Transmisja 17/10001

MG_BJ – Spojrz na mnie. To oblicze tego miasta.
Popalone wlosy, brwi, zaschnieta galka oczna na policzku. Zweglony kikut ramienia.
// Stworzyli go, poniewaz wierzyli.
// Zabrzmi to smiesznie, ale naukowcy z Danaos naprawde wierzyli, ze dokonuja biotechnologicznego przelomu.
// I mieli racje.
Patrze na bombe.
trace sily
// Jednak nikt nie powiedzial im, jaki jest prawdziwy cel Ares Macrotechnologies.
// Megakorporacja chciala miec na swych uslugach superzolnierza.
cos szepcze
21:59:29
// Posluszna maszyne do likwidowania prawdziwych i urojonych wrogow.
// Najpierw projekt nosil nazwe C.A.D.E — Classified Ares Defence Enterprise.
Wychodze z ciala.
Rozkladam rece.
Unosze glowe do gory na tyle na ile pozwalaja pokurczone sciegna.
// Nazwa szybko stala sie przydomkiem prototypu.
// Chociaz ogolna nazwa kodowa superzolnierzy brzmi Anioly Stroze.
Milford staje chwile bez ruchu naprzeciwko Cade’a.
Z jego popalonej klatki piersiowej wytryskuje struga swiatla.
Przebija sie przez wszystkie pietra wiezowca.
Siega niebo.
Siega zorzy polarnej.
// Ironiczne, prawda?
// Coz, w pewnym sensie Anioly Stroze mialy rzeczywiscie chronic.
// Tyle tylko, ze swoich tworcow i ich interesy.
21:59:43
odcinam sobie nogi
ostrzami
// Od rozpoczecia projektu C.A.D.E. mija dzisiaj dokladnie 25 lat.
// Srebrna rocznica.
Odciete.
Milford pada martwy na ziemie.
21:59:49
// Prototyp zostal zgladzony w Nowym Orleanie.
// Ares do konca nie wiedzial, co nalezy z nim zrobic, nie podjeli w jego sprawie zadnych krokow.
// Spisek de Vries przejrzeli co prawda dosc szybko,
// lecz w momencie ucieczki Cade’a od dawna posiadali juz jego kompletny material genetyczny.
podczolguje sie do bomby
// Mogli swobodnie rozpoczac klonowanie.
Widzisz zapalnik.
21:59:53.
// W miedzyczasie przystapiono tez do prac nad wersja 1.1, Chromem.
wyrywam
// Co sie z nim stalo, ty wiesz najlepiej.
21:59:58
// Jakie zadanie przed nim teraz postawiono — tez.
Cade wyrywa garsc kabli z zapalnika.
// Powodzenia, Cade.
22:00:00.
// Wracasz do gry

TRANSMISJA 17/10001
TURBULENCJA

–/ On.
…kiwania Dmitrija Dobrojewa i Ali Ahmeta
podejrzewanych o bycie glownymi inicjatorami wczorajszych zamieszek w Watykanie.
W bezprecedensowych i niespodziewanych rozruchach
zginelo blisko siedemdziesiat osob, a ponad dwustu zostalo rannych.
Policja, wspierana przez gwardie narodowa,
aresztowala blisko stu anarchistow i islamistow.
Najprawdopodobniej postawiony im zostanie zarzut dokonania aktu terrorystycznego.
Rzecznik Watykanu poproszony o wyp…
–// Switch.
…eciotysiecznego odcinka kultowego serialu obyczajowo-sensacyjnego „M jak Macierz”.
Jubileuszowy odcinek bedzie mial swoja przedpremiere na tritelebimie
na Narodowym Stadionie Buenos Aires.
Dochod z biletow przeznaczony zostal na cele charytatywne.
Swoje przybycie potwierdzil Somata Noake, tworca i glowny scenarzysta serialu.
Noake konsekwentnie odmawia odpowiedzi na pytanie,
co stanie sie z deckerem Prestonem, ulubiona postacia serialu,
ktora od przeszlo pieciuset odcinkow…
–/ Off.

Po watykanskim runie schroniliscie sie w dziupli.
Wszystko wskazywalo na to, ze nadal jest bezpieczna
a nalezalo gdzies przeczekac ogromny szum, ktory zrodzil sie po wczorajszej akcji.
W miedzyczasie skontaktowal sie z wami Narin, mial dosc dziwny glos.
Trudno powiedziec, czy byl zadowolony, czy nie bardzo.
Tak czy owak, powiedzial, ze odwiedzi was dzisiaj o siedemnastej,
by przekazac reszte pieniedzy i „pare dobrych rad”.
Jest 16:20.
[macie chwilke na „dialogowe podsumowanie”

