Transmisja 6/110

MG_BJ Minelo wpol do pierwszej w nocy.
Na podworzu elektrocieplowni Milforda parkuja dwa pojazdy.
Jeden z nich jest wiekszy i wyglada jak hybryda czolgu z wozem strazackim, chociaz elementy tego ostatniego stopniowo znikaja i sa zastepowane przez elementy tego pierwszego.
Drugi to podluzna, przypominajaca karawan w wersji polciezarowkowej, furgonetka z charakterystycznym oznakowaniem DocWagon.
Wokol niej wiruje szkarlatno-blekitny ifryt przeciwwlamaniowy.
Wewnatrz elektrocieplowni, w jednym z licznym pomieszczen, na skladanym lozku lezy nieprzytomny Cade.
Obok niego krzataja sie dwaj lekarze z DocWagon, ktorzy wlasnie koncza zaszywac mu brzuch.
Lozko i podloga zalane sa ciemna krwia.
Yukashii – Wylize sie
MG_BJ Uszczesliwiony Milford pobiegl zazyc narkotyk dla uczczenia udanej akcji. Przez pewien czas bedzie… nieosiagalny.
Wasza pozostala trojka kreci sie w sasiednich pomieszczeniach.
Yukashii – Dobra, czas sfinalizowac tranzakcje z Sigmo
MG_BJ Torba z holodyskami oraz z modulami wyniesionymi z IceCube spoczywa na stole w kacie.
ArdenE – Od razu, czy pierw lookniemy, co jest na tych holodyskach?
Wodzu_ Patrze na Cade’a „Nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka…”
Yukashii – Rob, co uwazasz za konieczne
MG_BJ Lekarze skonczyli swoja prace.
Yukashii – Ja nie znam sie na tych drucikach
MG_BJ Jeden sklada sprzet, drugi rutynowym glosem sklada wam raport.
– Pacjent ma pocharatane jelita i stracil duzo krwi. Bedzie nieprzytomny przez kilka godzin. Przezyje.
ArdenE – Znaczy sie
– „Mial”
MG_BJ – Usunelismy odlamki pociskow, wstawilismy wspomaganie regeneracji tkanek, calosc zostala zaszyta.
Wodzu_ – Wiecie, gdyby Cade nieprzezyl moglibysmy zatrzymac czolg…
MG_BJ – Zyczymy milego dnia.
ArdenE – Wzajemnie
Yukashii Zapalam papierosa
Wodzu_ – Do widzenia.
MG_BJ Lekarze wychodza, po chwili slyszyscie, jak ich polciezarowka odjezdza sprzed elektrocieplowni.
Wodzu_ Wstaje powoli otrzpeujac posladki z niewidocznego brudu.
ArdenE – Wracajac Yu; Co maja druciki? Proste pytanie: sprawdzamy co w srodku i finalizujemy czy od razu finalizujemy.
Yukashii Sprawdzam wiadomosci w sieci
– Sprawdzaj
MG_BJ Siec milczy na temat wydarzen w IceCube.
Mowi sie sporo o konflikcie mandzursko-japonskim, UCAS jutro ma rozpoczac mediacje.
ArdenE – A juz myslalem, ze bedziemy slawni — podlaczam dyski do komputera milforda i sprawdzam zawartosc.
Yukashii „Hmm… moze byc ciekawie”
Wodzu_ – Ta…
MG_BJ Gubernator Nowego Orleanu chwali sie natomiast, ze dzieki „wprowadzeniu w zycie odpowiednich krokow zaradczych” terrorysci nekajacy miasto „zostali zaszachowannni”.
Na holodyskach znajduje sie dokladnie to, co mialo sie znajdowac.
Algorytmy kryptograficzne wykorzystywane w kluczach UltraPGP.
ArdenE [ Jaka objetosc?
MG_BJ Zapisane w jezyku niemozliwym do zrozumienia dla kogos, kto nie jest kryptoanalitykiem.
[ Minimalna, zaledwie kilkaset megabajtow.
[ Wieksza czesc tych holodyskow jest w zasadzie pusta.
Wodzu_ Bawie sie rekoma.
ArdenE Kopiuje sobie zawartosc dyskow. W wolnej chwili sie pobawie danymi
MG_BJ [ Na jednym znajduja sie kryptosterowniki, na drugim same algorytmy szyfrujace.
Yukashii Gapie sie w sufit wypuszczajac kleby dymu z nosa
ArdenE „Po co kilka dyskow na kilka algorytmow” — drapie sie w zamysleniu po glowie.
MG_BJ Arden: Dyski skopiowane. Zajelo to ulamek sekundy.
Wodzu_ – Myslalem, ze to bedzie inaczej wygladac…
ArdenE – Nie wykluczam ze dyski sa wielopoziomowo szyfrowane. Ale nie zamierzam tego teraz sprawdzac
MG_BJ Cade lezy nieprzytomny w sasiednim pomieszczeniu, podlaczony do jasnoblekitnej kroplowki.
Milford zaszyl sie na ktorejs z dolnych kondygnacji, co chwila slyszycie dochodzace stamtad pobrzekiwania, odglos przestawianych gratow, jakies pomruki…
Yukashii – Skonczyles?
ArdenE – To by bylo na tyle. Yu, zaniesiesz Sigmo dyski?
Yukashii – Czas na wyplate – usmiecham sie
Wodzu_ Wzdycham gleboko.
Yukashii Ide do Sigmo
MG_BJ Yukashii zaniosl Sigmo holodyski.
Wodzu_ Ide do Cade’a.
MG_BJ Po zweryfikowaniu ich zawartosci na jego koncie pojawila sie okragla suma.
Bylaby okragla, gdyby bank nie potracil swojej czesci za transakcje: 99800 Y.
Sigmo zapowiedziala, ze rozkodowanie tamtych danych powinno jej zajac najwyzej 24 godziny.
Yukashii Dokonuje machinacji, zeby uniknac oplat
Wodzu_ Palcem wskazujacym „celuje” w skron Cade’a. – Pam! – cichy glos – Zmarles…
MG_BJ Dlon Cade wystrzeliwuje w powietrze, zaciska sie silnie na nadgarstku Wodza.
Wodzu_ Wracam.
– Oz!
MG_BJ Nieprzytomne, polprzymkniete oczy wpatruja sie przez chwile w Wodza.
Wodzu_ – Cade!?
MG_BJ Potem reka opada, Cade „spi” dalej.
ArdenE – Hehehe. Cade zabojczy nawet przez sen.
Wodzu_ – Cade, slyszysz mnie? – szepcze
MG_BJ Cade nie reaguje, spi, tylko co chwila wywraca smiesznie oczami.
Yukashii: Jak dzielisz pieniadze?
Wodzu_ – Chyba mu sie cos sni…
MG_BJ Wodzu: Nalezy odprowadzic czolg do Franka.
Wodzu_ [ Musze?
ArdenE [ Tak
MG_BJ [ Nie. Zgodnie z umowa, powinienes.
Wodzu_ [ dobra…
– Chlopaki, ide odwiezc czolg Frankowi.
ArdenE – Nie rozjedz nikogo po drodze
Wodzu_ – Jak Cade’owi sie polepszy to napiszcie.
– Nie mam zamiar.
– Tylko jak mnie ktos zauwazy…
ArdenE – Taaa, a milford musial sie akurat nacpac… eech
Wodzu_ – Cholera.
MG_BJ Dokladnie. Czar maskujacy sie konczy, a Milford, ktory umie go rzucac, jest „niedysponowany”.
Yukashii – Ile czasu zostalo?
ArdenE – Do czego? — pytam lekko nieprzytomny
Yukashii – Do wyczerpania czaru
MG_BJ [ Niewiele, gora pol godziny.
ArdenE – Czy ja wygladam na maga?
MG_BJ [ Czar juz i tak jest czesciowo wyczerpany.
[ Pozostaly czas mozna ocenic po tempie „zuzywania sie” czaru.
ArdenE – Moze powiemy, ze robimy karnawal
Yukashii – Spiesz sie
Wodzu_ – Dobra, jade.
ArdenE – A to jest platforma?
Wodzu_ Wchodze do czolgu
Yukashii Odprowadzam Wodza
Wodzu_ Odpalam silnik.
– Do zobaczenia…
ArdenE Ide spac
Wodzu_ Jade do Franka
MG_BJ Wodzu wsiada do czolgu i odjezdza z podworza z „piskiem gasienic”.
Na szczescie ma niedaleko.
Yukashii Chwile poswiecam na kontemplacje krajobrazu i lyk swiezego powietrza
poczym zapalam fajke
MG_BJ Czolg wjechal w kaluze i ochlapal spodnie Yukashii.
Wodzu_ „Ups…”
MG_BJ Po chwili zniknal za ogrodzeniem.
Yukashii Klne
Rzucam okiem na budynki i schodze na dol przeprac spodnie
MG_BJ Arden juz spi, Cade dalej jest nieprzytomny, a Milford nadal „rozbija” sie w czesci piwnicznej, najpewniej pod wplywem narkotyku.
Wodzu powraca po blisko dwoch godzinach, jest troche zdyszany, chyba wracal na piechote.
Dochodzi trzecia w nocy.
Wodzu_ Wzdycham.
Ide do pokoju Cade’a
MG_BJ Wodzu i Yukashii: Idziecie spac?
Wodzu_ Siedze przy Cadzie
Yukashii Przespie sie
Wodzu_ „Kiedys to bzyt – i juz by bylo ok… A teraz…”
Dotykam palcem dloni Cade’a.
