Podtransmisja X:IX

Walka sparringowa Kattela z Kagem i późniejsza rozmowa
Spomiędzy transmisji 15/1111 i 16/10000

MG_BJ Stoicie wiec naprzeciwko siebie w wynajetej sali treningowej, uzbrojeni w katany.
[deklaracja styli
[moment…
[style zdeklarowane, opiszcie swoje ataki
[ataki / akcje
[ja turlam
Yuusuke Stawiam lewa stope do przodu, ujmuje katane w prawa dlon, dotykam ostrzem podloza. Ruszam na Kattela tnac poziomo w brzuch.
Kattel Podchodze pewnym, ale nie zbyt szybkim krokiem. Ciecie i odskok.
MG_BJ Kattel jest szybszy.
Uprzedzil atak Niwy.
I mocno uderzyl go pod zebro.
Niwa az sie zatoczyl, ale zdazyl skontrowac, ulamek sekundy po ciosie Kattela.
Yuusuke Usmiecham sie – No, no.
MG_BJ Ale cios Niwy byl juz nieco slabszy, choc zdazyl zdzielic Kattela sztorcem broni w brzuch.
Kattel [Dodatkowe opisy dozwolone?
Odskok w tyl, nic nie mowie.
MG_BJ [tak
Pierwsze starcie okazalo sie zaskakujaco brutalne.
Obchodzicie siebie przez chwile w luznym polkolu.
[deklaracja
[opisy
Yuusuke Usmiecham sie lekko do Kattela.
Poruszam sie powolnym krokiem, miecz trzymam pewnie w obu dloniach.
Kattel Przyjmuje postawe obronna, czekajac na przeciwnika.
Bez usmiechu, skupienie.
MG_BJ Yusuke dalej obchodzi Kattela, Kattel zatrzymal sie i obraca wokol wlasnej osi, nie atakuje.
Yuusuke „Soka.”
MG_BJ Bol po poprzednich uderzeniach mija.
[deklaracja
[opisy
Yuusuke Przerzucam miecz do drugiej reki, obracam go w niej, przekrecam go w powietrzu.
Kattel W dalszym ciagu obserwuje go, w skupieniu i czujnie.
Yuusuke Ruszam na Kattela, przerzucam miecz do drugiej reki i tne po skosie z lewego ramienia w dol.
Kattel Bez zabaw z bronia.
MG_BJ Niwa atakuje.
Teraz rusza sie szybko, bardzo szybko.
Zdecydowany cios po skosie wykorzystuje niezdecydowanie Kattela.
Kattel nie ma szans go zablokowac.
Uderzenie jest tak mocne, ze niemalze miazdzy Kattelowi bark, sila ciosu zmusza go do ugiecia kolan.
Kattel probuje skontrowac, ale nie ma szans, w tej sekundzie Kage porusza sie trzy razy szybciej od niego.
Kattel Syk bolu.
I krotki grymas.
Yuusuke „Kosci zostaly rzucone”
Kattel „No, no”.
MG_BJ [moment
[deklaracje
[opisy
Kattel Pierwszy krok w strone Kage spokojny, nastepne szybsze.
MG_BJ Kattel pozbieral sie szybko, odzyskal zaskakujaco zwawosc ruchow.
Yuusuke Staje w miejscu. Ujmuje katane silnie w obie rece.
Kattel Ciecie z boku i poprawka z dolu.
Yuusuke Na pelnym dopale biegne na Kattela, udaje, ze tne, w ostatniej chwili opuszczam bron i celuje piescia w splot sloneczny
Kattel Bardzo nietypowo.
MG_BJ Niwa, probujac wyprowadzic kolejny cios, odslonil sie i to bardzo.
Kattel wykorzystal to z zimna krwia, wykonujac dwa szybkie, celne ciosy.
Kage niemalze stracil rownowage, odrzucilo nim na bok.
Yuusuke Odbijam sie rekoma od ziemi, probuje wyladowac na nogach.