Kage „Ciekawe, czy znajde czas by poleciec do Buenos Aires…”
Kattel [ Czy on nie moze nam tych pieniedzy wplacic na konto?
MG_BJ [ Bez watpienia moze
ArdenE Leze na kanapie, patrze w sufit
Yukashii Wypalam papierosa
Kattel – To nie bedzie odkrycie, ale nie ufam Narinowi.
– Pomyslalbym o jakiejs drodze ewakuacji na wszelki wypadek.
ArdenE – Masz racje, nie bedzie
Yukashii – To oczywista oczywistosc
Kage Wlaczam radio, o ile jest cos tak bardzo prymitywnego.
ArdenE Przegladam od niechcenia wiadomosci
Seweryn – Ile za to dostaniecie, co?
MG_BJ Kage: W radiu mowia przede wszystkim o Zamachu na Swiete Miasto — bo taka nazwe ukuly juz media — oraz o historii serialu „M jak Macierz”.
Seweryn – Mam nadzieje ze nie zeszliscie ponizej 100k na glowe?
Kage Wylaczam radio – Wszystko znam od podszewki..
– Wlasnie, ile dostane?
Przymruzam oczy, przygryzam wykalaczke.
Nimue Siedze nieco dalej przy oknie. Przygladam sie widokowi na zewnatrz.
Seweryn – No a teraz… Nie moge sie az doczekac az wyswiadczycie przysluge dla mnie.
Kattel Oni niech sobie rozmawiaja, ja sprawdzam jeszcze raz potencjalne „wyjscia ewakuacyjne:.
„.
ArdenE Wzdycham
Yukashii – Przysluga Seweryna jest w rekach Narina, tak samo jak wyplata
Seweryn [ Moje drony patroluja okolice.
ArdenE – Yu
Kage Sprawdzam ekwipunek.
Poprawiam wszystkie odstepstwa od wytyczonych schematow.
Seweryn – Co przez to rozumiesz? Narin ma jakis stuff magotroniczny>
Kage Tj. poprawiam katane na pasku.
ArdenE „Cokolwiek”
Yukashii – Byc moze. Ma w kazdym razie bogata wiedze w tym temacie
Seweryn – Wiecie, tak czy inaczej pojedziemy sobie na safari.
ArdenE – Sluchajcie ludu, jest pewien zgrzyt
Nimue „W sumie chetnie wyjechalabym z Rzymu”
ArdenE Siadam
Kage – Po co. – bardziej stwierdzenie, niz pytanie.
Seweryn – Jaki zgrzyt, chlopcze?
Nimue Odwracam sie i przygladam sie Ardenowi.
ArdenE Mrucze jakas ironiczna uwage pod nosem
– Hm
Yukashii – Ostatnio wszystko nam zgrzyta
ArdenE – Tak
– Dostalem niedawno ciekawa wiadomosc
– Dotyczaca serii morderstw
Kage Spogladam na Enocha.
ArdenE – Niby nic ciekawego
– Poza tym ze sa krwawe…
Nimue Slucham uwaznnie.
Kage Poprawiam okulary.
ArdenE – A zreszta
Wysylam wszystkim zdjecie na commlinka
– Obejrzyjcie sami
Seweryn – Krwawe…
Kattel Wracam do reszty.
Kage Przygladam sie.
MG_BJ Ofiary leza na pierwszym planie.
Na podlodze.
Kattel – Schody pozarowe i klapa na dach…
MG_BJ W kaluzy wnetrznosci.
Seweryn – Dobry mord charakteryzuje sie tym ze jest krwawy i daje duzo radosci, jak to mawiaja…
ArdenE – Zwroccie uwage na sciane.
Kattel Przerywam i spogladam na commlink.
MG_BJ W tle kreca sie technicy policyjni.
Nimue – Kuba Rozpruwacz, normalnie…
Kage Spogladam katem oka na trola.
MG_BJ Na scianie ktos wymalowal wielkimi literami napis.
Kattel – Trzy trojkaty?
Nimue Stwierdzam cicho.
MG_BJ Jedno slowo, osiem liter.
Kattel Przygladam sie obrazkowi.
MG_BJ BIKARDEN.
Kattel Zdjeciu.
Kage – Ciekawie brzmi.
– Jakby polaczyc dwoch pewnych znanych mi osobnikow.
ArdenE Kaciki ust mi lekko drgaja
Nimue – BiKarden….
Seweryn – Chyba przekrecili troche twoje nazwisko, Yukashii.
Nimue – Czyzby Montana?
Yukashii – Podejrzewam Argentynczykow, przekaz dotyczy najwyrazniej Ardena i mnie. Carlito co dziwnym nie jest mial szerokie plecy.
Nimue Unosze lekko wzrok.
ArdenE – Nie udalo mi sie jeszcze ustalic, kto to wyslal
– Albo ktos zyczliwy
– Albo „zyczliwy”
Kage – BikArden…
ArdenE – Nie jaraj sie tak Kage, to dosc zrozumiale slowo
Kage „Moze by tak wrocic na urlop… Eeh…”
Seweryn – Wiecie, i tak mielismy w planie schronic sie na troche w moim dworku. Mysle ze teraz sie to wam bardzo przyda.
Kattel – Ale po co im ta seria morderstw?
ArdenE – Nie wiem
Kattel – Inaczej: cos laczy te ofiary? Cokolwiek?
Kage – Rozumiem, ze szysz… elfy nigdy nie mysla na glos?
Yukashii – Jest bardzo w stylu Montany
Seweryn – Nie ukrywajac, to troche zascianek. Zaden Argentynczyk nie ma tam czego szukac.
Yukashii – Moze to jakies jego uczen
ArdenE – Yu
Yukashii – Malo jest swirow?
ArdenE – Jak sie nazywal pracownik Horibanku, z ktorym rozmawiales?
Kage – Kim jest ten Montana, o ktorym mowicie?
Kattel – Stary przyjaciel.
ArdenE Patrze zmeczonym wzrokiem na Kage
– Nie chcesz wiedziec
Yukashii – Rich byl moim… znajomym, pracownik Horibanku to raczej jasne, ale detektyw?
Kage – Rozumiem.
Nimue – Kogo jeszcze zabili?
ArdenE [sekunde
– Rich Morgan, Igor Tretko, Jason Clarence
Nimue – Rich pracowal w Horibanku, a pozostali?
ArdenE – Pierwszy w koncernie tytoniowym
– A drugi w policji
Yukashii – Jason w Horibanku
Kattel [Ile czasu do spotkania?
Nimue – Koncern tytoniowy… w jakim?
ArdenE – Tar-Nar
Nimue Patrze sie na Yu.
– jaka marke palisz?
Yukashii Wydmuchuje dym
– Kazda
Nimue Kiwam glowa.
ArdenE – Ja nie pale, wiec odpada – ironia
MG_BJ Pod dom zajezdza samochod.
Kage – Cos wiadomo o tym policjancie?
Yukashii – Co nie zmienia faktu, ze z Richem laczyly mnie interesy
Kattel – Jeszcze raz: klapa na dach, schody przeciwpozarowe. W razie czego.
MG_BJ Widzieliscie go juz wczesniej, przynajmniej niektorzy z was.
Kage – Tak.
ArdenE Kiwam glowa
Kage Znikam.
MG_BJ To wielki czarny Hummer Upraider.
Nimue Patrze sie podejrzliwie.
Kattel – Z dachu trudno bedzie sie przedostac na gore, ale z pomoca Nimue damy rade. Kage i ja pewnie zdolamy sie wspiac.
Nimue „Dziwne, ze jedzie tu osobiscie”.
Yukashii – Kochane pienizaki przywiezli rodzice
MG_BJ Silnik nadal pracuje, dron Seweryna pokazuje, ze po schodach na gore idzie Narin.
Nadal ma lewa reke na temblaku.
ArdenE „Co on ma w tej dloni…”
MG_BJ Prawa trzyma w kieszeni krotkiego plaszcza.
Idzie na gore sprezystym krokiem.
ArdenE Wyczuwam Kage?
MG_BJ Nie widzicie jego czarnoskorego goryla, zostal pewnie w samochodzie, bo silnik samochodu nadal pracuje.
Slychac wyraznie przez uchylone okno.
Kage C: jakby co – wkraczam
MG_BJ Pukanie do drzwi.
Yukashii – Prosze
MG_BJ Do srodka wchodzi Narin.
Obrzuca Lupaszke ciekawym spojrzeniem.
– Pan major.
Seweryn Staram sie nie zrobic zaskoczonej miny.
– Tak, major Sewryn Lupaszko, we wlasnej osobie.
MG_BJ – Dolaczyl pan, jak widac, do szacownego grona – Narin wydaje sie rozluzniony, ale… nie do konca.
Seweryn – Jak mniemam, pan Narin. Milo mi.
Yukashii -Kawy, herbaty?
MG_BJ – Mozna spoczac? – Narin pokazuje na krzeslo i nie czekajac na odpowiedz, siada.
Nie wyjmuje prawej dloni z kieszeni.
ArdenE C: Narin ma pistolet w prawej kieszeni
Kage „Wychowanie na zachodzie…”
MG_BJ – Wiec.. – usmiecha sie szeroko, ale tylko ustami. Oczy pozostaja powazne.
– „Cichy run” sklada sie z trzech sylab. Ktorej nie rozumiecie?
ArdenE „Dwoch pierwszych”
Kattel „Jednym pistoletem nas wszystkich nie zastrzeli”.
Nimue „Chyba, spierniczylismy robote”
„Jak zwykle”
Yukashii – Run byl cichy, szkoda, ze pojawily sie osob trzecie
Seweryn „Jakby co, rzuce w niego krzeslem.”
Kattel Patrze najniewinniej jak umiem.
Nimue Powstrzymuje usmiech.
ArdenE „Musze sobie sprawic takie drony”
MG_BJ – Panie Yusuke, prosze mi nie dyszec nad karkiem – Narin rzuca przez ramie.
– Osoby trzecie? – zwraca sie do Yu.
Kage „Kurwa”
Pojawiam sie pod sciana za Narinem.
MG_BJ [Kage zrobil sie niewidzialny. W kazdym razie wy go nie widzieliscie.
ArdenE „Goryl w samochodzie… Co tu nie gra?”
Yukashii – Tlumy niezadowolonych z wszechwladzy kosciola czy jakos tak
MG_BJ – Wiecie, w sumie przeszliscie samych siebie.
Yukashii Spojrzenie w astral
Nimue „Ciekawe, jakiego asa ma w temblaku”
MG_BJ Narin wyjmuje spokojnym ruchem pistolet, kladzie go przed soba na stole.
Kage – Fuj.
MG_BJ Bawi sie bezpiecznikiem.
Kage – Prymitywne narzedzie…
ArdenE „Ale skuteczne”
Yukashii – Zamierza nas pan powystrzelac? Czy jednak dostaniemy wynagrodzenie?
MG_BJ – Zrobiliscie run tak glosny, ze w zasadzie byl cichy.
– Pogratulowac.
Kattel „Ja mam bardziej elegancka bron, na bardziej cywilizowane czasy”.
Seweryn [ Ile krzesel jest w pomieszczeniu?
Yukashii – No ba.
MG_BJ [Szesc.
– Technicznie rzecz biorac, nie mam wam nic do zarzucenia.
ArdenE C: Sewerynie, umialbys zablokowac smartlink tego pistoletu? Kiwnij glowa, jesli tak.
Yukashii Wyjmuje papierosa i chwile bawie sie zapalniczka
MG_BJ – Problem polega na tym, ze pojawil sie efekt uboczny.
Kage „Jeden rzut, jedna smierc”
Nimue Siedze w astralu, sprawdzam czy Narin nie ma czegos podejrzanego i czy na zewnatrz nic sie nie dzieje dziwnego.
Yukashii – Prosze nie trzymac nas w niepewnosci
Seweryn C: Nie da rady, l33t.
Yukashii Zapalam
Kattel Slucham z uwaga i zainteresowaniem.
ArdenE C: Merde…
MG_BJ – Caly ten huk zwrocil na sprawe uwage osob… czwartych, bo o trzecich mowil juz pan Bikaver.
ArdenE „Ech, zawsze za duzo celow.”
Yukashii – Czwartych?
Teraz ja pozwalam sobie na pytanie
ArdenE Staje pod sciana
Kage „Cholernie fanatycy…”
MG_BJ – No… To juz chyba wiecie, ze nie ja jeden sie wami interesuje – usmiecha sie Narin.
Poprawia reke w temblaku.
Yukashii – To wiemy.
– Nie stac pana na DocWagon?
Nimue Przygladam mu sie podejrzliwie.
MG_BJ – Och, to taka pamiatka.
Yukashii – Czy to kwestia image?
MG_BJ – Przypomina mi, ze trzeba byc czujnym.
Yukashii – Stylowe
ArdenE – Malo wygodne
Seweryn „To zem wpadl w gleboka kloake.”
MG_BJ – Dobrze. Do rzeczy – usmiech znika z jego twarzy.
Kage – Panie Narin, wszystko wiemy. Powinien pan uwazac. – blef.
MG_BJ Siega do wewnetrznej kieszeni marynarki.
Nimue Zaciskam piesci
ArdenE „Ale stres”
MG_BJ Wyjmuje commlink.
Seweryn Zaciskam dlonie na poreczy krzesla o ktore sie opieram.
Yukashii Rozluzniam sie
Kage Usmiecham sie pod nosem.
MG_BJ Taki sam model jak tamten, na ktorym znajdowaly sie dane zwiazane z runem.
– Czterysta. Zgodnie z umowa.
– Tutaj sa dane konta.
– Wolalem je przekazac osobiscie.
Yukashii – Dziekujemy. Arden sprawdzi
ArdenE „Jaaaassne”
Kattel Obserwuje go z uwaga.
MG_BJ Przesuwa commlink w strone Ardena.
ArdenE Biore
Kage „Czterysta… Czego?”
Yukashii – A jak sie maja sprawy miedzy nami? Byla mowa o czyms wiecej niz kasa…
Seweryn „Ciekawe czy tysiecy?”
MG_BJ – Hm? – Narin unosi brwi.
Yukashii – Primorial, technokraci…
– Te sprawy.
MG_BJ – Powiedzialem wam wszystko, co wiedzialem, na Placu Tulipanow.
ArdenE Jezeli moge, to przerzucam nuyeny na nasze konta
Yukashii – Byla mowa o burzy i piorunochronie.
Kattel C: Arden, w wolnej chwili zmien mi prosze numer commlinku.
MG_BJ – Ach — Narin sie usmiecha — Pamiec nie ta.
Chowa pistolet do kieszeni.
Podnosi sie.
Seweryn – Panie Starszy, nie bede owijal w bawelne.
MG_BJ – Piorunochron jest w poblizu.
ArdenE – Chce pan commlink z powrotem?
Kage – Wolalbym, zeby byl wyjety.. – szepce pod nosem.
MG_BJ – Prosze go zatrzymac.
ArdenE – Po cholere mi? – unosze brew
Seweryn – Wszedlem w to cale gowno, poniewaz ci tutaj obiecali mi uklady magotroniczne.
Kattel „…”.
Seweryn – Yukashiii powiedzial, ze pan takowe posiada, a przynajmniej wiedze o nich.
ArdenE „Ktos go pier… w glowe”
Yukashii – Obiecalismy wiedze o nich, panie Lupaszko
Kage Sprawdzam stan konta.
MG_BJ – Ci tutaj?- teraz Narin jest wyraznie rozbawiony.
– Moga wiec powtorzyc panu historie, ktora uslyszeli ode mnie w Paryzu tydzien temu.
Seweryn – Tak. Ale prosze sie nie martwic. Jesli blefowali, to i tak mi sie odwdziecza.
MG_BJ – Ale ja tych ukladow nie mam.
Kage – Przepraszam bardzo, ja nic nie obiecywalem.
Seweryn – Ok, pojedziemy wiec na wycieczke i bedziemy z niej mieli mnostwo radosci.
ArdenE „Nie wydaje mi sie”
Kage – Radosc w pana wykonaniu dziwnie mi sie kojarzy.
MG_BJ – Mam natomiast rade. Pierwotnie rada dotyczyla tylko waszej czworki – spoglada na Yu, Nimue, Kattela i Ardena – ale mysle, ze teraz dotyczy rowniez i pana Yusuke i majora Lupaszke.
Nimue „Ciekawe czy ten drony w Yu i Kage sa prawdziwe czy nie”
ArdenE „Musze ich przeskanowac na spokojnie w koncu”
MG_BJ – Rada jest bardzo prosta.
– Zachowajcie czujnosc.
Nimue Westchnienie.
Kage – Od kiedy mowimy do siebie po imieniu?
Yukashii – Zlota rada
MG_BJ – Ukryjcie sie i gdzies spokojnie czekajcie.
– Nie zobaczymy sie przez pewien czas.
ArdenE – Albowiem nadciaga zaglada. Ja pierdole, ile mozna tego sluchac?
Kage Strzelam kostkami.
MG_BJ – Panie Arden… Jezeli przez „zaglade” ma pan na mysli ludzi, ktorzy chca panu poslac kulke w tyl glowy, to ma pan najzupelniejsza racje.
Yukashii – Mmmm… prosze nam zaufac
Seweryn – Ma sie rozumiec, panie Narin.
MG_BJ – Jeszcze sie spotkamy. Badzcie zdrowi.
Narin wychodzi.
Nimue „Mogl tak od razu”
Kage – Nawzajem.
Yukashii – Jestesmy wsrod samych przyjaciol
ArdenE „Spadnij ze schodow”
MG_BJ Narin wychodzi z budynku.
Hummer odjezdza.
ArdenE – Kurwa… Opchniemy ten commlink na EBayu?
Nimue – Bedzie premia – ironia.
Kage – Z danymi Watykanu?
Yukashii – Zawsze pare yenow do przodu
Kage – Moze cos bedzie…
ArdenE – Nie, ten – macham reka
Kattel – A Allegro jeszcze dziala? Dawno sie tym nie interesowalem.
Kage – Allegro? Nani kore?
ArdenE – Nie – krece glowa
– Przejeli ich
– Z …. 8 lat temu
– W sumie i dobrze. W koncu doczekali sie anglojezycznej wersji jezykowej
Kage – Kto, co, jak?
– Co to te allegro?
Nimue Patrze sie pytajaco na Ardena.
Yukashii – Cisza. Jest wiadomosc
ArdenE – Hm?
Nimue „Kurwa, informatycy”
– Tak?
Yukashii – „Musze sie z wami natychmiast spotkac. Sprawa nie cierpiaca zwloki. Dotyczy Narina. I Primoriala.
ArdenE – Kto…?
Kage – Od kogo?
Nimue – Jay?
Yukashii – „Skwer Pontovelliego. Bede czekac.
– Jakis V.
Kage – V.?
ArdenE – V?
– yyyy
Yukashii – Moze arden cos wysledzi
ArdenE – Daj to
Nimue Unosze lekko brwi.
Yukashii Podaje
ArdenE – Ale cos farta ostatnio nie mam…
Kage – Kolejny fanatyk…
Nimue – To pulapka.
ArdenE Siadam, probuje wysledzic autora
Kage – Proponuje nie jechac.
Kattel – Allegro to potezny polski system aukcji internetowych.
ArdenE – Byl…
Yukashii – Trzeba zewrzec dupy i sobie zaufac – zerkam na Lupaszke – Witamy w cieniach.
Kattel – Fakt.
Kage – Mhm.
ArdenE – Ok, gowno sie dowiedzialem
Kage – Zaraz.
Nimue „Zaufac”
Ironiczny usmiech.
Kage – To polska ma dostep do macierzy?
Kattel – Czasami, jesli biale niedzwiedzie akurat nie przegryza kabli.
ArdenE Krotki smiech
Seweryn – W niejedno gowno sie juz wdeplo. W sumie to zaczelo mi sie nudzic w tej hurtowni hardware’u.
Kattel – Uczylem sie o tym na mature — usmiech, ale raczej sztuczny.
Kage – Matura?
Wytrzeszczam oczy.
– A!
– Wiem.
ArdenE – Ktos sie urodzil na wsi?
Kattel Macham reka zrezygnowany.
Kage – Nie, ktos nie mial szkoly.
Yukashii – Nie oslabiajcie mnie…
Nimue – To raczej klopoty jezykowe.
Seweryn – Ale racja, zaufac sobie musimy. Dlatego powiem wam tak po przyjacielsku, ze nie macie zadnego gowna w mozgu.
Kattel „A drony?”.
Kage – Kto nie ma, ten nie ma.
ArdenE – To juz zdazylem zauwazyc…
Kage – A, w te strone.
ArdenE – Sewerynie
– W kwestii zaufania
Kage „To mozemy go spokojnie zabic”
Seweryn – Ale prawda jest ze run zostal dobrze nagrany, a drony ukryte i zaskryptowane na wypadek gdyby cos mi sie stalo.
Kage „Jednak nie…”
ArdenE – Moge miec dostep do twoich dron? W sensie obrazu
– Nie chce sie wlamywac
Kage „Nie chce, czy nie umiem?”
Yukashii – Nic Ci sie nie stanie bez powodu.
Seweryn – Jak przyjedziemy do mnie to o tym pogadamy. Mam cala hurtownie, znajdziemy dla ciebie pare fajnych sprzetow.
Nimue Przygladam sie im z dziwnym usmiechem.
ArdenE – Pisala do nas kobieta, tyle wiem
Kage – O, to moze i cos dla mnie sie znajdzie?
Nimue – De Vries?
ArdenE „O boze..”
Yukashii – Vries?
ArdenE – Nie wiem, niewyrazny obraz
Seweryn – Vries? Ladne nazwisko.
Kage – Jak frytki.
ArdenE – Kurwa, sluzby publiczne nigdy nie maja kasy na dobry sprzet – wzdycham
Nimue – To znana multimilionerka…
Kage – Nie znam.
Yukashii – Trzeba wepchnac lape w te frytki
Seweryn – Francuskie frytki. Palce lizac.
Nimue – Znajoma Cade’a…
Kattel – Wracajac do tamtego. Moge tam pojechac sam. Albo moze tylko czesc z nas.
Nimue Westchnienie.
ArdenE – Francuskie frytki??
Kage „Cade’a?”
Nimue – Juz tlumacze: dupa do ruchania.
Kattel – Nigdy nie wiadomo, jaki kontakt moze sie przydac.
Kage – Ja moge tam sie schowac i czekac.
Seweryn – Och, jakze nieprzystojnie sie panienka wyraza!
Kage – Nieprzystojny to moze byc mezczyzna.
Seweryn – To tylko taka gra slow: Vries – Fries
Yukashii – Mniejsza o wyrazy
ArdenE – Bez roznicy
Kage – Dobra, jedziemy?
ArdenE – Co robimy?
Yukashii – JEdziemy
Kage – Ja sie skryje.
Kattel – Ja tam pojade.
Seweryn – Tak, jasne. Zobaczymy sie z nia, a potem lecimy do Polski.
Kage – Bede w okolicy.
ArdenE – Gdzie mieszkasz majorze?
Seweryn – Mowie wam! To swieze rzeskie powietrze! Samo zdrowie nim odetchnac!
Nimue – Moze czesc pojdzie, a czesc sie ukryje w poblizu?
Kattel – Ale w grupie sila.
MG_BJ [Wszyscy jedziecie, Kage zabezpiecza tyly?
Seweryn – A piwa nie masz lepszego nigdzie na swiecie!
Kage – Ja jestem wystarczajaco duza czescia, zeby sie ukryc.
Yukashii – Tylko nie swieze powietrze…
ArdenE Krzywie sie z nesmakiem
Kattel – Ani kobiet, jak slyszalem? — pytam uprzejmie.
Kage [ ja kilka przecznic przed wysiadam, nano kamuflaz i biegne na miejsce i w okolicy stoje
ArdenE – Prosze prosze – patrze ironicznie na Kattela
Seweryn – Tak! TAK! Polki z urody slyna w calym swiecie!
Kattel [ Ja zaloze stroj do pracy w nocy.
Yukashii „Polki-trollki”
Kage – Wole japonki…
Nimue Usmiecham sie ironicznie.
Kattel – Troszcze sie o ciebie — odpowiadam Ardenowi niewinnym spojrzeniem.
Kage – Polki nie maja tego czegos.
– Moze wychowania odpowiedniego…
Seweryn – Wyjatkowo tez duzo mamy elfek, Slowianie to taki sentymentalny narod, pewnie stad sie wziely.
ArdenE – O ile pamietam, sa owlosione…
Nimue Chichot.
Seweryn – Tak, na glowie.
ArdenE – Nie wlasnie nie
Nimue – Dajcie spokoj.
ArdenE – Na calym ciele
Nimue – Jedzmy.
Kattel – Podsumowujac, jedziemy?
ArdenE – Ta
Kage – Ja wysiade wczesniej.
Kattel – Tak, to sa wlasnie te biale niedzwiedzie.
Kage – Bede, hm…
ArdenE – Zostane z toba
Seweryn – Ano, jeszcze bedzie czas na pogaduchy.
Kage – Blondyn z gazeta.
MG_BJ [Kto zabezpiecza tyly?
Kage – Zreszta poznacie.
MG_BJ [Kage i Nimue?
Nimue Tia.
ArdenE [ kage nimue i arden
Kage [ ja siade na laweczce nieopodal i bede czytal gazete
Yukashii [ tylko ja w swietle reflektorow
MG_BJ

Czerwiec 2071.
Niewielka Cessna, wlasnosc Ares Macrotechnologies, leci z Seattle do Phoenix.
Cien samolotu przesuwa sie po skalistej pustyni.
Na pokladzie jest tylko jeden pasazer.
Siedzi posrodku pustej kabiny, wsluchuje sie w szum silnikow.
Slyszy ciche klikniecie w prawym uchu.
Juz czas.

