Transmisja 23/10111

MG_BJ – Kazdy proces cywilizacyjny posiada swoja wewnetrzna dynamike.
– Z jednego kroku wynika krok nastepny
– i nastepny
– i nastepny
– i nastepny.
– Ostatnie przeksztalcenie jest tylko kwestia czasu.
– Prosze nie udawac, ze pan tego nie rozumie.
– Cokolwiek jest mozliwe, predzej czy pozniej zostanie zrealizowane.
– Prawa zostana odkryte.
– Tajemnice ujawnione.
– Maszyny skonstruowane.
– Narodza sie bogowie.
– Czy pan tego nie pojmuje?
– To nie obsesja. To konsekwencja.
– Wiec prosze nie udawac glupca ani hipokryty.
– Prosze nie udawac, ze panu zalezy.
– Ten, ktoremu zalezalo, juz umarl.
– Zabil go pan osobiscie.
– Zeby uniknac odpowiedzialnosci.
– I teraz to pan stoi tutaj, a nie on.
– A panu przeciez tak naprawde nie zalezy.
– Do dziela.

Dwa wielkie helikoptery transportowe leca gdzies nad subkontynentem indyjskim.
Od kilku tysiecy kilometrow lecieliscie caly czas na polnocny-wschod.
Dostaliscie w smiglowcu osobny „przedzial”, nikt was tutaj nie niepokoil.
W srodku nocy tylko jeden z Czerwonych Samurajow przyniosl wam jedzenie.
Nie wygladal na zbyt zadowolonego z faktu, ze zrobiono z niego lokaja.
Teraz za malymi okienkami widac juz slonce, pod wami skonczyl sie Ocean Indyjski, zaczal lad.
Ktos puka w przegrode oddzielajaca wasz „przedzial” od reszty luku transportowego helikoptera.

Kattel Otwieram.
MG_BJ Puka, a raczej wali, bo silniki pracuja przeciez caly czas bardzo glosno.
To Narin.
Wyglada na lekko zmeczonego, jakby nie spal. Ma podkrazone oczy.
Yukashii – Ach… nasz wybawiciel…
ArdenE – I jaki kulturalny
Yukashii Pale papierosa
MG_BJ – Jak nastroje? – rzuca, nawet calkiem wesolo.
Kage – Wspaniale – mrucze pod nosem.
ArdenE – Och cudnie
Cade_ -Fantastycznie.
ArdenE – Ale sluzba strasznie burkliwa
Yukashii – Blogo
Kattel Siadam na swoim miejscu.
MG_BJ – Byliscie tu kiedys? – Narin probuje wyjrzec przez male okienko, ale wiecie juz, ze kat widzenia nie jest stamtad najlepszy.
Kage – Ta…
Yukashii – Przelotem
Nimue – Zdarzylo sie…
ArdenE – Na wakacjach
Kattel Przysluchuje sie rozmowie ze splecionymi dlonmi.
MG_BJ – Musze was rozczarowac – nie dolecimy az do Mount Everestu – mowi ironicznie Narin.
Yukashii – Niezle zarcie, tanie kobiety, duze slonie…
MG_BJ – Ale bedziemy calkiem niedaleko.
ArdenE „Moglibysmy w nie uderzyc”
Yukashii – Posadzisz nas w Tybecie?
– Co to? Herbatka z DalajLama?
MG_BJ – Nie. Ladujemy w Sziwaliku, na granicy Indii i Nepalu.
ArdenE – Co dalej?
MG_BJ – Bedziecie mieli pol dnia odpoczynku.
Kage „Laskawca”
MG_BJ – Jutro rano ruszymy do Agarthy.
ArdenE – Czego?
Yukashii – Czyli bedzie herbatka tylko z kim…
MG_BJ – Agarthy. Glownej siedziby Technokratow.
ArdenE – Aha
MG_BJ – W Sercu Agarthy przechowywany jest Primorial.
Kage – Uwazaj, bo uwierze.
Yukashii – No to fajnie. A nie mogli sie osiedlic na Atlantydzie?
ArdenE – Byloby ciekawiej
Kattel – A co my tam mamy robic?
Yukashii – Tez podobno niezla miejscowka.
MG_BJ – Na Atlantydzie nie ma zyl orichalkowych. W Sziwaliku sa.
– Od czasu przejscia Halleya w 2061 r.
Lupaszko – Wlasnie, w jakim wlasciwie celu tam zmierzamy?
Yukashii – Reki sobie uciac nie dam, ze nie ma
MG_BJ – W jakim celu tam zmierzamy? – Narin przeciera prawe oko.
– To chyba oczywiste.
Yukashii – Wypruwac zyly?
ArdenE – Dogadales sie z technokratami, czy chcesz sie do nich wbic?
Kattel – Nie calkiem.
Yukashii – Mam nadzieje, ze nie sobie
Kage – W tym fachu nic nie jest nigdy oczywiste.
MG_BJ – W przeciagu 24 godzin Primorial zmieni wlascicieli.
Kage – Kupisz go?
ArdenE Parskniecie
Kage – Wyjebiscie.
ArdenE – Po co ci ja i Yu?
Kage – Moze pojdzie ci na nim Crysis.
Kattel – Wydawalo mi sie, ze macie od tego wlasnych ludzi.
Nimue Patrze przez okno.
MG_BJ – Wszystko w swoim czasie, panie Arden.
ArdenE – Wiesz jak czesto to slysze?
MG_BJ – No, nie wyslemy was do Agarthy w pojedynke.
Nimue „Dadza nam osly”
Kattel – A kiedy juz zmieni?
Yukashii – Pewnie ja jestme Kl;iuczem a on Brama, albo inna nawiedzona gadka…
Kage „Szykuje sie kolejny run stulecia? Trzeci?”
MG_BJ – Kiedy juz zmieni?
– Kiedy juz zmieni, panie Kattel, cala historia sie zakonczy.

TRANSMISJA 23/10111
TRANSGRESJE

Helikoptery laduja.
Widzicie przez waskie okno, ze jestescie w jakims gorskim kompleksie.
Widac ladowisko dla smiglowcow, kilka budynkow rozrzuconych nieregularnie dookola.
Okolica wydaje sie dobrze strzezona, widzicie wysokie ogrodzenie.
I wartownikow na wiezach.
Helikoptery wyladowaly, wychodzicie na betonowy plac.