MG_BJ Wszyscy poszliscie spac.
* * *
Nastepny ranek wita was deszczowy. To 15 kwietnia, piatek.
[ Chcialem przypomniec, ze Old Happy Van zostal pozostawiony na polanie nieopodal IceCube.
ArdenE [ Tak?
Wodzu_ [ Milford jest swiadom tego?
MG_BJ [ Co prawda zamaskowany czarem jako furgonetka lodziarza — wielki rozek na dachu — ale do tego czasu…
[ Milford jest swiadom, ale Malkav moze nie byc swiadom.
ArdenE – Kto pojdzie po ciezarowke Milforda?
MG_BJ [ Tak czy owak, chwilowo jestescie pozbawieni srodka lokomocji.
Wodzu_ – CO?
[ taksowki…
ArdenE – Bo chyba ja zostawilismy
Wodzu_ – Ja ********!
ArdenE Odsuwam sie od Wodza
Yukashii Robie sobie pyszne sniadanko
MG_BJ Yukashii przyrzadza sniadanie w Milfordowym „kambuzie”.
Wodzu_ Idep omoc Yukashemu
MG_BJ W srodkach masowego przekazu nadal nic nie mowia o IceCube.
ArdenE – Dobra, widze ze ja sie bede musial wybrac po vana…
– Yu!
Wodzu_ Smieje sie.
Yukashii Opieprzam Wodza za przypalenie wody
MG_BJ Wodzu stlukl tez jajka.
Wodzu_ Ucinam sobie palec na dodatek!
Yukashii – Slucham?
ArdenE – Kasa
MG_BJ Cade wybudza sie powoli, ale nadal jest na tyle oslabiony, ze musi lezec i nie bedzie z niego na razie wiekszego pozytku.
Yukashii – Co z nia?
ArdenE – Podziel ja…
Yukashii – Oki
ArdenE – Wodzu, wybierzesz sie ze mna po samochod Milforda?
Wodzu_ – Sekundke!
Ide do Cade’a – Chcesz cos moze?
ArdenE Wzdycham ciezko i w oczekiwaniu na wodza, ostrze katane.
MG_BJ Cade spi.
Arden: O co ostrzysz?
Wodzu_ – Dobra, jedziemy!
Ide do Ardena
ArdenE [ O jakis kamien na podworku. Niby ostrze
– Jedziemy?
MG_BJ Arden: Rozumiem.
Wodzu_ – Czym?
ArdenE – Czym jesli wolno?
Wodzu_ – To przejezyczenie bylo…
– Moze taksowka?
ArdenE – Hm, w sumie spacer to nam zajmie troche czasu…. Wiec chyba tak.
Wodzu_ – Masz kase?
ArdenE [ Mam?
Wodzu_ [ Dasz?
ArdenE [ Nie chodzi mi o konto, ale o chipy. Chyba ze niepotrzebne
Wodzu_ [ A moze dzis jest Swiatowy Dzien Shadowrunnera i busy i taksowki za darmo nas woza?
MG_BJ [ Wodzu: Nie.
ArdenE [ dobra, nie przewalaj z tymi kwiatkami
[ MG: well?
Wodzu_ [ ja seiro mowilem
MG_BJ [ Arden: Na taksowke starczy. Mozecie tez jechac autobusem.
ArdenE [ A autobus tu podjezdza?
MG_BJ [ Autobus wszedzie podjezdza, tylko czasem trzeba troche poczekac.
ArdenE [Acha
Wzywam taksowke
Wodzu_ [ to odpowiednio wyliczajac czas moglismy odjechac z icecube autobusem?
MG_BJ [ Tak.
Wodzu_ [ o kurna
ArdenE [to po co nam byl czolg?
Wodzu_ Czekam na taksowke
MG_BJ [ Powiedzcie raczej: Kto jedzie i co zrobicie, gdy znajdziecie sie na miejscu?
ArdenE Ja i Wodzu
Wodzu_ Mnie nie poznaja raczej, w czolgu bylem.
ArdenE [ Hm, szukamy samochodu, rozwalamy ew. oponentow — chyba ze przewazajaca sila liczebnie — i odjezdzamy do domu
Wodzu_ [ plan na miare Cade’a
MG_BJ [ Czyli po znalezieniu sie w okolicy IceCube, tak po prostu idziecie na przelaj na polane, na ktorej zostawiliscie samochod?
Wodzu_ [ brakuje tylko wysadzamy pozostalosci icecuby
ArdenE [ Nie no, nie na przelaj.
Wodzu_ [ hmm
MG_BJ Yukashii: Co robisz w miedzyczasie? Odpoczywasz?
Wodzu_ [ ok… mozemy robic za kumpli z daleka przyjezdzajacych na wczasy.
[ zabladzilismy i se znalezlismy tak o samochod?
ArdenE [ Mozemy najpierw dojechac na miejsce?
MG_BJ Juz jedziecie autobusem i dyskutujecie.
Wodzu_ [ gdybysmy tak przedtem mysleli to bysmy icecube nie okradli
MG_BJ Yukashii: Zostales czy jedziesz z nimi?
Wodzu_ Gwizdze sobie jakas piosenke
Yukashii Zostaje
MG_BJ * * *
Wodzu i Arden wysiedli na ostatnim przystanku, kawalek za miastem.
ArdenE „Co nas napadlo by zostawic tego vana….”
MG_BJ Pada deszcz. Wokol rozciaga sie las, rozciety na dwie czesci szosa. Nad moczarami przy jeziorze unosi sie mgla.
ArdenE – Ach… prawie jak w domu.
Wodzu_ – Zalezy jak dla kogo.
– Po odwozce ide do fryzjera.
MG_BJ Ruszacie w kierunku tamtej polany?
Wodzu_ Tak
ArdenE Tak, lasem
MG_BJ Rozpoczynacie wedrowke. Nie macie odpowiednich butow, wiec marsz jest udreka.
Wszedzie pelno blota.
Wodzu_ – I kupie sobie glany…
MG_BJ Po dwoch godzinach docieracie nad polany. Obserwujecie ja ze skarpy — stad roztacza sie dobry widok.
ArdenE – Wiele by tu nie daly
MG_BJ Na polanie nie ma samochodu.
Wodzu_ – TO tu mial byc?
ArdenE – Tak… Cicho siedz.
MG_BJ Deszcz zmyl wiekszosc sladow.
Wodzu_ – Moze jacys turysci sie zgubili i go wzieli…
– Co teraz?
ArdenE – Cicho…
Wodzu_ Wzdycham lekko i rozgladam sie.
Patrze tez w strone IceCube
MG_BJ Arden wyteza wzrok. Obaj jestescie w pozycji pollezacej w mokrych, kolczastych zaroslach.
Nie widac stad IceCube.
ArdenE – Jest nieciekawie….
Wodzu_ – Hm?
MG_BJ Ale potraficie okreslic kierunek, w ktorym sie znajduje.
ArdenE – Tam na polanie cos jest
Wodzu_ – Ustrzelic?
ArdenE – Nie wiem, mina, kamera… cokolwiek
Wodzu_ Siegam do Ingrama
ArdenE – Nie!
Wodzu_ – Cicho!
ArdenE – Nie — dodaje troche ciszej
Wodzu_ – Moze podejdziemy blizej az zobaczysz?
ArdenE – Kurde…
MG_BJ Z wami jest tez Milford. Pojechaliscie razem.
Wodzu_ – Co? Probuje cos wymyslic.
ArdenE – Milford
– Masz jeszcze tego ducha ziemi?
Wodzu_ [ moze voice to him?
Malkav_ – Tak, gdzies powinien sie tu krecic
ArdenE – Pusc go na polane
MG_BJ [ Malkav, zmien nicka
ArdenE – Moze uruchomi czujniki
Wodzu_ – Ej chlopcy…
– Zarobilismy 100 tysiackzow, tu nie ma klekota – moze wrocimy?
ArdenE – Nie…
Wodzu_ – A dlaczemu?
Milford – Prosciej by bylo chyba kupic nastepny.
– Ale robimy zrzute wszyscy.
ArdenE – Ech… moze i masz racje… Ale sprobowac nie zaszkodzi
Wodzu_ – Dobra, to robcie.
– Bedziemy tu tak siedziec i gapic sie na te minopodobne cudo?
ArdenE – ?
– Czekamy na ducha Milforda
Wodzu_ – Milford, puszczaj go szybciej, jesli laska.
Milford – Ok, moge go wezwac… tylko o co mam go poprosic. mam pewne braki w pamieci.
– To swinstwo wypala straszne dziury w mozgu.
ArdenE – niech zacznei kopac po polanie
Wodzu_ – Podkop sie pod tamto cudo lezace na ziemi – wskazuje palcem polane
ArdenE – to moze zareaguja czujniki
Milford – Szukamy skarbow konkwistadorow?
Wodzu_ – Arden, mozesz okreslic ksztalt tego cuda?
ArdenE [ wodzu, my nie wiemy, gdzie to cos lezy
– Nie
– Nie moge nawet okreslic ile tego czegos jest
Milford – Generalnie to wydaje mi sie to bez sensu.
Wodzu_ – Bo przyszlo mi do glowy, ze samochod mogl sie zapasc.
– Tyle bagien… Nie wiadomo co tu siedzi.
ArdenE – Milford, czemu?
MG_BJ [ To ekstremalnie malo prawdopodobne.
Wodzu_ Wstaje.
Milford – Eeeee… zapasc? Parkujemy samochod pol mili od IceCube, robimy szturm, oni przetrzasaja caly teren, a tobie przyszlo do glowy ze mogl sie zapasc !?!