Cade sprawdzam raz jeszcze czas, dla pewnosci
MG_BJ GPS dokonuje rechecku i potwierdza.
Cade podchodze do szafki z boku kabiny
MG_BJ Zaraz bedziecie w wyznaczonym miejscu.
Cade otwieram
wyjmuje spadochron
powoli zakladam sprawdzajac wszystko dwukrotnie
MG_BJ Idzie ci to sprawnie, przecwiczyles to juz wiele razy wczesniej.
Cade kiedy jestem gotowy wysywam z kabury mojego predatora
odbezpieczam
druga reka wyjmuje kostke plastyku
MG_BJ Odbezpieczony.
Uspokojajace klikniecie.
Cade podchodze od drzwi kabiny pilotow
puk puk
MG_BJ Za drzwi dobiegaja cie ich glosy, rozmawiaja.
Ktos odryglowuje drzwi od wewnatrz.
– Prosze.
– Znudzilo sie panu samemu w kabinie?
– Prosze do nas.
Jest ich dwoch.
Sa odwroceni do pulpitu sterowniczego.
Cade wchodze w ciszy, pistolet ukrywam lekko za soba
MG_BJ Nie widza ani spadochronu, ani plastyku, ani predatora.
Cade dwa szybkie strzaly, bez ceregieli
MG_BJ Mozgi rozpryskuja sie na przedniej szybie.
Cade przyczepiam kostke plastyku do kokpitu
MG_BJ Po konsoli splywa krew.
Cos zaczelo iskrzyc.
Cade ustawiam zapalnik
po czym trzymajac sie scian
wychodze z kabiny
i udaje sie do drzwi
pociagam za wajche mechanizmu awaryjnego
MG_BJ Otwieraja sie drzwi.
Czujesz ped powietrza.
Daleko w dole — pustynia i skaly.
Cade jeszcze ostatni wdech
i skok
MG_BJ Skaczesz.
Cade a po kilku skundach detonacja
MG_BJ Potezny wybuch rozrywa samolot na setki kawalkow.
Przelatuja ze swistem obok ciebie, gdy nurkujesz w dol, ku ziemi.
Cade gdy wysokosc jest odpowiednia
pociagam za sznurek odtwerajacy spadochron
MG_BJ Gwaltowny opor powietrza podrywa cie do gory.
Po chwili spokojnie spadasz w kierunku umowionego miejsca, GPS wskazuje nieomylnie kierunek.
Czas rozpoczac nowe zycie.
Plonace resztki samolotu spadaja na ziemie w promieniu kilku kilometrow.

Na Skwerze Pontovelliego czeka juz na was kobieta, o ktorej kilka razy slyszeliscie, ale ktorej nigdy nie widzieliscie.
Jest dziesiaty maja, pozne, cieple, rzymskie popoludnie.

Seweryn [ Ladna?
MG_BJ Wokol przechadzaja sie rodziny z dziecmi.
De Vries czeka na lawce miedzy dwiema fontannami w ksztalcie gryfow.
Yukashii „Zlapac troche slonca przed smiercia…”
Dosiadam sie
MG_BJ Na spotkanie przybyli Yukashii, Kattel i Seweryn.
Yukashii – Troche czas minelo
Seweryn „Sadza dupsko od razu obok damy. Brak taktu.”
MG_BJ De Vries to bardzo przystojna kobieta, niestara, ale o trudnym do okreslenia wieku.
Ma dosc blada aparycje i intensywnie zielone oczy.
Seweryn [ Elfka?
MG_BJ [ Nie.
Yukashii Strzelam niedopalkiem w spacerujacego golebia.
MG_BJ Ubrana jest, mimo ciepla, w krotki plaszcz z futrzanym kolnierzem.
Kattel – Milo pania widziec.
MG_BJ Spoglada na ciebie.
Usmiecha sie krotko, widzicie dwa wyrazne kly.
To najwyrazniej wampirzyca.
Kattel Mrugam odruchowo.
Ale nie cofam sie.
Seweryn „Lubie gotki!”
Yukashii Wystawiam twarz do slonca i czekam
Seweryn – Ma Pani piekny usmiech.
Kattel [Do czego?
MG_BJ – Kontaktowaliscie sie kilkukrotnie z Narinem.
Nie traci czasu na wstepy.
– Czego od was chcial?
Yukashii – Runu
MG_BJ – To niebezpieczny czlowiek.
– Raczej: Reprezentuje niebezpiecznych ludzi.
Yukashii – Jak wszyscy z kim sie spotykamy – zerkam na nia
MG_BJ Nie zwraca uwagi na Seweryna, wydaje sie nie zwracac uwagi na zadnego z was.
Patrzy gdzies w dal.
Yukashii Przymukam oczy i grzeje sie na sloncu
MG_BJ – Mowil wam o Primorialu…? – trudno powiedziec, czy to pytanie, czy stwierdzenie.
Yukashii – Mowil
MG_BJ – Powiedzial, czym jest Primorial?
Kattel [A jest slonce?
Yukashii – Przedstawil swoja wersje. Jak brzmi twoja?
MG_BJ [Jest.
Kattel [Sorry, jest, jasne.
MG_BJ – Moja brzmi tak, ze klamal.
Yukashii – Czekam na errate
MG_BJ – Erraty nie bedzie.
– Primorial nie istnieje.
Yukashii – Juz czy jeszcze?
MG_BJ – W ogole.
– To blef. Mistyfikacja.
Yukashii – Mistyfikacja ktora podnieca wiele niebezpiecznych osob.
MG_BJ – Bo to mistyfikacja, ktora jest przykrywka.
Yukashii – Mity niekiedy staja sie prawda
– Do czego?
MG_BJ – Do gry na najwyzszym szczeblu. Gry, w ktora zostaliscie, najpewniej nieprzypadkowo, wciagnieci.
Kattel – Dziwie sie, ze to wlasnie na nas komus zalezy.
MG_BJ Usmiecha sie ponownie.
Tym razem dluzej.
Kattel – Nie wiem jak moi towarzysze, ale ja nie czuje sie nikim szczegolnie waznym.
Yukashii – Mnie niewiele juz zdziwi
– Ja dla siebie jestem najwazniejszy
MG_BJ – A jednak… – spoglada na Yukashiiego – jeszcze pare rzeczy tak.
Yukashii – Czekam niecierpliwie
MG_BJ – Jak to sie mowi w waszym fachu? „Odbijcie pileczke”?
Wpatruje sie po kolei w kazdego z was, pod wplywem jej wzroku czujecie gesia skorke.
Kattel Staram sie wytrzymac jej spojrzenie mozliwie dlugo, ale nie do przesady.
Nie mnie sie mierzyc z wampirem.
MG_BJ Eva czeka.
Yukashii – Ostatnio nic innego nie robimy
– Czego oczekujesz?
MG_BJ – Bede mowic wprost.
– Oczekuje, ze polaczycie ze mna sily.
– Ze pomozecie mi rozprawic sie z Narinem i przejrzec gre, ktora prowadzi.
– Ze posluzycie jako narzedzie zdrady.
Kattel – Aby?
MG_BJ Sklada dlonie. Widzicie starannie wypielegnowane paznokcie.
Yukashii – Nasz zysk?
MG_BJ – Zysk? Najwiekszy z mozliwych.
– Narin rozprawi sie z wami, gdy przestaniecie mu byc potrzebni.
– Ja proponuje wspolprace na rownych warunkach.
Kattel Cisnie mi sie na usta oczywiste pytanie:
„A ty?”.
Seweryn – O nie, moja pani! W zadna podla zdrada wciagnac sie nie dam. Jak na razie i tak jestesmy w trudnej sytuacji, nie ma sensu jej pogarszac.
MG_BJ – Czy ten troll mowi za was wszystkich?
Eva pochyla sie, jakby zamierzala sie podniesc z lawki.
Yukashii – Mowi za siebie
Kattel Wzdycham.
– Majorze, moge prosic na slowo?
Yukashii – Jeszcze nie przywykl do cienia
Seweryn – Major Seweryn Lupaszko, uszanowanie pani
MG_BJ – A co mowia ci, ktorzy sa juz z cieniem za pan brat?
Seweryn – Tak, za siebie mowie.
Yukashii – Oni mowi, ze wszyscy chca nas wykorzystac
– Nie zamierzamy tanio sprzedac skory
MG_BJ Kattel i Seweryn rozmawiaja na uboczu.
Kattel – Majorze, mowiles o zolnierskim dlugu.
– Nie chcialbym go wykorzystywac.
Seweryn – Tak, jasne.
Kattel – Ale chcialbym cie prosic o to, by w takich chwilach mowil przede wszystkim Yukashii.
– On z nas wszystkich rozgrywa takie sprawy najlepiej.
– Jestem teraz calkowicie szczery.
Seweryn – Ja wiem, ze to bystry gosc, ale pewnych rzeczy robil nie bede.
– Zwlaszcza ze mam wlasne interesy i nei chce sie mieszac w wielka polityke.
Kattel – Ja tez nie. Ale jeszcze nie wiemy, po czyjej stronie jest dobro, a po czyjej zlo — jesli jest po czyjejkolwiek.
– A w polityke, majorze, jestes wmieszany juz teraz.
– Nie unikniesz tego.
Seweryn – Poki co w polsko-rosyjska
Kattel – To nabiera szerszego zasiegu, majorze.
Seweryn – Wiem, widze.
– Mozliwe, ze jeszcze nie raz bedziemy musieli na sobie polegac.
Kattel – Wiem, ze myslisz bardzo bystro i ze zdajesz sobie z tego sprawe.
– Wlasnie.
– A wiec ja mam zaufanie do umiejetnosci Bikavera. Do niego samego — nie. Ale do jego talentow — tak.
Seweryn – Hmmmm… No dobra, niech gada. Ale tej babce i tak nie przepuszcze.
– A swoja droga. Musimy jak najszybciej ukryc sie w moim dworku, bo tu sie robi goraco.
– A potem na safari po magotronike, albo chociaz pare trofeow.
Kattel – Osobiscie nie mialbym nic przeciwko temu.
– Zawsze chcialem zobaczyc biale niedzwiedzie — to wyrazny zart.
MG_BJ W trakcie rozmowy Kattela z Sewerynem, Yukashii i Eva koncza swoja konwersacje.
– Nie jestem Narinem.
– Nie lubie slownych gierek.
– Tamta trojka, ktora czai sie po drugiej stronie deptaku…
– Dolacza czy wola trzymac sie z tylu?
Seweryn – Lubia zabezpieczac tyly.
ArdenE C: – Wala zostac z tylu.
MG_BJ – Ich wola.
Eva de Vries podnosi sie.
Pochyla glowe.
Splata dlonie.
Yukashii – Nasze cienie – usmiecham sie
MG_BJ Wypowiada kilka slow.
Wasza czworka znika.

Po drugiej stronie deptaku Kage, Arden i Nimue obserwowali spotkanie.