Yukashii „Ciekawe kiedy tu dotrze
Kattel Przeciagam sie.
Kage Smakuje powietrze.
ArdenE ziewam
MG_BJ Narin wychodzi za wami, pokasluje.
Rotory powoli sie zatrzymuja.
Yukashii Pstrykam niedopalkiem w szybe smiglowca
ArdenE – Czyzby alergia, panie Narin?
Nimue Rozgladam sie.
Kage Wyjmuje fajke i zapalam.
MG_BJ – Stres – odpowiada krotko.
Yukashii Strzepuje pylki z ubrania
Kage Pokasluje, ale wciagam dalej.
MG_BJ Jestescie prowadzeni do jednego z pobliskich budynkow.
Yukashii – Regularna wdechy, Kage
Kattel Staram sie rozruszac zesztywniale miesnie.
MG_BJ W przeciwienstwie do wiekszosci pozostalych, nie wyglada ani na magazyn, ani na budynek koszarowy, ale na zupelnie zwyczajny, cywilny dom.
Yukashii – Kto tym razem nas ugosci?
MG_BJ – Ja – usmiecha sie Narin.
Kage – Jak milo.
MG_BJ Wchodzicie do srodka, widzicie jeszcze, ze z helikopterow Samurajowie rozladowuja jakis ciezki sprzet.
Jest ich kilkudziesieciu, moze nawet pol setki.
Yukashii – A Oni? – Klade nacisk na duze O
MG_BJ – Oni? – chyba nie zrozumial.
Yukashii – Technokraci?
MG_BJ – Oni beda mniej goscinni.
Kage – Widac, ze nie z Polski.
Cade_ – To mozna przewidziec.
ArdenE – Bogu dzieki
Kage Wzdrygam sie na mysl o dworku.
Yukashii – Podadza wode bez lodu?
Lupaszko – Czyli kolejny samobojczy run? Boze, boze…
MG_BJ Wchodzicie do srodka, jest tu calkiem przytulny pokoj na parterze i sypialnie na pietrze.
Kage – Ladnie. A lodowka jest?
MG_BJ Za oknami rozciaga sie piekna panorama na odlegle Himalaje.
Yukashii Ogladam wnetrza
MG_BJ Jest.
Lupaszko – Nie z Polski? Widze, ze dobrze wspominasz dwor Lupaszkow? Po powrocie zapraszam znow!
MG_BJ Budynek jest drewniany, przypomina rekreacyjna, gorska chate. Nowoczesnie wyposazona.
Kage Podchodze do lodowki i otwieram drzwiczki, przegladam polki.
– Yhym, jasne jasne – mowie grzebiac w lodowce.
Cade_ – Calkiem mi sie tu podoba – mowie rozgladajac sie.
MG_BJ – Panie Lupaszko?
Nimue Siadam.
MG_BJ Kage: W srodku jest duzo jedzenia, ale nie ma zadnych alkoholi.
Kage „O, jak o nas dbaja…”
„Ale moza maja wodke w szafkach”
Lupaszko – Tak
Kage – Chce ktos kanapke?
Nimue – Chetnie.
– Daj taka bez miesa.
Kattel Sprawdzam pomieszczenia, rozklad, wyjscia.
MG_BJ – Czy mial pan juz okazje dokonac proby generalnej panskiego kombinezonu?
Cade_ – Ja tez.
Kage Usmiecham sie za drzwiczkami, nikt tego nie widzi.
Lupaszko – Po modernizacji niestety nie.
Kage Wyjmuje jedzenie i robie kanapki.
MG_BJ – Ale wszystko juz gotowe, prawda?
Yukashii – Z czarnym kawiorem i ogorkiem, poprosze
Lupaszko – Mam rozumiec, ze wkrotce nadarzy sie okazja?
MG_BJ – Panski kombinezon moze okazac sie nieocenionym narzedziem w boju o Primorial.
Lupaszko – Tak, w pelni gotow.
MG_BJ – Ale chcialbym wiedziec: Czy moge liczyc na panska wspolprace?
Yukashii – Ale niekoniecznie do pana uslug
Kage Dla Nimue z salata, pomidorem, serem, dla Cade’a z miesem i pomidorem, dla Yu z burzujskim kawiorem i ogorkiem.
Roznosze jedzenie.
MG_BJ Pytanie Narina bylo skierowane do majora.
Kattel Odwrocilem sie odruchowo, slyszac je.
Yukashii – Pan major ma inne priorytety niz przelaewac krew w sprawie Narina
Kattel Ale kiedy sie wyjasnilo, wracam do przegladu budynku.
Lupaszko – Coz, jestem runnerem. Skoro juz zaczalem ratowac swiat, to nie widze przeszkod.
Yukashii – Widzisz – patrze znaczaco na trola
Cade_ Pochlaniam szybko kanapke i ide sie polozyc.
Lupaszko – Chcialbym tylko sie upewnic, ze tak powazna misja zostanie odpowiednio wynagrodzona.
Kage „A, jeszcze ja”
Robie sobie na szybko kanapke.
Nimue „Pytanie, czy ja przezyjemy”
Kage Lekkostrawna.
Yukashii – Szybko sie uczysz, moze beda z ciebie ludzie… trolle…
Kage Jem powoli, przezuwam dokladnie kazdy kes.
Yukashii Mniam. Mniam
MG_BJ – A jaka jest ta odpowiednia nagroda?
Kage Prycham.
Nimue -Dzieki Kage.
Kattel Wracam z przegladu.
Nimue Jem
Kage – Nie ma sprawy.
Kattel Dolaczam sie do posilku.
Lupaszko – Bez wzgledu na to czy przezyje: wolnosc dla mojej ojczyzny, Polski.
ArdenE Stoje zamyslony
Yukashii „Troll nieglodny?”
Lupaszko Zagryzam kanapke, na raz.
Kage – Ha ha ha!
Yukashii – Brawo, majorze
– Gra o najwyzsza stawke. To lubie
ArdenE Chichot
Kage Krztusze sie ze smiechu.
Nimue Ironiczny usmiech
Kattel Jestem powazny.
Nimue Jem.
Lupaszko – Mysle, ze dla kogos kto posiadzie Primorial nie bedzie to najmniejszym problemem.
Yukashii Robie dla Lupaszki patriotyczna kanapke z bialego sera i pomidorow
MG_BJ – Dla Polski…
Lupaszko – Dziekuje, Yu. Lubie twoje poczucie humoru.
MG_BJ – Majorze, zadbamy o interesy panskiej ojczyzny.
Kage – No dobra, major dostanie swoje za udzial, a co z nami?
Yukashii – Zbudujemy tam placowke Technokratow…
ArdenE – Panie Narin
MG_BJ Siedzicie wszyscy wokol stolu, przy oknie.
– Slucham?
Kage Wstaje, ide do kuchni.
ArdenE – To dosc dziwne pytanie
– Ale ma pan tutaj ultrasonograf?
MG_BJ – Ultrasonograf? Nie – Narin probuje stlumic parskniecie.
Kage Robie herbate.
ArdenE – Szkoda
MG_BJ – Pozwolcie wiec, ze przejde do konkretow.
Nimue Usmiecham sie lekko
MG_BJ – Glowny magserwer Primoriala znajduje sie w Sercu Agarthy, jednym z centralnych pomieszczen bazy Technokratow.
Kage Wracam z taca, na ktorej jest duzy czajnik, cukier, 8 filizanek, stawiam ja na stol.
MG_BJ – Przeniesli sie tutaj jakies 10 lat temu. Celowo zalozyli Agarthe w poblizu zyl orichalkowych.
– Jak juz chyba wiecie, uklady magotroniczne produkowane sa w oparciu o orichalk, a Primorial z kolei zbudowany jest na bazie magotroniki.
Kage Nalewam sobie herbaty.
MG_BJ – Wiec nic dziwnego, ze chcieli miec latwy dostep do surowca.
Kage Spogladam pytajaco na Nimue
Nimue – Chetnie.
Kage Nalewam Nimue, podaje filizanke.
Nimue – Arigato.
Biore.
Kage Kiwam lekko glowa.
MG_BJ – Wyruszymy jeszcze tej nocy, niedlugo przed switem.
ArdenE – Tez poprosze
Yukashii – To jak wielkie jast to cudo skoro potrzebuje bezposredniego dojscia do zyl?
Kattel – Mnie starczy woda.
MG_BJ – Ja, wy i oddzial Czerwonych Samurajow. Oni zajma sie mokra robota.
Kage Ignoruje Ardena.
Yukashii – A my to niby sucha?
Nimue Popijam.
MG_BJ – Mniej wiecej.
– Panie Arden…
ArdenE – Tak?
MG_BJ Narin siega pod stol i prestidigitatorskim gestem wyciaga spod niego nieduza walizke.
Nie wiedziec czemu, przypomina ci sie walizka, ktora wieki temu mieliscie wykrasc z „Antidotum” — chociaz ta w gruncie rzeczy wyglada inaczej.
Podaje ci ja.
ArdenE Biore
MG_BJ Jest bardzo zimna w dotyku. I lekka. Chyba pusta.
Yukashii – W to zapakujemy Primorial?
MG_BJ – Tak.
– Nie jest duzy.
Nimue Przygladam sie.
Kage – Przepraszam, ale…
MG_BJ – Duze ilosci orichalku byly potrzebne podczas trwajacych wiele lat badan i testow.
Kage – Skad pan wie, jakie ma on rozmiary?
Yukashii – A jaki jest?
MG_BJ – Wielkosci wlasnie tej walizki.
ArdenE – Slodkie
Lupaszko – Jesli moge miec niedyskretne pytanie… Co pan zrobi z Primorialem, kiedy juz go posiadzie?
MG_BJ – Mamy swoich wywiadowcow. Nie dzialamy w ciemno – usmiecha sie Narin, kaszle, odchrzaka.
ArdenE – Lubie silnie zintegrowane uklady
– Panie Narin
MG_BJ – Chwileczke, panie Lupaszko. O tym za chwile.
Nimue – Arden moge zobaczyc te walizke?
ArdenE – A skad ta pewnosc, ze dozyje do akcji?
Podaje ja Nimue
Nimue Patrze.
MG_BJ Narin unosi brwi.
Nimue – Nie trzymaj w niej rak zbyt dlugo.
Oddaje Ardenowi.
MG_BJ – Jak juz powiedzialem, o bezpieczenstwo panskie, pana Yukashiiego i waszych przyjaciol, ktorzy najwyrazniej postanowili wam towarzyszyc…
ArdenE – Czemu?
– Nie nie, nie rozumie pan
Nimue – jest przekleta
MG_BJ – …zadbaja Samurajowie.
Nimue Popijam spokojnie herbate
ArdenE – Jak pan zapewne wie
– Bylem w spiaczce
Kage Spogladam na Nimue.
MG_BJ – No, ale teraz pan czuje sie juz dobrze, tak?
Kattel – Moge tez spojrzec?
Nimue Grzeje rece o filizanke.
ArdenE – Jasne
MG_BJ Narin sprawia wrazenie lekko zniecierpliwionego.
ArdenE – Ale widzi pan
Kattel Wyciagam reke po walizke.
ArdenE – Dzwonil lekarz, ktory sie mna zajmowal
Nimue – Nie otwieraj jej Kattel.
ArdenE – I wedlug prawidel medycyny
Kattel Przesuwam palcami po zewnetrznej stronie.
Nimue – W jej wnetrzu jest zimno jak na Syberii.
ArdenE – Powinienem nie zyc. Mam nowotwor na polowie mozgu
Yukashii – Magiczne chlodzenie?
Kage – To mozna tam chociaz wodke wlozyc.
Kattel Stukam w zamkniecie.
MG_BJ – Prosze? – Narin usmiecha sie niedowierzajaco.
Yukashii – Rosyjska
Kattel – I tak bedziemy musieli ja otworzyc.
ArdenE – Przyznaje, dla mnie tez to brzmi bez sensu
– Dlatego pytalem o sonograf
MG_BJ – Na pewno zaszla jakas pomylka. Wyglada pan znakomicie.
ArdenE – Panie Narin
Kattel – Ma pan jakies sugestie, panie Narin? Otwieramy, wkladamy Primorial i natychmiast zamykamy?
Nimue – Nie lepiej sie upewnic?
Bawie sie filizanka.
ArdenE – Wykrycie raka to nie jest cos, w czym mozna sie pomylic
MG_BJ – Nie mamy tutaj sonografu.
ArdenE – Ojej
– W sumie, to pana zmartwienie, nie moje.
MG_BJ – I prosze mi wierzyc, ze krotko po akcji bedzie pan mogl oddac sie w rece najlepszych fachowcow od medycyny na swiecie.
ArdenE Ironiczny usmiech
MG_BJ – Panie Kattel… Mniej wiecej tak.
ArdenE Nalewam sobie sam herbaty
– Byc moze… – mowie juz do siebie
MG_BJ – Jest tylko jedno „ale” i wlasnie dlatego pomoc pana Ardena jest nieodzowna.
Yukashii – Doczesnym czy wiecznym swiecie?
Kage – A jesli otworzymy walizke teraz?
MG_BJ – Glowny magserwer Primoriala chroniony jest LOD-em. Poteznym i prototypowym LOD-em.
ArdenE – A ja mam robic za tarcze
MG_BJ – Nie posiadamy niestety zadnych informacji na jego temat, nasi specjalisci probowali dokonywac skanow, ale — nic.
– Nie do konca. Raczej za mlot.
Yukashii – A jaka bajke ma pan dla mnie?
ArdenE – LODy sa zle i mroczne
Nimue Nalewam sobie jeszcze herbaty.
ArdenE Popijam herbate
Yukashii – zaprosze Primorial, zeby wskoczyl do skrzynki?
MG_BJ – Gdy znajdziemy sie w Sercu, to pan bedzie musial uporac sie z LOD-em.
– Glowny magserwer chlodzony jest cieklym azotem… Po zdezaktywowaniu LOD-u umiesci go pan w walizce i bedziemy mogli sie ewakuowac.
Kattel „A Bikaver?”.
– A Yukashii?
Nimue Popijam.
Kage – To niezly sprzet musi byc skoro wymaga takiego chlodzenia.
Yukashii – Bede robil pamiatkowe zdjecia?
MG_BJ – Pan, panie Yukashii… – tutaj Narin usmiecha sie szeroko. – Pana zadanie jest duzo bardziej subtelne. I prostsze.
Kage – Na pewno pojdzie panu Crysis.
MG_BJ – Tak, mniej wiecej wlasnie tak, chociaz w sumie ma pan ograniczyc sie tylko do uwaznej obserwacji.
ArdenE – Slodkie
Yukashii – Robic dobre wrazenie przed Primorialem? Slodkie
ArdenE Koncze herbate, odstawiam filizanke.
Kattel C: Co to jest Crysis?
MG_BJ – Czy macie jakies pytania? Albo zwiazane z akcja, albo z Primorialem?
ArdenE C: Taka gra
MG_BJ – Postaram sie odpowiedziec na nie najlepiej jak tylko potrafie.
ArdenE C: W sumie to straszny staroc
Kattel Prawie krztusze sie woda.
Prawie.
Kage C: Ale wciaz nie ma kompa, ktory pociagnie maksymalne ustawienia.
MG_BJ – Ale pamietajcie, ze nie wiem wszystkiego.
Yukashii – Czemu nie wezmie pan kogos innego do obserwacji? Az takim skarbem nie jestem
ArdenE C: A tam, na serwerze uczelnianym udalo nam sie 98% puscic
MG_BJ – Chociaz po akcji spotkacie kogos, kto wie… i on udzieli wam reszty odpowiedzi.
Kattel – Pytanie o ekwipunek.
Nimue C: W to graliscie cale noce i dnie?
Kage C: Z najnowszym patchem czy bez, hm?
Kattel – Chcialbym wymienic te katane.
– Macie taka mozliwosc?
MG_BJ – Nie wiem. Ma to byc wlasnie pan, panie Bikaver.
Kage C: Nimue, w to nie da sie grac z 5 klatkami na sekunde.
Yukashii – Czyje to zyczenie?
ArdenE C: Taaa… Jak to bylo? „Frameworki gier. Laboratoria”
MG_BJ – Moich zwierzchnikow. Ludzi, ktorych reprezentuje.
Yukashii – Czyli?
ArdenE – Moze chodzi o ten twoj sztylecik Yu?
MG_BJ – Trybunalu Korporacyjnego.
Nimue C: Pamietam jak sie tym jarales, Arden.
ArdenE C: I wcale tak bardzo nie klatkowal
Yukashii – W dupe ich moge polechtac sztylecikiem.
MG_BJ Tym razem Narin nie kryje smiechu. Po chwili powaznieje.
Yukashii – I tak nie mam wyboru.
MG_BJ – Jeszcze jakies pytania? Podczas akcji nie bedzie na nie czasu.
Kage C: Wiesz, ja mialem tylko procek 3thz, pol tbramu i radka xxx666
Kattel – Katana, panie Narin.
ArdenE – Ma pan plan kompleksu?
Kattel – Nie chodzi o to, ze ta nie jest wystarczajaco dobra.
MG_BJ – Tak. Zostanie uploadowany do waszych commlinkow.
Kage – Ja mam pytanie.
Lupaszko – Kim sa ci Technokraci?
Kattel – Ale nie mam ochoty jej dluzej nosic.
MG_BJ – Nie jest stuprocentowo dokladny, ale powinien wystarczyc. Pamietajcie zreszta, ze to naszym zadaniem jest dostarczenie was do Serca.
ArdenE – Mimo wszystko
Kage „…”
MG_BJ – Postaramy sie zdobyc dla pana nowa, panie Kattel.
ArdenE – Lubie byc doinformowany
Lupaszko – Dlaczego Trybunal Korporacyjny ma byc choc odrobine lepiej predysponowany do posiadania Primoriala?
Kattel – Bede wdzieczny.
Yukashii – Do Serca podobno najlatwiej przez Zoladek…
Kage „…”
Nimue – Lepiej przez pluca
odkladam filizanke.
Kage – Lepiej przez kaltke piersiowa.
MG_BJ – Technokraci? – Narin pociera czolo.
Nimue Usmiech.
MG_BJ – Powiedzialem wam sporo na ich temat wtedy w Paryzu.
ArdenE – Pan Lupaszko nie jest w temacie
MG_BJ – To Technokraci stworzyli Primoriala.
– Zajelo im to prawie pol wieku.
Nimue Unosze lekko brwi.
Lupaszko – A nie mozna tego Primoriala po prostu zniszczyc?
Yukashii – Ktory istnieje, jest wielkosci walizki i cos robi…
ArdenE – Wie pan, czemu akurat mnie wybrali?
Yukashii – Kuszaca sugestia.
Nimue – Czym doklanie jest Primorial?
MG_BJ – Nie wiem.
– Primorial? To proste.
ArdenE – Bo w sumie zrobili to dawno temu…
MG_BJ – Primorial jest sztuczna inteligencja. Ale sztuczna inteligencje zbudowana w oparciu o obwody magotroniczne. Ergo, Primorial to SI potrafiace poslugiwac sie magia.
ArdenE – Jaka moc obliczeniowa ma do dyspozycji?
Yukashii – Czyli zamykamy wysokiej klasy maga do walizki? juz to widze
Nimue – Technomanta i mag w jednym – usmiecham sie ironicznie.
MG_BJ – Nie jestem informatykiem – wzrusza ramionami Narin. – Ale to najpotezniejsza SI jaka kiedykolwiek powstala.
– Nie. Nie rozumiecie. Primorial jest wciaz nieaktywny.
– Dzieki wam.
Kage – Skoro nie jest aktywny, to skad wiemy, ze jest najpotezniejszy?
ArdenE – Ta ksiega?
MG_BJ – Tak. Wlasnie ona.
Lupaszko – Dlaczego dzieki nam?
ArdenE – Co w niej bylo?
MG_BJ – Trojan.
ArdenE – Co??
Nimue Slucham
Kage Smieje sie.
ArdenE – Trojan do SI??
MG_BJ – To taki skrot myslowy.
ArdenE – W KSIAZCE?
MG_BJ – Powtarzam, nie jestem informatykiem.
– Prosze posluchac.
Kage – Bog tak chcial, jak glosza napisy na grobach.
Kattel C: Arden. A moze oni potrzebuja ciebie do uaktywnienia Primoriala?
MG_BJ – Technokraci tworzyli Primoriala w oparciu o algorytmy generowane czesciowo na podstawie swietych ksiag. Biblii, Koranu, Tory.
Kage – …
– …
MG_BJ – Wiem, ze to brzmi idiotycznie i pewnie wlasnie dlatego praca zajela im 50 lat, a nie, na przyklad, 10.
Kage – Pojebalo ich?
ArdenE – Oj zamknij sie Kage
– No dobra, a ta ksiazka?
Nimue – Czego dotyczyl ten tekst w Watykanie?
Kattel – Kto wie.
MG_BJ – W apokryfie mial znajdowac sie jeden z ostatnich algorytmow potrzebnych do uaktywnienia Primoriala.
ArdenE – Interesujace
– I przerobiliscie ten apokryf?
MG_BJ – Dzieki waszej akcji dostali lekko zmodyfikowany apokryf.
– Wlasnie tak.
Yukashii – A imie jego Bikarden… bleeee
ArdenE – Weeez…
Kattel – A nie ma ryzyka, ze przypadkiem wlasnie ta wersja bedzie wlasciwa?
MG_BJ – Razem z rzekomym algorytmem do kodu Primoriala zostal zaladowany rowniez trojan.
ArdenE – Zdaje pan sobie sprawe ze SI moga ingerowac w swoj kod, prawda?
Nimue – Coz to byl za apokryf?
Kattel – Czyli to znaczy, ze Technokraci okradli Watykan krotko po nas?
MG_BJ – Tak. Ale powtarzam, Primorial nadal nie jest aktywny.
– Nie. Oni nie musieli okradac Watykanu – Narin usmiecha sie.
Yukashii – Moze nigdy nie bedzie
Kattel – Maja az takie kontakty?
Kage – Papiez jest technokrata?
Nimue Patrze na stol.
Yukashii – Czy Michal Aniol?
MG_BJ – Nie, nie – Narin macha reka. – Nie znam szczegolow, ale wysoko postawieni kardynalowie najprawdopodobniej dali sie przekupic.
Kattel – I jeszcze jedno pytanie. Ares.
ArdenE – O wlasnie
– O co chodzi Aresowi
MG_BJ – Chwileczke.
Kage – Ej.
MG_BJ – Widzicie, do powstania Technokratow przyczynily sie trzy, hm, „organizacje”.
Kage – Co dostaniemy za ten run?
Nimue – Jakie?
MG_BJ – –
Nimue Unosze lekko wzrok.
ArdenE – Niech pan sie skupi na opowiadaniu.
MG_BJ – Tworcy magotroniki. Echo Mirage, czyli hakerzy, ktorzy uporali sie z Pierwszym Krachem.
ArdenE – Do reszty wrocimy za chwile
MG_BJ – I jakas religijna sekta, ktora zreszta od dawna juz nie istnieje.
ArdenE – Sekta?
MG_BJ – Najwyrazniej ten ostatni odlam nadal mial jakies powiazania z Watykanem… Ktoz ich tam wie…
Nimue Unosze brwi
MG_BJ – Tak.
ArdenE – Ciekawe
– Wszedzie te sekty
MG_BJ – Tak. Sporo ich – Narin upija lyk herbaty.
Nimue – Niemal wszedzie mozna sie na nie natknac.
MG_BJ – Nastepne pytanie? Ares?
ArdenE – Tak
Yukashii – Moze czas zalozyc wlasna…
Kattel – I cyborgi. Mhm.
MG_BJ – Widzicie, problem polega na tym, ze Technokraci wcale nie chca poprzestac na stworzeniu Primoriala.
– Oni, gdy tylko bedzie aktywny, chca go zaladowac do Macierzy.
Nimue – Maja wlasna wizje swiata? – lekki usmiecg
MG_BJ – Nie musze wam chyba mowic, co stanie sie, gdy kontrole nad swiatowa siecia komputerowa przejmie SI potrafiaca poslugiwac sie magia?
ArdenE – Zalezy jaki bedzie miec charakter
MG_BJ – Nikt tego nie wie. SI sa nieprzewidywalne z natury.
Kattel C: Bedzie jak w „Deus Ex”.
MG_BJ – Nie przecze, ze Technokraci maja dobre intencje.
Kage C: W czym?
ArdenE C: Inna gra
MG_BJ – Oni wrecz chca, by Primorial zaprowadzil pokoj na swiecie – Narin znowu sie rozkaslal.
ArdenE C: Gdzie kontrole nad swiatem przejmuje SI
MG_BJ – Ale my… Coz, my jestesmy sceptyczni.
Lupaszko – Moze jesli jest napisana na podstawie Biblii, to zaprowadzi nas od razu do Krolestwa Niebieskiego?
Kattel C: Ale pewnie jej nie znasz. Ma siedemdziesiat lat.
Yukashii – No to niech zaprowadzi bedzie ciekawie
– Czegosmy juz nie przezyli…
Kattel – Sadzisz, ze potrzebuja tam runnerow?
ArdenE C: Swietna gierk
Kage C: Mhm.
MG_BJ – Jeszcze jakies pytania?
Kage C: A slyszales, ze za rok ma wyjsc Duke Nukem Forever?
– Co dostaniemy za run.
Kattel – Z mojej strony nie.
Yukashii – Bramy niebieskie nie dla wszystkich stoja otworem – runner da rade
Lupaszko – Ludzie nie powinni mieszac sie w takie sprawy. To wszystko jeden wielki grzech.
ArdenE – Co z tym Aresem w koncu?
Yukashii – dostaniemy w czape
Nimue – Jak zwykle
ArdenE – Nie odpowiedzial pan w ogole
MG_BJ – Nie – Narin powaznieje.
– Zapewniam was, ze nagroda, jaka otrzymacie, bedzie najwyzsza z mozliwych.
Yukashii Ale pszczoly mozna poszczuc balonikiem, a SI?
MG_BJ – Aha, Ares.
Yukashii [sorry
MG_BJ – Ares nie zgadzal sie z reszta Trybunalu w sprawie strategii dotyczacej unieszkodliwienia Primoriala.
– Postanowil odlaczyc sie od pozostalych megakorporacji i dzialac w pojedynke, ale wypadl juz z gry.
Kattel – Najwyzsza z mozliwych? Nasze zycia?
ArdenE – Ja bym uwazal na Aresa jednak
MG_BJ – Poniekad jeszcze wyzsza — Narin wstaje od stolu.
Yukashii – Primorial God & Guardian Angels Co…
MG_BJ – Badzcie gotowi o czwartej nad ranem. Wtedy wyruszymy.
ArdenE – Wyzsza?
Kage – Nie uwazam wolnosci Polski za najwyzsza z mozliwych nagrode.
ArdenE Macham reka
Nimue Wzruszam ramionami
MG_BJ – Panie Lupaszko, moze pan wykorzystac pozostaly czas na przetestowanie mozliwosci kombinezonu.
Kage Spogladam na zegarek.
Yukashii – ty dostaniesz lizaka
ArdenE – Zatem do jutra panie Narin.
Kage – Moze byc.
ArdenE Wstawiam wode na nowa herbate
Kage – Moze zamowimy pizze?
Nimue – Mysle, ze nie dostarcza.
ArdenE Chichot
MG_BJ [chcecie sie _krotko_ naradzic czy przechodzimy dalej?
Kage [ po co?
Nimue [dalej
Kage [ i tak bedzie jak zwykle – na pale
ArdenE [ co znaczy _krotko_?
Yukashii [go
Kage [ lecimy dalej
Cade_ [dalej
ArdenE [ agree
Lupaszko Widzicie, jak Seweryn idzie na zewnatrz
Kattel [Zamawiac pizze?
Kage [ ja zamowie
Lupaszko Po jakims czasie slyszycie znajome juz ciezkie kroki battlesuita.
Kage Dzownie na commlinku do jakiejs firmy dostarczajacej pizze we wszystkie zakatki swiata.
Lupaszko Przez megafon slyszycie jego glos.
Kage Zamawiam jedna wegetarianska i 6 jakichkolwiek.
Lupaszko – Chodzcie, pokaze Wam co moje cacko potrafi.
ArdenE – Z podwojnym serem
Kattel [Jakiekolwiek sa najdrozsze.
ArdenE [ a tam, raz sie zyje
Kage – Potrafi wypiszczec hymn Polski?
„I wydawac sliwkowy zapach”
Lupaszko O ile zawsze musieliscie podnosic glowy patrzac na Sewera, teraz jest jeszcze wyzszy i caly zakuty w blache.
Kage – Ma ktos otwieracz do puszek?
Lupaszko W lewej rece trzyma wielka tarcze, w prawej topor.
Ogromny topor.
Kage – Dziewice i smoki sa tam – wskazuje na polnoc.
Lupaszko Na jednym ramieniu sterowany smartlinkiem minigun, na drugim Jelcynka.
– Proba ognia.
Kage „Kryc sie!”
ArdenE – Sewerynie ty masz jakis kompleks z tym toporem?
Kattel – Tarcza jest na dziewice?
Lupaszko Przez pol sekundy minigun sie rozkreca.
ArdenE – Zeby sie nie pchaly
Kage – Bedzie je przygniatac.
Lupaszko A potem krotka seria kosi pare okolicznych drzew.
Kage – Chyba to jest na dziewice.
MG_BJ Czerwoni Samurajowie przyglada sie „widowisku” z uznaniem.
Lupaszko Nastepnie wypuszcza z plecow malego drona szpiegowskiego.
Podlatuje do gory.
Kage Rzucam shurikenem w drona.
MG_BJ Straciles drona.
Yukashii ” A moze salto zrobi?”
Lupaszko Major namierza drona.
– Ej, nie przeszkadzaj.
Wypuszczam nastepnego.
Kage – Nie wiedzialem, ze jest taki slaby.
Lupaszko – To ma byc male i zwinne.
– A na smoki jest to.
Kage – Jakos shurikeny sa zwinniejsze.
Yukashii – Ze nie jest zwinne to juz wiemy
Lupaszko Wypuszczam w powietrze serie z Jelcynki.
3 pociski w krotkich odstepach.
MG_BJ Eksploduja w powietrzu z hukiem.
Kage Odwracam sie do Nimue – Co pani powie na maly spacer i rozmowe? Chyba, ze woli pani te przedstawienie…?
Nimue – jasne, Kage
Lupaszko [ Nie mialy eksplodowac
Kage Usmiecham sie w myslach.
MG_BJ Coz, cos nie zadzialalo.
Kage – Wiec zapraszam.
Lupaszko – Ok, Kage.
– Skoro o zwinnosci mowa.
Yukashii – Normalnie 4 lipca
Lupaszko – Wez najwieksza bron jaka tu znajdziesz.
Nimue Ide sie przejsc z Kage.
Kage Ide razem z Nimue ignorujac majora.
Lupaszko – I strzel we mnie, a ja w tym calym sprzecie zrobie unik.
MG_BJ Poszli sobie.
Lupaszko – KAGE!
Gromki glos przez megafon.
Cade_ Wstaje i ide sie przyjrzec popisom majora.
Nimue Chichot
Lupaszko – BO SIE OBRAZE.
MG_BJ

