku detonator radiowy
ArdenE – To nie bylo fajne
Wodzu_ „Kurwa, taka szansa na trafienie i pudlo…”
– Wlazcie!!!
Cade_ da sie wyjsc ?
MG_BJ Wodzu wycofal czolg, mozecie wszyscy probowac wyjsc.
Wodzu_ Otwieram gorny wlaz.
Yukashii „Ufff…”
MG_BJ Wokol kleby dymu, mnostwo wody.
Cade_ – Idzie!
MG_BJ Jestescie przemoczeni.
ArdenE – Biegiem
Milford_Cubicle – Do czolgu!
Cade_ oslaniam tyly
ArdenE Ochraniam dyski kurtka
Wodzu_ – Szybko szybko!
– Ahahahaha!
Cade_ kiedy mam wychodzic
MG_BJ Jestescie wszyscy w czolgu.
Cade oslania tyly.
Wodzu_ Manewruje tka aby wyjechac.
MG_BJ Tylko on jest na zewnatrz.
Cade_ rzucam ta kostke plastyku w ochoroniazy
wychodze
MG_BJ Eksplozja.
Cade_ i detonuje
Milford_Cubicle Wzmacniam ducha, paranoja w promieniu 100m.
Wodzu_ – Wyjechac wjechaniem czy wyjsciem?
MG_BJ Cade wyskakuje, ledwie zywy, zostaje wciagniety do czolgu.
Zamykacie wlaz.
Jest tu dosc ciasno.
Kto do kaemow?
Cade_ ja
MG_BJ Cade: Nie dasz rady, tracisz przytomnosc.
Cade_ ledwo sie trzumam ale pcham sie do kaemow
MG_BJ Wszystko wokol jest zalane twoja krwia.
ArdenE – Cade siedz!
Wodzu_ – Mil, zajmij km!
Cade_ jasne, ale to nie przeszkadza pchac sie Cadowi do kaemow
MG_BJ Wodzu: Ktoredy odwrot?
Milford_Cubicle – Arden! Bierz km-y
Wodzu_ Dziura w murze.
ArdenE Siadam do KMow
Milford_Cubicle Lecze Cade’a i wzmacniam ducha paranoi.
Wodzu_ Pelny gaz!
Yukashii – Bo ja zaraz wezme…
MG_BJ Ktoredy?
Przez mur czy przez brame?
Wodzu_ No tedy ktoredy wjechalem
ArdenE Ostrzal zaporowy
MG_BJ Rozumiem.
Wodzu_ Mur
MG_BJ Arden strzela z karabinow do straznikow, uniemozliwiajac im podjecie poscigu.
Wstrzas.
Wodzu_ – Beze mnie byscie zgineli, co? – usmiecham sie
MG_BJ Walneliscie tylem w resztki Citymastera.
Wodzu_ – Oz kur…
Mialem przodem jechac!
Manewrowalem!
Milford_Cubicle – Spokojnie, to czolg, jedz.
ArdenE – Heheh, teraz to juz niewiele z neigo zostalo…
MG_BJ Wodzu wykreca, wyjezdza przez zrobiona wczesniej przez siebie dziure w murze.
Wodzu_ Jade dalej.
MG_BJ Wyjezdzacie na droge.
Wodzu_ – Jupikajej, wydymance!
MG_BJ W wasza strona zasuwa na pelnym gazie jakas furgonetka.
Wodzu_ Jestem podekscytowany.
MG_BJ Droga.
ArdenE Strzelam w furgonetke
MG_BJ Z kaemow?
Wodzu_ Moge w nia wycelowac i strzelic?
MG_BJ Czy z dziala?
Milford_Cubicle Paranoja w kierowce.
ArdenE Nie ja obsluguje dzialo
MG_BJ Wodzu: Tak.
Arden strzela z kaemow.
Wodzu_ Celuje i bum.
Cade_ – Ech, nie ma to jak dobra akcja – mowie slabym glosem
MG_BJ Milford ciska paranoje.
Ciezarowka gwaltownie hamuje i w tym momencie Wodzu trafia w nia z dziala.
Wodzu_ – Haha, ilu ich tam bylo? Ile roz*******??!!
MG_BJ Impet pocisku zrzuca ja do przydrozego rowu.
Eksplozja.
Ze srodka wyskakuja plonacy ludzie.
Wodzu_ Jade dalej uwazajac na bagna.
MG_BJ Jeden wpada prosto pod czolg.
ArdenE – Eech, nie ma co. Buster to udana konstrukcja. — Klepie czule czolg
MG_BJ Odjezdzacie droga.
Kierujecie sie na poludniowy-zachod, ku Nowemu Orleanowi.
Wodzu_ – Juhuu!
Cade_ jak tam moje rany ?
Wodzu_ – Dawno sie tak nie bawilem!
ArdenE – Wypadaloby dac czar oslony
MG_BJ Arden przyciska torbe z holodyskami.
Milford_Cubicle – Uff.. Udalo sie…
MG_BJ Cade: Dostales serie przez brzuch.
Masz chyba powaznie uszkodzony zoladek i jelita.
Milford_Cubicle [ Oslona;
Cade_ co mi mowi moja pierwsz pomoc?
mam szanse przezyc ?
MG_BJ Tak, czary Milforda powstrzymuja krwawienie.
Milford_Cubicle Jedziemy dziwigiem budowlanym.
MG_BJ Ale rekonwales troche zajmie.
Cade_ – Panowie, nie obrazilbtm sie jakbyscie zadzwonili po DocWagon jak dojedziemy do elektrocieplowni
MG_BJ Odjezdzacie, zostawiajac za soba IceCube skapane w ogniu, dymie, chaosie i trupach.
Wodzu_ – Jestesmy pierwsi, ktorzy tego dokonali, tak? Haha!
MG_BJ Odjezdzacie.
Wodzu_ – Bedziemy slawni!
MG_BJ Na pelnym gazie.
Milford_Cubicle – Ta slawa moze nas jeszcze kosztowac.
Yukashii – Nie mow hop
ArdenE – To bylo cos
– Teraz do Sigmo z holodyskami
– Czyli … do domu.
Cade_ – O tak. Jak za dawnych lat. – Cade sie rozmarzyl
Wodzu_ – Jestem runnerem! Hahha!
ArdenE – Przypomnialy mi sie dawne czasy w armii — Arden tez sie rozmarzyl
MG_BJ Cade tymczasem traci przytomnosc.
Czolg razno jedzie dalej naprzod.