Wodzu_ – Wiesz, oni tez maja duchy i nie wiadomo co mogli zrobic po kradziezy…
ArdenE – Milford wezwij tego ducha… Juz mnei szlag bierze na ten deszcz.
MG_BJ Grunt osuwa sie pod stopami Wodza.
Milford – To co? Robimy kolejny szturm, zeby odzyskac mojego gruchota, czy skladamy sie na nowy?
Wodzu_ – O kurwa!
Milford Chwytam Wodza za ramie, wyciagam.
– Wiejemy!
Wodzu_ – To ja sie zapadam, nie woz!
MG_BJ Leci w dol, Milford lapie go za ramie, za rekaw.
Wodzu_ Lapie milforda
ArdenE Rowniez wyciagam reke
Wodzu_ I Ardena
MG_BJ Wodzu wisi obok waszych krzakow, jezeli spadnie, to zleci prosto na polane.
Wodzu_ [ jak to wyglada?
ArdenE – Kurwa… ty idioto…
Milford [ tak
MG_BJ Rekaw Wodza, ten za ktory trzyma go Milford, powoli sie drze.
Wodzu_ Probuje oprzec sie o cos nogami
ArdenE Opuszczam sie troche nizej, by dosiegnac wodza
Milford Chwytam druga reka jakies drzewo, jakies krzaki, probuje go wyciagnac.
MG_BJ Wodzu majda nogami w powietrzu, opiera je o jakies wystepy, ale wszystko jest rozmokle i natychmiast sie obsuwa.
Wodzu_ – Spierdalajcie bo tez psadniecie!
Milford – Nie szarp sie tylko podaj mi reke!
Wodzu_ Probujew podac milfordowi reke
ArdenE – I nie kus nas!
MG_BJ Probujecie go wyciagnac czy puszczacie i uciekacie?
Wodzu_ [ moglbym wbic w ziemie ingrama?
ArdenE Probujecie
Wodzu_ [ i zjechac na nim?
MG_BJ Nie macie pojecia, czy tamte czujniki to wszystko wykrywaja.
Milford [ Moglbym wbic w ziemie Wodza?
Wodzu_ [ znaczy jak piraci z nozami z zagli zjezdzaja
Milford Wyciagamy.
MG_BJ Milford: Nie zdazysz rzucic zaklecia.
Po kilku minutach udaje wam sie wyciagnac Wodza z powrotem.
Wodzu_ – Kurwa, dzieki…
MG_BJ W trakcie tej operacji sporo mniejszych i wiekszych kamieni zlecialo w dol, na polane.
Milford – Bez komentarzy, wiejemy.
ArdenE – Wynosimy sie stad
MG_BJ Rzucacie sie do pospiesznej ucieczki przez krzaki.
Wydaje sie, ze nikt was nie sciga.
Milford [ Wzywam ducha zwiadowczego, aby nas ostrzegal.
MG_BJ Duch krazy wokol, zatacza duze kola, ale on rowniez nic podejrzanego nie wykrywa.
Wodzu_ – Nigdy wiecej nie idep o niczyja bryke… Nigdy wiecej…
ArdenE – Nigdy wiecej z wodzem na akcje…. — mrucze pod nosem
MG_BJ * * *
Po kilku godzinach, umorusani blotem, pokluci galazkami do krwi, siedzicie w autobusie jadacym z powrotem do elektrocieplowni.
ArdenE – Nie ma to jak wyprawa na lono natury
Wodzu_ – Natura dzielnie broni swoich wdziekow… Ech…
MG_BJ * * *
Jest godzina czwarta po poludniu.
Milford Szukam aukcji sieciowych na nowego gruchota.
MG_BJ Chcesz kupic cos w tym stylu?
Co Old Happy Van?
Milford Poki co mam tylko rower.
ArdenE – Kup moze cos, co ma choc troche elektroniki
Milford – Ja kupuje najtanszego vana, jakiego znajde. Jesli chcecie cos lepszego to sie dorzuccie.
MG_BJ Najtanszy van jakiego znalazles, to Renault Bonaparte z ’56 roku.
Z tych nowoorleanskich ofert, ma sie rozumiec.
Milford Bonaparte! 😀
ArdenE Ze niski?
MG_BJ Kilka lat temu zrobiono mu gruntowny remont silnika, ale karoseria i wnetrze sa… stare.
Wyglada to tak: Z przodu trzy porozrywane fotele, z tylu… nic nie ma. Gola blacha.
Jedyne 5000.
Milford Wstawi sie lawke i bedzie.
Wodzu_ Jak ja mam tym czyms jechac to patrze na ceny rowerow.
MG_BJ Silnik jak nowy. Kupujecie, czy rozgladacie sie za czyms drozszym i lepiej urzadzonym?
Yukashii Przyrzadzam sobie kawe
MG_BJ Jestescie w tej chwili wszyscy w elektrocieplowni, dochodzi piata po poludniu.
ArdenE – Moze cos mneij przezartego korozja?
MG_BJ Za oknem bebni deszcz.
Milford – Ja bym wzial. Yu, przelejesz mi wyplate na konto?
MG_BJ Sigmo caly dzien pracuje przy zakodowanych danych.
Yukashii – Dla ciebie byky dragi
– Arden dostal swoja dole
MG_BJ Na zasnutym chmurami niebie duchy reklamowe rozwijaja wielka, kolorowe reklame produktow kosmetycznych Cerre.
Milford – Dragi to inna kwestia. Tu juz swoja czesc otrzymalem, bo otrzymal kazdy,
Yukashii – Nie wkrecaj mi
Milford – Za IceCube otrzymuje tyle co kazdy kto tam poszedl.
Wodzu_ – A ja?
Yukashii – Wy mieliscie sie podzielic dragami
-Kropka
Milford – Zostalo mi 20 dzialek. Dasz mi reszte?
Yukashii – Nikt inny nie „zabezpieczal przyszlosci”
Milford – Wiec kto ma reszte dragow?
Yukashii – Tak, dzielsz wszystko miedzy siebie i Wodza
Wodzu_ – Ja pierdole…
MG_BJ [Chyba wlasnie ty, Milford, masz reszte dragow.
[96 dzialek.
Milford [ Czyli ze 70 dzialek.
[ Super
MG_BJ [ Nie, wroc. 92.
[ Tak, 92.
Milford – No dobra. W takim razie nie mam kasy na nowy pojazd. Niech kupi ktos inny.
MG_BJ [ Oddajesz polowe Wodzowi?
Milford – Wodzu nie uczestniczyl w naszych akcjach od poczatku. Proponuje 32/60
– To i tak ci starczy na rok conajmniej.
Yukashii – Po rowno
– Nie zmieniamy zasad w trakcie gry
Milford – Nie mowilismy ze ma byc po rowno.
To sprawa moja i wodza.
– 32/60 a do tego moze u mnie mieszkac.
MG_BJ [Wodzu?
Yukashii – Jezeli Wodzu sie zgadza…
Wodzu_ – Nie mowie, ze ise zgadzam.
Milford – Wiec?
Wodzu_ – Mieszkanie… gdyby bylo fifty fifty to bym mogl sobie wlasna miejscowe zalatwic.
Milford – Jak wolisz. Ale watpie ze ktos wynajmie pokoj za dragi.
– A wy kombinujcie kto kupuje kolejny pojazd.
MG_BJ Wodzu, decyduj.
Wodzu_ – Wiecie, i tak wole kase od dragow.
– Albo czekajcie.
Wsadzam reke do kieszenie…
– Hmm..
– Ja praktycznie mam wiecej kasy niz wy wszyscy..
Milford – Co niby tam masz?
Wodzu_ – Albo ie.
– Moge dostac forse?
– I jak zechcecie dam wam swiety spokoj.
– Pojde Bog wie gdzie i tyle.
Yukashii Dopijam kawe i ide zajrzec do Sigmo
Wodzu_ Kusze ich.
MG_BJ Arden pojechal obejrzec jakis uzywany samochod.
Yukashii dyskretnie sie oddalil.
Wodzu_ Wodzu dalej gada bez sensu.
MG_BJ Wszyscy sobie poszli, Wodzu siedzi i gada do sciany.
Milford, kupujesz tamtego bonaparte?
Wodzu_ – Jestes taka gladka…
MG_BJ Kto za niego placi w takim razie?
Milford Arden chyba kupuje.
MG_BJ I czy chcecie go odremontowac, tzn. wnetrze? Wodzu sie na tym zna, jesli dacie mu materialy i narzedzia, woz bedzie jak ta lala.
Nie, Arden pojechal kupic samochod dla siebie.
ArdenE [ Ja stwierdzielm ze cos mniej zzartego przez rdze:>
[ Moge sie dolozyc
Milford Ja nie mam kasy.
Wodzu_ Ja tak samo.
Dzieki komus madremu.
MG_BJ Samochod osobowy to jedno, ale przyda wam sie pewnie tez jakis samochod do jazdy grupowej.
Milford – Reszta by sie tam zlozyla po 1500 i by bylo.
MG_BJ [Yukashii: Kupujesz furgonetke?
Wodzu_ Ja bym chcial tez wlasna bryke, ale za co?
MG_BJ Arden powraca na teren elektrocieplowni ok. szostej wieczorem ciemnozielona Honda Spirit.
Yukashii [Na co mi furgonetka?
MG_BJ [Zeby sie w niej bujac na runy z reszta zalogi
Yukashii [Niech sie sami bujaja
Milford [ Jestes jakby dowodca, wiec powiniennes miec cos takiego.