Punktualnie o czwartej nad ranem w waszym lokum pojawia sie Narin.
– Gotowi?

Kage – Ta.
Nimue – Jak zawsze.
MG_BJ Narin jest ubrany w kombinezon maskujacy.
Yukashii – Nie, ale to niczego nie zmienia, prawda?
Kattel [Ja tez.
Cade_ – Jak nigdy.
ArdenE – Jak zawsze
Kage [ja jak zwykle mam caly sprzet
Kattel – Gotowi.
MG_BJ – Niewiele – usmiecha sie Narin.
Kage – Sekunda.
MG_BJ Wychodzicie na zewnatrz.
Nimue [tez ubieram kombinezon maskujacy
Cade_ [zbieram swoje klamoty
Kage Lece do kuchni i zabieram wczesniej zrobione kanapki.
MG_BJ Kattel: Dostales juz nowa katane.
– Mieliscie byc gotowi o czwartej…
Kage W miedzyczasie palaszuje jedna.
Wracam do reszty.
ArdenE – Za bardzo sie pan przyzwyczail do Samurajow
MG_BJ – Dobrze, chodzmy juz.
Narin nadal nie wyglada za dobrze, ma nadal podkrazone oczy, jest blady.
Kage – Chce ktos kanapke? potem moze nie starczyc czasu.
MG_BJ Idziecie ku helikopterom.
ArdenE – Ja poprosze
Nimue – ja dziekuje.
Kage Daje Ardenowi kanapke zapakowana w folijke.
Kattel Ide za Narinem.
Yukashii – Sa jeszcze z kawiorem?
Kattel Robie jeszcze kilka ciec katana.
MG_BJ Czerwoni Samurajowie, w wojskowym szyku, wchodza na poklad.
ArdenE Jem
Kage – Sa.
Daje Yukashiemu.
Kattel Ostatnia proba.
ArdenE – Musimy ich zalamywac, nie sadzicie?
Kage – Nie.
Yukashii – To ja poprosze z osmiornica i krewetkami. Ha Ha!
Kage – Zachowanie energii to podstawa.
MG_BJ Wchodzicie na poklad smiglowcow?
ArdenE Tak
MG_BJ Czy urzadzacie piknik na ladowisku?
Kattel
Kage Zrobimy piknik w srodku.
Nimue Wchodze z ironicznym usmiechem.
ArdenE [ brzmi kuszaco
Kattel Zostawiam ich, zalamany, i wchodze na poklad.
Nimue „Moze wezmiemy herbate?”
Kage – A wlasnie, mam jeszcze herbate, chce ktos?
Nimue Chichot.
Kattel C: Za dlugo przebywaliscie z majorem.
Nimue – Nie.
Wchodze.
MG_BJ Helikoptery startuja.
Cade_ Wchodze.
Kage Popijam ciepla herbate.
MG_BJ Leca nisko nad Sziwalikiem, kieruja sie na zachod.
Kage Jem druga kanapke.
„Starczy.”
MG_BJ Narin wyjmuje niewielka walizeczke.
ArdenE Medytuje
MG_BJ Wyglada troche jak neseser medyczny.
Kage Ocieram usta dlonia.
MG_BJ Otwiera ja.
W srodku jest osiem waskich strzykawek z iglami.
Kage – Osu… – mowie pod nosem.
Yukashii Rozwiazuje sudoku
MG_BJ – Moze zrobic wam po zastrzyku.
Nimue Odsuwam sie gwaltownie
Bledne
Kage – Jakim?
ArdenE – To zly pomysl Narin
Nimue Zaczynam sie trzasc.
Kage Prycham.
Nimue – Zabierzcie to do kurwy nedzy!
Kage – Nimue?
Zamykam walizke w rekach Narina.
Lupaszko – Co to za medykamenty?
ArdenE Mowie cos uspokajajaco do Nimue po francusku
MG_BJ – Do unieszkodliwiania strazy bedziemy uzywac gazu.
– Tutaj jest antidotum.
Nimue Ukrywam twarz w dloniach
Kattel – Nimue?
ArdenE – Nimue boi sie igiel
Yukashii – A nie macie w pastylkach do ssania?
Kattel – Nie ma innej mozliwosci?
Nimue Trzese sie bardzo mocno.
Lupaszko – Mam nadzieje, ze masz dla mnie odpowiednia dawke?
MG_BJ – Owszem, mam – kiwa glowa zdziwiony Narin.
– Maski gazowe. Ale to niezbyt praktyczne.
Lupaszko – Zazwyczaj biore 4 krotna.
Kage – Trudno.
MG_BJ – Nie ma powodow do obaw, patrzcie.
Kattel Klade jej reke na ramieniu.
ArdenE – Sprobuj sie przemoc
MG_BJ Podnosi strzykawke i robi sobie zastrzyk, wbijajac igle tuz za uchem.
Yukashii – Gdzie chcesz mnie dziabnac? W zadek?
Lupaszko – Ale jesli da rade, mam tez filtracje w pancerzu.
ArdenE – Moze ja ci zrobie?
Nimue Zakrywam twarz.
– Nie
Sycze.
ArdenE – Nie mozna tego wypic?
Kage Zabieram rece Nimue z jej twarzy – Uspokoj sie – mowie cieplym, ale stanowczym glosem.
MG_BJ – Nie. Gaz dziala na uklad nerwowy.
ArdenE – Aha
Nimue Trzese sie.
MG_BJ – Antidotum musi zostac wstrzykniete w bezposrednim sasiedztwie mozgu.
Cade_ – Zrob mi tez ten zastrzyk.
Zblizam sie.
Lupaszko – To moze ja Nimue przytrzymam?
MG_BJ Narin robi zastrzyk Cade’owi.
Kattel – Majorze!
Nimue – Ja nie dam rady…
Kage – Moze ja ci to gdzies wbije?
Kattel – Oszalales?
ArdenE – To nie jest zly pomysl
Nimue Widac, ze jestem wstrzasnieta.
MG_BJ Narin grzebie chwile w szafce obok siebie, wyjmuje ciezka maske gazowa.
Lupaszko – Mowie to jako przyjacielska pomoc.
MG_BJ – To jest alternatywa.
Kage – Moze od razu walne ja z glowki i oglusze ja, co?
Lupaszko – Zrobie taki uscisk, ze nie bedziesz sie mogla ruszyc.
ArdenE – Dedyduj – mowie do Nimue
Kattel – Majorze, mozesz jeszcze wyleciec z tego helikoptera.
Nimue – Ja… – patrze na maske.
Przelykam sline.
Lupaszko – Ejze… chcialem dobrze.
ArdenE – Uspokujcie sie, teraz akurat dobrz mowi
Nimue – Kattel…
Zakrywam twarz.
MG_BJ – Nie mamy czasu! – mowi z naciskiem Narin.
Kage – Czy ten srodek jest az tak wazny?
ArdenE Wzdycham
Nimue – Dobrze.
Kattel [Czy tranquiliser moze dzialac jako srodek nasenny?
MG_BJ Podsuwa maske gazowa ku wam.
Yukashii – Nimue, wez na luz
MG_BJ Tak.
ArdenE – Zrob mi narazie zastrzyk
Kage – Mi tez.
Kattel W takim razie siegam po medkit i patcha.
Nimue – Poprosze o srodek uspokajajacy
Lupaszko – I mi na wszelki wypadek tez.
Kattel – Wlasnie go szukam.
MG_BJ Narin robi wam po kolei zastrzyki, dla trolla jest istotnie poczworna dawka.
Nimue Zakrywam twarz.
Kattel Podaje jej tranquiliser.
Nimue Biore.
Kage Szepcze do ucha Nimue – Nie boj sie. Przechodzilismy gorsze rzeczy.
Nimue Przelykam sline.
[Musicie ja unieruchomic.
Kage Trzymam ja mocno.
Lupaszko Przygladam sie z zaciekawieniem.
ArdenE – Wybacz
Nimue – Za…zakryjcie mi twarz.
ArdenE zatykam usta
Kattel [Hmm, to moze dzialac nasennie czy nie? Borysie?
Yukashii koncze sudoku
MG_BJ [Tak, moze dzialac lekko nasennie.
Kattel – Mam tez drugi. Ale nie wiem, czy to nie za duzo.
ArdenE – Mamy misje
Nimue Zamykam powieki, bardzo bardzo mocno.
ArdenE – Badz dzielna
Nimue Ciagle sie trzese.
ArdenE – Dawaj Narin
MG_BJ Narin robi szybko i sprawnie zastrzyk.
Kattel – Pomysl o czyms szczesliwym.
Nimue Rozszerzone xrenice, plytki oddech
Kage Szepcze jej do ucha – O wylatujacym z helikoptera polskim majorze.
Lupaszko – No. I po bolu.
MG_BJ Po kilku sekundach jest po wszystkim.
ArdenE – Hm
Nimue Przelykam sline.
MG_BJ Narin wyrzuca zuzyte strzykawki z helikoptera.
Lupaszko – Ciesz sie ze nie jestes trollem, bys musiala dostac 4 razy.
ArdenE – I tak lepiej niz jak mialas badania okresowe
Kattel Jeszcze ja.
MG_BJ [Zrobil juz wszystkim pozostalym
Kattel [OK.
MG_BJ – Jeszcze jedna sprawa.
Nimue Zakrywam twarz, probuje sie uspokoic.
MG_BJ – Agarthe zasila reaktor plazmowy.
Kage Trzymam reke na ramieniu Nimue.
MG_BJ – Nie planujemy odwiedzin w tamtym rejonie…
Kage – No tak, najwazniejsze na koniec.
ArdenE Zastanawiam sie chwile, po czym przytulam ja krotko
MG_BJ – …ale jezeli jakims niefortunnym zbiegiem okolicznosci tam trafimy…
– … nie uzywajcie tam pod zadnym pozorem broni palnej.
Yukashii – A trafimy na pewno
ArdenE – Czemu?
Kage – Wiec ja i Kattel idziemy na przod?
Yukashii – Odejdziemy przynajmniej z hukiem
Lupaszko – Katedre tez mielismy oszczedzic.
Kattel Przez chwile patrze na Ardena w zaskoczeniu.
MG_BJ – Bo cala Agartha wyleci w powietrze, a Sziwalik peknie na pol.
Kattel Potem spogladam mu w twarz, jakby badawczo.
ArdenE Znowu mowie cos cicho do nimue
Cade_ Usmiecham sie.
MG_BJ – No, dolatujemy.
Nimue Kiwam glawa.
MG_BJ – Szykujcie sie.
Kattel Ale pozniej rozpogadzam sie troche, przypominajac sobie cos.
MG_BJ

– Pan Yukashii Bikaver…
Kierownik kadrowy przeklikuje sie przez kolejne strony twojego dossier.
Wiesz, ze nie czyta nawet pojedynczych akapitow,
widzisz, ze jego oczy bladza w nieskoordynowany sposob po monitorze.
Wiesz, ze zawczasu dokladnie przestudiowal twoja teczke.
Wiesz, ze zna ja prawie na pamiec.
– Mial pan najlepsze wyniki na roku — posyla ci oszczedny usmiech znad monitora.