MG_BJ Niwa: Bedac w powietrzu wykonujesz piekne ciecie…
Kattel Neo mode on…
MG_BJ …ale Kattel zdolal uniknac go o wlos, zabraklo ci 2-3 milimetrow.
Kattel Wypuszczam ze swistem powietrze i robie dwa kroki w tyl.
Yuusuke – No, a podobno brakowalo kogos zbrojnego w grupie…
„Niezly jest.”
Kattel I tym razem patrze z szacunkiem na Kage.
MG_BJ Niwa: Stoisz na nogach, ale lekko sie chwiejesz, cios byl bardzo celny i dosc silny.
[Deklaracje
[opisy
Kattel Z pewnym trudem lapie oddech, robie krok w tyl, prawa noga w przodzie.
Znowu pozycja obronna.
Yuusuke Szybki bieg na Kattela, podniesienie katany
Przeskos za niego i ciecie w tyl
MG_BJ Kage ruszyl agresywnie naprzod, ale fatalnie poslizgnal sie na parkiecie, wyglada to bardzo niezgrabnie.
Kattel mial wspaniala sytuacje do ciecia… ale, co niebywale, zle uchwycil katane i teraz wypadla mu z rak.
[wyrzucilem dla was obu jedynki… Kagemu na inicjatywie, Kattelowi na ataku…
Yuusuke [ Ale ch… kosci masz. 🙂
Kattel Wybucham smiechem.
– Dwie minuty przerwy?
MG_BJ Kage wyprowadza jednak cios.
Yuusuke – Iie.
Kattel Odskakuje odruchowo.
MG_BJ Kattel bez trudu jednak zdolal odskoczyc.
[Kattel: Mozesz albo atakowac wrecz, albo poswiecic ture na podniesienie katany.
[Dodaj decyzje do deklaracji i… deklarujcie
Yuusuke Opieram sie na wolnej rece, przeskakuje w przod
Kattel – Nie z ciebie sie smieje, Niwa!
Yuusuke – Domyslam sie.
MG_BJ [opisy
Kattel Powaznieje szybko.
Yuusuke Przewracam katane tak, ze jej ostrze biegnie rownolegle do mojego ramienia.
Kattel Skok w strone katany i przeturlanie w bok po podlodze.
Yuusuke Podbiegam do kattela, kopie go w kolano.
MG_BJ Obaj odzyskujecie rezon, Kattel zdolal podniesc katane, ale wtedy cios wyprowadza Niwa.
Kopniecie Niwy jest celne, prosto w rzepke.
Kattel [Zakonczymy jako inwalidzi? 🙂
MG_BJ Ale Kattel, napompowany adrenalina, niewiele poczul.
Yuusuke [ Mow za siebie. 🙂
MG_BJ [deklaracje
Kattel [Ale co z rzepka? 🙂
[Wyrywam mu kable. 🙂
MG_BJ Kattel jest nieco szybszy od Kaga, daje sie to wyraznie zauwazyc.
[opisy
Kattel „Co nie zmienia tego, ze w realnej walce w ciagu sekundy na dopalaczach ucialby mi glowe”.
Yuusuke Stawiam nogi obok siebie, ujmuje katane w obnie dlonie, wysuwam ja na przod, wzdluz ramion.
Caly czas celuje katana w Kattela
MG_BJ [ Niwa ma wlaczone dopalacze…
Yuusuke Jedna reke mam jakby co gotowa do zadania ciosu piescia.
Kattel [ Kwestia mocy, nie znam jej.
Ruch naprzod.
[ Moze byc stopniowalna.
Yuusuke Drgniecie miecza.
Kattel Ciecie, uwazam na te piesc.
MG_BJ Kattel zdolal wyprowadzic kolejne potezne ciecie.
Tym razem w klatke piersiowa Niwy.
Niwa probowal skontrowac, ale nie zdolal.
Yuusuke [ w klatke, a ja przed klatka mam miecz 😛
MG_BJ Niwa: Dostales w splot sloneczny, straciles oddech, pociemnialo ci przed oczami.
Kattel zdolal go wyminac, uderzyl troche z boku.