Kage Na plecach mam zawinieta w jakis material katane.
Wyglada jakby byla krotka wedka.
ArdenE Mam rozumiec, ze Seweryn udostepnil widok ze swoich dron?
Kage Rozgladam sie zza e-gazety.
Wzrokiem szukam Sewka i roznych podejrzanych typkow
ArdenE „No, no”
Kage „Mniam…”
MG_BJ Siedzicie po drugiej stronie ulicy (skwer jest dosc rozlegly, przecina go kilka deptakow)
Ulicy w sensie szerokiego deptaku.
Kage Siedzimy razem?
Nimue Mentalna wiadomosc od Nimue „Ta kobieta jest bardzo silna adeptka lub czarodziejka. Uwazajcie na nia”
ArdenE Mozemy byc w rozsypce.
Kage „O kurwa, co to!?”
„Cos mi w glowie gada”
Nimue Odpowiada Ci milczenie.
ArdenE – Jezeli dobrze widze, to wampirzyca
Kage „Co ja robie tu…”
– Hm, chyba jednego kiedys zabilem…
ArdenE – Opowiesz nam potem
Kage – Tylko informuje.
Nimue ‚Chyba nas widzi”
Kage – Jesli by byla koniecznosc.
Wyciagam nogi, klade rece na oparciu lawki
Nimue Obserwuje ja bardzo czujnie. Nie odrywam do niej wzroku.
Kage Przeczesuje reka swoje jasneblond wlosy
ArdenE Wsluchuje sie w glos macierzy
Kage Ogladam sie za dziewczynami.
Wygladam na nie wiecej niz 25 lat.
ArdenE – Co sadzisz Nimue?
Nimue – O niej?
ArdenE – Tak
– I o tym, co mowi
Nimue Mam nieruchoma twarz.
ArdenE Mam przymkniete oczy, twarz kieruje ku sloncu
Nimue – Prawda jest tylko w umysle.
Mruze oczy.
Milcze chwile.
ArdenE Czekam spokojnie
Nimue – Nie widze jej mysli, wiec nie wiem, co o tym sadzic.
ArdenE – To rzeczywiscie Wampir?
Kage „Czyli moje tez widzisz?”
Nimue Kiwam glowa powoli.
ArdenE Zachwialem sie lekko
Nimue – ma aure wyjatkowo poteznej istoty.
ArdenE Chwilowy grymas
Kage „Dobrze wiedziec.”
Nimue mam nieruchoma twarz.
ArdenE – Rozumiem
Nimue – Pojedynczo nie mamy z nia szans.
– Wiec Kage.
Patrze sie na Japonczyka nieruchomo i obojetnie.
– Tez uwazaj//
Kage Kiwam glowa.
ArdenE – Czytalem troche o wampirach.
Kage Nie patrze sie na Nimue.
ArdenE – Ciekawie jest spotkac jakiegos na zywo
Nimue Znowu wbijam wzrok w wampirzyce.
ArdenE – Robi sie ciekawie
– Ktora to juz „propozycja” wspolpracy?
Nimue Napinam miesnie.
ArdenE – Spokojnie.
Nimue Usmiecham sie zimno
– Przezylismy Hire, to i ja przezyjemy.
Kage – WY przezyliscie.
ArdenE – Wlasnie – chlodny usmiech, ale malo przekonujacy.
Kage – Ja na razie nic nie wiem.
Nimue Lekkie spojrzenie na Kage.
Chlodne.
Potem znowu patrze na nich.
MG_BJ Arden, Kage, Nimue: Znikneli wam z oczu.
Tak po prostu.
ArdenE – Kurwa
Kage – Tak.
Nimue – mac
Kage – Przezyjemy.
ArdenE [Drony tez?
MG_BJ [Nie.
ArdenE [Aha, drony zostaly, oni znikneli?
Nimue Siadam na ziemi.
MG_BJ Tak.
Nimue Skupiam sie.
Kage Wzdycham.
ArdenE – Ja pierdole…
Nimue Siadam w pozycji lotosu, koncentruje sie.
ArdenE – I do tego zaden nie ma wszczepow
Nimue Szukam ich.
ArdenE – Kage, nie podrzuciles Kattelowi jakiegos nadajnika znowu?
MG_BJ

Styczen 2071.
Seattle skul mroz.
Ulice pokrywa gruba na pol metra warstwa sniegu.
Swiateczny czar prysl, powroci dopiero za rok.
Pozostawil natomiast sroga zime.
Cade, opatulony w puchata kurtke, wchodzi do niewielkiej kawiarni na rogu Hudson i Moran.
Nigdy wczesniej jej nie widzial, ale wystarczy mu jeden rzut oka, by ja rozpoznac.
Siedzi w kacie, przy oknie, pije kawe z malej filizanki.

Cade podchodze wolnym krokiem
przystaje przy stoliku
MG_BJ Eva spoglada na ciebie, przeszywa cie niemalze wzrokiem.
Cade – Cade. Cade Steele.
MG_BJ Potem znow odwraca sie do okna.
– Prosze usiasc.
Cade odsuwam krzeslo i siadam
MG_BJ – Nie uwaza pan, ze Bowler to ladniejsze nazwisko?
Cade – Moze byc – prawie burkniecie
MG_BJ – Prosze sie nie stresowac. Nikt pana nie sledzil. Zadbalam o to.
Cade – Wiesz czego chce.
– Pozostaje pytanie: czego Ty chcesz?
MG_BJ – Och. Niczego wielkiego.
– Pewnych danych z wewnetrznej sieci Aresa.
Cade – Nie jestem pewien czy znam sie odpowiednio na komputerach.
MG_BJ – Wystarczy tylko, ze nie masz nic przeciwko ryzyku.
– Od czasu do czasu przebywasz obok odpowiednich komputerow.
– Wystarczy, ze uruchomisz wtedy program, ktory ci dostarcze.
– On zadba o reszte.
Cade -Wykonalne – kiwam glowa
MG_BJ – Wybacz pytanie… ale zle ci u nich?
– Przeciez potem bedziesz dalej robil to samo. To twoj fach.
Cade – Powiedzmy, ze ten zwiazek nie ma przyszlosci.
– Nie kiedy jedna strona uwaza druga za mieso armatnie
MG_BJ – Nigdy nie wiadomo, moze jestes dla nich wazniejszy niz ci sie wydaje – spoglada na ciebie dziwnie, z ukosa.
Cade – Dziwnie to okazuja
MG_BJ – Dobrze wiec. To twoja decyzja.
– Dokad chcialbys sie przeniesc z Seattle?
Cade – Nowy Orlean wydaje sie dosc milym miastem
MG_BJ – Owszem. To mile miasto. I bedziemy sasiadami.
– Mysle, ze nie obejdzie sie bez zaaranzowania jakiegos wypadku.
– Samochod… Najlepiej samolot. Co ty na to?
Cade – Jak chcesz
– Byle zadzialalo
MG_BJ – Mozna na mnie liczyc.
– Jeszcze sie o tym przekonasz.
Cade Kiwam w milczeniu glowa
MG_BJ – Zostaniemy, oczywiscie, przyjaciolmi? – po twarzy de Vries blaka sie usmieszek.
Cade – Oczywiscie
MG_BJ

Kage – Arden-san, masz jakies polaczenie?
ArdenE – Nie.
Kage – Jakies hipotezy?
Nimue Skupiam sie na szukaniu ich.
Kage – Ja sie nie znam na tym calym, wybaczcie wyrazenie, hokus-pokus.
ArdenE – Nimue, jezeli ich przeniosla, to na jaka odleglosc?
Nimue – Czary teleportacyjne sa wyjatkowo wyczerpujace i potezne.
– Nie mogla ich przeniesc poza Rzym.
Odpowiadam cicho.
Kage – Rzym jest wielki.
Nimue Wstaje.
ArdenE – Przynajmniej wiemy ze sa w miescie
Nimue – Wiem, ze sa po drugiej stronie miasta.
ArdenE – To juz cos
Kage – Szacunkowa maksymalna odleglosc?
Nimue – Nie znam szczegolow, musze sie bardziej skupic.
ArdenE Wywoluje mape miasta
– Hm
Nimue Skupiam sie w astralu.
ArdenE Zostawiam Nimue w spokoju, by nie przerywac
Kage – Jakies wazniejsze punkty po drugiej stronie?
Sprawdzam na Commlinku
Nimue Nie odpowiadam, widac, ze sie koncentruje.
ArdenE Siadam, wchodze na VR, szukam commlinkow naszych
Nimue Przerywam na chwile, patrze na mapie miasta.
Skupiam sie na jej widoku i probuje ich zlokalizowac.
Kage Dzwonie do Kattela. Tak po prostu.
ArdenE Wychodze z VR
– To na nic
Kage – Nie dziala?
MG_BJ Commlinki reszty nie odpowiadaja.
ArdenE Krece glowa
Nimue = Dzialaja commlinki?
Kage – Musza byc zablokowane.
ArdenE – „Abonent nieosiagalny”
Nimue Patrze intensywnie na mape.
– Arden…czy w okolicach Ogrodu Botanicznego w Rzymie jest cos co blokuje commlinki?
ArdenE Chwila ciszy
– Tak. Ogrod jest odizolowany
Nimue Patrze na mape.
Otwieram szeroko oczy.
Kage – Jedziemy.
Nimue – To juz wiem, gdzie sa.
Kage [ jest gdzies moj motocykl?
Nimue – Ogrod.
Stwierdzam obojetnie, choc duzo silniejszym glosem.
ArdenE – Swietnie – usmiecham sie
Mamy nasz samochod?
MG_BJ [ Kage: w poblizu
[tak, zaparkowaliscie nieopodal
Kage Wylaczam nanokamuflaz.
Nimue – Jedziemy.
Kage Wskakuje na motocykl
ArdenE – Jedziemy
Nimue Wsiadam.
ArdenE Prowadze
Kage Odpalam i jade.
Nimue Skupiam sie, jakbym chciala dokladnie ich zlokalizowac.
ArdenE jedziemy
MG_BJ Jedziecie przez miasto.
Kage Jade tak szybko jak mi na to pozwala prawo.
MG_BJ Jest troche zakorkowane, spoznialscy wracaja z pracy, a trzeba przebijac sie przez centrum.
Kage Omijam.
„Dobrze miec sportowy motocykl…”
ArdenE – Pewnie nie znasz czaru teleportacyjnego?
Nimue Ironiczny usmiech.
– Nie mam takiej mocy.
ArdenE – Szkoda
C: Kage zostaw mi wlaczony modul wzroku
Kage C: Tak jest.
ArdenE Zaciskam rece na kierownicy
– Nie, kurwa… Nie znowu…
Nimue Znowu sie skupiam.
Kage Omijajac samochody kieruje sie do Ogrodow.
ArdenE C: Kage
Kage C: Tak?
ArdenE Wysylam mu obraz Cade’a
C: Jak go zobaczysz, to spierdalaj ile sil
Nimue – Co sie stalo, Arden?
Kage C: Wielki skurwiel?
ArdenE C: Kieruje sie ku ogrodom
– Cade… Znowu…
Nimue – Ja pierdole…
Kage C: Pytam, czy wielki?
ArdenE Bledne
Wyraznie
Kage Rozgladam sie wokolo.
Nimue C: Nie masz z nim szans Kage.
Kage C: Ja pierdole.
Nimue – On tutaj…jest?
Kage C: Przyjalem.
ArdenE – Ich jest dwoch…
Nimue – Kurwa…
– Dwoch Cade’ow//
ArdenE – 4 kilometry, kieruje sie do ogrodow
Nimue teraz to ja bledne.
ArdenE – Wyczuwam 2 sygnatury
– A oni tam sa…
Nimue – O kurwa….
Kage Przyspieszam.
Nimue C: Kage. Nie wchodz w zadnym z nich w konfrontacje.
ArdenE – Nimue
Kage Cisza na linii.
ArdenE – Ja popadam w paranoje
Nimue C: Cade to niemal cyborg.
Kage C: No to nie rozni sie niczym ode mnie.
Nimue C: Rozni.
ArdenE – 3ci Cade
Nimue C: Ty nie lubisz…
Przerywam.
Kage C: Kurwa.
ArdenE Wysylam mape z kropkami
Nimue C: broni palnej – koncze uparcie.
Kage „Pistoletu umie uzyc kazdy glupi…”
Nimue C: Cade zas posluguje sie najciezsza bronia.
Kage C: ILU!?
ArdenE C: Trzech.
Nimue Oddycham powoli.
Kage C: Kurwa.
Nimue A przynajmniej staram sie tak oddychac.
ArdenE Nawet w commlinku moj glos brzmi slabo
Kage Przyspieszam.
Nimue – Przyspiesz Arden.
Kage Daleko jeszcze?
ArdenE – Jak? – z jekiem wskazuje korek
MG_BJ Kage: Jeszcze z szesc kilometrow.
ArdenE A my?
Kage Przspieszam.
Nimue „Lewitacja nie dam rady, na taka odleglosc”
ArdenE updateuje na zywo informacje o cade’ach
Kage C: Moze zawiadomic policje?
C: Zeby chociaz odciagneli ich…
ArdenE C: Chcesz rzezi?
C: Nawet nie zdaza z samochodow wyjsc
Nimue C: Policja nie ma szans, z taka iloscia.
Kage C: O kurwa…
C: trzech, nie wiecej?
Nimue Stwierdzam zimno.
ArdenE C: jak narazie 3
C: „Tylko” 3
Kage C: Mozesz wlamac sie do systemow Ogrodu?
ArdenE C: Y… Nie wiem
Kage C: Sprobuj.
Nimue Kiwa glowa.
Kage C: nawet jak spieprzysz, bedzie dobrze.
C: Bo moze zauwaza i bedzie alarm.
ArdenE – Przejmij stery – mowie do Nimue
Nimue – Jasne.
Biore kierownice.
Kage Przyspieszam kolejny raz.
ArdenE wchodze na VR
Kage Ale tak, zebym mogl wciaz prowadzic.
Odleglosc moja//Cadzi, stosunek odleglosci do czasu.
Nimue Tia, ile jeszcze
?
MG_BJ Trzy kilometry.
Kage Jade srodkiem drogi, omijam ewentualne przeszkadzajki.
„Kuso!”
Nimue Staram sie jechac w miare szybko, ale nie przekraczam predkosci.
Kage C: Arden, przy okazji zrob cos z jakimikolwiek danymi na temat moich numerow i przekraczania predkosci.
C: Ale to potem.
Odleglosc?
C: Nimue, nie mozesz przeslac jakiejkolwiek wiadomosci zadnej osobie z tej czworki?
C: Albo czegokolwiek, ta de Vries powinna cos odkryc?
Nimue C: Chodzi o wiadomosc mentalna? – usmiecham sie pod nosem.
Kage C: Nie tylko.
C: Jakis duch, cokolwiek.
Nimue C: – Niestety, nie.
Kage C: Trudno.
Nimue C: Duchy to nie moja specjalizacja.
Kage C: A Seweryn nie ma polaczenia zadnego z dronami?
Jade, wciaz jade.
Nimue C: Pytaj Seweryna.
ArdenE C: Zaraz dostana informacje
Nimue C: Ale jesli ogrod jest izolowany od macierzy.
C: To podejrzewam, ze Troll nie ma poloczenia.
Kage C: To nie Watykan, to zwykle pierdolone zoo
C: tylko bez zwierzat.
ArdenE C: Zamknijcie sie. Robicie szumy!
Nimue – Przepraszam.
Odpowiadam cicho.
Kage – Gomen… – mowie pod nosem.
Odleglosc?
MG_BJ Dwa kilometry.
ArdenE Dwie pierwsze kropki sa tylko o kilometr od Muzeum.
Ostatnia troche z tylu.
MG_BJ Widzicie juz Ogrody.
Tak, jakis kilometr w dole.
Kage Przyspieszam.
Nimue Rowniez.
Kage Jade srodkiem.
ArdenE C: – Cade jest w ogrodacxh
Kage C: Kuso!
Nimue – Kurwa…
Kage C: Spierdalac?
Nimue klne pod nosem.
Wzrok wbijam wq ogrod.
ArdenE C: – Poczekajmy na reszte
Kage C: Zabierzmy naszych i spierdalamy do Polski
ArdenE C: -Juz wiedza
Nimue C: – Musimy..im pomoc.
ArdenE C: – Wiem
C:- Widze gdzie ida
Kage C: Gdzie?
C: Wezme kogos na motor
Nimue Wysiadam.
MG_BJ Jestescie juz pod ogrodem.
Musicie jeszcze przebyc platanine korytarzy.
Kage Szukam wzrokiem naszych.
ArdenE przekazuje reszcie obraz z kamer
moge wyjsc z VR?
Nimue Spojrzenie w astral.
ArdenE Gdzie sa pozostali Cadeowie?
Kage Znikam.
Nimue Pancerz – kamufla¿.
Kage W miedzyczasie ustawiam swoj wyglad na wyglad Kejda.
ArdenE [dobrze, ze masz inna sygnature
MG_BJ Arden: Jeden jeszcze nie dojechal, drugi jest w promieniu stu metrow od nich.
Kage Biegne na dopale w strone reszty
ArdenE Mozna zablokowac te czesc ogrodow, gdzie jest?
Nimue Rowniez biegne.
MG_BJ Biegniecie.
Nimue Szukam ich w astralu.
Kage C: Nakierujcie mnie
ArdenE [ dalem obraz z kamer
Kage Caly czas przesylam obraz z oczu
Nimue Kieruje Kageem, gdzie ma isc i sama biegne.
ArdenE Biegne za reszta, nie wiedzac po co
Kage Biegne na pelnym dopale
Kiedy dobiegne?
ArdenE C: Czy my nie mozemy miec choc chwili, kurwa, spokoju
Nimue Czar: spatialsence: mam mape pomieszczenia.
Mentalnie pokazuje ja kagemu i pokazuje, gdzie jest reszta.
MG_BJ Jestescie juz sto metrow dalej.
ArdenE A pozostali cadzi?
MG_BJ