Yukashii – Doprawdy
MG_BJ – 96 punktow z teorii.
– 98 punktow na testach Vendera-Klausa.
– I okragle 100 punktow na egzaminie praktycznym.
– Najlepsze wyniki w historii GenDive.
– Dyrektor podobno chce przeslac panu specjalny dyplom.
Yukashii – Coz zawsze moglo byc lepiej
MG_BJ – Wie pan, ze to wspanialy start dla panskiej kariery?
Yukashii – Stracilem pare punktow
– Nawet jesli bym nie wiedzial, pan mi to uswiadomi prawda? – usmiecham sie
MG_BJ Kierownik odpowiada usmiechem.
– Wlasiciwie mozemy juz wyslac pana w teren.
– Ale mam jeszcze trzy pytania.
Yukashii – Slucham
MG_BJ – Dlaczego GenDive moze byc pewna, ze przy wszystkich panskich umiejetnosciach,
…panskie osobiste interesy nigdy nie beda dla pana wazniejsze niz interesy firmy?
Yukashii – Przeciez to GenDive byl mi matka i ojcem. Jkabym mogl porzucic rodzine
MG_BJ – Hmmm…
Yukashii „szablonowa odpowiedz czyz nie?”
– W przeciwnym razie pelzalbym teraz w jakims rynsztoku Seattle
MG_BJ – Dlaczego GenDive rowniez moze byc pewna, ze nigdy nie zdradzi pan nas
…dla bardziej intratnej posady? W koncu w tym biznesie chodzi o pieniadze, prawda?
Yukashii – Podoba mi sie to zycie i zadbam, zeby to Gen Dive mial najbardziej intratne posady
MG_BJ Usmiech.
– I ostatnie pytanie, panie Bikaver.
Yukashii – W kooncu w tym moj interes
MG_BJ – Nie spodoba sie panu.
– Ale jesli pan chce, moge go nie zadawac… – kierownik kadrowy unosi brwi.
Yukashii – Tak?
– Prosze smialo. Juz ja to ocenie.
MG_BJ – Dlaczego data sie nie zgadza?
Yukashii – Data?
MG_BJ – Panski zegarek. Prosze spojrzec.
Yukashii Zerkam na zegarek
MG_BJ Na zegarku stoi jak byk: 12:19, 31 kwietnia 2038 roku.
– Nie ma przeciez takiego dnia.
– Prosze spojrzec przez okno.
Yukashii Patrze
MG_BJ Za oknem… nic nie ma.
Tylko blekit nieba.
Yukashii – Maly gadzet na szczescie…
MG_BJ Ale w miejscu, w ktorym powinien przejsc w horyzont i zamienic sie w panorame miasta…
Yukashii „Co jest grane?”
MG_BJ …nic sie nie dzieje.
Blekit nieba po prostu dalej ciagnie sie w dol. A jestescie tylko na 22 pietrze.
– Dlaczego nie pamietasz mojej twarzy, Yukashii? – glos kierownika stal sie bardziej chrapliwy.
Yukashii Patgrze na kierownika
MG_BJ – Dlaczego nie pamietasz pewnych rzeczy?
Twarz kierownika sie zmienila.
Yukashii Wstaje i poprawiam krawat
MG_BJ Wyglada jak twarz manekina dopiero co odlanego z plastyku.
Yukashii Wycofuje sie do okna
MG_BJ Zarys oczu, nosa, ust, ale poza tym zadnych rysow.
Patrzy na ciebie lalka.
Yukashii – Przepraszam, ale musiala zajsc pomylka
MG_BJ Masz wrazenie, ze podloga ugina sie lekko pod twoimi stopami, ze lekko faluje.
– Dlaczego nawet nie pamietasz, jak sie nazywam? – lalka wstaje zza biurka.
– Miales ze mna do czynienia przez piec ostatnich lat.
Yukashii – A jak sie nazywasz, cwaniaku?
MG_BJ – Powinienes chyba znac przynajmniej moje imie?
Yukashii – W co ty sobie pogrywasz?
MG_BJ Lalka wyszczerza sie, widzisz kly, kly cos ci przypominaja, ale w tym momencie cale pomieszczenie zaczyna tanczyc dookola…
…wiruje, wiruje, wiruje…
Yukashii Wprostuje sie i piorunuje postac wzrokiem
– Przestan!
MG_BJ Blekit zza okna wlewa sie powoli do pokoju, lalka jest coraz blizej.
Podloga gwaltownie sie przekrzywia i posadzka uderza cie w glowe.

Helikoptery zawisly nad jakims niewielkim kompleksem.
Wyglada jak wejscie do kopalni.
– Jak mowilem, nie bedziecie musieli nawet kiwnac palcem… – mruczy Narin.