[deklaracje
Yuusuke [ wyjmuje aresa i strzelam Kattelowi w leb
MG_BJ [opisy
Kattel [ Neo by sie uchylil, ale tak dobrze to nie ma…
Yuusuke [ ja bym odbil pocisk mieczem. 🙂
Kattel Odskakuje, oddychajac znowu dosc ciezko.
Katana w obu dloniach.
Pochylony.
[ Jak do ping-ponga.
Yuusuke Biegne na Kattela trzymajac katane w jednej rece, za soba, obie rece za soba mam, biegne jakby bez rak. Przy Robercie schylam sie i uzywajac rozpedu tne przekrecajac sie cialem.
MG_BJ [ Masato: Gdyby decydowaly opisy, wygralbys, ale… decyduja kostki…
Kattel z pewnym trudem odbija wyrafinowane ciecie Niwy.
Szybko kontruje z polobrotu.
Yuusuke [ Ja tylko ulepszam widok. Kosci – wiadomo. Rzadza
MG_BJ Niwa przyjmuje kolejny zdecydowany cios, choc tym razem nie tak mocny — na brzuch.
Yuusuke Odskakuje w tyl.
MG_BJ [deklaracje
[opisy
Yuusuke Oddycham szybko.
Kattel Tym razem ide za ciosem, ze wzrokiem skupionym dokladnie na Niwie.
Yuusuke Jakie jest moje polozenie?
MG_BJ Trzy metry naprzeciwko Kattela.
Yuusuke A sciany, sufit?
MG_BJ Twoja akcja (opis)?
Poltora metry od sciany z drabinkami.
Yuusuke Biegne w strone drabinek, wskakuje na gore, zrzucam sie na Kattela z wysokosci z wyprostowana noga.
Kattel Bedac blisko, tne.
Yuusuke W pogotowiu mam katane do zbicia
MG_BJ Kattel feralnie sie posllizgnal, odzyskal rownowage, ale stracil cenne sekundy.
W tym momencie spadl na niego Niwa, zadal cios w glowe.
Niezbyt mocny, ale i tak oszolamiajacy.
Natychmiast odskoczyl, Kattel nie mial szans na kontre.
[deklaracje
Yuusuke „Cholerni wozni tlyko by sie opierniczali zamiast podloga sie zajac”
Kattel „Wlasnie”.
MG_BJ [„Slizgam sie po podlodze jak na lodowisku” 🙂
Yuusuke [ Kattel czyta mi w myslach?
Kattel „Nie”.
MG_BJ [deklaracje
[opisy
Kattel Otrzasam sie z oszolomienia.
Niwa jest przy drabinkach.
Yuusuke Czekam az Kattel stanie.
MG_BJ Stoicie znow naprzeciwko siebie.
Kattel Mocniej chwytam katane i podchodze nieco z boku.
Uwazajac, zeby nie powtorzyl tego samego.
Yuusuke W odpowiendim momencie biegne w jego strone, wslizguje sie pomiedzy jego nogi, obrotem na ziemi kopie w zgiecie kolana
[ w zlym czasie to pisze, ale wiadomo o co chodzi
MG_BJ Kattel podskakuje, wyprowadza cios z gory, Niwa paruje go z pozycji lezacej.
Przeturluje sie na druga strone, podrywa sie, wyprowadza cios.
Yuusuke „Umiem walczyc z ziemi, haha”
MG_BJ Kattel zbija go w ostatniej chwili z polobrotu, odskakuje na druga strone.
Stoicie naprzeciwko siebie…
[deklaracje
Kattel – No, no.
MG_BJ [opisy
Yuusuke – Ktos jeszcze tak walczy jak ty?
Kattel Nagly skok naprzod.
Yuusuke Obchodze Kattela okregiem, wiruje powoli katana bedac w kazdej chwili gotowym do zbicia.
Kattel Uderzenie w katane i kopniak w tulow.
MG_BJ Kattel porusza sie szybko jak tygrys.
Yuusuke [ kabelki?