ArdenE [ Co za facet…
MG_BJ [ Dobra. Wszyscy chcecie jezdzic w czteroosobowym spiricie Ardena?
Milford [ Boze! Nie przezylby tyle z takim nastawieniem.
Wodzu_ [ ale psirit to motocykl, nie?
Milford [ Yu powinien najlepiej znac znaczenie slowa „inwestycja”…
Wodzu_ [ a nie jest i auto
MG_BJ [ Kirtan, kupiles motocykl?
ArdenE [ NIE
Yukashii [Tak! Auto to kiepska inwestycja
ArdenE [ samochod 10 kosztuje
MG_BJ [ Aha, ten dwuosobowy trojkolowiec, ok.
ArdenE [ brawo….
MG_BJ [ Pozostali? Bedziecie jezdzili autobusami i taksowkami?
Milford [ Panowie, zrobcie cos z tym. Nie mam zamiaru pedalowac dopoki nie bede mogl kupic kolejnego vana dla calej druzyny.
ArdenE [ Moze sie jednak zlozymy na ten bus?
Yukashii [Hmm… kupie busa, jak oddacie dragi 😀
Wodzu_ [ ile kosztuje Honda CB500?
Milford – Yukashii! Wynos sie z mojego domu i nie wracaj tutaj! Nie pracuje z takimi ludzmi!
ArdenE [ Nie ma czegos takiego w podstawce
Wodzu_ [ a tam ;P
[ dobra olac
MG_BJ Nagle odzywaja sie commlinki.
Wasz wspolny, teamowy kanal.
Milford – Co to w ogole za druzyna, co by dowodca zalowal 5000 po akcji na nowa bryke!
Yukashii – JA jestem dowodca?! – szczere zdziwienie
Wodzu_ – Nie, ja.
ArdenE – Zamknijcie sie na moment…..
Milford – Do tej pory pracowalem tylko z profesjonalistami, ktorzy organizowali specjalistom kwatere glowna przed runem, a takze wszystkie srodki transportu.
MG_BJ To Bill Albreht. Kumpel Aleksa. Niewiele o nim wiecie.
ArdenE C: – Tak?
MG_BJ Wiadomosc glosowa. Markotnym glosem prosi was o spotkanie sie za godzine w jednej z tych bezimiennych knajpek rozrzuconych wzdluz poludniego brzegu ‚Sippi.
Podaje nazwe i adres.
Koniec transmisji.
ArdenE – Eeech, znowu to samo
Yukashii ziewam
Milford – Yu, jestes naszym agentem. A znaczy to ze zalatwiasz pewne zlecenia i dbasz o logistyke akcji, jako ze nie mamy mechanika z prawdziwego zdarzenia.
MG_BJ [Kwestia samochodu „grupowego”?
Wodzu_ – Dzieki za komplement – wzdycham
Yukashii Negocjuje oferte samochodowa i jade z Wodzem na zakupy
Wodzu_ „Nie mamy, ta?”
MG_BJ Jak napisalem, Wodzu jest wam w stanie gruntownie odremontowac wnetrze samochodu.
Wodzu_ [ Sycko bedzie cacy i jak dekoral
MG_BJ Macie jakies konkretne zyczenia co do wygladu? Czy po prostu „tak ogolnie”, zeby bylo na czym siedziec i zeby wygodnie bylo?
Yukashii Zeby mi pasowal do krawata
Wodzu_ Proponuje jakies dzialko zamontowane na dachu
Milford [ Tak, umie pare rzeczy, ale nie ma warsztatu i hangaru z setka maszyn na kazda okazje
ArdenE Jakeis centrum zadaniowe w srodku….
Wodzu_ [ ma Franka
[ fundniecie to i owo to wszystko zrobie
MG_BJ Yukashii: Udalo ci sie wynegocjowac nizsza cene. Za 4000 kupiliscie furgonetke, za nastepne 4000 — wszystko, co potrzeba do wnetrza.
Milford Dobrze by bylo okablowac, dodac pare bajerow.
MG_BJ Eleganckie tapicerki, wygodne siedzenia, maly komputer pokladowy.
Wodzu_ To juz nie moja dzialka akurat, ale moge miejsce zrobic
Milford Mysle ze tu juz Wodzu dobrze sie sprawdzi.
MG_BJ Ale za uzbrojenie i solidne „okablowanie” musicie placic dodatkowo, no i musicie sprecyzowac, co chcecie.
ArdenE ja i yu sie po 4000 skladamy?
Wodzu_ A 😛
Yukashii ok
MG_BJ Wodzu i Yukashii pojechali na zakupy.
Milford Ok, za moj wklad mozna uznac ta kwatere i stary van stracony w czasie misji.
MG_BJ Pozostali: Udajecie sie na spotkanie z Billem czy ignorujecie?
Milford Idziemy
Wodzu_ [ ignorujcie, nie dajcie sie zwiesc MG!
Yukashii C: Lepiej pilnujcie Sigmo
Milford Tak, lepiej zostanmy.
MG_BJ Nie idziecie?
ArdenE – Ja pojade
MG_BJ Milford: Zostajesz?
ArdenE – A Milford niech zostanie z Sigmo
Milford – Hmmm… Czyli zostaniemy sami?
MG_BJ Jest jeszcze Cade.
Wodzu_ C: Ciesz sie chlopie!
Milford Ale Cade spi w drugim pokoju.
MG_BJ Arden: Jedziesz?
ArdenE Tak
Milford – W takim razie zostaje. W koncu ktos musi pilnowac Sigmo.
ArdenE Ale taksowka;-)
MG_BJ * * *
Taksowka dowozi Ardena na poludniowy brzeg Rzeki
Wlasnie zapada mrok.
Przy nadrzecznym deptaku kreci sie sporo ludzi.
Widzisz kafejke, w ktorej Albreht umowil spotkanie.
ArdenE Jak wyglada?
MG_BJ Niewielka, wcisnieta pomiedzy sklep odziezowy „H&M” i dwupietrowy budynek mieszkalny o ladnie rzezbionych balkonach.
Za zabudowa przelewa sie leniwie rzeka.
Taksowka zaparkowala naprzeciwko, szofer czeka na zaplate.
ArdenE – Ile?
MG_BJ Taksometr wyswietla hologram z cena.
ArdenE place
i ruszam w strone lokalu
MG_BJ Taksowka odjezdza. Stoisz na deptaku. Mijaja cie liczni przechodnie.
Wchodzisz do wnetrza. Gra tu muzyka, jest sporo ludzi. Na ekranie wyswietlany jest wlasnie mecz baseballowy, ktory skupil wokol siebie grupe sportowych zapalencow.
ArdenE „Co oni w tym widza…”
Cos ciekawego w macierzy?
MG_BJ Po lokalu kreca sie male zywiolaki wody zbierajace zamowienia.
W Macierzy nic niezwyklego.
ArdenE „Zywiolaki?!”
MG_BJ Dostrzegasz natomiast faceta siedzacego samotnie przy dwuosobowym stoliku w kacie sali.
Zywiolaki. Takie male. To calkiem normalne w co lepszych lokalach.
ArdenE [ Nie bywam w lepszych;-)
Podchodze do stolika
– Pan Albreht?
MG_BJ Facet podnosi spojrzenie. Nie poznajesz go, nigdy nie widziales Albrehta.
– Tak.
– Pan Cade?
ArdenE – He he. Nie.
– Pan Cade nie mogl przyjechac. Wypadlo mu cos innego
MG_BJ – Prosze usiasc.
ArdenE – Jestem Enoch Arden. Czym moge sluzyc?
MG_BJ – Chodzi o smierc Aleksa. Bylismy przyjaciolmi.
– Chce, zeby te fanatyczne skurwiele, ktore go zabily, zaplacily za to.
ArdenE – A juz sie balem ze mam skladac kondolencje.
– Jaka jest pana propozycja?
MG_BJ – Nie mam zadnej propozycji – akcentuje to slowo. – Zakladam po prostu, ze Alex byl nie tylko moim przyjacielem.
ArdenE – Prosze pana, ujmijmy to tak
– Nie tylko panu ci „fanatyczni skurwiele” zaszli za skore
– Jednak jestesmy ludzmi biznesu, a oni sa niebezpieczni
– Alex byl w porzadku, nie przecze. Ale to nie zmienia faktu.
MG_BJ – Pamieta pan oczywiscie, ze Aleks dokonywal nagrania w „Antidotum”?
ArdenE – Nie, nie przypominam sobie
– Zreszta staralem sie wszystko pokasowac.
– Choc — patrze wymownie na ekran — nie do konca mi wyszlo.
– Ale niech pan kontynuuje
MG_BJ – Owszem. Dokonal nagrania calej waszej akcji i przekazal je mnie – mowi dobitnie i spoglada na ciebie wymownie.
ArdenE – Tak. I? — usmiecham sie szyderczo.
MG_BJ – I pewnie, gdybym byl panem, to moglbym sprobowac was nim szantazowac.
ArdenE – O nie. Ja nie lubie szantazy. Sa takie… niesmaczne.
MG_BJ – Ja tez nie.
ArdenE – A panu, z calej troski, nie radze.
MG_BJ Siega po cos do kieszeni kurtki.
ArdenE Patrze podejzliwie
MG_BJ Po chwili przesuwa w twoja strone po blacie stolu chip gotowkowy.
ArdenE – Hm? Czyzby zmiana zdania?
MG_BJ – Nie. To pieniadze Aleksa.
– Dochod ze sprzedazy nagrania ludziom, ktorych kreca takie rzeczy.