Kage Pije herbate.
ArdenE – Jakos nie chce mi sie wierzyc
Kage – Chce ktos przed akcja?
MG_BJ Wy jestescie w drugim helikopterze, z tego pierwszego na ziemie zostaje zrzuconych kilka zbiornikow.
Nimue Patrze.
ArdenE ogladam z ciekawoscia
MG_BJ Po chwili caly kompleks spowijaja obloki bladoniebieskiego gazu.
Kage – Oh, nice.
MG_BJ Figurki wartownikow przewracaja sie.
Yukashii – Malowmicze
ArdenE – Oui
Kage – Subarashii.
MG_BJ Gdzies daleko stad, za Himalajami, wschodzi slonce, ale wy jestescie w kotlinie.
Tutaj promienie sloneczne dlugo jeszcze nie dotra.
Yukashii – Szkoda, ze tak szybko przemija
MG_BJ Wasze helikoptery powoli laduja.
Kattel Zakladam soczewki termowizyjne.
Cade_ [zakladam kamizelke kuloodporna
Kage Wyjmuje katane.
MG_BJ Z tego pierwszego wysypuje sie juz oddzial czterdziestu Czerwonych Samurajow, zabezpieczaja teren.
Lupaszko – Z Bogiem…
Kage Mowie jakis epicki tekst po japonsku.
Kattel Zakladam czesc twarzowa kombinezonu.
MG_BJ Narin naciska przycisk, opuszcza sie trap.
Wychodzi pierwszy na zewnatrz.
Kage Zmiana aparycji.
Staje sie bialy.
Lupaszko [ Jesli nie jestem jeszcze w pancerzu, to go zakladam.
Nimue Kamuflaz.
Kage Wychodze za N.
Nimue Ide.
ArdenE Wychodze
Kage Przygotowuje kamuflaz.
Przecinam powietrze katana.
Yukashii Dopinam kombinezon i sprawdzam Predatora
MG_BJ Wokol widzicie ciala wartownikow. Z oczu i nosa puscila im sie krew, twarze zastygly w bolu.
ArdenE Ogladam swoja katane, chowam ja do pochwy
MG_BJ Caly wasz ekwipunek jest gotowy.
Kage Krece nia jak rewolwerowcy bronia w starych westernach.
MG_BJ Slychac jeszcze dwie krotkie serie.
Kage Kiwam glowa.
– Ike.
Yukashii Zerkam w przestrzen astralna
ArdenE Jak w macierzy?
MG_BJ Do jednego z niskich budynkow zostalo wrzuconych kilka granatow, slyszycie odglos eksplozji.
Kattel Ide miedzy cialami straznikow.
MG_BJ Yukashii: Zadnych zagrozen magicznych w poblizu.
Nimue Spokojnie ide.
Lupaszko „Dobrze poczuc te znajoma plache na ciele.”
Kage Upodabniam sie do jednego ze straznikow.
MG_BJ Arden: Macierz w normie, ale maja tu systemy pracujace na jakiejs innej architekturze.
Kage Najlepiej wygladajacego na najwyzszego stopniem.
ArdenE Pozostaje na nasluchu
Kattel Ide blisko Nimue.
MG_BJ Kage: Wyglada na to, ze tutaj byli sami „szeregowcy”.
Kage Niech i tak bedzie.
MG_BJ Narin kieruje sie w strone wejscia do czegos, co wyglada jak kopalnia.
ArdenE Ide za nim
Cade_ Ide za nim.
Nimue Rozgladam sie.
Kage Ide blisko Kattela.
MG_BJ Wchodzicie do srodka otoczeni kordonem Czerwonych Samurajow. Kilku z nich poszlo przodem, jako czujki.
Yukashii – Ty ktory wchodzisz zegnaj sie z nadzieja…
ArdenE – Cos ty taki nagle religijny?
MG_BJ Po dwoch minutach wedrujecie juz dlugim, podziemnym tunelem.
Nimue – TO „Boska Komedia”
Kage – Przytulnie.
MG_BJ Antidotum Narina jest rzeczywiscie diablo skuteczne — gaz mozecie wdychac i wydychac jak zwykle powietrze.
ArdenE – Tak? Oj. – usmiech
Nimue Probuje nie myslec a sladzie nakucia.
MG_BJ Jestescie w chodniku kopalni, prowadzi w glab ziemi.
Lupaszko „…swiec sie imie Twoje, przyjdz krolestwo Twoje…”
Yukashii – Normalnie jak sen rastafarianina
Kattel Wciaz w soczewkach.
Nimue – Klasyka wloska, jakbys nie wiedzial informatyku.
Kage [ Seweryn nie robi halasu w tej zbroi?
Lupaszko „…jako w Niebie tak i na Ziemi…”
ArdenE – Klasyka wloska ci sie tu nie przyda
MG_BJ Czerwoni Samurajowie nie potrzebuja zadnych zrodel swiatla, ale w tunelu zamontowano co kilkadziesiat metrow duze zarowki.
Kage: Troche robi, ale i Samurajowie nie staraja sie byc przesadnie cicho.
Kattel [Ciekawe.
Kage – Fuszerka.
Nimue Skan magiczny.
MG_BJ – Wiecie, skad pochodzi nazwa Agartha?
Kage Mowie sam do siebie.
MG_BJ Nimue: Pusto.
ArdenE – Nie
Nimue Staram sie isc cicho.
MG_BJ – Wedlug roznych teorii ezoterycznych, Agartha to stolica swiata.
– Siedziba Ukrytych Wladcow.
– Jak widzicie, skromnosc nie jest mocna strona naszych adwersarzy.
ArdenE -Bywa
Nimue – Ponoc lezy w centrum ziemi.
MG_BJ – Az tak daleko w dol nie zejdziemy.
Kage – To im zrobimy male jadro.
MG_BJ Przeszliscie juz chodnikiem prawie kilometr.
Cade_ – Tak dlugo mi sie isc nie chce.
MG_BJ Po lewej stronie dostrzegacie coraz silniejsza, zielonkawa poswiate.
Kage – Wziac cie na barana?
MG_BJ Kilka razy dotarliscie do skrzyzowania drog, Narin zawsze pewnie skrecal w jedna z nich.
Poswiata jest coraz silniejsza.
Kage Staje na chwile.
Nimue Kolejny Skan.
Yukashii Co jakis czas zagladam w astral
Kage Nie ruszam sie ani na krok.
MG_BJ Nimue i Yukashii: Wasza percepcja magiczna jest nadwerezona.
Kattel – Skad pan wie, ktoredy isc?
MG_BJ Powstaje jakas interferencja, jej zrodlem jest ta poswiata.
– Jak juz mowilem, mamy mape.
Yukashii – Ciagnie misia do miodu
– Ponoc niedokladne
Kattel – Mhm. A mowil pan tez, ze nie jest informatykiem… Kim wiec pan jest? By tak rzec, z zawodu?
Kage Kucam.
Obejmuje kolana ramionami.
MG_BJ – Jeszcze sie pan nie domyslil? – usmiecha sie w ciemnosci Narin.
Yukashii – Runnerem
MG_BJ Kage zostal troche z tylu.
Nimue – Kage?
MG_BJ – Nie. Negocjatorem.
Nimue Cofam sie.
Kattel Odwracam sie w strone Kage.
Podchodze do niego.
Lupaszko Wysylam przodem jednego drona. I jednego za plecami.
Kattel – Co sie stalo?
Nimue „Tylko nie napad paniki przed akcja”
Kage – To mnie zaczyna przerastac. – glos mi sie lamie.
Yukashii – Modlitwa do wszelkich bogow?
Kattel Wyciagam reke w jego strone.
Nimue „Kurwa”
– Chodx kage.
MG_BJ Twoje drony, Lupaszko, polecialy w obie strony.
Kattel – Chodz, przyjacielu.
Kage Spogladam na Nimue. Mam niepokoj w oczach.
Nimue Staram sie mowic lagodnie.
Yukashii – To ja se fajke zapale – opieram sie o sciane
Nimue Kucam.
Kage – Wiem, ze sobie poradze. Ale to mnie przerasta. Boje sie. O przyszlosc.
Nimue – Chyba nas teraz nie zostawisz?
MG_BJ – Panie Kage – nie ma na to czasu – mowi ostro Narin.
Nimue – o przyszlosci pomyslimy po akcji.
Wstaje.
– Musimy isc.
Kage Biore gleboki wdech i powoli wstaje.
Kattel – Chodz.
Yukashii „Ciekawe czy ten zastrzyk neutralizuje tez dym papierosowy?”
Kage Niechetnie ide.
Nimue Przyspieszam.
Kattel – W koncu… jestesmy tu razem. Jeden dla drugiego, prawda?
Kage Kiwam glowa – Hai.
Yukashii Gasze papierosa, kreslac kolko z popiolu n a scianie
Kage Spogladam na Nimue. Na Kattela.
Nimue Usmiecham sie lekko.
Lupaszko – Cos rozwalilo mojego drona z tylu.
MG_BJ Poswiata po lewej stronie jest coraz silniejsza.
Kage Wyprostowuje sie.
MG_BJ Jest piekna.
Nimue – Czy ta poswiata to Primorial?
Kattel – Jak daleko go wypusciles?!
Kage Ide raznym krokiem.
Yukashii – Pewnie biedronka
MG_BJ – Nie, ta poswiata to orichalk. Ruda orichalku.
Yukashii – Nigdy nie byly wytrzymale
Kattel Napinam miesnie.
MG_BJ Korytarz sie rozszerza.
Yukashii – wezmiemy troche na handel
Lupaszko – Na tyle blisko, bysmy mogli sie niepokoic.
Kattel Potem rozluzniam, kilka oddechow.
Lupaszko Co chwila zerkam do tylu.
Kage – Mozemy zostawic pulapke.
MG_BJ Narin zatrzymuje sie nagle.
Yukashii – Jak to nie smok , to ma go dzies
MG_BJ – Dlaczego nie odp…
Kage – Kurwa!
MG_BJ Z przodu ktos otwiera do was ogien.
Niesie sie loskotem po chodniku.
Kage Wyjmuje bron, kamuflaz, do sciany
Nimue Kamuflaz.
Lupaszko Tarcza.
MG_BJ Dzwiek jest wysoki, przenikliwy, to chyba jakas szybkostrzelna bron.
Kattel Dopadam do sciany.
Nimue Do sciany
ArdenE rowniez
MG_BJ Przypadliscie do bocznej sciany.
Kage – Oto nasze dziewice!
Lupaszko Ogien zaporowy z miniguna.
ArdenE – Ponoc tu nie mozna strzelac
Yukashii – Naprzod moj bohaterze!
MG_BJ – Nie, tu mozna!
Lupaszko – NARIN, SZTURM?
ArdenE – Aha
MG_BJ – NIE!
– Samurajowie sie tym zajma.
Yukashii – Dajesz, „maly”
Kattel Przylegam prawie plasko do sciany.
Lupaszko Przerywam serie, dolaczam do reszty.
Nimue Podziwiam sciane
Cade_ Czekam.
Kattel Termowizja cos pokazuje? Kogos?
Lupaszko Dym powoli saczy sie z luf miniguna
MG_BJ [http://www.skrbl.com/74431581
[Wy jestescie tam, gdzie krzyzyk, a ostrzeliwuja was od strony „gardla”, tam gdzie strzalka
Yukashii Probuje przejzec szum astralny
Nimue Mentalne contrzaklecie na maga.
Lupaszko – Gdzie ci samuraje?
Yukashii – Maja tu paru magow, bedzie ostro
MG_BJ Samurajowie ostrzeliwuja gardlo.
Yukashii [ jakies duchy?
Nimue – Ktos rzuca zaklecia na samurajow.
MG_BJ [Duchow nie ma
Kage – Zakrasc sie i zabic magow?
MG_BJ Z gardla odpowiada wizg nie konczacych sie serii.
Nimue – Bardzo silne.
ArdenE – Skontrujesz?
Nimue Wycieram pot z czola.
MG_BJ Slyszycie gdzies za wami eksplozje.
Tam, skad przysliscie.
Cade_ -What the..?
Nimue – Kurwa…
MG_BJ Skalna posadzka drzy wam pod nogami, zyly orichalkowe rozblyskuja mocniej.
Kattel – Kage, jesli tam pojdziesz, przetna cie na pol.
Kage – Cade, mam nadzieje, ze cos zgubiles po drodze?
Lupaszko Puszczam tam sonde, niech pokaze co sie stalo.
MG_BJ Zauwazacie nagle, ze jeden z Samurajow zaczyna strzelac w plecy drugiego.
Yukashii – Barum baram barota, zamykaja nam wrota..
Cade_ – Nie ja kolego.
Nimue Lokalizuje magow.
Yukashii – Kontrola mentalna
MG_BJ Nimue: Gdzies nad wami.
Kattel Przesuwam sie odrobine blizej „po scianie”.
MG_BJ Wsrod Samurajow wybucha zamieszanie.
Nimue – Magowie sa nad nami.
Lupaszko – Moze jednak szturm?
MG_BJ Jednoczesnie wsrod was pojawiaja sie jakies postacie ubrane w ciemne kombinezony.
Nimue – Kurwa…
Cade_ Wysuwam ostrza.
Kage Oslaniam Nimue.
ArdenE Wyciagam katane
Nimue Skan magiczny
Lupaszko Chwytam mocno topor.
Kage Wysuwam ostrza.
MG_BJ Maja krotka bron, walka przesuwa sie w wasza strone.
Nimue Wyciagam noze.
Kage Biegne do najblizszego i tne.
Kattel Wyciagam katane.
Kage Pelny dopal.
Cade_ Uruchamiam dopal, rzucam sie na postaci.
Yukashii Strzelam we wrogie postacie
Nimue Unieszkodliwiam ich mind probe.
MG_BJ Samurajowie otaczaja was szczelnym kordonem, ale kilku z nich zwrocilo sie przeciwko pozostalym, prawie dziesieciu „waszych” juz nie zyje.
Kattel Zadaje oszczedne ciecia tym, ktorzy sa najblizej.
MG_BJ Lupaszko: Sonda pokazuje zawalony chodnik. Nie ma odwrotu.
Lupaszko – Chodnik zawalony! Mozemy tylko do przodu!
Nimue – Oni kontroluja Samurajow.
MG_BJ Nimue: Mind probe jest silne i agresywne, silniejsze niz zaklecia, ktore ty potrafisz rzucac.
Cade_ Unikam friendly fire, tne ich po rekach.
MG_BJ Do waszego „pomieszczenia” wpadaja granaty blyskowe.
Lupaszko – Kontroluja wszystkich?
Kattel W pewnym momencie odskakuje.
Nimue Niewidzialnosc i staram sie ich zabic nozami.
Kattel Szybko zakladam Gecko Gloves.
Cade_ – Noz kurwa!
MG_BJ Nie, nie wszystkich, wielu Samurajow odpiera atak.
Cade i Kattel: Skutecznie eliminujesz „czarnych”.
Kage [ a ja?
Lupaszko Strzelam 2 pociski z jelcynki tak, aby zakrecily do tamtego korytarza.
MG_BJ Kage: Rowniez, choc na chwile wdales sie w walke z jednym z Samurajow.
Kage Rozbrajam.
Kattel [Moge miec naraz Gecko Gloves na rekach i katane w jednej z dloni?
MG_BJ Jeden z „czarnych” stanal na drodze pocisku, rozerwalo go w krwawy pyl.
Kattel: Tak.
ArdenE – Narin!
MG_BJ Drugi pocisk z Jelcynki polecial w kierunku gardla, eksplozja.
Narin jest tuz obok.
Kolejne granaty blyskowe.
Bardzo blisko was.
Kattel Przyklejam sie do sciany i wchodze po niej pod sufit.
Lupaszko Tarcza naprzod.
Kattel Stamtad staram sie dojrzec, co sie dzieje w gardle.
Nimue Rzucam na siebie gecko.
Lupaszko – SZTUUUUURM!
MG_BJ Yukashii i Kattel padli
ArdenE – Jak gruby jest chodnik?
MG_BJ – Przynajmniej kilka metrow!
Nimue Ide na gore po scianie.
Lupaszko biegne z toporem w rece do gardla.
Kage – KATTEL!
Cade_ Rzucam zwykly granat w gardlo.
MG_BJ Nadal stoicie nieco z boku, nie jestescie w samym centrum bitwy.
Kage Wpadam w szal i tne wszystkich przeciwnikow.
MG_BJ Gardlo stoi juz w plomieniach.
Kage Zabojcza precyzja.
MG_BJ Tamci sie chyba wycofuja.
Arden: Ktos was zaglusza.
Arden: Wasza lacznosc commlinkowa.
Kage: Wykonczyles czterech.
ArdenE Moge zlokalizowac kto?
MG_BJ Arden: „Geograficznie” rowniez sa gdzies nad wami.
Kage – Kurwa, rozjebmy sufit!
ArdenE To jest technomanta czy urzadzenie?
Kage Krzycze bez sensu.
MG_BJ Arden: Czlowiek.
ArdenE Moge go zaatakowac?
MG_BJ „Czarni” sie wycofuja, z gardla przestali was ostrzeliwac.
Nimue – Zabieraja nam Yu!
Cade_ Sprawdzam co z Kattelem i Yu.
MG_BJ Arden: Mozesz.
ArdenE Robie to
Lupaszko Wkraczam do gardla. Tne toporem jesli jeszcze ktos tam jest.
Kage Biegne za nimi.
MG_BJ Kattel sie wlasnie budzi, Yu nigdzie nie ma.
Kage Pelny dopal.
– Yu!
Kattel Odruchowo przetaczam sie pod ktoras ze scian.
Cade_ – Fuck.
MG_BJ – Stac! Stac! – krzyczy Narin.
ArdenE – Porwali Yu
Kattel Wstaje, jeszcze niepewnie.
Lupaszko Staje.
MG_BJ Lupaszko: Wszyscy uciekli, zabiles tylko jednego z „czarnych”.
Kage Staje.
Oddycham gleboko.
ArdenE – Stojcie, nie mamy Commlinkow
MG_BJ W walce poleglo prawie dwudziestu Czerwonych Samurajow.
Kage – Nikt. Nie bedzie…
Lupaszko [Ilu zostalo?
MG_BJ Arden: Odparles atak tamtych, ale uszkodzili wam soft lacznosciowy.
Cade_ – Ladne kwiatki.
Kage – Z nami..
Kattel Gwaltownie rzucam kamieniem o sciane.
Kage – Zadzieral!
ArdenE – Nie mamy commlinkow na amen
Lupaszko – Uspokoj sie Kage. To my zadarlismy.
Kage – Kiedy my dzialamy to z nami zadzieraja.
Mam szalenstwo w oczach.
Kattel – I co teraz, panie Narin?
Kage – Kattel, zyjesz? – krzycze w glab tunelu.
ArdenE – Niech ktos go strzeli na litosc…
MG_BJ l
Kattel [Wrocilem/wracam do nich.
ArdenE – Narin, wiesz co?
Lupaszko – Gdzie Yu?
Kattel – Cos chyba nie zadzialalo tak jak trzeba?
MG_BJ Orientujecie sie, ze wsrod was nie ma tez Nimue.
ArdenE – Jestes kretynem
Lupaszko – Co sie dzieje z Nimue?
Kage – O kurwa.
ArdenE Rozgladam sie
Kattel Zamieram w pol kroku.
ArdenE – O kurwa…
Lupaszko – Cholera? co teraz?
MG_BJ – Gdzie jest Bikaver? – nagle krzyczy Narin.
Cade_ – Jasna cholera, co za balagan.
Kage – Najpierw Kattel, potem ona!
Lupaszko – Narin, oczekuje jakichs decyczji!
MG_BJ – GDZIE JEST BIKAVER?
Kattel Odwracam sie w strone tunelu.
(Gardla).
ArdenE – Zabrali go kurwa, nie widac?!
Kage – Zabrali go kurwa!
MG_BJ – Nie…
Narin az osunal sie pod sciane.
Kage – NIE WIDAC!?
Kattel Ide w tamta strone.
Kage – NIMUE TEZ!
ArdenE – Zamknij sie
– Wlasnie
Kage – Sam sie zamknij!
Kattel Jestem juz jakies 10 metrow od reszty.
ArdenE – Wstawaj i idziemy
Kage – Czekaj Kattel.
Kattel Staje u wejscia do gardla.
Kage Podbiegam do niego.
ArdenE – I tak nie ma drogi odwrotu
Cade_ – Idziemy, nie ma na co czekac.
Lupaszko Odsuwam sie w strone gardla.
Kage – Idziemy.
MG_BJ – Niech to szlag! – krzyczy Narin.
Sprawdza cos w swoim commlinku.
Kage Wlaczam kamuflaz i ide na przedzie.
ArdenE [ szkoda ze samurajowie nas nie sluchaja
MG_BJ – Tutaj jest piec innych odnog…
Lupaszko – Czemu Yu byl tak wazny?
Cade_ Ostroznie posuwam sie do przodu, nasluchuje czy przed nami nikogo nie ma.
MG_BJ Narin ignoruje Lupaszke.
Lupaszko „Akurat aby sie rozdzielic, heh”
ArdenE – Narin, szybka pilka
MG_BJ – To byla pulapka…
ArdenE – Nad nami sa technomanci
Kage – Doprawdy?
Spogladam na Narina.
Kattel Wchodze powoli do gardla.
ArdenE – I magowie
Kage – Teraz nie ma odwrotu.
MG_BJ Kattel: W poblizu sa juz Samurajowie.
ArdenE – A my, dzieki tobie, NIE MAMY maga
Kage – Poza tym nie zostawie tam Nimue.
MG_BJ Zabezpieczaja gardla.
Kattel Sprawdzam biomonitor.
MG_BJ Widzisz dwa szybkostrzelne dzialka maszynowe zniszczone przez pocisk majora i granaty Cade’a.
Kattel Pewnie ma za krotki zasieg, ale sprawdzam i tak.
MG_BJ – Nie mamy wyjscia… – mowi ciezko Narin.
– Musimy isc dalej.
ArdenE „Niesamowite”
„Biegam” po sieci
MG_BJ – Rozesle czesc Samurajow bocznymi chodnikami, pozostala dziesiatka pojdzie z nami.
Kage – Major.
– Puszczaj sonde do przodu.
MG_BJ Arden: Namierzyles kilka kamer przemyslowych, ale pokazuja ci tylko anonimowe, puste korytarze.
Kage Jestem zirytowany.
Kattel Ide jeszcze nieco dalej.
Zdjalem juz rekawice, schowalem.
MG_BJ – Jezeli Bikaver zostal uprowadzony ktoryms z bocznych chodnikow, powinni ich dogonic.
– Przegrupujemy sie i idziemy dalej. Teraz nie mozemy sie wycofac.
Kattel Zagladam w ciemnosc.
ArdenE – Minute
– Dajcie mi minute
Kattel Gdyby nie te rozgalezienia, juz bieglbym za tamtymi.
Cade_ – Na co czekamy?
ArdenE -Damn…
– Nie ma ich…
– Przeszukiwalem kamery
MG_BJ – Ruszamy, ruszamy! – Narin was ponagla.
Kattel Ogladam sie za nimi.
Kage – Ktoredy?
MG_BJ – Caly czas ta sama droga.
ArdenE – Chodzmy wiec
Lupaszko Ruszam.
Na przedzie puszczam drona.
ArdenE pocieram skron
Cade_ Ide z HK w reku.
Lupaszko Sonduje tez nimi boczne odnogi.
MG_BJ Wedrujecie dalej chodnikiem.
Kattel Ide pierwszy, nie liczac drona.
MG_BJ Tym razem drony Lupaszki sa obok was.
Kattel W kazdym razie przynajmniej rowno z Cade’em.
MG_BJ Narin cos zamruczal, brzmialo to jak: „Jesli go nie znajda, jestem juz trupem”.
Kage Ide obok kattela.
ArdenE – Sewerynie
Kage Wyprzedzam go.
ArdenE – Daj mi do nich dostep
Lupaszko – Tak?
– Masz tu do 2.
ArdenE – Dzieki
Kattel – Musimy ja znalezc.
MG_BJ – Jego – warczy Narin.
Kattel Mowie to troche do siebie, troche pewnie do Kage.
Kage – Nie musimy ja znalezc, a znajdziemy ja.
Kattel Ale wzglednie glosno.
ArdenE Wypuszczam swoja drone dalej
Kattel – Masz racje… Znajdziemy.
Kage – Zabije wszystkich jesli bedzie trzeba.
MG_BJ Wkrotce dochodzicie do duzej windy towarowej.
Wjezdzacie na gore.
Czerwoni Samurajowie raz jeszcze uzyli gazu, zeby wyeliminowac grupe straznikow — Samurajow zostalo z wami juz tylko 10.
Po chwili opuszczacie kopalnie i jestescie juz w bazie.
Kage Strzelam stawami.
Kattel – Wolisz gniew od strachu? — to mowie juz dosyc cicho.
MG_BJ Przed wami: Kolejne korytarze, tym razem jednak stalowobetonowe, a nie kopalniane.
Narin nagle przystaje.
ArdenE jak siec?
MG_BJ – Chwileczke, mam lacznosc z baza…
Arden: Nadal nic szczegolnego.
Arden: Teraz masz dostep do wiekszej ilosci kamer.
ArdenE przeszukuje je
MG_BJ Arden: Ale wszystkie nadal pokazuja tylko anonimowe korytarze.
Na niektorych przesuwaja sie wartownicy.
ArdenE Zaczynam dochodzic do wniosku ze sa tu specjalnie
MG_BJ Odzyskaliscie lacznosc commlinkowa, ale nadal nie macie lacznosci z Nimue i Yu.
ArdenE a lokalizacja ich commlinkow?
MG_BJ Niektore kamery pokazuja tez jakies pomieszczenia kontrolne, pelne monitorow i stacjonarnych commlinkow.
Tez nie. Sa od was odcieci.
– O kurwa, kurwa, kurwa… – Narin nagle przystaje.
ArdenE – Gdzie, gdzie, gdzie?
MG_BJ Az zatrzymali sie Samurajowie. Patrza na szefa ze zdziwieniem.
Lupaszko – Pieknie…
Cade_ -Cos nie tak?
Kattel „Swietny z niego faktycznie negocjator”.
MG_BJ Narin jest blady jak sciana.
Kattel Ale mnie tez lekko drza rece.
MG_BJ – Wszystko sie spierdolilo.
Lupaszko – Co sie stalo?
ArdenE – Super
Kage – Ej, ale seryjnie?
Kattel – Cos takiego.
MG_BJ – Ares jest w Agarcie.
ArdenE – Jestesmy przyzwyczajeni
-Ojej!
Cade_ – Nieslychane.
Kage – E, git. Idziemy dalej.
Kattel Sam po sobie nie spodziewalem sie tak sarkastycznego tonu.
Lupaszko – Po ktorej stronie barykady?
ArdenE – W koncu wykorzystam ten program do zwalczania cadeow
MG_BJ – Weszli centralnym wejsciem. Jeden oddzial szturmowy, ida prosto do Serca od drugiej strony.
ArdenE – Bez obrazy – do naszego Cade’a
Kage – To sie spotkamy w srodku.
Lupaszko – Czyli sie scigamy?
MG_BJ – Chwileczke.
ArdenE – Mam pomysl Narin
Kattel – Ale my nie mamy juz tutaj wiecej ludzi?
ArdenE – Zamiast biadolic, moze pobiegniemy?
MG_BJ Narin szybko sprawda cos na swoim commlinku.
Kattel – Bo Ares ma pewnie taka sile szturmowa, ze nawet smok by nam nie pomogl.
– Tak?
MG_BJ – I tak nie zdazymy, bo uporanie sie z LOD-em zajmie troche czasu.
Kattel Uderzam dlonia o sciane.
ArdenE – Jestes pesymista
Kage – Mozna go odebrac od nich.
Kattel W regularnych odstepach.
Kage – Niech oni go shackuja.
MG_BJ – Aresa trzeba odciac. Tutaj – pokazuje wam punkt na mapie.
Lupaszko – Masz jakies pojecie o sile Aresa?
ArdenE – Jak?
Kage – Mam.
Kattel – Subtelnosc nie jest ich mocna strona…
ArdenE – Sa pragmatyczni
MG_BJ – Wysle wszystkich Samurajow, do Serca pojde tylko ci, ktorzy musza.
Kage – Ale chyba juz jakis czas temu przestalismy byc powazni, co, panowie?
ArdenE – To sredni pomysl Narin
MG_BJ – Jezeli odetniemy ich w strefie reaktora plazmowego, nie beda mogly uzywac broni palnej.
ArdenE – Samurajowie moga byc potrzebni potem
Lupaszko – W przecienym razie nie bedzie „potem”. Niech ida.
MG_BJ – Moga sami sobie nie poradzic. Cade – idziesz z nimi.
Cade_ – Robi sie.
Kage – Nie martw sie, spotkasz kumpli.
ArdenE – Hm
– Narin
Kattel – Czyli zostajemy w bardzo okrojonym skladzie.
ArdenE Wyjmuje chipa ze swojego commlinka
MG_BJ – Serce jest niedaleko.
ArdenE -Daj to samurajom
Kattel – Ale dalej nie wiemy, gdzie sa Yukashii i Nimue.
MG_BJ – Panie Lupaszko… Nie ukrywam, ze panski uklad magotroniczny dalby nam ogromna przewage.
ArdenE – To sprite na Cade’a
Lupaszko – Poszukamy ich pozniej.
– W jakim sensie?
– Przeciez juz daje nam przewage, mozemy tam bezpiecznie wejsc.
Kattel – Pozniej?
MG_BJ – W pomieszczeniu reaktora nie wolno uzywac broni palnej. Panska bariera moglaby pomoc Samurajom i Cade’owi.
– Posluchajcie…
Kattel Podchodze do Seweryna.
– Majorze.
MG_BJ – Jezeli Ares wie o bazie i nie zdecydowal sie jej zbombardowac, to znaczy…
– …ze tez chca odzyskac Primoriala.
Lupaszko – Skoro i tak nie mozna uzywac broni, to po co tarcza?
Kattel – Widze, ze sa rzeczy, ktorych naprawde nie rozumiesz.
Ale potem nagle zmienia mi sie wyraz twarzy.
Cos sobie przypominam.
MG_BJ – Ale potem nie bedzie mial skrupulow przed zniszczeniem wszystkiego w drobny mak.
Lupaszko Mysle, ze bardziej sie przydam w Sercu, gdzie moze byc potrzebna sila ognia – w Sercu.
Kattel – A Trybunal… Jak to mozliwe, ze Ares was tak oszukal?
– Moze macie za slabych negocjatorow?
MG_BJ – Panie Lupaszko… Jezeli zaatakuja nas od tylu w Sercu, przegramy.
Kage – Jak niehonorowo.
MG_BJ – Przed nami tylko LOD. Arden doskonale sobie z nim poradzi.
Lupaszko – Czyli mam isc do reaktora? W porzadku.
MG_BJ – Nie, to panska decyzja.
ArdenE – Mielismy gladko przejsc… – mrucze do siebie
Kattel – A Kage i ja? Gdzie nas pan widzi, panie Narin?
MG_BJ – Jest tu pan dobrowolnie.
Lupaszko – Decyzja nalezy do dowodcy… z kim ja pracuje…
MG_BJ – W takim razie wysylam pana do reaktora.
Lupaszko – Powodzenia.
Biegne ciezkimi krokami za samurajami i Cadem.
MG_BJ – Nie wiem… Razem z Ardenem powinnismy poradzic sobie z wartownikami… Z drugiej strony pan, panie Kage i pan, panie Kattel…
– Nie wiem, gdzie przydacie sie bardziej…
– KURWA, BIKAVER! – Narin niespodziewanie wali piescia w stalowa sciane.
Cade_ Zostawilem karabin, zeby mnie nie korcilo.
Kattel – Kurwa, Nimue — mowie cicho.
Kage – Racja, Kurwa.
ArdenE – Kurwa, ja tu jestem chamem w tej druzynie, dobra?
Kage – Kurwa, chuja.
Kattel – Dobra, kurwa.
MG_BJ – Panie Arden, musimy isc do Serca.
Kage – No wlasnie, kurwa.
ArdenE – Wiec chodzmy, a nie pierdolimy bez sensu
Lupaszko „No, kejdy. Nadeszla godzina zaplaty!”
MG_BJ – Ruszamy!
Kattel – Ide z wami.
Kage – A Nimue?
ArdenE – Znajdziemy ja
Kattel [Tzn. z Narinem i Ardenem.
MG_BJ – Moi ludzie nadal szukaja Bikavera – odpowiada Narin. – Znajda i Nimue.
Kage?
Serce czy Reaktor?
Kage – Serce.
MG_BJ Pobiegliscie do Serca we czworke.