W pierwszej chwili nie wiecie, gdzie jestescie.
Wydaje wam sie, ze trafiliscie do jakiejs dzungli.
Wokol zielen, zielen, zielen.
Potem dostrzegacie… samochody jezdzace miedzy drzewami i krzewami.
Ale nie wydaja z siebie zadnego dzwieku.
Myslicie, ze to sen.
Po chwili orientujecie sie, gdzie jestescie, chociaz zaden z was nigdy wczesniej tu nie byl.
Miejsce jest jednak zbyt znane, by o nim nie slyszec.
Rzymskie Ogrody Botaniczne.
Najwieksze na swiecie.
Zajmuja powierzchnie przeszlo jednego kilometra kwadratowego.
Miedzy eksponatami, za grubymi szybami, biegnie kilka ulic.
Jezdza nimi samochody, ale wewnatrz w ogole ich nie slychac.

Kattel Staram sie szybko otrzasnac z oszolomienia.
Yukashii – Co to mialo znaczyc? – rzucam gniewnie
Kattel – Co sie stalo? — pytam, jeszcze wyraznie skonfundowany.
MG_BJ – Panie Bikaver… I pan sie ma za estete?
– Prosze popatrzec, jak tu pieknie.
– Fontanny Skweru Pontovelliego sie nie umywaja.
Seweryn – Prawie jak w Puszczy Bia³owieszczañskiej.
Kattel – Iluzja? Magia teleportacyjna?
Yukashii – Moglismy umowic sie tu…
– Po co ten pokaz?
MG_BJ Wokol was roztacza sie istna dzungla stworzona z najprzerozniejszych okazow.
Widzicie kolorowe kwiaty, wysokie palmy, odglosy ptakow — nie wiadomo, prawdziwe, czy sztuczne.
Yukashii Opanowuje sie.
Znow czuje zimna krew w zylach
MG_BJ – Pokaz? Srodek bezpieczenstwa. Skwer Pontovelliego byl monitorowany przez ludzi Narina.
Orientujecie sie, ze wasze commlinki nie dzialaja.
Po chwili przypominacie sobie, dlaczego.
Yukashii – Wszyscy ostroznie stawiamy stopy
MG_BJ Rzymski Ogrod Botaniczny jest izolowany, poniewaz jakies badania wykazaly, ze pole elektromagnetyczne zle wplywa na eksponaty.
Kattel – Bardzo tu pieknie, bez watpienia. I zaimponowala nam pani, bez watpienia.
MG_BJ Wedrujecie powoli wsrod pysznej, soczystej zieleni.
Kattel – Ale Narin juz wie, ze pani sie z nami skontaktowala, czyz nie?
MG_BJ – Tak, ale po co ma wiedziec, o czym rozmawiamy?
Kattel – O zdradzie jeszcze chyba slyszal?
Yukashii – Chyba sie domysla
MG_BJ – Tak czy owak, mamy chwile czasu dla siebie.
– Proponuje kwadrans szczerosci.
Kattel – Ale jesli on bedzie nas podejrzewal o zdrade, to niczego nie zrobimy, chocbysmy chcieli.
MG_BJ – Och… On ma do was dziwna slabosc. Chyba sie juz zorientowaliscie.
– Wiec jak? Kwadrans szczerosci czy za daleko zabrneliscie juz w cieniach?
Mija was jakas rodzina z dwojka malych dzieci.
Yukashii – Szczerosc jest zwasze w cenie
MG_BJ Dzieci zafascynowane ogladaja wielki kwiat z czerwonymi, cwiercmetrowymi platkami.
Yukashii – To chodliwy towar
MG_BJ De Vries podaje wam datachip.
Yukashii – Szczerosc za szczerosc
MG_BJ – Na dobry poczatek.
– Ostatnia transmisja waszego przyjaciela.
Yukashii Sprawdzam
MG_BJ Yukashii: Tylko jakies szumy i trzaski.
– Niestety, jest silnie znieksztalcona.
– Szalala wtedy MagBurza.
– Jezeli Arden nad tym popracuje, to pewnie sobie poradzi.
– Chociaz oczywiscie nie sadze, zeby bylo tam cos ciekawego poza swiatloscia zalewajaca ekran.
Yukashii – Na razie jest to malo pomocne
MG_BJ – Ale moze jestescie sentymentalni.
Kattel „Moze ktos inny jest?”.
Yukashii – Moge zrobic z tego breloczek
Kattel „Albo grzebien”.
– W moim wypadku szczerosc niewiele kosztuje — z pewnoscia doskonale zdaje sobie Pani sprawe, ze o ostatnich wydarzeniach, szczegolnie tych w Nowym Orleanie, wiem niewiele.
MG_BJ – Wole dialog. Nie lubie monologow. Wiec slucham. Pytan albo watpliwosci.
Yukashii – Przykrywka do czego jest Primorial?
MG_BJ – Obecnie, na bardzo wysokim szczeblu, toczy sie gra.
– Niestety nie wiem, co jest stawka.
– Wiem natomiast, kim sa gracze.
Yukashii – Czemu magtronika nie moze byc stawka?
– O graczach chetnie poslucham
MG_BJ – Po pierwsze, Narin. Pan Narin reprezentuje Trybunal Korporacyjny. Sami widzicie, ze szczebel jest bardzo wysoki.
Kattel Gwizdze cicho.
– Jakie ladne kwiatki.
MG_BJ – Po drugie, Ares. Ares do niedawna nalezal do Trybunalu. Ale niedawno, jak wiecie, doszlo do rozlamu.
– Poroznili sie.
Yukashii – Wiemy. Jaki cel ma odsuniecie Aresa?
MG_BJ – Prawdopodobnie to Ares sie wylamal.
– Chcieli caly tort dla siebie, cos w tym stylu.
Kattel – Zaskakujace. Musza miec asa w rekawie.
MG_BJ – Ares? Owszem.
– Byl nim Cade. Sa nim klony Cade’a.
Yukashii – Cos o tym wiemy
MG_BJ – Cade nigdy nie dowiedzial sie, ze mial zaszczyt byc prototypem.
– Ale i tak zapragnal wyrwac sie spod skrzydel Aresu.
– Ja mu w tym pomoglam. Nie bezinteresownie, oczywiscie.
– Wiazalam z tym chlopakiem spore plany, niestety, wydarzenia 20 kwietnia dokonaly sporej roszady.
– Po trzecie, sa Technokraci. O nich tez chyba slyszeliscie…?
Yukashii -Obilo sie o uszy
Kattel – Pare razy, tak.
MG_BJ – Po czwarte, jest wasza rozmowczyni.
– Teraz wiecie juz, kto siedzi przy brydzowym stoliku.
Kattel – Ale do brydza potrzeba czterech graczy, o ile pamietam te stara gre.
Yukashii – Brydzowym? Raczej nie. Najwyrazniej my jestesmy piatym graczem
MG_BJ – Nie, wy jestescie tylko karta przetargowa.
Kattel – To mile.
MG_BJ – Myslalam, ze chodzi o bron, ktora stworzyli Technokraci.
Yukashii – Jezyczkiem u wagi, wole to okreslenie
MG_BJ – O jakas potezna bron.
– Ze to o nia toczy sie gra.
– Ale ostatnio zaczelam podejrzewac, ze Primorial jest tylko zmylka.
– Ze chodzi tu o cos innego.
– Minelo juz dziesiec minut. Zostalo piec minut szczerosci.
Seweryn – O co?
MG_BJ – Tego nie wiem.
Yukashii – Nasza rola tez nie jest znana? Trudno.
Kattel Patrze na Yu.
MG_BJ – Technomanci chcieli czegos od Ardena.
Yukashii – Co oferujesz jezeli Cie poprzemy?
MG_BJ – To nie ulega watpliwosci.
– Czego, nie wiadomo. Powtarzam, to moglo byc czescia blefu.
Kattel „Chyba powinnismy oddac kawalek pizzy”.
MG_BJ – Tak czy owak, wlasnie ich zainteresowanie Ardenem uwiklalo was w cala sprawe.
– Mozecie uwazac sie chocby za niewygodnych swiadkow, ktorych albo trzeba zabic, albo przekupic, albo pozyskac.
– Ja optuje za trzecim rozwiazaniem.
Seweryn „W 2 dni z nic nie znaczacego partyzanta stalem sie karta przetargowa wielkich korporacji. Pieknie.”
MG_BJ – Trzy minuty szczerosci.
– Wiec jak?
Kattel – Yukashii, czy nie sadzisz, ze jedna z tych minut mozemy poswiecic na cicha narade?
MG_BJ Eva przystaje.
Patrzy na was.
– Dajmy spokoj z tajemnicami.
Kattel – I czy pani sie na to zgadza?
MG_BJ – Zostaly dwie minuty szczerosci.
– Ciche narady nie wpisuja sie w szczerosc.
Yukashii – Mozemy naradzic sie pozniej
MG_BJ – Oferuje wam wspolprace. Na rownych warunkach.
Yukashii – Co wiec oferujesz?
Kattel – A na czym pani najbardziej zalezy?
MG_BJ – Puszcze w niepamiec to, ze zabiliscie mojego najlepszego czlowieka.
Kattel „?”.
MG_BJ – Chodzilo o jakies prywatne porachunki, mnie nic do tego.
– Chcecie pieniedzy? Pieniedzy wam nie zabraknie.
– Oferuje pieniadze.
– A was chce zatrudnic na stale. Jako, powiedzmy, pelnoetatowych shadowrunnerow.
Kattel – Ochrone?
MG_BJ – Nie bedziecie musieli rozstawac sie z cieniami.
Yukashii – Mozemy rozpoczac okres probny.
Seweryn – A mam takie pytanie:
Yukashii – To jezeli o mnie chodzi… ale bedziemy sobie patrzec na rece
MG_BJ Slyszycie niski szum.
Dobiega gdzies z gory.
Seweryn – Skoro gra idzie o duze stawki, czy daloby sie zalatwic niepodleglosc dla pewnego panstwa w Europie srodkowowschodniej?
MG_BJ De Vries usmiecha sie.
W tym momencie z gory dobiega was glos Ardena. Lekko przytlumiony.
– Trzech Cade’ow w drodze.
Yukashii – A oferujesz cos antyCadeowego?
MG_BJ Eva nie odpowiada.
Stoi lekko odwrocona.
Patrzy w bok.
Yukashii Podazam za jej wzrokiem
MG_BJ Cade.
Stoi nieruchomo.
10 metrow dalej.
Patrzy na was.
Kattel Odruchowo sprawdzam boczne korytarze.
MG_BJ Przyklada reke do pancernej szyby dzielacej jedna sekcje ogrodu od drugiej.
Yukashii Spojrzenie w astral
MG_BJ Rusza wzdluz niej, szuka przejscia.
Yukashii – Spadamy
MG_BJ – Szybko.
De Vries prowadzi was miedzy eksponatami.
Miedzy kwiatami i zielenia.
– Ares chce was zabic.
Yukashii „Trzeba postarac sie o EMPy”
MG_BJ – To jedyny z graczy, ktory pragnie jak najszybciej podrzec karte przetargowa.
Kattel [EMPy?
Yukashii [ElectroMagnetic Pulse – bron na roboty
Seweryn „Jak najszybciej musza mi przyslac Garnitur.”
Kattel [ Ja mam nocny stroj na sobie… Swoja droga dziwnie musialem w nim wygladac w ogrodzie.
Idziemy.
– Nie maja zadnego interesu w naszym zyciu?
MG_BJ Droge zastepuje wam Cade.
Tym razem nie dzieli was kuloodporna szyba.
Trzyma predatora.
Yukashii Uniki
MG_BJ Yukashii: Mozesz co najwyzej uciekac z powrotem, po obu stronach sa grube szyby.
– Ty mozesz odejsc – mowi do de Vries i unosi bron.
Yukashii Chowam sie za Vries
Seweryn [ Nie ma tu krzesel, nie?
MG_BJ – A mielismy byc przyjaciolmi…
De Vries przybiera polprzezroczysta postac i rzuca sie na Cade’a.
Yukashii Przemykam bokiem
MG_BJ Cade otwiera ogien z predatora, pociski przechodza przez dym.
Trafiaja Seweryna w lokiec.
Seweryn – ROARRR!
Yukashii Nisko przy ziemi
Seweryn Wpadam w szal, biegne na Cade’a zakosami.
MG_BJ Ciemny dym oplatuje Cade’a.
Cade wysuwa pazury, chlasta nimi zmorfowana Eve.
Yukashii przemknal bokiem.
Seweryn rzuca sie na Cade’a.
Seweryn W morde leje!
MG_BJ Cade chlasta cie pazurami.
Odcial ci pol prawego przedramienia.
Kattel?
Yukashii Laduje w plecy Cade z Aresa
Kattel [mam katane?
MG_BJ Yukashii: Cade i Eva poruszaja sie bardzo szybko, z trudem jestes w stanie nadazyc za nimi wzrokiem.
Kattel: Tak.
Yukashii W sylwetke
Kattel Wyciagam katane i jednoczesnie odskakuje gdzies w bok.
MG_BJ Seweryn: Z kikuta sika krew, zalewa okoliczne kwiaty.
Yukashii W eve to jak w dym wchodzi, nie?
Seweryn Staram sie zatamowac krwotok.
Kattel Probuje wychwycic moment, w ktorym mozna ciac Cade’a.
MG_BJ Kattel i Yukashii: Widzicie z tylu drugiego Cade’a, idzie w wasza strone. Szybko.
Kattel Najlepiej w szyje.
MG_BJ Yukashii: Tak.
Yukashii Strzelam seriami i uciekam
Kattel Zadaje tez kilka ciec, nie czekam na idealna okazje.
[Jak maja wmontowane ladunki, to po nas.
MG_BJ Nimue, Arden, Kage: Widzicie juz walke. Jestescie po drugiej stronie kuloodpornej szyby.
Na ulicy biegnacej przez ogrod zatrzymalo sie kilka samochodow, kierowcy zafascynowani ogladaja „widowisko”.
ArdenE – Swietnie
Kage C: zrobcie jakis halas
ArdenE – Kolejni Cadzi
Kattel C: Nimue, major!
MG_BJ De Vries oplatuje tez drugiego Cade’a.
„UCIEKAJCIE!” wysyla wam intensywny, telepatyczny sygnal
Kattel [Sa dla mnie za szybcy-za szybcy?
ArdenE C: W nogi kretyni!
Kattel Jesli tak, to:
Kage Spierdalam do motoru
MG_BJ Kattel: Sa bardzo szybcy.
Kage W miedzyczasie wylaczam chameleon suit
Kattel – szybko probuje opatrzyc majora
(medpak zawsze przy sobie)
Seweryn Biegne tam gdzie reszta.
ArdenE Jaki samochod jest najblizej?
Kage Wskakuje na motor
Kattel (opaska uciskowa, mocne zastrzyki przeciwbolowe, chyba ze juz ucieka)
Kage …wygladajac jak Cade.
Nimue „Dobra”
MG_BJ Kage: Jaki motor?
Kage Moj?
MG_BJ Jestescie w samym srodku ogrodu botanicznego.
Kage Znaczy biegne tam
MG_BJ Podroz do wyjscia troche wam zajmie.
Nimue Zagrywam kciuk i krwia rysuje cos na jezdni.
Kage A, to nie.
ArdenE [ gdzie jest najblizsze wyjscie?
Kage Wlaczam chameleona
Nimue Skupiam sie na magicznym symbolu.
MG_BJ [ Arden: Ty w ogole jestes z Kage i Nimue, czy na zewnatrz?
ArdenE Z nimi
Kage Podbiegam od tylu do najbardziej zajetego Cadea i tne w szyje katana.
ArdenE [ w kazdym razie, tak sadzilem
MG_BJ Arden: Najblizsze wyjscie jest pol kilometra stad.
Kage Piruet z cieciem, odskok w tyl.
Yukashii Daje w dluga
Nimue Staram sie jednoczesnie wlamac do umyslow Cadeow.
MG_BJ Arden: Jestescie w samym sercu ogrodu botanicznego.
ArdenE A te pancerne szklo
Nimue Gdy „jestem w srodku” rzucam interference.
ArdenE po drugiej stronie jest ulica?
Kage Wciaz niewidzialny oceniam sytuacje
Kattel [Ja, jesli nie bylo w ogole mozliwe trafienie Cade’a, pomagam majorowi, bo chyba tego potrzebuje.
MG_BJ Tak, ale za dwiema warstwami.
Kattel Bez „[„.
Kage Nie spuszczam Cadeow z oczu.
MG_BJ Ogrod botaniczny jest podzielony na korytarze i sale przy pomocy pancernej szyby.
ArdenE [ Jest jakis samochod na zewnatrz, ktory moglby ja przebic?
Kage [ej, ja cialem kejda…
MG_BJ Arden: Tylko osobowe.
ArdenE [ wiec pewnie kilka bym musial uzyc
Kattel [Ja tez, ale chyba sa dla nas za szybcy.
Yukashii „GDzie jest kawaleria?”
Nimue [co z czarem?
MG_BJ Jeden z Cade’ow zostal rozerwany na strzepy.
Kage [ co z cieciem?
Nimue Zaciskam piesci.
ArdenE [ za duzo chyba
MG_BJ Ciecie Kage’a odwrocilo jego uwage.
Rozprawila sie z nim de Vries.
Nimue: W tym momencie wbilas sie w glowe drugiego Cade’a.
Kage – Milo pania poznac.
Nimue Interference.
Skupiam sie na nim.
MG_BJ Magia przeoralas mu uklady, pada na ziemie, nieruchomy.
Chyba go zabiles.
Nimue Rozwalam na amen.
MG_BJ Ale odrzut magiczny jest sporo.
Kattel Zdolalem jakos pomoc majorowi?
Kage Dobijam padnietych, o ile cos zostalo z nich.
MG_BJ Kattel: Medpakiem zatamowales krwotok Lupaszki.
Kage „Asysta, a co!”
Nimue C: Arden jest gdzies trzeci Cade?
MG_BJ De Vries morfuje sie z powrotem w czlowieka.
Kage Klaniam sie lekko Evie.
– Milo sie z pania wspolpracuje.
Nimue Ide do nich.
Kage Lekki, ironiczny usmiech po wylaczeniu niewidzialnosci.
MG_BJ Jest zakrwawiona, ma rozorany policzek.
Yukashii Robie rozeznanie w sytuacji
ArdenE C: Nie widze go