– Prosze sie nie obawiac, twarze i tak dalej, wszystko zostalo zmodyfikowane.
ArdenE – Taka byla nasza umowa z Aleksem.
MG_BJ – Pietnascie patykow.
– Aleks dobrze o panu mowil. Mysle, ze gdyby slyszal to, co ja przed chwila, byloby mu przykro.
ArdenE – Ja wiem?
– Alex sie chyba nie spodziewal ze jestem wspoczujacy
MG_BJ – Mam nadzieje, ze spozytkujecie te pieniadze we wlasciwy sposob. Za Aleksa. Zegnam.
ArdenE – Za dlugo w tym siedze.
MG_BJ Wstaje, zaklada kurtke, wychodzi w milczeniu.
Na wielkim ekranie ktos zalicza home run, kibice rycza i bija brawo.
ArdenE Biore chip z pieniedzmi.
„Zabawne”
MG_BJ Wracasz?
ArdenE Tak
MG_BJ * * *
Na miejscu sa juz wszyscy.
ArdenE Relacjonuje spotkanie.
Yukashii Udzielam Wodzowi wskazowek natury estetycznej odnosnie wnetrza wozu
MG_BJ Arden wrocil i relacjonuje spotkanie z Albrehtem.
Cade sie obudzil i probuje chodzic.
Wodzu_ Olewam wskazowki i robie jak mi sie sopdoba
Milford „Cade! Nie teraz!”
MG_BJ Na podworzu Yukashii i Wodzu wyladowuja materialy, Wodz zabiera sie za remont bonaparte.
Wodzu_ No dobra, troche sie slucham Yukashego
Milford Rozmawiam z Sigmo po kolacji z pieczeni sarniej, przy swiecach. W powietrzu unosi ie zapach kadzidla wyjatkowo dobrze tlumiacego zapachy z oczyszczalni sciekow.
ArdenE – To jak podchodzimy do sprawy z Alexem?
Wodzu_ – Najpierw musze cos oddac Cade’owi.
– Ale najpierw praca.
MG_BJ Milford: Nie ma zadnej kolacji, bo Sigmo jest zajeta rozkodowywaniem zawartosci chipa i wypieprza wszystkich za drzwi.
Cade_ [ ja jestem przytomny ?
MG_BJ Tak. Nawet juz chodzisz troche.
Milford Zjadam sam…
Cade_ – Ile czasu mnie nie bylo?
ArdenE – Prawie dwie doby
Milford „Swiat jest zly.”
MG_BJ [Teraz jest czwartek, popoludnie. Z akcji wrociliscie w nocy.
ArdenE [ Aaa
[ To prawie dobe
MG_BJ [Jezeli chcecie, by Wodzu zaopatrzyl nowa furgonetke w jakies konkretne elementy wyposazenia, to powinniscie o tym powiedziec teraz.
Wodzu_ Dobre glosniki
Cade_ [ nowa furgonetke ?
Wodzu_ Jakies dzialko na dachu
MG_BJ [ Tak.
ArdenE To dzialko to nie byl zly pomysl
Milford Moze jakis stawiacz min w razie poscigu.
ArdenE ale chowane
MG_BJ Dzialko na dach to musicie osobno kupowac.
Wodzu_ I jakies kolce wyrzucane…
MG_BJ I od razu o jakims jego kamuflazu pomyslec.
Wodzu_ Racja
Hippisowskie kolory i genitalia to zly pomysl
ArdenE Po co oddawalismy czolg w takim razie….
Milford Z razie czego moge zmieniac wyglad czarem.. ale nie caly czas.
MG_BJ Ja na razie pytam o takie „zwyczajne” wyposazenie.
Cade_ – To ile zgarnelismy za akcje ?
MG_BJ Uzbrojenie swoja droga — powiedzcie, co chcecie i skontaktujcie sie np. z Frankiem, ale placicie za to dodatkowo.
ArdenE – 99800
Milford To chyba jest zwyczajne dla runnerow.
Wodzu_ – Wlasnie Cade!
Podaje cos Cade’owi
Cade_ – 99800?
MG_BJ Milford: Tak, ale przez zwyczajne rozumiem, ze zaplaciliscie 4000 dodatkowo i te pieniadze pokryja fotele, tapicerke, itd.
Wodzu_ – Ubezpieczenie.
Cade_ – a co siestalo z 200 ?
MG_BJ Uzbrojenie, itp. — za to trzeba zaplacic dodatkowe pieniadze
Wodzu_ – Podatki…
Cade_ [ co mi podales ?
Milford To ja prosze na desce rozdzielczej takiego pieska co buja glowa.
Wodzu_ [ ubezpieczenie
MG_BJ [OK
Wodzu_ Ja tez
Cade_ [ jakie ubezpieczenie ?
MG_BJ [Cade: Wodzu oddal ci dokumenty ubezpieczeniowe, za mieszkanie.
ArdenE [ oplata bankowa…
Wodzu_ I od razu moze cos odleczenia?
MG_BJ [Zastaw za czolg.
Cade_ [ acha
– Dzieki
Wodzu_ – Spoko.
Czekajcie.
To co bierzemy w koncu?
Cade_ – Co tu sie dzieje, nowa fura?
Wodzu_ Piesek, glosniki, gun, kolce, miny?
ArdenE bez min
Wodzu_ Ok.
Piesek glosniki gun kolce.
ArdenE moze pancerz boczny?
Milford Moze troche grubej blachy?
Wodzu_ Moze tylni?
ArdenE tez
Wodzu_ Moze ogolnie uodpornic?
ArdenE zalezy co taniej
Wodzu_ Wiecie, w czolgach zawsze tyl najslabszy i tam sie strzela
Milford I takie kola, na ktorych mozna jechac nawet po przebiciu.
Wodzu_ Wymyslilem, zeby produkowac czolgi z tylem mocnym
Moze drewniane?
MG_BJ Zalatwienie dzialka na dach, razem z odpowiednia pneumatyke i oslona, zajmie Frankowi kilka dni.
Wodzu_ Trzeba wszystko wymyslic.
Moze jakies dopalacze, ze gdy wjedziemy w bagno moc wyjechac?
MG_BJ [Dobra, uzgodnicie to na grupie mailowej (sic)
Wodzu_ [ ok…
MG_BJ [Mozemy przyjac, ze do Franka powedrowalo zlecenie i zbiera materialy. Do Franka albo jeszcze do kogos.
ArdenE [ ok
Wodzu_ – No, to wiemy co damy do bryki.
– Co teraz?
– Robimy drag-imprezke czy jak?
Yukashii – Czekamy na wyniki od Sigmo
MG_BJ Minelo kilka godzin.
Cade_ – Ja czekam na kase za run
Wodzu_ – Cade, nie tylko ty.
MG_BJ [A wlasnie, uregulujcie rachunki z Cadem.
Yukashii – Przechowalem ja specjalnie dla ciebie
Wodzu_ – Moja dzialka jeszcze…
ArdenE Ide na podworze do Hondy.
Wodzu_ – Jest na 5 – idealna liczba na 100k.
Yukashii – Wy wybraliscie dragi
– Kropka
Cade_ – Dzieki za bonus, ale umowa to umowa. Wezme tylko tyle na ile sie umawialismy
Wodzu_ – Nie pamietam zebym wybieral. A nawet jak wybralem, to bylem zmuszony je wybrac z powodu glodu. Teraz ich nie chce.
Cade_ [ odsylam premie
Wodzu_ – No ja pierdole!
Yukashii – Rob co chcesz
Wodzu_ – We lbie ci sie popierdolilo od wodzowania?
Yukashii – Takich kalamburow dawno nie slyszalem
Wodzu_ – Przepraszam za wyrazenie, ale to mimo wszystko za malo.
– Nie gniewaj sie na mnie…
– Tez musze za cos zyc.
Yukashii – Wybieraj madrzej nastepnym razem
– Nie boj sie, nie damy ci zginac
Wodzu_ – Ta…
Wodzu_ – Najpierw 300 od Cade’a, teraz 3k od ciebie.
Milford – Zawsze mozesz mieszkac u mnie.
Wodzu_ – Normalnie sobie kupie rower!
MG_BJ * * *
Minelo kilka godzin.
Wieczorem Sigmo prezentuje wam rozkodowana zawartosc chipa z „Antidotum”.
ArdenE – Pokazcie ten chip.
MG_BJ Na chipie znajduja sie bardzo dokladne, biochemiczne informacje na temat nowych, syntetycznych narkotykow.
Sklad, sposob produkcji, dzialanie — slowem, wszystko.
ArdenE – Wow….
Wodzu_ [ Sa nasze dragi moze?
MG_BJ I wszystko wskazuje na to, ze mowa o narkotykach, ktore znalezliscie razem z chipem w walizce.
Wodzu_ [ rozpoznam co i jak?
MG_BJ Narkotyki nie maja nazwy, oznaczone sa niewiele mowiacym kodem DF4303.
Cade_ [ jakie maja dzialanie ?
Wodzu_ [ Obumieraja Wodza
Yukashii – Faktycznie, grubsza sprawa
MG_BJ Wplywaja zarowno na percepcje jak i na motoryke.
Powoduje silne, lecz krotkotrwale zwiekszenie zdolnosci psychomotorycznych.
Sa fizycznie uzalezniajace, ale nie wczesniej niz po pieciu dawkach.
I rozwalaja watrobe oraz serce.
Wodzu_ – Wzialem… Cztery…
Milford – Ja dwie…
Wodzu_ – No, to mozeszj eszcze pocieszyc sie nimi.