Nimue Skupiam sie.
Ide za Yu.
MG_BJ Jestes juz poza kopalnia, w bazie.
Nimue „Gdzie idziecie? Do serca?”
MG_BJ Przed toba ciagnie sie dlugi, stalowy korytarz, z wieloma parami drzwi po obu stronach.
Nimue Ide ostroznie za wzorcem Yu.
Uwazam za straznikow.
MG_BJ Yu znajdowal sie tutaj piec minut temu.
Nimue Rozgladam sie.
MG_BJ …ale poniewaz starasz sie posuwac ostroznie naprzod, dystans miedzy nim a toba sie nieco powiekszyl.
Nimue Przyspieszam
MG_BJ Widzisz jednak, ze podaza gdzies w gore, ku wyzszym kondygnacjom.
Nagle wyczuwasz, ze za toba, jakies piecdziesiat metrow, zbliza sie szybko jakis pojedynczy wzorzec.
Nimue Znam ten wzorzec?
MG_BJ Trudno powiedziec, zaden charakterystyczny.
Przemieszcza sie szybko w twoim kierunku.
Nimue Jest po drodze jakis zaulek?
MG_BJ Tak, mozesz sie schowac do jednej z bocznych odnog korytarza.
Nimue Chowam sie.
Kamuflaz
Wyciagam noze.
MG_BJ Po chwili ow wzorzec cie mija. To jeden z Czerwonych Samurajow.
Nimue Wychodze.
MG_BJ Nie zauwazyl cie.
Nimue Wylaczam kamuflaz.
– Hej
MG_BJ Odwraca sie nagle, unosi bron, opuszcza ja.
– To pani…
– Gdzie jest Bikaver?
Nimue – Wiem, gdzie jest Bikaver
– Ida z nim ku wyzszym kondygnacjom.
MG_BJ – Prosze prowadzic.
Nimue – Musimy sie spieszyc.
– oslaniaj mnie.
MG_BJ – Tuz za pania.
Nimue „tez mi kurwa oslona”
MG_BJ Ruszacie, skrecacie pare razy.
Korytarze ciagna sie i ciagna, to przypomina jakis chory labirynt.
Architekci zaszaleli.
Nimue „Tatus go projektowal?”
MG_BJ Wzorzec jest juz troche blizej.
Zatrzymal sie.
Nimue Skupiam sie.
Staje.
MG_BJ Nagle slyszysz za soba cichy placz.
Nimue Wyciagam pistolet, odwracam sie.
MG_BJ To Samuraj.
Stoi sam w pustym korytarzu, kilka metrow za toba. Jego cialem wstrzasa cichy szloch.
Opuscil bron, zgarbil sie.
Nimue – E…?
Skan magiczny
MG_BJ Zdejmuje maske kamuflujaca z twarzy.
Nie celuje w ciebie.
Nimue A w kogo?
Skupiam sie
MG_BJ W ziemie.
Nimue Probuje odbic zaklecie.
MG_BJ – Wszystko na nic… Wszystko na nic…
Nimue ‚O kurwa…”
Probuje przelamac Mind probe.
MG_BJ Jest zbyt silne.
Nimue „Kurwa…”
MG_BJ Powoli unosi bron, w kierunku swojej glowy, lufa nie jest zwrocona ku tobie.
– Wszyscy tu umrzemy…!
Nimue Strzelam mu w leb.
Prosto w czolo.
MG_BJ Pada martwy na ziemie.
Nimue Kamuflaz.
Ide.
Skupiam sie.
Probuje zlokalizowac maga.
MG_BJ Ogarnia cie lekka sennosc.
Nimue Walcze.
MG_BJ Mag jest tuz obok.
Nimue Silny?
MG_BJ Bardzo. I co gorsza, znasz go.
Nimue Serce zaczyna mi bic szybciej.
MG_BJ Jest stary, bardzo stary.
Nimue „Kuuuuuuuuuurwa”
Nathaniel – Witaj, Nimue.
MG_BJ Ma stara, gleboka blizne na twarzy.
Nimue Wyciagam noz.
– To Ty.
Wbijam sobie noz w udo.
W brzeg, aby nie zranic sie za mocno.
Chce zachowac trzezwosc umyslu
MG_BJ Krew trysnela na sciane.
Nimue Walcze z jego czarem.
Skupiam sie ba bolu.
– Wiedzialam…wiedzialam…ze to Ty odpowiadasz za to gowno.
Nathaniel – Mile przywitanie po tylu latach, corko.
Nimue – SPierdalaj
Nathaniel – Badzmy powazni, corko.
– Czemu mialbym cie krzywdzic?
Nimue Na mojej twarzy pojawia sie grymas.
– Zawsze to robiles…
– Zawsze…
Moj glos cichnie.
Jakbym sie wahala.
Nathaniel – Coz, widze, ze nie jestes teraz w stanie myslec.
MG_BJ Nathaniel bardzo sie postarzal przez te lata.
Nathaniel – Trudno, corko.
MG_BJ Ale nadal jestes w stanie bez trudu go rozpoznac.
Nimue – Ojcze…
Nathaniel – Chodz ze mna.
– Wszystko sie niebawem wyjasni.
Nimue Napinam miesnie, ale podchodze.
MG_BJ

Otwierasz oczy.
Lezysz na lozku, patrzysz w bialy sufit.
Pomieszczenie zalewa miekkie swiatlo.

Yukashii Rozgladam sie
„Gdzie ja jestem?’
MG_BJ Wyglada jak pomieszczenie w szpitalu, albo raczej w jakims sanatorium.
Wokol panuje cisza.
Yukashii „Jak tu trafilem?”
Wstaje
Jestem ubrany?
MG_BJ O dziwo, jestes ubrany… W marynarke i spodnie od garnituru. Masz nawet krawat.
I ciasno zapiety kolnierzyk.
Yukashii Ide do okna
MG_BJ Tutaj nie ma okien.
Yukashii W ruchu poprawiam krawat
MG_BJ Jest tylko wyjscie na korytarz.
Yukashii Zatem na korytarz
MG_BJ Na korytarzu, zalanym tym samym, miekkim swiatlem jarzeniowek, jest pusto.
Po obu stronach ciagna sie otwarte drzwi.
Na samym koncu korytarza widzisz jakas szkarlatna, delikatna poswiate.
Yukashii Ruszam w prawo
MG_BJ Mijasz szereg otwartych drzwi.
Yukashii W kazdym razie ku poswiacie
MG_BJ Za kazdym z nich znajduje sie dokladnie taki sam pokoj, jak ten, z ktorego ty wyszedles.
Tyle ze nikogo tam nie ma. Lozka sa rowniutkie zascielone.
Yukashii Wyjmuje papierosa i zapalam
MG_BJ Dym smakuje wybornie.
Yukashii – Luksus – mowie cicho
Ide za poswiata
MG_BJ Dochodzisz do jej zrodla.
Wyplywa spod zamknietych, ostatnich drzwi w korytarzu.
Dalej nic nie ma. Korytarz konczy sie sciana.
Yukashii Chwytam za klamke
MG_BJ Otwarte.
Yukashii Wchodze
MG_BJ Z pomieszczenia wysypuje sie na ciebie cos z szelestem.
Jest tego duzo, bardzo, bardzo duzo.
Ma bialy kolor.
Yukashii Odskakuje
Co to?
Papier?
MG_BJ Wysypuje sie na korytarz, caly pokoj za drzwiami byl tym wypelniony, od podlogi az po sufit.
Papier.
A raczej, origami.
Wszystkie przedstawiaja to samo.
Yukashii co przedstawia?
MG_BJ Wykonano je z niesamowita finezja. Sa bardzo piekne.
Wokol ciebie i przed toba lezy mnostwo malych, papierowych smokow.
Yukashii Biore jedno w rece
Ogladam
MG_BJ Wydaje ci sie, ze smok na ciebie patrzy.
Yukashii A poswiata?
MG_BJ Wydaje ci sie, ze sie usmiecha.
Yukashii Daje mu papierosa
MG_BJ Poswiata wyplywa gdzies z wnetrza pokoju, gdzies zza tych wszystkich smokow.
Yukashii Skoro taki przyjazny
Ide za poswiata
MG_BJ Nagle w korytarzu za toba zgasly swiata.
Teraz jedynym zrodlem swiatla jest ta poswiata dobiegajaca gdzies zza wszystkich papierowych smokow.
Yukashii Biore mojego smoka i idziemy do pokoju
MG_BJ Nie widzisz jednak zrodla, jest ich zbyt wiele, od podlogi az po sufit.
Mozesz zawrocic.
Yukashii Chowam mojego smoka do kieszeni
MG_BJ Albo mozesz wejsc do srodka, rozgarniajac origami, „tonac” w smokach.
Yukashii Wychodze z pokoju i podpalam pozostale smoki
MG_BJ Zaczynaja plonac, jasnym, rownym plomieniem.
Jasnym, spokojnym plomieniem.

Jestescie w pomieszczeniu reaktora plazmowego.
Z boku, na podwyzszeniu, okolony czyms w rodzaju galeryjki, znajduje sie glowny rdzen.