MG_BJ Yusuke zdezorientowal go szybkim zawirowaniem katany, zdolal uniknac szybkiego ciosu.
Bez trudu wymierzyl odwroconemu Kattelowi szybki cios w plecy.
Kattel upadl, ale zdolal podeprzec sie wolna reka, szybko sie podniosl.
Kattel [Jak daleko jest w tej chwili Niwa?
Yuusuke [ za daleko
[ 🙂
MG_BJ Jest jednak juz u kresu sil, Niwa narzuca szybkie tempo… ale i on jest wyraznie obolaly.
Kattel [ :))
MG_BJ Kattel: Piec metrow.
[Deklaracje.
[byc moze decydujaca runda
Kattel [ Podnosze Moca nad ziemie i dusze 😉
MG_BJ [opisy
Yuusuke [ „Spluwam plonaca sline w jego oko, wyzeram mu umyslem serce”
Kattel [ „You are the sith lord!”
Yuusuke Odskakuje daleko w tyl od Roberta.
Wysuwam ostrza z reki, biegne w jego strone, zamach ostrzami, szybkie ich schowanie, obrot i ciecie mieczem.
Kattel Zrywam sie do biegu.
Po uderzeniu katana — klincz.
MG_BJ Kattel atakuje szybko jak tygrys, wymierza cios, ale Kage zdolal sie odturlac na bok.
Yuusuke [ decydujaca, blagam, musze konczyc
MG_BJ Ponownie kontruje z pozycji pollezacej, ale tym razem Kattel go paruje.
Deklaracje.
[moze ta decydujaca
Kattel [Mozna tez pomyslec o remisie, gdyby kostki tak chcialy.
[Stamina nam spada.
MG_BJ [opisy
Kattel Podchodze nieco wolniej, ale i tak szybkim krokiem.
Yuusuke Biegne na Kattela na pelnym dopale.
Po prostu tne. Bez wymyslow.
Kattel Teraz ja skacze nisko i uderzam z dolu.
MG_BJ Kattel paruje i kontruje, trafia cie w krocze.
Yuusuke – KUSO!
MG_BJ Zapewe nieumyslnie, ale tak wyszlo
Yusuke: Jestes juz u kresu sil.
Deklaracja.
Kattel – Cholera! — po angielsku.
– Przepraszam! — reka w gore.
MG_BJ [teraz to na pewno bedzie decydujaca runda
Yuusuke Lapie sie za jadra i skacze z nogi na noge
– Aj! Aj! Aj!
MG_BJ [opisy
Yuusuke Gdy zauwaze Kattela w chwili dezorientacji, szybko sie na niego rzucam z piesciami
Kattel Odsuwam sie i staram sie go trzymac na dystans, zeby odzyskal sily.
Ale jesli to bedzie konieczne, kontruje.
MG_BJ Bylo konieczne.
Kontrujesz.
Troche za mocno.
A moze to Niwa za szybko biegl naprzod…?
W kazdym razie bron Kattela uderza Niwe w twarz.
Kattel [ :-/
MG_BJ Lamie mu nos, miazdzy gorna warge, ktora peka jak dojrzala truskawka.
Niwa pada na ziemie.
Kattel zwyciezyl.
Kattel [ mimo wszystko :-/
Na chwile opieram sie o drabinki…
Yuusuke Stekam
– Oi…Oi…
MG_BJ Oceniliscie nawzajem swoje umiejetnosci.
Kattel porusza sie szybciej, ale Niwa jest bardziej wytrzymaly.
Wasze umiejetnosci sa raczej wyrownane.
Kattel – Gomennasai…
Yuusuke – Daijobu…
Kattel „Ale ja, na przyklad, nie otwieram zamkow”.
Yuusuke [ ofkoz przebywam szybka operacje
„I po co mi te wszczepy…?”
MG_BJ

Jestescie w dziupli…

Kattel – Walka byla niemal jedynym, co robilem przez kilka lat…
Kage_ – Ja bylem przygotowywany do walki niemal cale zycie.
Spogladam w sufit.
Kattel – Moze to przez Przebudzenie.