MG_BJ Sa przy tym wszystkim dosc tanie i latwe w produkcji, co odroznia je od innych narkotykow podobnego typu.
Wodzu_ Jest cos o tym za ile mozna je sprzedac?
MG_BJ Nie ma. Ale wszystko wskazuje na to, ze za duzo.
Cade_ a kto jest producentem ?
Milford taine w produkcji nie oznacza tanie na rynku.
MG_BJ Producent nie jest podany.
ArdenE – Tanie w produkcji…
Wodzu_ Jest o tym jak je wytworzyc?
MG_BJ W ogole o pochodzeniu tych narkotykow nie ma ani slowa.
Wodzu_ – Myslicie o tym co ja?
ArdenE – Moze zmienimy biznes?
MG_BJ Tak. Przedstawiono zarowno sklad jak i sposob produkcji.
Wodzu_ – Wlasnie…
– Troche zarobimy…
MG_BJ Sigmo oddaje chip i zapowiada, ze spedzi u was jeszcze dobe.
Jezeli Dzieci sie do tego czasu nie odezwa, wraca do siebie.
Wodzu_ – Tylko trzeba odpowiednio dawac na rynek… W malych ilosciach.
ArdenE – Hm. Yu, a moze dogadasz sie z mafia?
Wodzu_ Latwo mozna zodbyc materialy na te cudo?
MG_BJ Tak.
Cade_ – A pozostale chipy ?
Yukashii – Moge wybadac sprawe
Wodzu_ A co potrzeba do ich stworzenia? Maszyneria sspecjalna czy co?
Yukashii – Sam raczej bym sie w to nie bawil
Cade_ – Zdaje sie ze jeszcze trzy chipy wynieslismy
ArdenE – Wiec wlasnie
– Oni maja cale zaplecze technologiczne
MG_BJ Wyniesliscie komputerowe moduly z serwerowni IceCube.
ArdenE – A my mamy recepture….
MG_BJ Ale one nie maja nic wspolnego z UltraPGP. Znalezliscie je tam… przypadkiem.
Wodzu_ – Dzielimy sie fifty fifty??
MG_BJ Na razie nikt do nich nawet nie zagladal.
To trzy moduly oznaczone:
Cade_ [ Ale nie sa zaszyfrowane ?
to ja przegladam
Wodzu_ Ja tez.
Cade_ podlaczam do commlinka i czytam
MG_BJ MEX-ARES
LAS FLORENSOS BANCO
GUARDIAN ANGEL. CADE
Cade_ biore MEX-ARES i CADE
Wodzu_ Czytam trzeciego.
MG_BJ Cade: Na modulach nie ma zadnych danych, ktore mozna, ot tak, przeczytac. To jakies specjalistyczne oprogramowanie komputerowe. Potrzebujesz hakera, zeby je rozgryzc.
Wodzu_ Wpisuje w google: Specjalistyczne oprogramowanie do rozszyfrowania danych IceCube
MG_BJ No matches found.
Cade_ Ide do Sigmo
Wodzu_ – Wujek Gugiel nic nie wie.
MG_BJ Wodzu zabiera sie za remont samochodu?
Wodzu_ Ta.
MG_BJ Sigmo stwierdza, ze moze sie przyjrzec tym modulom, jezeli zaplacisz je po 2k od sztuki.
Cade_ 3,5k za oba
tfu
a nie, dobrze
3,5k
MG_BJ Nie zgadza sie, nie masz zdolnosci negocjacyjnocenowych. 4k za oba.
ArdenE Cade sie targuje. Biedna Sigmo
Cade_ niech bedzie
MG_BJ – Ktory najpierw?
Cade_ – ARES
ArdenE Przegladam pozostale kody.
Wodzu_ [ sigmo jest wielozadaniowa?
MG_BJ Arden: Kody? Chyba moduly?
Cade_ [ ja trzymam dwa
[ i nie oddaje
ArdenE 2 a jest ich wiecej
MG_BJ Sa trzy.
Zostal LAS FLORENSOS BANCO.
ArdenE No to przegladam
MG_BJ Zajmie ci to troche czasu.
Wodzu_ [ jak mi idzie z autem?
ArdenE Nie spieszy mi sie.
MG_BJ Wodzu remontuje samochod, Arden sprawdza modul.
Pozostali?
Cade_ Pytam sie reszty co sie dzialo przez ten dzien
Yukashii Odpoczywam
Czasem zerkam pozostalym przez ramie
Cade_ no i lekkie cwiczenia fizyczne zeby z formy nie wyjsc ale nie przemeczam sie zbytnio
* * *
MG_BJ Mija noc.
Nastepnego dnia w okolicach poludnia Wodzu polowe remontu waszej nowej furgonetki masz juz za soba.
Tapicerka jest na miejscu, teraz instaluje fotele i stosowne obicia drzwi oraz oswietlenie.
W nocy przywiezli mu z CandyShopa duzo czekolady.
Cade_ – To twoj van Milford ?
Milford – Moj padl ofiara IceCube. Szykujemy kolejny szturm aby go odbic.
Cade_ – To skad wzieliscie nowego ?
Wodzu_ – Ukradlismy mafii
Milford – Kupilismy.
– Czyms musimy tam pojechac.
ArdenE – Hej ludzie! Wlamujemy sie do banku na Karaibach?
Yukashii – Karaiby? Piekne miejsce
ArdenE – Tak, tak. No wiec?
Wodzu_ – Kiedy dojada…
Yukashii – A co ciekawego tam znalazles?
Wodzu_ Ziewam glosno i przeciagle.
ArdenE – Ten jeden modul ma kody
Cade_ – Tu nic ciekawego nie ma – oddaje modul MEX-ARES
ArdenE – Ktore obsluguja polaczenia finansowe miedzy Aresem a tym bankiem.
– Bajer nie?
Cade_ – Pewnie zdazyli juz wszystko zmienic
MG_BJ Mija powoli popoludnie, deszcz nie przestaje padac.
Yukashii – Mmm… Ares. Naprawdw chcemy go draznic?
Wodzu_ Czekam an dostawe.
MG_BJ Wodzu, pod rozpieta plandeka, powoli konczy remontowac samochod.
Cade_ – Nie
MG_BJ Musicie przyznac, ze idzie mu to nadzwyczaj sprawnie.
W miedzyczasie ciagle ktos dowozi mu pizze.
ArdenE – Szkoda…
– Hm, co z tym deszczem btw?
– Mamy jesien czy jak?
Wodzu_ – Czerwiec chyba…
MG_BJ Kwiecien.
Wodzu_ Blisko
MG_BJ Okolo szesnastej odzywaja sie wasze commlinki.
Znowu wspolne, druzynowe lacze.
Polaczenie glosowe, na zywo.
Glos po drugiej stronie jest zziajany, wystraszony.
– Panowie… Panie Cade… Panowie…
– Nazywam sie Robert Jefferson, nie znacie mnie, ale sprawa jest cholernie waznie.
Cade_ – ?
Yukashii – Namierzaj
MG_BJ Chwila przerwy.
Wodzu_ -Jaka sprawa?
MG_BJ Glos slabnie, po chwili sie nasila.
ArdenE Szukam zrodla
MG_BJ – Prosze was, musicie mi pomoc… Musimy pomoc sobie… Ja wiem o ostatnich wydarzeniach i wiem, co sie szykuje.
Wodzu_ „Moze Dzieci?”
MG_BJ Nie, to nie przypomina wiadomosci od Dzieci.
Wodzu_ – O czym pan wie?
Cade_ – O co ci chodzi ?
Wodzu_ [ chodzilo czy chodzi o nie
– O Dzieciach?
MG_BJ – Spotkajmy sie w przeciagu godziny, czekam na was… – podaje adres.
Wodzu_ – Pojade tam. Ktos jeszcze chetny?
– I ine bojcie sie, nie pojde na hurra.
MG_BJ – Blagam, to wazne. Musze z wami porozmawiac. To cholernie wazne.
Koniec transmisji.
ArdenE Zlapalem skad?
MG_BJ Tak.
Cade_ – Hmm
MG_BJ Adres sie zgadza.
Cade_ gdzie ten adres ?
MG_BJ To troche na polnocny-zachod.
ArdenE – Idiota…
– Skoro ja go namierzylem to i ci ktorych sie boi tez.
Milford – On cos wie i boi sie, trzeba tam pojechac.
MG_BJ Z kilometr od nabrzeza.
ArdenE – Zgadzam sie
Wodzu_ – Ktory fajans jedzie ze mna?
ArdenE – Wodzu jedziesz niewykonczonym wozem?
Wodzu_ – Po drodze ise wykonczy.
MG_BJ Samochod jest gotow do jazdy.
Wodzu_ – Zart. Jezdzic moze.
ArdenE – Hm.
– Ja chetnie zobacze o co chodzi.
– Ktos jeszcze?
Yukashii – Przejechac sie mozna
Wodzu_ – Dobra, jedziemy.
Cade_ – Jasne, juz sie wylaezalem
Wodzu_ Wsiadam za kierownice.
MG_BJ Kto prowadzi?
Cade_ Biore Predatora i przladowuje
Wodzu_ – Wsiadajcie, czas ucieka!
Cade_ [ ten adres to jakas zamieszkana okolica czy nie ?
Wodzu_ Wrednie sie usmiecham.
Odpalam silnik.
MG_BJ Sprawdziliscie na GPS-ie. Ten adres to naroznik osiedlowego placu parkingowego.
Tak, zamieszkana.
Wodzu_ Poprawiam kabure.
MG_BJ Wyruszacie.