Lupaszko „Nie strzelac… nie strzelac…”
MG_BJ Po drugiej stronie — rdzenie pomniejsze.
Naprzeciwko was: Drugie z wejsc.
W rdzeniu reaktora slabym lukiem swieci sie plazma.
Lupaszko „Chyba raczej syntezuje”
MG_BJ Za wami, obok drzwi, przez ktore weszliscie, stoja zbiorniki z plazma.
Cade_ – Wypusc drone.
MG_BJ Po drugiej stronie tamtych drzwi slychac juz dzwiek rytmicznych krokow.
Przybiera na sile.
Drzwi sie powoli otwieraja.
Cade_ – No nie trzeba.
Lupaszko Przygotowuje tarcze i program.
MG_BJ [http://www.skrbl.com/74435772
[Wy stoicie tam gdzie krzyzyk
[Po prawej stronie glowny rdzen, po lewej stronie trzy pomocnicze rdzenie
Wchodza do srodka.
Lupaszko [Dobra, niech wchodza.
MG_BJ Jeden za drugim.
Na wasz widok natychmiast przystaja.
Przegrupowuja sie, ustawiaja w szereg.
Cade_ [ilu ich jest?
Lupaszko – Wybaczcie, nie bedzie dramatycznej przemowy.
MG_BJ Wszystkie sa ubrane w kombinezony w „panterke”, na koncu wchodzi jeszcze jeden, caly na czarno.
Lupaszko Uruchamiam program na kejdy.
MG_BJ Program zaczyna sie ladowac, zajmie to kilkadziesiat sekund.
CadeAlpha stoje patrzac na przeciwkiow
Lupaszko Nastepnie uzywam mojego kontrolera, aby zablokowac sterowniki wysuwania ich pazurow.
Ten efekt powinien byc blyskawiczny.
CadeAlpha unosze rece do pelnego helmu zaslaniajacego twarz
slychac cichy sczek zwalnianych zatrzaskow
MG_BJ Lupaszko: Jest, ale jego ofiara nie padly wszystkie kejdy, tylko czesc.
CadeAlpha i syk rozhermetyzowujacego sie pancerza
MG_BJ Wokol was ustawiaja sie Samurajowie.
Kazdy z katana.
CadeAlpha unosze helm do gory i zdejmuje
MG_BJ Teraz juz sa wszyscy.
CadeAlpha widzicie twarz kejda dokladnie taka jak przed eksplozja w nowym orleanie
MG_BJ Trzydziesci kejdow.
CadeAlpha odrzucam helm gdzies w bok
patrze na „ich” kejda
– Witaj…. bracie – mowie z usmeichem
Lupaszko – Cade, Ty pewnie chcesz sie zajac braciszkiem?
Cade_ „Gramy na czas”
– Cholernie.
CadeAlpha z lewej reki powoli wysuwwaja sie pazury, prawa reka siegam do pasa i wyjmuje dlugi, wojskowy noz
Lupaszko „Hmmmm… wiec jednak bedzie przemowa. Jakby nie mozna tak raz-dwa szybkiej wykonczeniowki strzelic.”
MG_BJ Widzicie, ze wielu innym kejdom rowniez wysunely sie pazury — ale nie wszystkim.
Cade_ Wysuwam swoje ostrza.
– Ktos jakas komende da?
CadeAlpha – Dlugo na to czekalem
patrze po kejdach na okolo
Cade_ [moge ocenic ktore to modele?
CadeAlpha – Strzelajcie, precyzyjnym smarlinkowym ogniem – i z tymi slowami wyskakuje w powietrze na „ich” kejda
MG_BJ [Tak, to pierwsze modele.
Alpha rusza do przodu.
Lupaszko – Strzelajcie?!
MG_BJ Pozostale kejdy wyszarpuja predatory i otwieraja ogien.

Stoicie przed ostatnimi drzwiami.
Narin bierze gleboki haust powietrza.

Kattel Zdjalem juz soczewki.
Trzymam katane w pogotowiu.
ArdenE – Mmm
– Dotarlismy do celu
Kattel – To jest juz Serce?
MG_BJ – Tak.
Kattel – Zatem nie ma na co czekac.
MG_BJ Narin wystukuje kod commlinkowy, drzwi sie uchylaja.
Kage Wchodze pierwszy.
ArdenE – Ciekawe, co teraz pojdzie nie tak
Kage Bron w pogotowiu.
MG_BJ Pierwsze odczucie: Zimno. Bardzo zimno.
[http://www.skrbl.com/74436274
ArdenE Opanowuje dreszcz
MG_BJ Wejscie jest po lewej stronie.
W glebi pomieszczenia znajduje sie okragla… dziura, z ktorej bije zimno.
Kage – Gdzie Primorial?
Kattel [Kombinezon ma izolacje.
MG_BJ Posrodku dziury, nad nia, znajduje sie mala, okragla platforma ze sprzetem komputerowym.
Prowadza do niej cztery pomosty.
Kage – Czy pomosty to pulapki?
Kattel [Na ogien, elektrycznosc i zimno. Just in case.
MG_BJ Widzicie grupe wartownikow.
Otwieraja do was ogien, stoja przy „najblizszym” pomoscie.
Jest ich tylko czterech
Kattel Skacze w bok.
Kage Atak.
ArdenE rowniez
Kage Uniki.
MG_BJ Idziecie w rozsypke, chronicie sie przy scianach lewej czesci pomieszczenia.
Kage Pelny dopal, maksymalny refleks.
MG_BJ Tamci probuja sie przegrupowac, ale nie idzie im to zbyt dobrze.
Kattel C: Arden, mozesz ich jakos zablokowac?
Kage Tniecia ostrzami i katana.
ArdenE Wyciagam bron, strzelam do nich
Kage Jest zimno, powinni byc zmarznieci.
MG_BJ Kage: Zaatakowales z flanki, wykonczyles dwoch.
Kattel Dobiegam rowniez.
MG_BJ Arden: Rozwaliles jednego po prawej.
Kage Shuriken.
MG_BJ Kage: Jeden z „twoich” wpadl z krzykiem do dziury.
Kattel Gdy widze, ze Kage doskakuje.
Kage W ostatniego.
ArdenE „Nienawidze tego”
Kattel Rzucam w niego nozem.
MG_BJ Widzicie, ze ow „basen” wypelniony jest cieklym azotem.
Na powierzchni powoli tworza sie wielkie bable.
ArdenE – To musialo bolec…
MG_BJ Jeden z wartownikow wpadl prosto do srodka.
ArdenE – Nie wiem, czy jestescie swiadomi
MG_BJ Powierzchnia cieklego azotu znajduje sie jakies dziesiec metrow pod wami.
ArdenE – Zreszta niewazne.
MG_BJ W tej chwili pomieszczenie jest puste.
ArdenE Wyczuwam LODa?
MG_BJ Arden: Na razie nie.
Kattel Staje u pomostu.
MG_BJ – Panie Ardenie, do dziela.
ArdenE Ide w kierunku pomostu
MG_BJ – Prosze usunac LOD, bedziemy pana oslaniac.
Kattel – Mozemy zamknac te drzwi od srodka?
ArdenE – Ale nie wrzucajcie juz nikogo do srodka
MG_BJ – Chyba tak – odpowiada Narin.
Podbiega, podlacza sie z commlinkiem do ukladu drzwi.
Kattel – Prosze to zrobic w takim razie. To nam chyba pomoze.
Kage – Proponuje tego nie robic.
Kattel Podchodze do niego.
MG_BJ Widzicie, ze nad wami rozciaga sie cos w rodzaju kopuly z ciemnego szkla.
Narin juz sie grzebie przy elektronice.
Kage – Moze byc trudniej uciec.
Kattel – Sadzicie, ze nie otworzymy ich potem?
MG_BJ Co chwila pokasluje.
Kage – Tak.
ArdenE Ruszam do „rdzenia”
Kage – Zawsze sie cos pieprzy.
MG_BJ Arden: Jestes na pomoscie.
ArdenE Dopoki nie wyczuje LODa
Kattel „Tu nie ma Nimue”.
MG_BJ Po chwili dochodzisz do tej okraglej platformy. Na srodku znajduje sie cos, co musi byc glownym magserwerem Primoriala.
ArdenE Unosze brew
„Gdzie ten LOD?”
MG_BJ Arden: Nadal nic nie wyczuwasz. Primorial wydaje sie posiadac tylko podstawowe, proste zabezpieczenia.
ArdenE – Panie Narin
MG_BJ – Gotowe – mowi Narin.
– Drzwi zamkniete.
– Jak idzie?
ArdenE – Tu nie ma LODa
Kage – Moze to nie te pomeiszczenie?
Kattel – Co?
ArdenE – No nie czuje go
MG_BJ – Nie… – Narin podbiega zdziwiony. – To przeciez wlasnie magserwer.
Kattel – A to pod nami?
MG_BJ – Pod nami? Ciekly azot, chlodzi Primoriala.
Kage – Otwieraj drzwi!
– JUZ!
MG_BJ Narin, zdziwiony, naciska kilka przyciskow.
Drzwi sa otwarte.
Kattel – Wiec… dokad teraz?
ArdenE Szukam uparcie LODa
Kattel Wychodze do korytarza.
Kage – Arden, co ze sprzetem?
MG_BJ – Panie Arden… Czy jest pan w stanie rozpoczac procedure odlaczenia?
Kattel Ustawiam biomonitor.
MG_BJ Kattel: Na korytarzu pusto.
ArdenE – Tak
MG_BJ Biomonitor ustawiony.
Kage Ide do Kattela.
MG_BJ – Prosze to zrobic.
Kattel Sprawdzam, czy ktos jest w poblizu.
ArdenE Klade walizke
Kattel Ustawiam na maksymalny mozliwy zasieg.
Kage – Wedlug mnie to nie te pomieszczenie. – do Kattela.
MG_BJ Kattel: Pusto, ale slyszysz z oddali jakies glosy. Po chwili milkna.
Kattel – Moze…
ArdenE zabieram sie do odlaczania
Kage – I to moze byc pulapka.
ArdenE POWOLI
Kattel – Sprawdzimy inne?
– A, jeszcze jedno.
– Stare dobre stymulanty.
Daje mu jednego, jesli chce.
Jednego przyklejam sobie sam do karku.
MG_BJ Arden: Wszystko idzie jak z platka. Rozpoczales procedure odlaczenia Primoriala od reszty systemu.
Kage Tez biore.
ArdenE – Nieee…
– Co tu nie gra…
Kattel Na jakis czas powinno starczyc.
C: Za latwo?
ArdenE Odlaczam i szukam przy okazji dziury w calym
C: Tak
Kage C: Uwazajcie.
MG_BJ Slyszycie glosny trzask, jakby pekajacego lodu.
Kage – ARDEN!
Kattel Rzucam sie w jego strone.
Kage Shuriken w cos w azocie.
MG_BJ Cos wylazi z cieklego azotu.
Kattel Najszybciej jak umiem.
MG_BJ Shuriken tonie w cieklym azocie.
Kattel: Jestes juz obok Ardena.
Kattel W biegu wyciagam katane. Co sie dzieje?
ArdenE – Co do chol…
Kage – Arden uciekaj!
MG_BJ To cos wyglada jak wielki chrzaszcz pokryty lodowa skorupa, ma ze dwa metry srednicy.
Kage Kolejny shuriken.
ArdenE – To jest LOD?!
MG_BJ – O kurwa… – mowi tylko Narin.
Kattel Odsuwam sie troche i rzucam w niego lightstickiem.
Kage – Ja pierdole.
– Kurwa!
MG_BJ – To dlatego nie moglismy…
Kattel Zeby odwrocic jego uwage.
ArdenE Lapie teczke, zwiewam z drugiej strony
Kattel Potem jeszcze drugim w prawy koniec pomieszczenia.
MG_BJ Zywiolak porusza sie szybko, wspina sie po scianie, po chwili jest juz na suficie.
ArdenE „Narin, ty kretynie…”
Kage – Zestrzelcie to!
MG_BJ

Ojciec wprowadza cie do okraglego, przestronnego pomieszczenia.

Nimue Unosze wzrok
MG_BJ Podloga jest z grubego, ciemnego szkla.
Na dole, po drugiej stronie, widzisz cos, co wyglada jak celtycki krzyz.
To chyba jakis uklad pomostow.
Jeszcze nizej, bulgocze jakas przezroczysta substancja.
Nimue – Projektowales ten labirynt?
Przygladam sie substancji
Nathaniel – Tak, corko.
Nimue Usmiecham sie lekko ironicznie.
MG_BJ W srodku pomieszczenia, wisi jakis worek. Wokol jest sporo nieoznaczonych skrzyn.
Nimue – Tak myslalam, ojcze.
Nathaniel Rozgladam sie wokol.
Zaczynam powoli isc przed siebie.
Nimue Ide za nim.
Nathaniel – Minelo wiele lat, prawda, corko?
Nimue – Czterdziesci lat.
– Juz wiem, dlaczego mnie zatrudnili.
Znowu lekki ironiczny usmiech.
Nathaniel Patrze z zaciekawieniem na corke.
Nimue Unosze wzrok.
Usmiecham sie.
– Powiedz mi..
Nathaniel – Tak?
Nimue – Dlaczego to wszystko?
– Rozumiem, ze pracowales nad tym Primorialem juz duzo wczesniej.
– Te twoje wyjazdy…
Nathaniel – Coz, widzisz, corko…
Nimue – To tego szukala Sabine?
Nathaniel – Nie wszystkim Bog poblogoslawil ich droge.
– Niektorzy zwatpili…
Nimue – Nie poblogoslawil tobie czy mnie?
Nathaniel Patrze wymownie na corke.
Nimue Lekki usmiech.
– Ukarzesz mnie za ten brak wiary
?
– Czego ode mnie oczekujesz, ojcze
?
Nathaniel – A czy to nie kara sama w sobie? – pytam z lekkim usmiechem
– Ja chce ci pomoc.
Podchodze powoli do worka.
– Ale chce wiedziec, czemu mnie zdradzilas.
Nimue Przygladam sie.
MG_BJ Widzisz, ze worek leciutko sie chybocze.
Nimue – Bylam dzieckiem.
Nathaniel – A kim jestes teraz?
Nimue Patrze na worek.
Milcze.
– Bylam zabawka manipulantow.
– Twoja, a potem Sabine.
MG_BJ Nimue: Widzisz, ze gdzies w dole, pod twoimi stopami, pojawiaja sie cztery figurki.
Jedna wbiega na srodkowa platforme.
Nimue – Teraz czesciowo panuje nad soba.
MG_BJ Na sam srodek celtyckiego krzyza.
Nimue Patrze na te figurki.
Nathaniel – To dobrze, corko.
– Bo dzisiaj bedziesz miala okazje odkupic swoje winy.
Nimue – Ale i tak nie zdolam cie zabic.
Przygladam sie figurkom.
Nathaniel Usmiecham sie.
MG_BJ Wydaje ci sie, ze rozpoznajesz wsrod nich Ardena… ale to teraz niewazne.
Nathaniel – Mam nadzieje, ze gdy wrocisz na lono Wspolnoty, zmadrzejesz.
Nimue Unosze wzrok.
Nathaniel – Ale to przyszlosc.
– Prawda, corko?
Nimue Milcze chwile.
– Wiesz, dlaczego cie zdradzilam?
Nathaniel Patrze z zaciekawieniem.
Nimue Unosze wzrok.
– Moze, kiedys w przyszlosci ci powiem, ojcze.
Nathaniel Usmiecham sie.
Nimue Patrze na malo wazne figurki.
MG_BJ Wsrod figurek wybucha panika.
Biegaja bez sensu w kolko.
Nimue – teraz wydaje mi sie do nieistotne.
Nathaniel – Coz…
– Pozwolmy historii zatoczyc kolo.
Nimue Na mojej twarzy pojawia sie blogi usmiech.
Nathaniel Odslaniam worek.
MG_BJ Nathaniel jednym szarpnieciem zrywa worek.
Nimue Patrze.
MG_BJ Na lancuchu, nogami do gory, nad podloga wisi Yukashii.
Jest zakneblowany i skrepowany.
Jego gardlo jest na wysokosci glowy Nimue.
Nathaniel Zabieram knebel.
MG_BJ Nimue: Cos ci to przypomina… Cos, co wydarzylo sie dawno, dawno temu.
Yukashii: Wyjmuja ci knebel.
Nimue Krece glowa.
MG_BJ Yukashii: Mruzysz oczy od swiatla.
Nimue Przygladam sie wisielcowi.
Nathaniel – Corko… – patrze wymownie na Nimue.
Nimue Skad ja go znam…
No tak…
Kardynal.
Nathaniel Zamykam oczy i podaje jej noz.
Nimue Biore.
Nathaniel Odsuwam sie, by patrzec na scene z odleglosci kilku krokow.
Yukashii Oceniam sytuacje
– Mile powitanie
Nimue Chwile mu sie przygladam.
Nathaniel – Wspolnota cie wzywa, corko.
Yukashii – Czesc Nimue
Nimue – My sie znamy?
Yukashii – Pozdrowienia dla tatki
MG_BJ