Kage_ Mowie troche niewyraznie, rozwalona warga troche mi przeszkadza.
Kattel – Sporo zmienilo.
Kage_ – Nie rozumiem.
Kattel – Nie mowilem ci, ze jestem adeptem.
Kage_ – A, teraz juz tak.
– Masz na mysli szkolenie sie, swoich zdolnosci?
Kattel – Powiedzmy.
– Ale nie zieje ogniem, jak juz pewnie zauwazyles.
Kage_ – Jaka szkoda – mowie z ironicznym tonem.
Kattel Nie reaguje na ironie, powoli wyrownuje oddech.
Kage_ – Przynajmniej wiem, ze urlopy powinienem ograniczac.
– Lezenie calymi dniami, obzeranie sie, ogladanie „M jak Macierz”.. Nie, to zdecydowanie nie poprawia kondycji.
– A determinacji by regularnie trenowac czasem brak.
Kattel – Tez wolalbym nie miec przerwy w walce katana, wiec pewnie jedziemy na jednym wozku.
Usmiecham sie.
– Niekoniecznie az tak zobowiazujaco jak teraz…
– Ale wspolne cwiczenia moglyby pewnie nam obu pomoc.
Kage_ – Turnieje… – urywam i smieje sie.
– Trzeba wznowic treningi.
Kattel – Zdecydowanie.
Kage_ – Porozciagac sie, pobiegac.
Kattel – Znalezc jakis dobry dach…
– Reflektory… — parskniecie.
Kage_ Usmiecham sie.
– Kiedys to byly czasy.
Wyciagam sie, siegam rekoma jak najwyzej potrafie.
Kattel – A propos. Jak dlugo nosilem ten nadajnik?
– To chyba nie jest tajemnica zawodowa?
Kage_ – Jak dlugo? A jak myslisz?
Kattel – Nie mam pojecia. Od pierwszego spotkania?
Kage_ – Raz upuscilem pizze.
Kattel – No tak. I wtedy?
Kage_ Usmiecham sie.
Kattel – Dziwne.
– Powinienem wyczuc cos takiego.
Kage_ – Ale nie wyczules.
Kattel – Widac jestes w tym po prostu dobry.
Kage_ – Po cos w koncu tu jestem.
Kattel Kiwam glowa.
Kage_ – Czy ta niezdarna postac nie wydala ci sie po prostu dziwna?
Kattel – Tajemnica zawodowa.
Kage_ Usmiecham sie.
Kattel Ja tez.
Kage_ – Teraz nie powinnismy miec tajemnic. – smieje sie.
Kattel – Zycie nie jest az takie proste — powaznieje.
Kage_ – Trzeba znac swoje silne i slabe strony.
– Nie jest, ale mozna je uproscic.
Mowie rownie powaznym tonem.
Kattel – Ale mozemy sie wymienic informacjami, po kursie jeden na jeden.
Kage_ – Owszem.
Kattel – Katane juz znasz, mam duzy sentyment do tej broni.
– Zreszta ty chyba tak samo.
Kage_ – Mozna tak powiedziec.
Kattel – Poza tym noze.
Kage_ – Lubimy gotowac miesko, co?
Kattel – Raczej smazyc.
Kage_ „A podobno nie zieje ogniem… Tage…”
Kattel – Tak jest smaczniej.
– Nie, mowie ciagle na serio.
Kage_ – Rozumiem.
– Ja, hm.
– Lubie sie bawic gwiazdkami.
Kattel – Co dalej — zastanawiam sie przez chwile.
Kage_ – Ostrza z raczek pokazalem.
Kattel – Nozami lubie tez rzucac.
Kage_ Znikam.
Pojawiam sie jako Kattel.
Kattel Unosze brwi i gwizdze z podziwem.
– Kolejne wszczepy?
– Nie lubie ich i sam nie stosuje.
Kage_ – To juz nie wszczepy. – mowie z takim samym akcentem jak Robert.
Kattel – I chyba nie magia.
– Kamuflaz?
Kage_ – Tak.