Milford Przed przyjazdem dokladnie skanuje teren w poszukiwaniu wrogow. To moze byc pulapka.
Wodzu_ Po drodze rozgladam sie.
MG_BJ Po niecalej pol godzinie od otrzymaniu wezwania znajdujecie sie na miejscu.
To dosc spokojna, typowo mieszkalna okolica.
Milford – Wyglada czysto.
MG_BJ Znajduja sie tu glownie osiedle skladajace sie z szesciopietrowych blokow.
Wokol sporo podworek i parkingow podobnych do tego, na ktory wy jedziecie.
Po chwili przyjezdzacie na miejsce.
Wodzu_ Szukam Roberta wzrokiem.
MG_BJ Wodzu zatrzymuje samochod przy wlocie uliczki.
Na parkingu jest sporo samochodow, ale nie ma zadnych ludzi.
Wodzu_ Wychodze i opieram dlon na ingramie.
MG_BJ W wielu okolicznych oknach pali sie swiatlo, widac sylwetki mieszkancow przygotowujacych pozne obiady badz wczesne kolacje.
Cade_ wychodze z vanu, wlaczam sonar i termo
MG_BJ Szczyt jednego z blokow zdobi wielka, roznobarwna reklama Coca-Coli.
Yukashii Zapalam papierosa
MG_BJ Cade: Pusto. Nikogo tu nie ma.
Cade_ okoliczne budynki?
MG_BJ Termowizja wykrywa mnostwo ludzi w okolicznych budynkach.
Wodzu_ Ide w strone miejsca spotkania
MG_BJ Ale w podejrzanych miejscach, jak np. dachy, nikogo nie ma.
Cade_ bardziej mi chodzilo o snajpera na dachu
MG_BJ Miejsce spotkania nie jest dokladnie sprecyzowane.
To wlasnie ten parking.
Cade_ Koles mowil do mnie po imieniu wiec moze mnie rozpozna
Wodzu_ Rozgladam sie uwaznie.
Cade_ chodze po parkingu
MG_BJ Nadal pusto.
Wodzu_ [ moge zadzwonic do Jeffersona?
Cade_ zawsze czujny rzecz jasna
MG_BJ Tak, macie jego numer, ale nie odpowiada.
Wodzu_ – Moze go zlapali…
MG_BJ Odzywa sie commlink.
Polaczenie glosowe.
Sigmo.
Wodzu_ – Co jest?
MG_BJ W tle huk, jakby pociag albo helikopter.
Cade_ – ?
MG_BJ – Kurwa, gdzie jestescie? Ktos tu sie zbliza.
Wodzu_ – Kto?
ArdenE – Wspaniale…
Cade_ „No to nas wycackali”
MG_BJ – Uciekam. Posluchajcie.
Wodzu_ „Ja pierdole…”
Milford Astralnie odpalam zywiolaka ognia.
Wodzu_ Sluchajac Sigmo biegne do vana – Wsiadamy!
MG_BJ Slyszycie jakies halasy, jakby Sigmo mowila w biegu albo cos rozwalajac.
Cade_ Biegne do wozu
Yukashii „Chuj mnie Sigmo obchodzi”
MG_BJ – To nie byly narkotyki, rozumiecie?
– To byla przykrywka.
Wodzu_ – CO?
MG_BJ – Tam bylo cos jeszcze.
Milford – Sigmo! Wejdz do rury cieplowniczej!
MG_BJ – Slychac strzaly, dwie eksplozje.
Wodzu_ – Kurwa wsiadajcie i jedziemy!
MG_BJ Wszyscy jestescie juz w samochodzie.
ArdenE – Ew skorzystaj z mojej Hondy
Milford – Uciekaj nia do lasu, tam cie znajde!
Wodzu_ Odpalam
Cade_ „Kurwa, caly moj sprzet…”
MG_BJ Rozpoczyna transmisje danych.
Milford – Wodzu! Szybko!
Wodzu_ Jade jak najszybciej i najbepzieczniej mozna
MG_BJ Seria liczb.
ArdenE Przegladam dane
MG_BJ Nazwa projektu: Primorial
Dwie kolejne serie liczb, chyba checksumy.
Ale potem nastepuje przerwanie.
ArdenE – Cholera!
MG_BJ Wodzu rusza uliczka ku elektrocieplowni, najszybsza droga.
Wodzu_ – Arden, mozesz sie jakos z nia polaczyc?
– W jakikolwiek sposob!
ArdenE – proboje…
MG_BJ Zza bloku wylania sie monstrualny, wielki smiglowiec. Czarny.
Obrocony do was bokiem.
Wodzu_ – Jaaa pierdooole
MG_BJ Jakas sylwetka w otwartych drzwiach.
Wodzu_ – Moglismy ine oddawac czolgu!
ArdenE – Kur….
MG_BJ Oddaje strzal z wyrzutni rakiet.
Wodzu_ Do nas?
ArdenE – Zwrot!
Cade_ Wyskakuje na pelnym dopale
MG_BJ Pocisk eksploduje kilka metrow przed maska.
Wodzu_ Unikam
Yukashii „SAmochod to kiepska inwestycja”
ArdenE Wyskakuje z wozu
MG_BJ Potezna fala uderzeniowa wywraca samochod do tylu.
Wodzu_ – AAAA
Milford [ Pancerz();
MG_BJ Dwa koziolki, walicie w pierwsze pietro bloku, wyrywajac framugi okien z zelbetu.
Yukashii „Kurwa wiedzialem…”
Cade_ [ edytor bolu
Wodzu_ [ a dzialko?
MG_BJ Wszyscy jestescie oszolomieni.
ArdenE [ nie ma jeszcze
MG_BJ Na razie nie bylo zadnego dzialka.
Yukashii [pasy bezpieczenstwa
Wodzu_ [ a racja
ArdenE – W nogi panowie!
Cade_ [ rozumiem ze nie zdazylem wyskoczyc ?
Wodzu_ Wyskakuje
MG_BJ Pasy nie sa obliczone na koziolkowanie.
Nic wam sie nie stalo, ale jestescie oszolomieni.
Cade_ [ czy moze zdarzylem ?
Wodzu_ Wyjmuje ingrama
MG_BJ Cade: Wyplatujesz sie z pasow.
Arden: Siedziales z przodu.
Wodzu_ Trafie w gostka?
MG_BJ Widzisz helikopter, wyskakuja z niego ciezko uzbrojone sylwetki ubrane na czarno i w maskach gazowych.
Cade_ wylaze
MG_BJ Wygladaja jak przybysze z innej planety.
Cade_ maski gazowe ?
ArdenE Przecinam pas
Wodzu_ – STRZELAC!?
ArdenE – TAK!
MG_BJ Helikopter wisi kilka metrow nad ulica.
Cade_ [ wlaszam wewnetrzny zbiornik powietrza
Wodzu_ Wale w ufokow
Milford – Spotkamy sie w elektrocieplowni!
Cade_ uskakuje za zzaslone i wale z predatora
Milford [ Niewidzialnosc();
MG_BJ Cade: Czujesz, ze cos sie w tobie urwalo. Chlupie ci jakby w brzuchu.
Wodzu_ – Kurwa, miec jakas kule ognia…
Yukashii Probuje nawiac
Cade_ „Zajebiscie”
Wodzu_ Wieje i strzelam
MG_BJ Ale jestes za naroznikiem i ostrzeliwujesz sie.
ArdenE [ historia lubi sie powtarzac
Cade_ Smartlink i strzal w zbiornik paliwa helikoptera
Milford Wyskakuje i oddalam sie.
MG_BJ Yukashii: Nie ma za bardzo do konca, jestescie w slepej uliczce, zamknietej z trzech stron blokami.
Cade: Strzelasz, ale oni sa dobrzy i chyba tez maja smartlinki.
Przykrywaja was ogniem.
Nie macie dokad uciekac, to przyslowiowy kozi rog.
Cade_ [ pewnie nie mam granatow ?
Milford [ Mozna uciekac przez mieszkanie do ktorego nas wrzucilo?
Yukashii -Kurwa
MG_BJ Nie, bo jestescie na ulicy.
Yukashii Przylaczam sie do ostrzeliwania
MG_BJ W wasza strone zostaja wystrzelane jakies pojemniki.
ArdenE Rowneiz
– niech to!
MG_BJ Wszedzie pojawia sie jasnozielona mgielka.
Milford [ Mozna wejsc do jaiegos bloku?
ArdenE – Gaz!
Cade_ [ pamietaj ze mam wewnetrzny oiego powietrza
MG_BJ Najblizsza klatka schodowa jest pietnascie metrow stad, miedzy wami a nia nie ma zadnych oslon.
Wodzu_ Wstrzymuje oddech
Cade_ wycofuje sie troche zeby mnieniewidzeli
ArdenE Wycofuje sie
Milford [ Odpornosc na toksyny.
Wodzu_ [ wlasnie
MG_BJ Nie macie dokad sie wycofac.
Milford Niewidzialny biegne do tych drzmi.
Cade_ „Beda mysleli ze nas polozyli”
Wodzu_ Nie wstrzymuje
Mam odpornosc w koncu
MG_BJ Wodzu juz znieruchomial.
Cade_ przekldam Predatora do drugiej reki i wysuwam ostrza
MG_BJ Upadl na ziemie, nieruchomieje.
Cade_ przyczajam sie
MG_BJ Widzicie, jak Yukashii sie krztusi, czyms rzyga.
Wodzu_ [ ej, res to pathogens/toxins!