Yukashii Szukam w astralu
Kattel – Majorze, te cyborgi sa o pare skal wyzej od nas…
Kage Wylaczam nano, uspokajam oddech.
Nimue lekkie spojrzenie na majora.
‚Moje czary tu niewiele pomoga”
Kattel – Nikt z nas… nie da Cade’owi rady.
W jakim stanie jest reka majora?
Kage – Ale wspolnie…
– Hm.
MG_BJ Kattel: Odcieta, ale opatrzona.
Kattel Szybka ocena: mozliwa operacja chirurgiczna?
Mamy duzo kasy.
MG_BJ Kattel: Tak, ale nie tutaj.
Kattel Naturalnie.
ArdenE – 200 metrow od nas
– Zbliza sie
Nimue – Cade?
MG_BJ – Musimy… uciekac – dyszy de Vries. – Z nastepnym sobie nie poradze, jest ich wiecej.
Nimue Kamufla¿.
Kattel Dobrze. Hmm… Owijam ja w cos (chyba sie na tym mniej wiecej znam). I zabieram.
Yukashii -Spadamy!
ArdenE – Szybko sie zbliza…
Yukashii – Arden, skoluj transport
Kage – I moj motor.
Spogladam na Eve.
ArdenE – Yu. Mamy pol kilometra do wyjscia…
Kage Na jej oczy.
Yukashii – Lupaszko, mozesz rozpuscic drony?
Nimue W myslach szykuje zaklecie.
ArdenE – Mozesz nas przeniesc na ulice – patrze na Eve
Yukashii – Nic nie podjedzie?
Kage – Nie masz sily na teleportacje, de Vries-san?
Nimue Skupiam sie astralnie na Cade’ie.
– Idzcie.
– Zatrzymam go magicznie.
MG_BJ Nimue: Jestes w tej chwili za slaba. Potrzebujesz przynajmniej pieciu minut.
Nimue – Jak poprzedniego.
MG_BJ – Nie – mowi de Vries.
Nimue Patrze na nia obojetnie.
ArdenE – Kurwa…
Nimue – idzcie.
Kage – Arden, podprowadz tu nasze wozki.
Nimue – Juz.
Kage – Mozesz isc? – do Evy.
ArdenE Patrze dziwnie na Nimue
– Co ty chcesz zrobic?
Nimue – jednego zatrzymalam.
– Dam sobie rade z drugim.
Kage – ALE ON BYL ZAJETY
ArdenE – Jestes za slaba w tej chwili
Nimue – Macie inny pomysl?
Kattel – Nie ma mowy — rzucam ostro.
ArdenE – Idziemy wszyscy
Kage – Arden, sprowadz wozy.
– I biegnijmy do wyjscia, kurwa mac.
ArdenE Sprowadzam do najblizszego wyjscia
Nimue Patrze na Kattela ironicznie.
MG_BJ Arden: 120 metrow.
– Moge – Eva odpowiada Kagowi.
Kattel – W ten sposob nie mialabys szans.
Nimue ‚Akurat bys mnie zatrzymal”
ArdenE – Idziemy.
Nimue Kiwam glowa.
ArdenE [idzie?
Kage [ moj motor zmiesci dwie osoby?
ArdenE – Ludu. 120 metrow. Szybko
Nimue Biegniemy.
Kattel No to szybko.
Kage – Poniesc kogos?
ArdenE „Najlepiej wszystkich. Masz dopal”
MG_BJ Uciekacie.
Wsrod zieleni.
De Vries sie potyka.
Kage Biore kogostam na rece i na dopale spierdalam.
Yukashii „Moje pluca…”
ArdenE – Przypomina mi sie Park Jurajski
Nimue Pomagam jej isc.
Kattel Wracam do niej.
Yukashii – Khem.. khem… – kaszle
Kage – Zajme sie nia.
– Idzcie, idzcie!
Pomagam szybko wstac Evie
Nimue Biegniemy.
ArdenE – Nie zdazymy…
Kage Biore ja na rece i uciekam na dopale
Seweryn – Niech no tylko ubiore pelna zbroje i opuszcze przylbice!
Kattel Jesli Kage jest szybszy ode mnie w tej pomocy, to nie przeszkadzam mu…
MG_BJ Eva daje sobie rade sama.
Kage To nie.
Szkoda.
MG_BJ Kage: Uciekasz na pelnym dopale?
Kattel … (reakcja na slowa majora).
Kage Tak.
Albo czekaj.
Yukashii Koncentruje sie na zachowaniu zycia… swojego
Kage Zalezy, jak daleko sa Cadzi.
Jak daleko sa?
Nimue Kamuflaz mam wlaczany.
MG_BJ Kage: Niecale sto metrow.
Kage A do wyjscia..?
Kattel Ja zalozylem reszte stroju (glowa).
MG_BJ Dwiescie metrow.
ArdenE – Okraza nas…
MG_BJ Dobiegacie do rozdroza.
Lewo czy prawo?
Kage Tam gdzie nie ma Cadow.
MG_BJ Oba odgalezienia prowadza w strone wyjscia.
ArdenE [ jak cade?
Kage Wlaczam chameleon suit.
MG_BJ Cade idzie z tylu, za wami.
Kattel Prawo.
ArdenE a z ktorej strony?
Kage Tam, gdzie blizej sa wozy
Seweryn Biegne w prawo z Kattelem.
MG_BJ Skrecacie w prawo.
Przebiegacie piecdziesiat metrow.
Kage Na pelnym dopale do motocyklu
Yukashii – Do wyjscia… do… khem…
MG_BJ Kage: Biegniesz juz sam, czy trzymasz sie reszty?
Seweryn – Dzieki, ze wziales moja reke, prawie bym zapomnial o niej.
MG_BJ Kage: Bo jestes szybszy od reszty.
Kage A co widze przed soba?
MG_BJ Kage: W jakim sensie?
Wokol jest pelno zieleni.
Kage Czy jakas postac jest przed nami?
Kattel – Mysle, majorze, ze zrobilbys to samo dla mnie.
MG_BJ Mozesz uciekac tak szybko jak potrafisz, albo trzymac sie reszty.
Kage, decyduj.
Kage Niewidzialnosc, uciekam do motocyklu jak najszybciej moge.
MG_BJ Kage dal dyla.
Kage [ czyt. szybko zemre
ArdenE – Bylo do przewidzenia
Kage Gdy odpale go wracam do reszty
Yukashii „Moja krew… kurwa…”
Seweryn – Pewnie, ze bym zrobil. Ale to juz 2:0 dla Ciebie.
MG_BJ Kage wam zniknal z oczu.
Wbiegliscie w prawa odnoge.
ArdenE [ gdzie cade?
MG_BJ [Kage odlaczyl od was wczesniej
Kattel [Co jest Yukashiiemu?
ArdenE [ papierosy i wysilek
Nimue [Pali…wiec ma problemy z bieganiem.
Yukashii [papierosy
Kattel – Cos mi mowi… ze moze jeszcze bedzie okazja.
MG_BJ Przebiegliscie prawa odnoge.
Pancerna szyba.
Nalepka.
TO PRZEJSCIE ZOSTANIE OTWARTE 25 MAJA.
PRZEPRASZAMY ZA UTRUDNIENIA.
Nimue – No i kurwa mac….
Kattel – KURWA.
ArdenE – Kurwa!
Kattel Wale piescia.
Yukashii -..hyh…
ArdenE – Przez krzaki?
Yukashii – Rozwalcie zamek
Kattel Jest inna droga?
MG_BJ To slepa uliczka.
Kattel Wlasnie, zamek?
MG_BJ Po obu stronach, w odleglosci kilkunastu metrow, sa szyby pancerne.
Kattel (palnik miniwelder?).
MG_BJ Nie ma zamka, szyba jest przyspawana na stale.
Kattel Biore ostatni stymulant.
Yukashii Wloke sie w kierunku innego wyjscia
Kattel Probuje pomoc Yukashiiemu.
W sensie: wesprzec.
MG_BJ Cade zagradza wam droge.
Kattel Chociaz pewnie przed Cade’em do rozgalezienia nie zdazymy…
MG_BJ W rekach trzyma predatora
Yukashii – Spierdalaj
Kattel [Ile razy bedzie szybszy ode mnie przy stymulancie?
Yukashii Krzycze na Cadea
Nimue Bariera interferencyjna.
MG_BJ Strzela Nimue w brzuch.
Nimue Jak przejdzie to mu sie cos zablokuje.
MG_BJ Szybko, z biodra.
Yukashii Strzelam doCade’a
Nimue „Kurwa”
ArdenE Rowniez
Nimue Staram sie utrzymac bariere.
MG_BJ Nimue przewraca sie na ziemie, traci przytomnosc.
Kattel Rzucam sie na niego i rzucam nozami, tak z 5-6 razy.
Tzn.: nie wrecz.
I nie w linii prostej.
MG_BJ Kattel: Walka trwa tylko chwile.
Kattel [Kombinezon powinien zatrzymac wiekszosc strzalow, smoczy ogien zniosl.
MG_BJ Cade dopada cie i rzuca toba o pancerne szklo.
Kattel Probuje sie przeturlac na bok.
MG_BJ Slyszycie z tylu narastajacy ryk silnika.
Seweryn Probuje skorzystac z zamieszania i przemknac bokiem.
MG_BJ Seweryn uciekl.
De Vries rzuca sie na Cade’a ostatkiem sil.
Cade strzelil jej w glowe.
Seweryn Nie uciekl, zaszedl tylko od tylu.
Yukashii Kontynuuje ostrzal Cade’a
MG_BJ Seweryn: Zaszedles Cade’a od tylu.
Yukashii: Cade zdazyl odpowiedziec ogniem. Dostales w kolano.
Seweryn – Kattel, chodz!
Kattel Jesli mam sily, rzucam mu nozem w plecy.
Kiedy jest zajety wampirzyca.
Yukashii „To juz se nie pobiegam”
Kattel Yu jest juz za nami?
MG_BJ Yu: Przewracasz sie.
Seweryn Chwytam Kattela i moja druga reke i biegne z nim do drugiego wyjscia.
Kattel Tzn. od strony wyjscia?
Yukashii Strzelam do poki moge
Kattel [Reka jest raczej w plecaku.
Yukashii Strzelam lezac
MG_BJ Z tylu jedzie Kage, na motorze.
Kage Niewidzialny jestem.
MG_BJ Seweryn: Blokujesz mu dostep.
Kage I jade na Cade’a.
Seweryn Odsuwam sie
Kage C: zejdzcie z drogi
MG_BJ Kattel: Rzuciles nozem, ale… nie wyrzadzilo to Cade’owi wiekszej krzywdy.
Kage przed Cadem zeskakuje z motoru
Kattel Odtaczam sie na bok.
Kage Zeby motor wjechal na niego.
MG_BJ Cade odwraca sie.
Kage zeskakuje z motoru.
Rozpedzony motor wpada na niego.
Kage W powietrzu rzucam shurikeny w Cade’a.
MG_BJ Odlatuje do tylu razem z pojazdem.
Kage Narzady witalne.
Skok w bok, pelen dopal.
Chowam sie w krzakach.
Kattel [co z Nimue?
ArdenE [ ja ja mam
MG_BJ Cade uderza w sciane, osuwa sie na ziemie, nieruchomieje.
Kage Podbiegam do skurwysyna.
Kattel [ OK.
MG_BJ Motocykl rozwalil sie pod tym zderzeniu.
Kage: Czekaj.
Kage „Szkoda pojazdu…
Ok.
Kattel „A Cade pewnie nie”.
MG_BJ Bo on polecial troche do tylu.
Sytuacja jest taka:
Cade i motor leza najdalej w tyle.
Yukashii Probuje zadzwonic po DocWagon
ArdenE – Tu nie ma zasiegu
MG_BJ Nieco blizej Nimue, ktora juz podniosl Arden, i Yu z przestrzelonym kolanem.
ArdenE – Kage, dobij go…
MG_BJ Seweryn, Kage i Kattel sa cali, Kattel tylko troche obolaly.
Kage To ja go tne.
ArdenE Biore nimue na rece
Kage Biegne w strone Cade’a, pelen dopal.
ArdenE – On zyje
Strzelam w cade’a jezeli nie trafie Kage
Kage Po drodze zabieram Yu pistolet, jesli ejst taka mozliwosc.
Kattel [Jak daleko do Cade’a?
MG_BJ Kage: Nie, Yu lezal z boku.
Kage dopadl Cade’a.
Co robisz?
Kage Zabieram mu z reki bron.
MG_BJ Cade gwaltownie sie podnosi.
ArdenE – Dobij go!
Kage Wbijam katane w serce.
MG_BJ Nadal na pelnym dopale.
Lapie cie za gardlo.
Kage Ja tez na dopale.
Kattel Biegne do nich.
MG_BJ Cade jest jednak szybszy.
Kattel Tzn. do nich dwoch.
Kage Wbijam ostrze z rak
Yukashii Nie oddam spluwy
MG_BJ Kage: Wbijasz Cade’owi ostrza w piers.
Ale on nie czuje bolu.
Kattel W biegu wyjmuje katane i tne z calej sily.
Seweryn Podbiegam i z impetem kopie Cade’a w glowe//
Kage W szyje
Kattel W rece, ktorymi trzyma Kagego.
MG_BJ Dusi sie coraz mocniej, miazdzy ci krtan, az oczy wychodza ci z orbit.
Kage W oczy
Seweryn Powinno odpasc.
Kage „Kur…wa…”
MG_BJ Seweryn i Kattel: Probujecie podbiec, ale Cade druga reka unosi predatora w wasza strone.
Co robicie?
ArdenE Strzelam w cade’a
Kage Probuje mu odciac reke z bronia
Kattel Skacze i turlam sie po ziemi.
W jego strone.
Caly czas ufam w kombinezon…
MG_BJ Kattel: Postrzelil cie z predatora.
Dostales w biodro.
Seweryn To ja podbiegam i kopie.
MG_BJ Seweryn kopie Cade’a.
Kage Wyciagam reke z jego piersi i ostatkiem sil staram sie wbic w oczy
Kattel Mimo wszystko probuje go ciac w ramie.
Kage Zeby przebilo mozg.
MG_BJ Ten zaskoczony puszcza podduszonego Kaga.
Kattel Chyba ze nie ma absolutnie mozliwosci.
Seweryn Z rozpedu, w glowe, noga wazy ze 100 kg.
MG_BJ Kattel: Na razie upadles na ziemie, oszolomiony rana.
Kattel [OK.
MG_BJ Seweryn: Cade bez trudu robi unik.
ArdenE [mg co ze strzalem?
MG_BJ Wpadles na szybe.
Kage Tne go przez leb, w leb, jakkolwiek moge.
MG_BJ Arden: Kattel i Kage blokuje ci wizje.
ArdenE [ok
Kattel [Ja tam leze.
MG_BJ Arden: Poza tym trzymasz Nimue.
ArdenE [racja
Kage Przesylam widok ardenowi
MG_BJ Kattel: Tak, ale wiesz, to sie wszystko rozgrywa dosc szybko.
Kage Wciaz. Oczy.
Seweryn Cade chyba na ziemi lezal?
Kattel [OK.
Wstal predko.
MG_BJ Seweryn: Podniosl sie przeciez wczesniej, jak dusil Kaga.
Przylozyl Sewerynowi w glowe.
Raz, drugi, trzeci. Piescia.
Kage A ja?
MG_BJ Kage: Jestes podduszony.
Yukashii Koncentruje sie na odczolgiwaniu i wzywaniu pomocy
MG_BJ Kage: Zrozum, mijaja sekundy zaledwie.
Kage Oddechy stara metoda klanu Niwa.
Kattel „Tego sie juz nie przyszyje…”.
MG_BJ Ktos pojawia sie w korytarzu.
ochroniarz -ODSUNCIE SIE!
Kattel Ja sie odtaczam…
Kage „C…Co?”
Seweryn Odsuwam sie, bez komentarzy.
Kage Odsuwam sie.
ArdenE Rowniez
MG_BJ To ochroniarz Narina.
Ow wielki, dwumetrowy, umiesniony Murzyn.
W reku trzyma shotgun, chyba Mossberg.
Nimue „Kurwa, z deszczu pod rynne”
MG_BJ Cade odwraca sie, daje spokoj Sewerynowi.
Unosi predatora.
Kage „Kurwa, Gordon, zapierdole cie…”
Yukashii „Uciec… uciec… uciec…”
ArdenE Jest mozliwosc ucieczki?
Kage Mam sily jakiekolwiek?
Nimue Kaszle krwia
ArdenE „Kurwa…”
MG_BJ Arden: Do wyjscia, ale tam stoi ten Murzyn, ktory kazal wam sie odsunac.
Kattel [A de Vries „zyje”?
Seweryn „I tak nie damy rady.”
MG_BJ De Vries ma odstrzelona glowe. Nie zyje.
Kage Rzucam w Cade’a shuriken.
ochroniarz -Z drogi!
Podnosze Mossberga i strzelam w najwieksze zagrozenie.
ArdenE Staram sie jakos zatamowac rane Nimue
Kattel Z drogi.
Yukashii Odsuwam sie ile moge
ochroniarz Cade’a naturalnie.
Kage Odsuwam sie.
MG_BJ BUM. Strzal niesie sie echem miedzy szybami.
ochroniarz Po chwili kolejny.
MG_BJ Cade przyjmuje strzal na klatke piersiowa.
Odrzuca go do tylu.
ochroniarz Podchodze.
MG_BJ Ochroniarz Narina kroczy korytarzem.
ochroniarz Laduje kolejny. W glowe.
MG_BJ Strzal z shotguna masakruje Cade’owi twarz.
Nimue „Co za piekny dzwiek”
MG_BJ Osuwa sie martwy na jakis egzotyczny kwiat.
Nimue ‚Kurwa…chyba jestem zmeczona…”
ochroniarz Staje nad nim.
Przygladam sie mu dokladnie.
MG_BJ Palce Cade’a nadal sie poruszaja.
ArdenE – Dobij go!
Kage – I tak to sie nie liczy, chu… – mowie szeptem
ochroniarz Przykladam mu Mossberga do glowy.
BLAM!
MG_BJ Palce nadal drgaja.
Przestaja.
W miejscu tulowia, z ktorego wychodzila szyja, jest teraz maly krater.
ArdenE Patrze chwile oszolomiony
Nimue „Piekny widok”
ochroniarz Patrze chwileczke na cialo.
Nimue Oddycham wolniej.
ochroniarz Nastepnie odwracam sie.
ArdenE Mowie cos do nimue w sperethielu
Kattel W miare mozliwosci staram sie wstac.
Nimue Zamykam oczy.
ochroniarz – Zmywajcie sie jak najpredzej!
– Szybko!
ArdenE – Yessir!
Seweryn „To nie jest jedna z tych wojen jakie dotychczas widzialem. To jakies chore urojenia!”
Kage Jesli mam sily, to uciekam na dopale
ochroniarz -Bedzie ich tu jeszcze wiecej, znam ich.
ArdenE Patrze chwile na reszte
Kage – Moj motor…. moj sliczny motor….
ArdenE Biegne na zewnatrz
Seweryn Wychodze.
ArdenE Jezeli mam zasieg, to dzwonie na docWagon
Kattel Biegne rowniez.
ochroniarz Jesli ktos nie moze uciekac dostatecznie szybko to pomagam mu.
Kattel – Ilu oni ich maja?!
Yukashii – Dzieki
ochroniarz Unosze go jesli bedzie szybciej.
MG_BJ