Kattel – Cholernie dobry.
Kage_ – Tak. – mowie po francusku.
Przesylam Kattelowi filmik z naszej walki.
– Na pamiatke, prosze.
Kattel – Dzieki, zachowam we wdziecznej pamieci.
Kage_ Walka widziana moimi oczyma.
Kattel – Ogolnie — jak mogles sie juz zorientowac — nie palam wielka sympatia do najnowszej techniki.
Odwracam na chwile glowe.
Kage_ – Tak.
Kattel – Kiedys musialem ja wykorzystac, zeby znalezc pewne informacje. Ale to bylo dawno i niewazne.
Znowu patrze na niego.
Kage_ – Ja w sumie zostalem okablowany bez mojej wiedzy.
– Dawno?
– Dobra, nie moja sprawa.
Kattel – Subiektywnie bardzo, bardzo dawno.
Kage_ – Bardzo, bardzo dawno… Coz to byly za czasy..
– Zwiedzilem caly swiat, dowodzilem…
Urywam.
– Niewazne.
Kattel – Obiektywnie jakies dwa i pol roku temu.
– Ale wlasnie. Sa wazniejsze sprawy do omowienia.
Kage_ – Alez to byly czasy…
– Ale bylo tez moje pierwsze i jedyne dotad nieudane zadanie…
Kattel Unosze brwi.
Kage_ „Zaraz… Czemu Enoch tak sie interesowal akurat tamtym czasem…”
Kattel – Kiedy, jesli moge spytac?
Kage_ „Ten tez chce cos wyciagnac? Przeciez wszystko powiedzialem”
– O, dwa i pol roku temu obiektywnie rzecz biorac.
Kattel Urywam i odchodze na chwile.
Krotki spacer w te i z powrotem.
Kage_ Ziewam.
Kattel – Ciekawe.
Kage_ – Co?
Kattel Dostrzegam ziewniecie i krzywie sie lekko.
– A, moze faktycznie niewazne.
Kage_ – Kontynuuj, jesli ci to lezy na sercu.
Kattel – Dalej.
Jeszcze przez chwile milcze.
Kage_ Zmieniam sie w siebie.
Tylko, ze z czerwonymi wlosami.
Przeczesuje dlonia wlosy.
Kattel – Dwa i pol roku temu, nieudane zadanie, mowisz.
Kage_ – Rozmarzylem sie.
Kattel – Znowu miales cos wykrasc?
Kage_ – Taa.
– Mozna to tak ujac.
– Ale to stare dzieje, nie powinienem o tym mowic.
Kattel – Tajemnica zawodowa? — usmiecham sie, ale tym razem dosc chlodno.
Kage_ – Nie.
– Bardziej tajemnica zycia.
– Wole jeszcze pozyc kilka lat.
Kattel – Tez tak kiedys myslalem.
– Ale po Nowym Orleanie duzo sie zmienilo.
– W kazdym razie, wracajac do tematu.
Kage_ – Aach, Nowy Orlean, ktos je niestety wysadzil.
Kattel Krzywie sie znow, tym razem dosc mocno.
– Gdybys to widzial, nie mowilbys o tym tak lekko.
– Wracajac do tematu.
Kage_ – A skad wiesz, ze nie widzialem?
Kattel – Mysle, ze nie mowilbys o tym w ten sposob.
Kage_ – Umysl ninja jest skomplikowany.
Kattel – Umysl ninja…
– …to wiadomosc poza programem, ale zawsze mnie fascynowala wasza kultura.
Kage_ „Cholera, no tak, on nie wie”
Kattel – Wasza, to znaczy japonska, szczegolnie japonska.
– Jezyk zreszta tak samo.
Kage_ – Dla mnie to chleb powszedni. Przynajmniej byl.
Kattel – Przy okazji poczytalem tez troche o Yakuzie.
Kage_ – Nie lubimy sie z yakuza, co?
Kattel – Nie.
– Chociaz to bardzo sprawna organizacja.
Kage_ – Ten Hira…
Wzdycham.