Cade_ [ res to nie immunity…
Yukashii „I mowie sobie chuj”
MG_BJ Arden i Milford: Jestescie obok Cade’a.
Wodzu_ [ no ale skrecac sie?
Yukashii Uciekam jesli moge
MG_BJ Powoli tracicie wzrok.
ArdenE – Niedlugo padniemy
MG_BJ yukashii: Juz straciles przytomnosc, ostrzal jest iscie wojenny.
Yukashii Zatem leze
Wodzu_ „Kurwa, czemu nie teraz!?”
MG_BJ Arden: Tracisz przytomnsc.
Wodzu: Nagle sie podrywasz.
Cade_ [ ilu bylo tych gosci ?
[ znaczy wrogow ?
Wodzu_ – Buahahaha!
MG_BJ Z helikoptera wyskoczylo osmiu.
Milford [ Dobieglem juz do tych drzwi?
Cade_ czekam az po nas przyjda
MG_BJ Milford: Tak, ale w klatce straciles przytomnosc.
Zdazyles sie tylko schronic za zalom schodow.
Cade_ jest mgielka to jest gorsza widocznosc, uzywam sonaru
Wodzu_ Strzelam.
Milford [ Nadal jestem niewyrazny, w dodatku niewykrywalny astralnie. Moze mnie nie znajda.
MG_BJ Cade: Widzisz, jak Wodzu strzela ogromnym fireballem w kierunku helikoptera.
Fireball trafia prosto w jednego z napastnikow i spopiela go zywcem.
Wodzu_ – Buahahaha!
MG_BJ W tym momencie obok Wodza eksploduja cztery pojemniki z gazem.
Wodzu_ – Oz!
MG_BJ Jasnozielona substancja wydaje sie polykac Indianina.
Cade_ [ to nie strzelal w smiglowiec ?
[?!
MG_BJ Gdy dym sie rozwiewa, Wodzu lezy nieruchomo na ziemi.
[Strzelil w kierunku helikoptera. Na torze lotu znalazl sie jeden z napastnikow.
Cade: Zostales ostatni.
Cade_ [ znaczy helikopter stoi na ziemi ?
MG_BJ Nie, kilka metrow nad ziemia.
Wysadzil tamtych.
Cade_ i kto stal na drodze pocisku ?1
MG_BJ Jeden z wrogow.
[Ty chyba nie masz plastycznej wyobrazni.
Cade_ to wysoki fgosc musialbyc 🙂
Wodzu_ [ polecial i skrecil w gore
Cade_ ja w kazdym razie kucam
MG_BJ Fireball o niego zahaczyl, wystarczylo.
Nagle widzisz, ze wszystko wokol ciemnieje.
Cade_ przyczajam sie
sonar ?
MG_BJ Nad toba zaczyna szumiec drugi, identyczny helikopter.
Cos zrzucaja.
Cade_ uskakuje
MG_BJ To wielkie, falujace, metaliczne w polysku plachty.
Cade_ ciemnieje – cyberoczy zawiodly czy soc innego ?
MG_BJ Nie, chodzi o to, ze ten helikopter — drugi — rzucil cien.
Cade_ heliokopter rzucal cien ?
acha, ok
ArdenE [ o boze…
Cade_ uskakuje przed plachta
MG_BJ Jedna z tych placht cie oplatuje, czujesz potezne uderzenie, jakby wstrzas.
Potem ciemnosc.
* * *
Yukashii: Otwierasz oczy.
Jest chyba ranek, lezysz na czyms zimnym i twardym. Chyba na ziemi.
Yukashii Obczajam sytuacje
MG_BJ Zaglada ci w oczy jakies nastroszone ptaszysko. Siapi deszcz.
Gdy widzi, ze sie poruszyles, rozpostarlo skrzydla i odlatuje.
Yukashii – Spierdalaj
MG_BJ Obok widzisz pozostalych.
Yukashii -Gdzie ja jeste?
MG_BJ Leza bezwladnie na ziemi, Wodzu w wielkiej kaluzy rzygowin.
Jestescie chyba na nowoorleanskim nabrzezu portowym, w jakims ustronnym miejscu, za kupa piachu.
Arden: Lezysz obok, powoli sie budzisz.
Jestescie tu wszyscy.
Wodzu, Cade, Yukashii, Milford, Arden.
Milford ma usmolone ubranie.
Yukashii Przeszukuje kieszenie – czego brakuje?
ArdenE – Kocham te przebudzenia z syndromem „dnia nastepnego” — mrucze pod nosem i probuje nie wymiotowac.
MG_BJ Nie masz commlinka.
Cade_ – O kurwa… -wstaje masujac glowe
MG_BJ Cade: Odczuwasz potrzebe rychlego zgloszenia sie do szpitala.
Milford nikt nie ma commlinkow?
Wodzu_ Otwieram oczy.
MG_BJ Nikt. Pozbawiono was dwoch rzeczy: Broni oraz elektroniki.
Wodzu_ – Co sie.. Stalo?
Cade_ – Dobre pytanie
ArdenE – O w morde…
Wodzu_ – Poczulem potezna moc w sobie… Potem jakis gaz byl i zemdlalem…
MG_BJ Slyszycie dudnienie syreny we mgle. Przeplywa nieopodal jakis statek.
Milford „To ja go tne.”
Wodzu_ Probuje ise podniesc
Cade_ – Wlasnie wodzu, nie wiedzialem ze umiesz rzucac fireballe
ArdenE – Macie pomysl kto to byl?
MG_BJ Juz wszyscy stoicie jako tako na nogach.
Milford Ubranie mam usmolone od lezenia za tymi schodami?
Wodzu_ – Nie wiesz o mnie wielu rzeczy… Khe
Yukashii „O co kurwa chodzi?!!”
MG_BJ Milford: Nie masz pojecia od czego,
ArdenE – Zgubilem watek
– Jaki Fireball?
Wodzu_ – Moj…
ArdenE -Acha….
Cade_ Dobra, co jest ze mna nie tak? Znaczy gdzzie mnie boli?
Wodzu_ Kaszle.
MG_BJ Cade: Te pozszywane jelita chyba ci sie rozerwaly.
Cade_ „Wypas”
ArdenE Wiemy dokladnie gdzie jestesmy?
MG_BJ Tak.
Wodzu_ „W odpowiedniej chwili… Hehe…”
MG_BJ Mniej wiecej dwa kilometry na polnoc od elektrocieplowni.
Na nabrzezu.
Cade_ Ide do najblizszej budki telefonicznej
Milford Ide do domu.
ArdenE Probuje sie polaczyc z Sigmo
MG_BJ Nikt nie odpowiada.
Cade_ i wzywam DocWagon
MG_BJ Milford wlecze sie do domu.
Milford – Daj spokoj. Juz po niej.
Co mowia duchy tamtego miejsca?
ArdenE – Po niej, po niej… Po danych!
MG_BJ Pojawia sie DocWagon i odwozi Cade’a do szpitala.
Wodzu_ – Czuje, ze to wszystko znaczy o wiele wiecej niz myslimy.
Milford Czy w ogole jeszcze mam elektrocieplownie?
Cade_ – Narazie, bedziemy wkontakcie
ArdenE – Wodzu, co ty nie powiesz….
– Hm, moja Honda stoi, to i elektrocieplownia pewnie tez
Wodzu_ – Tego co nie powiem, zachowam dla siebie.
MG_BJ Pozostali: Idziecie za Milfordem ku elektrocieplowni? Albo ku temu, co po niej pozostalo?
Wodzu_ Tak.
ArdenE tak
Yukashii Ide do motelu
MG_BJ Yukashii rozstaje sie z wami i udaje do swojego motelu.
Do elektrocieplowni docieraja wiec tylko Arden, Wodzu i Milford.
Na pierwszy rzut oka wszystko wyglada normalnie.
Potem z budki wybiega stary straznik.
– Panie Cubicle! Panie Cubicle!
Milford – Wiem. Co z Sigmo?
MG_BJ – Nie wiem. Przylecialy dwa smiglowce. Jacys ludzie, ubrani na czarno, w maskach gazowych.
Wodzu_ – I co dalej?
MG_BJ – Schowalem sie, nic nie slyszalem, odlecieli chyba po pol godzinie.
Wodzu_ Wtracam sie niegrzecznie.
Milford – Zywiolak eksplodowal?
ArdenE Ide dalej w strone cieplowni
MG_BJ – Byla jakas strzelanina, tak.
Widzicie na podworzu pozostalosci po magicznej walce.
Milford Ogladam slady.
MG_BJ Dwa male kratery, w tym jeden tuz obok samochodu Ardena, osmalone, okopcone sciany.
Milford Czytam aury magow, ktorzy tu walczyli.
ArdenE – Co za fart….
Milford – Mocni byli.
MG_BJ Wchodzicie do srodka.
Wodzu_ – Kto?
MG_BJ Widzicie, ze wyniesiono wszystkie komputery Milforda.
I caly osprzet elektroniczny.
Milford „Moja kolekcja!”
MG_BJ Pomieszczenie zajmowane przez Sigmo jest puste.
Milford Co z Sigmo?
MG_BJ Rowniez oczyszczone ze sprzetu elektronicznego.
Sigmo tam nie ma.
Znalezliscie ja kwadrans pozniej.
Zabarykadowala sie w jednym z bocznych pomieszczen.
Milford „Dlaczego pozostawili nas przy zyciu?!”
MG_BJ Wysadzili je.
Przy okazji pekla jakas rura.
Zmiazdzyla Sigmo czaszke.
Jej rowniez zabrano commlink.
Milford „No to juz wiem jak spedze reszte zycia”