MARZEC 2050.
– Prosze, prosze tedy.
Pani Patricia Cornwell, kierowniczka Domu Dziecka nr 29 w Seattle
prowadzi ciemno ubranych kobiete i mezczyzne waskim, ale jasno oswietlonym korytarzem.
Za sciana znajduje sie swietlica, slychac smiech bawiacych sie dzieci.
Nieznajomi mezczyzni przedstawili sie jako pelnomocnicy „Myers, Myers & Siegfried”.
Spolka „Myers, Myers & Siegfried” jest oficjalnie wlascicielem Domu Dziecka nr 29.
Nieoficjalnie jest natomiast posrednikiem zatrudnionym przez Ares Macrotechnologies.
I Dom Dziecka nr 29 nalezy wlasnie do Aresa.
Pani Patricia Cornwell wie o tym wszystkim.
Ale jest rozsadna i pragmatyczna kobieta, wiec nie zadaje zadnych pytan.
Poslusznie prowadzi wiec nieznajomych.
Cala trojka przystaje wreszcie przed jedna z dzieciecych sypialni.
– Jest zwykle tutaj, nie lubi za bardzo bawic sie z innnymi dziecmi – mowi pani Patricia.
Uchyla drzwi, „pelnomocnicy” zagladaja ciekawie do srodka.
Powiedziano im niewiele, ale rozumieja, ze chodzi tu o cos waznego.
Na podlodze, na dywaniku kolo lozka, czteroletni chlopczyk bawi sie TeLego.
– Jimmy to bardzo dobre dziecko… – mowi cicho pani Patricia.
Domysla sie, ze widzi swojego podopiecznego po raz ostatni.
Wyslannicy Aresa patrza na malego Jimmy’ego w milczeniu.

Wybiegacie przed muzeum.
Arden niesie Nimue.
Ochroniarz Narina Yukashiiego.
Przewiesil go sobie przez ramie, by miec wolne rece, w ktorych nadal trzyma mossberga.
Przed muzeum jest zaparkowany znajomy Hummer Upraider, wielka maszyna.