– Ale co ja moge wiedziec.
Kattel – Tak, so-honbucho szefa Akawu.
– Bardzo gruba ryba.
Kage_ Krzywie sie.
– Nie nazwalbym tego bardzo gruba ryba.
Kattel – Albo jaszczurka raczej.
Kage_ „Wielki, pierdolony sykunsyn”
– Tak.
Kattel – Mialem watpliwa przyjemnosc zetkniecia sie z nim nie tak dawno temu.
Kage_ – slyszalem co nieco.
Kattel – Na szczescie mialem wtedy mocny kombinezon.
– Test: na co musial byc odporny kombinezon? — usmiecham sie.
Kage_ – No nie wiem…
– Na…
– Na….
– Na nieprzyjemne warunki?
Usmiecham sie.
Kattel – Jeszcze dwie szanse.
Kage_ – Czyli tropiki na wyspach smoczych nie byly powodwem?
Kattel – Czyli nie byly.
– Ale bylo goraco nad wyraz.
Kage_ – Skoro nie ogien, to nie wiem.
Kattel – Sznurek albo nic.
– Tez go znasz.
– Moze lepiej niz ja, ja nie zamienilem z nim ani slowa.
Kage_ – Cos sugerujesz?
Kattel Wzruszam ramionami.
Kage_ „Pogubilem sie”
Kattel – Przypadkiem dostalem sie w struge ognia — porzucam kluczenie.
Kage_ – No, no.
Kattel – Moj kombinezon to wytrzymal.
– I w ten sposob przechodzimy do kolejnego punktu.
– W Nowym Orleanie mialem okazje, kilka razy, sledzic roznych ludzi.
– I czasami ich usuwac.
– Mistrzem skrytobojstwa nie bylem i nie bede, poza tym malo mnie to bawi.
Kage_ – Mhm, kontynuuj.
Kattel – Ale majac swoje kombinezony z kamuflazem, moge po cichu podchodzic w rozne miejsca.
– Nie tak dobrze jak ty, jak sadze.
– Zwlaszcza jezeli mozesz pozostac niewidzialny na dluzej niz chwile.
– W gre wchodzi takze wspinaczka.
– Ping.
Kage_ – Wspinaczka, heh.
– A co robisz wsrod tej bandy?
Kattel – To dluga historia.
Kage_ – Hm?
Kattel – Dluga.
– Ping. Twoj pong.
Kage_ – Mamy duzo czasu.
– Dobrze.
– Ja.. Hm.
– Co ja moge powiedziec.
Kattel – W kazdym razie byl moment, w ktorym naprawde mnie zaskoczyles z tymi dopalaczami.
– Pewnie bardzo przydatna rzecz.
Kage_ – Zycie to pudelko czekoladek.
– Nigdy nie wiesz co ci sie trafi.
Kattel Kiwam glowa.
– Pewnie zostaly nam jeszcze obu jakies czekoladki.
Kage_ – Lubisz marcepan?
Kattel – Owszem. Mam tez troche kasy, starczy na bombonierke.
Kage_ – Bo chyba jedna z marcepanem sie paleta po rogach…
Oblizuje wargi.
Czarne, wydatne wargi jakiejs murzynki.
Kattel – Niesmaczne.
Kage_ – Nie lubisz czekolady?
Usmiecham sie ukazujac szereg bialych jak dekoral zabkow.
Kattel – Ten gatunek nie jest w moim typie.
Kage_ – Ja nie mam nic do, jak to okresliles, gatunkow.
Kattel – Ten gatunek kobiety.
– Bombonierka:
– nie mam metalowych kosci.
– Ale moj organizm troche sie zmienil przez moje Przebudzenie.
– Dosyc trudno mnie uszkodzic.
– Ale nie bardzo trudno — usmiech.
Kage_ – Taaak.
Rowniez sie usmiecham.
– Czekoladki sa roznorakie.
Kattel – Prawda. I tym optymistycznym akcentem.
Kage_ – Ale nie wolno wszystkiego zjadac naraz.
Kattel – Deser po runie.