Kage – Cholera…
MG_BJ Widzicie, ze z odleglej obwodnicy zjezdzaja dwa choppery.
ochroniarz -Wszyscy do srodka.
MG_BJ Jada na przelaj, ku muzeum.
ochroniarz Wsadzam tam Yukashiego.
Kattel Do srodka.
ArdenE Biegne do Hummera
Kage Do srodka.
MG_BJ Wszyscy jestescie juz w srodku.
Seweryn Wchodze, zupelnie zrezygnowany.
MG_BJ Samochod jest bardzo pojemny.
Kattel Widzac Nimue, odruchowo siegam po medkit, zapominajac o ranie na biodrze, ale rece nagle zaczynaja mi sie trzasc.
ArdenE Klade nimue
MG_BJ To nowoczesna, doskonale wyposazona maszyna.
ArdenE biore od Kattela medkit
ochroniarz Kiedy wszyscy wsiada natychmiast startuje i rozpedzam sie.
Nimue Przygladam sie Kattelowi.
Po chwili znowu zamykam oczy.
Kattel Oddaje go Ardenowi.
ArdenE Opatruje rane Nimue
ochroniarz Prowadze szybko. Patrze na droge przed soba.
MG_BJ Ochroniarz odpala silnik, wykreca, rusza z piskiem opon.
Kattel I probuje ocenic, czy trauma pack moze miec zastosowanie.
Yukashii Szukam ukojenia w tytoniowym dymie
MG_BJ Ochroniarz: Kierujesz sie na choppery czy w przeciwna strone?
ochroniarz W przeciwna.
Kattel Wyrywam Yukashiiemu papierosa i wyrzucam go przez okno.
MG_BJ Odjezdzacie.
Szybko.
Boczna droga.
Yukashii – EEEEEEEEE!
MG_BJ Wyjezdzacie na autostrade.
Kattel – Kurwa, Bikaver!
MG_BJ Ochroniarz steruje szybko. I pewnie.
Yukashii – Spadaj, potrzebuje tego
MG_BJ Jedziecie 230 km//h na godzine.
Kattel – Malo ci tego biegu bylo?
MG_BJ Wymija samochody, jakby mial pelen sprzeg z wozem.
ArdenE – Przestancie – mowie spokojnie
Yukashii – Dlatego musze sie odprezyc
Kattel [Hmm, spokojnie?
ochroniarz [Poscig jest juz dostatecznie w tyle?
MG_BJ Jedziecie juz od kwadransa.
Chyba ich zgubiliscie.
ochroniarz Zwalniam symbolicznie.
ArdenE [ znasz taki moment zaraz przed zalamaniem?
ochroniarz Patrze sie ciagle na droge.
Nimue Unosze lekko glowe.
MG_BJ Jedziecie na polnocy wschod.
Hummer nadal mknie na pelnych obrotach silnika.
Kage Mowie jkaby w transie – Ej…
– Bede mogl kupic nowy motocykl?
ArdenE Znowu mowie cos do Nimue
Kage Wyraznie widac u mnie lekkie podlamanie zwiazane z wydarzeniami ostatnich chwil
MG_BJ Rany Nimue i Yukashiiego zostaly opatrzone. Rana Kattela rowniez.
Kattel Bebnie palcami po czymkolwiek.
ochroniarz -Wszyscy w porzadku?
Nimue Probuje wygodniej usiasc.
Yukashii Biore nastepnego papierosa ale nie zapalam.
Seweryn – Jak cholera.
Kage – Nie…
Seweryn – Bede potrzebowal dobrego chirurga.
ArdenE – Potrzebujemy maga uzdrowiciela
Nimue Tlumie jek.
– Kurwa macie.
ArdenE – Lez – sycze
Nimue – Tyle, ze mniew formie.
MG_BJ Za oknami zapada noc.
ochroniarz -Bedziemy mogli jechac do szpitala za jakis czas dopiero.
Nimue – Spoko.
– Nie spieszy nam sie.
ArdenE – Mozesz sie uleczyc sama?
Nimue „Kurwa…, boli”
– Przezyje.
Kage Jak moj stan?
MG_BJ Slonce zachodzi po waszej lewej rece, w oddali widac Morze Tyrejskie.
ArdenE – Bylo stanowczo za blisko
Kattel – Powiedz mi — zwracam sie do ochroniarza — jak mozna z nimi walczyc? Jest jakikolwiek sposob? I ilu ich moze byc?
Caly czas bebnie palcami po czymkolwiek.
ochroniarz – Theodor Narin przydzielil mnie do ochrony waszej grupy.
Yukashii PRzymykam oczy i ciezko wzdycham.
MG_BJ Hummer mknie miedzy rozleglymi lakami.
Nimue Przykladam sobie reke do rany.
Czar.
Seweryn – Marze juz tylko zeby znalezc sie w moim dworku.
MG_BJ Kierowca zwolnil, do 150 km//h.
ochroniarz – Jesli bedzie to konieczne mozemy zatrzymac sie, jednak nie sadze zeby byl to dobry pomosl.
Nimue – Jedz.
Seweryn – Mam tam rzeczy, ktorymi bedzie mozna walczyc z tymi Kejdami.
Kage – Moj… Motor…
ochroniarz -Guardian Angels sa bardzo uparte i wytrwale, na pewno dalej za nami jada jeszcze.
ArdenE – Zauwazylismy
Yukashii – A mialo byc tak pieknie
Kage – Kurwa.
ochroniarz – Dokad chcecie jechac?
Kage – Jedziemy do Seweryna?
– Sewerynie, da sie tam u was w kraju zamowic jakis motor?
Nimue Gdy uzdrowie sie „jako tako”, przysuwam sie do Kattela. Zdejmuje rekawiczke i dotykam jego rany na biodrze, aby ja uzdrowic.
MG_BJ Rana zostala czesciowo zagojona.
Nimue Wzrok skupiam na ranie.
Kattel – Czekaj. Mowisz, ze masz cos, czym mozna z nimi walczyc?
– Co masz na mysli? Jakies drony?
Kage – Garnitur…
Seweryn – Tak, mozna wszystko zamowic.
– Znaczy mam cos dla siebie.
Yukashii – Amulety antytechnologiczne?
– Granaty nuklearne?
Kattel – Bomby atomowe?
Kage – Czy Ty masz tam wspomagana zbroje?
Seweryn – Wysoce spersonalizowana zbroje z duza iloscia broni na samrtlinkach i pomocniczymi dronami.
Kage – Sewerynie… Czy to na pewno nam pomoze?
Seweryn – Mnie na pewno. Musze ich ubic kilku.
ArdenE – Od kiedy jestes taka bezposrednia? – pytam zlosliwie po francusku Nimue
ochroniarz – Wiec dokad?
Seweryn – A nam wszystkim pomoze zatrzec slady.
Nimue lekki rumieniec.
Kage – Do Polski.
ArdenE – Z drugiej strony, nawet nie zauwazyl – krece glowa.
Kage – Oby niedzwiedzie nam nie przeszkodzily.
Nimue – Arden zamknij sie – sperethiel.
Seweryn – Oraz dobrze sie zabawic i dojsc do zdrowia po ostatnich traumach
Kattel Trudno powiedziec, czy zwrocilem uwage na uzdrowienie, bo rumieniec w takich warunkach jest w pelni uzasadniony, a koncentruje sie na przepytywaniu Seweryna.
ArdenE – No daj spokoj, przeciez duza dziewczynka jestes – ironia (sperethiel)
Seweryn – Nimue, dasz rade przylepic mi reke?
ochroniarz – Nie sadze zebyscie naprawde chcieli sie kierowac do Polski.
Nimue – mamy powazniejsze sprawy na glowie.
Patrze na majora.
– Nie.
ochroniarz – Chociaz dla mnie to nieistotne.
Seweryn – Jak nie to chociaz troche bol zlagodz.
Nimue – Moge co najwyzej uzdrowic ci rane.
ArdenE Oddycham spokojnie
Nimue Ironiczny usmiech.
Uzdrawiam rane majora.
Seweryn – W Polsce mnie opatrza jak trzeba i wszystko przyszyja.
ochroniarz – Przez najblizsze pare dni bede was ochranial.
Nimue Potem zas zajmuje sie Yu.
Seweryn – W koncu mozna stracic gorsze rzeczy niz reke.
Kage – Jedzmy do Polski.
ArdenE – Mam nadzieje, ze nie mieszkasz nad morzem.
Yukashii – Dzieki, malenka
Nimue „W Twoim przypadku te „gorsze rzeczy” oplacaloby sie stracic”
Kage – Przyda sie troche spokoju.
Nimue Usmiech do Yu.
– Spoko.
ArdenE – Nie wierz w cuda
Seweryn – Dzieki, Nimue, Juz nie boli. Calkiem mila z Ciebie kobieta.
– Jak Cie blizej poznac.
Nimue „Dobrze, ze nie czytasz w myslach”
Kattel „Powiedzial jednoreki troll”.
Nimue – Dzieki majorze.
„bez wzajemnosci”
ArdenE Usmiecham sie cynicznie slyszac slowa majora
Kage „Kattel ma szanse, heh”
MG_BJ [kto trzyma odcieta reke majora?
ArdenE [ to z deka obrzydliwe
Seweryn Biore ja od Kattela.
ochroniarz – W zasadzie nawet nie zostalismy sobie przedstawieni, nie kojarze waszych nazwisk.
MG_BJ [zeby potem sie nie zgubila
Kattel [Byla w plecaku, tak mi sie zdaje, w jakiejs izolacji.
ochroniarz Odwracam wzrok. Przypatruje sie pasazerom.
Seweryn Bede pilnowal jak oka w glowie prawie.
Kattel [Mysle, ze w medpaku znalazlyby sie i takie rzeczy.
MG_BJ Widzicie oczy kierowcy w lusterku.
Nimue Wzruszam ramionami.
– Jestem Nimue.
ArdenE – Enoch Arden
Kage Spogladam na kierowce
– Yusuke.
Seweryn – Major Seweryn Lupaszko.
Kattel – Robert Kattel.
Yukashii – Yu
Seweryn Wyciagam prawa dlon trzymajac ja w lewej.
Patrze na reszte.
– Ot, taki zart.
ArdenE – Majorze, chyba nie wszyscy mamy tak groteskowe poczucie humoru
Nimue Staram sie nie rozesmiac.
ArdenE mimo wszystko usmiecham sie lekko
Kattel „Polacy…”.
Nimue „Jestem zmeczona, skoro takie prostactwo mnie smieszy”
Yukashii – A jak mamy sie do ciebie zwracac?
Seweryn Troche zmieszany wracam do konserwacji przeszczepu za pomoca medpaka.
ochroniarz Wracam wzrokiem na droge.
-Cade. Cade Chrome.
MG_BJ

Winda powoli zjezdza na dol.
Zatrzymala sie na minus piatym i minus dziesiatym pietrze.
Za kazdym razem jej jedyny pasazer musial weryfikowac swoja tozsamosc.
Jest przyzwyczajony do procedur bezpieczenstwa,
chociaz bardzo rzadko zjezdza na minus trzynasty poziom.
\\ Postepujemy w zgodzie z naszymi przekonaniami.
\\ Wierzymy, ze podjelilismy sluszna decyzje sprzeciwiajac sie Trybunalowi.
\\ Wierzymy, ze ich plan nalezy udaremnic za wszelka cene.
Winda zatrzymuje sie, drzwi rozsuwaja sie bezszelestnie.
Mezczyzna wychodzi na korytarz.
Swiatla zapalaja sie automatycznie.
Dzin dokonuje czterosekundowego skanu jego wzorca.
Bariera znika, mezczyzna moze ruszyc dalej.
\\ Projekt C.A.D.E. dwukrotnie otrzymal haniebny policzek.
\\ Najpierw de Vries, ktory zabrala nam Pierwszego Aniola.
\\ Potem Czerwoni Samurajowie, ktorzy na rozkaz Trybunalu zabrali nam Chrome’a.
Mezczyzna kroczy korytarzem, zamyslony.
W palcach obraca kluczkarte trzeciego stopnia.
Godzine temu Rada Nadzorcza dala zielone swiatlo.
\\ Przyznajemy, ze popelnilismy niewybaczalne bledy.
\\ Powinnismy usmiercic ludzi Bikavera wtedy w Nowym Orleanie,
\\ gdy odebralismy im to, co wydawalo sie nam Primorialem.
\\ Nie powinnismy byli liczyc, ze uda nam sie zmanipulowac ich tak, by wyeliminowali de Vries.
Mezczyzna zatrzymuje sie przed drzwiami.
Oznacza je prosty symbol geometryczny – odwrocony, przekreslony trojkat.
Mezczyzna kladzie dlon na plytce sensorycznej, przejscie staje otworem.
\\ Najwysza pora, by naprawic sytuacje, zanim bedzie za pozno.
\\ Teraz nie wolno nam cofnac sie przed niczym.
\\ Czasu moze byc mniej niz sadzimy.
W srodku jest chlodno.
Permanentne zaklecie klimatyzacyjne doskonale spelnia swoje zadanie,
umozliwiajac jednoczesnie calkowita hermetyzacje pomieszczenia.
\\ Kladziemy wszystko na jedna szale.
\\ Skupiamy sie na jednym celu, gdyz wierzymy, ze jego osiagniecie bedzie mialo kluczowe znaczenie.
\\ Trybunal zrobi wszystko, by nas powstrzymac.
\\ Jezeli mu sie uda, przegramy wszystko.
Biopojemniki spowija mleczne, lagodne swiatlo.
W zawiesistej cieczy idzie dostrzec humanoidalne ksztalty.
Mezczyzna podchodzi do konsoli, uaktywnia program kluczokarta.
\\ Ludzie Bikavera musza zostac wytropieni za wszelka cene.
\\ Zgladzic nalezy wszystkich, z wyjatkiem dwoch.
DIAGNOSTIC ALGORITHMS IN PROGRESS… DONE.
STATUS REPORT: ALL :30: MODULES OK.
READY TO ACTIVATE.
\\ Zywcem nalezy wziac Jeana-Raymonda Colmerauera.
\\ Vel Enocha Ardena.
\\ O tym wiedzielismy od dawna.
ACTIVATE? YES / NO.
\\ Ale poza nim jest tam jeszcze jeszcze ktos…
\\ Gdy sie o tym dowiedzielismy, moglismy czuc dla Trybunalu tylko podziw.
YES.
\\ Tak czy owak, w razie koniecznosci nawet Ardena nalezy poswiecic.
\\ Rezygnuje sie z asa, jesli mozna miec dzokera.
Proces aktywacji trzydziestu Aniolow Strozow sie rozpoczal…

Hummer jedzie na polnocny wschod.
Przez Wlochy.
Austrie.
Czechy.
Do Polski.