MG_BJ Kejdy otwieraja ogien.
Cade_ Na lewo sie rzucam.
MG_BJ Zapora magiczna majora uaktywnia sie nieomal samoczynnie.
Lupaszko Pelne pole silowe.
CadeAlpha skacze za kejdem
Lupaszko chwytam za topor i wbiegam pomiedzy nich/
Cade_ – Powiedz jak zacznie ci dzialac ten program!
MG_BJ Sterowane smartlinkiem pociski uderzaja precyzyjnie pole silowe.
Lupaszko Zeby przestali strzelac.
Zaslaniam sie przed pazurami fizyczna tarcza.
MG_BJ Samurajowie rowniez wyciagaja bron, spogladaja niepewnie na majora, to on teraz jest wodzem.
Lupaszko – SZTUUUUUUUUUUUUUUUUUURM!
MG_BJ Kejdy nie przestaja strzelac.
Stoja juz po kostki w luskach.
CadeAlpha [ wybiegaja za magiczna tarcze?
MG_BJ Strzelaja z chirurgiczna wrecz precyzja.
Lupaszko Kosze ich toporem.
MG_BJ Wydaja sie kontrolowac nawet rykoszety.
Lupaszko Da rade wylaczyc im smartlinki
?
MG_BJ Cade: Zapora przesuwa sie szybko za trollem, ale jestes w stanie poruszac sie tak, zeby caly czas sie za nia kryc, chociaz czesciowo.
Lupaszko C: Cade, bierz Alphe!
MG_BJ Major wbiega z toporem wsrod kejdy.
CadeAlpha doskakuje do kejda
MG_BJ Lupaszko: Kontroler bedzie gotow do powtornego uzytku za pol minuty.
Lupaszko OK
Cade_ Staram sie pchnac czarnego ostrzami.
MG_BJ Alpha i Chrome: Przewracacie sie na ziemie, spleceni w stalowym uscisku.
CadeAlpha tne pazurami wysoko
kopie kolanem w nerki
Lupaszko Walcze defensywnie, pozwalajac dzialac samurajom.
MG_BJ Samurajowie padaja jak muchy.
Lupaszko Ok, pelna ofensywa.
MG_BJ Kilka pociskow uderzylo w rdzen plazmowy.
Rozjarzyl sie na chwile zlym, czerwonym swiatlem.
CadeAlpha z glowki w kejda
Cade_ Daje czarnemu z byka.
Lupaszko Jak moj program?
CadeAlpha odskakuje i rzucam nozem
MG_BJ Chrome i Alpha zderzaja sie glowami.
Lupaszko: Kontroler gotow.
CadeAlpha potem markuje atak pazurami i kopie z polobrotu
Lupaszko Wylaczam smartlinki.
Chyba ze da sie mozgodiody.
Cade_ Wstaje.
MG_BJ Walka rozciagnela sie juz na cala przestrzen reaktora, szyk kejdow sie zalamal, ale to raczej celowe dzialanie niz panika.
Cade_ Lapie za noge zanim ja cofnie.
Lupaszko Nie daje sie otoczyc.
MG_BJ Lupaszko: Atakujesz ich smartlinki. Kontroler pozwolil ci na przejecie kontroli nad trzema kejdami, stojacymi nieco z tylu.
Lupaszko Wycofuje sie troche.
CadeAlpha z lokcia w grdyke
MG_BJ Chrome trzyma Alphe za noge.
Lupaszko Niech wala kolegom po plecach.
MG_BJ Alpha wali Chrome’a w grdyke.
Chrome leci do tylu, na zbiorniki z paliwem reaktora.
CadeAlpha dpadam i tne pazurami po klacie
MG_BJ „Przejete” kejdy otwieraja ogien do swoich pobratymcow.
Lupaszko Ja sam nie daje sie otoczyc, kontroluje walke.
Cade_ Odskakuje.
MG_BJ Dopiero teraz czesc kejdow idzie w rozsypke, nie wiedza, co sie dzieje, nie spodziewaly sie tego.
Lupaszko Scinam kejdy kolejno, metodycznie, oslaniajac sie tarcza.
MG_BJ Alpha: Wbijasz pazury w zbiornik z paliwem.
Chrome jest szybki, bardzo szybki.
CadeAlpha przewrot po podlodze, po drodze zabieram noz
MG_BJ Lupaszko: Kejdy rzucaja sie na ciebie kolejno, w pewnym momencie do twojego pancerza przyklejone sa az cztery.
Sieka pazurami jak glupie.
Lupaszko Program dziala?
CadeAlpha wymach nozem wysoko po czym pazurami nisko
MG_BJ Alpha: Trzymasz noz.
CadeAlpha a na koniec kopnaik w kolano
MG_BJ Lupaszko: Zdezaktywowales czesc obwodow czesc kejdow, dzieki temu Samurajom udalo sie rozprawic z kilkoma…
…ale i juz pieciu Samurajow poleglo na polu bitwy.
Cade_ Dobiegam do alphy, raz za razem staram sie ciac pazurami.
MG_BJ Alpha: Chrome siecze cie pazurami z zastraszajaca szybkoscia.
Lupaszko Cofam sie.
MG_BJ Teraz on spycha cie w strone bocznych rdzeniow.
CadeAlpha prewrot w tyl
zaraz po wstaniu rzucam znow nozem
Cade_ Uchylam sie.
MG_BJ Celnie.
CadeAlpha i rzucam sie naniego
MG_BJ Noz wbil sie po rekojesc w ramie Chrome’a.
Lupaszko: Kejdy koncentruja sie wokol ciebie.
CadeAlpha probuje go przewrocic
Cade_ Lapie go i rzucam korzystajac z rozpedu.
CadeAlpha podcinam sciegna nad kolanem ostrzami
MG_BJ Lupaszko: Konczy sie powoli bateria w twoim kombinezonie, wszystkie serwomotory pracuja teraz z maksymalna moca.
Lupaszko Gram na czas, aby pozwolic programowi deaktywowac ich obwody, a kontrolerowi przejmowac ich smartlinki.
Cade_ Przewracam sie na plecy i rzucam go nogami.
MG_BJ Kilka kolejnych kejdow „zdradza”, ale teraz pozostali wiedza, czego sie spodziewac, i stosunkowo szybko rozprawiaja sie ze zdrajcami.
Cade_ Odczuwanie bolu juz dawno wylaczylem.
CadeAlpha przelatujac nad nim tne pazurmi po twarzy
Lupaszko Rozkrecam miniguna.
MG_BJ Lupaszko: To niebezpieczne.
Minigun ma wiekszy rozrzut, mozesz uszkodzic reaktor.
Lupaszko Chodzi o efekt psychologiczny.
CadeAlpha zaraz po wyladowaniu wyskakuje w powietrze i skacze na kejda probojac uderzy go kolanem
Lupaszko Po czym niespodziewanie nacieram.
MG_BJ Kejdy rozstepuja sie przed Lupaszkiem, po czym atakuja z obu flanek pazurami.
Lupaszko Wylaczam tarcze, blacha da rade.
Cade_ Wyjmuje noz z ramienia.
Lupaszko Oslaniam sie tarcza.
Pozwalam na regeneracje mocy w serwomechanizmach
MG_BJ Chrome: Alpha wpada na ciebie z powietrza, wali cie kolanem.
Lupaszko (Oslaniam sie fizyczna tarcza)
MG_BJ Lupaszko: Widzisz, ze czesc kejdow odstapila, rzuca sie na druga strone pomieszczenia, by pomoc Alphie.
CadeAlpha siadam na nim i tluke po mordzie
MG_BJ Ciebie oddziela od reszty jeszcze ze cztery.
Cade_ Chwytam go jedna reka, druga pchne pazurami.
MG_BJ Chrome odrzuca Alphe na bok.
I w tym momencie na Chrome’a z tylu rzuca sie trzech kejdow.
Lupaszko Cztery? Dam rade z czterema, atakuje.
MG_BJ Unieruchamiaja go w stalowym, poczwornym uscisku.
CadeAlpha doskakuje do schwytenaego kejda
Lupaszko Koncentruje na tamtych program i kontroler.
Cade_ Szarpie sie.
MG_BJ Chrome: Odrzuciles jednego.
CadeAlpha uderzenie w serce
Lupaszko – Samuraje! Pomozcie mu!
CadeAlpha proste, szybkie
MG_BJ Pazury Alphy zaglebiaja sie az po lokiec w serce Chrome’a.
CadeAlpha – Zegnaj
Cade_ Wierzgam dalej.
Lupaszko Sam atakuje pozostale kejdy.
MG_BJ Chrome umiera.
CadeAlpha wyszarpuje pazury
razem z ercem
Lupaszko Widzac to, przesuwam sie do wyjscia.
MG_BJ Na koncu pazurow Alphy nadal jest bijace jeszcze, otoczone stalowymi wzmocnieniami, serce Chrome’a.
CadeAlpha rozrywajac przy tym pancerz
MG_BJ Chrome osuwa sie z rozerwanym pancerzem.
Pada na ziemie, ktora gesto zascielaja juz jego mlodsi bracia.
Lupaszko Nic tu nie zdzialam, robie odwrot.
CadeAlpha patze przez chwile na scierwo kejda
Lupaszko W korytarzach bede chociaz mogl korzystac z miniguna.
CadeAlpha po czym rzucam serce na ziemie
MG_BJ Lupaszko: Z wydatna pomoca programu Ardena i magotroniki uporales sie z czterema kejdami.
CadeAlpha i gniote pod buem
MG_BJ I przejales kontrole nad jednym z drugiej trojki.
CadeAlpha ruszam na majora
Lupaszko Zaslaniam sie kontrolowanym, dopadam do wyjscia.
MG_BJ Major: Alpha wskakuje na ciebie z boku.
Z ogromnym impetem.
CadeAlpha atak pazurami na laczenia pancerza
MG_BJ Przewracacie sie na ziemie.

MG_BJ Zywiolak lodu jest nad wami, przylepiony do kopuly.
Arden: Do odlaczenia Primoriala zostaly jeszcze trzy minuty.
Kattel – Musisz tu byc, zeby go odlaczyc?!
ArdenE – Musze go zabrac kretynie!
MG_BJ Zywiolak sie napreza.
Kage Shuriken w niego.
ArdenE Jest sie gdzie schowac?
MG_BJ I z jego plecow wystrzeliwuja lodowe odlamki, ktore zasypuja cale wielkie pomieszczenie gradem pociskow.
Kattel Poruszam sie szybko.
Kage Uniki.
Zbicia odlamkow katana.
ArdenE chowam sie
Kattel Zaslaniam Ardena.
Liczac na kombinezon.
MG_BJ Zywiolak zeskakuje z sufitu, prosto na Ardena.
Kage – Kattel! Rekawice!
Kattel Odpycham go.
Kage – A zreszta
Kattel I sam odskakuje.
MG_BJ Kattel probowal go zaslonic i w tym momencie zywiolak zwala sie na niego.
Kattel: Czujesz sie, jakby wlasnie przygniotla cie lawina.
Kattel Probuje sie odtoczyc.
Kage Rzucam sie z katana na zywiolaka.
ArdenE Strzelam w zywiolaka
Kage Staram sie ja wbic w niego.
Kattel Pcham katana w gore.
MG_BJ Kage: Katana odbija sie z metalicznym wizgiem.
Kattel Z cala sila, jaka mi jeszcze zostala.
Kage – Kurwa!
– Narin, masz bron!?
MG_BJ Narin wyszarpuje karabinek automatyczny, otwiera ogien do zywiolaka.
ArdenE „Nie beda nam potrzebni…”
„Jebany kretyn”
Kattel Probuje przebic jego „skore” katana.
Kage – Arden odlacz to, my sie tym zajmiemy!
MG_BJ Kattel: Wbijasz sie w niego katana od strony „brzucha”, tu pancerz jest jakby slabszy.
Kattel Ide za ciosem.
ArdenE Strzelam w zywiolaka
ile czasu?
Kattel Krece ostrzem w srodku zywiolaka.
MG_BJ Arden: Dwie minuty.
Kattel Staram sie przedramionami oslaniac glowe.
ArdenE „O dwie za dlugo…”
Kattel Jednoczesnie.
Kage Wskakuje na potwora.
MG_BJ Zywiolak odbija sie od ciebie i skacze z powrotem na pomost, oddzielajac Ardena od Primoriala.
Kage Jednoczesnie wbijajac katane.
Kattel Wstaje, jesli tylko moge.
ArdenE – Kurwa!
MG_BJ Kattel: Czujesz sie teraz, jakby po twoich plecach przespacerowal sie slon.
Z ciala zywiolaka wystrzeliwuje macka, traca od niechcenia Ardena i zrzuca go do cieklego azotu.
Kattel Zataczajac sie, lapie rownowage, gotow w razie czego do odskoku.
ArdenE wycofuje sie z pomostu
Kage – Zajebiscie.
MG_BJ Potem zywiolak rusza ku wam.
Kattel Otwieram usta pod maska.
Kage Uniki.
MG_BJ Wokol jego „ust” koncentruje sie biala kula jakiejs energii.
Kage Wskakuje na zywiolaka.
na plecy.
Wbijam w niego ostrza.
MG_BJ Kage: Jestes na zywiolaku.
Kage Uwazajac na macki.
Kattel Rzucam w niego magicznym nozem.
Tam, gdzie ma „glowe”.
MG_BJ Kattel: Trafiles centralnie w „jame ustna”.
Kattel Doskakuje z katana, rabiac na odlew.
MG_BJ Zywiolak unosi sie z rykiem na tylnych odnozach, strzasajac przy tym Kage’a.
Kattel Wykorzystuje ten moment.
Kage – Iaah!
Odskakuje.
Kattel Rabie w jame ustna.
MG_BJ Arden: Wisisz pod pomostem, trzymasz sie barierki.
Kage Podbiegam pomoc Ardenowi.
MG_BJ Pod toba bulgocze ciekly azot.
Kattel – HAaaaghh!
ArdenE Probuje wyjsc
Kattel Tne z cala sila, na jaka mnie stac.
MG_BJ Kage: Pomagasz Ardenowi sie wydostac.
Kage Maksymalna moc dopalu i refleksu.
Nagrywanie.
MG_BJ Arden: Jedna minuta.
ArdenE – Ja pierdole… – obiegam krater
MG_BJ Kattel: Rabiesz zywiolaka.
Kage Biegne na bestie.
MG_BJ Arden: Jestes po drugiej stronie „basenu”, z dala od walczacych.
Kattel Po ciosie, jesli bedzie oddawal, nie lapie juz katany.
Kage Skacze najwyzej jak moge z katana na zywiolaka, starajac sie nadac odpowiedni ped, zeby przebic skore.
Kattel Tylko od razu skacze w tyl.
Jesli sie zawaha, poprawie.
MG_BJ LOD zaslania sie mackami, odbija pociski i uderzenia mieczy.
Narin caly czas strzela do niego z kata, co chwila zmienia magazynek.
ArdenE Wbiegam na pomost przy krytycznym czasie
MG_BJ Arden: 10 sekund.
ArdenE Wbiegam
Kattel Tne z dolu w glowe.
ArdenE C: Blagam zajmijcie go
MG_BJ LOD slabnie.
Kattel Robie obrot i uderzam z boku.
Teraz juz raczej nie po to, zeby zniszczyc potwora, tylko zajac czas.
Kage Pomagam Kattelowi.
MG_BJ Arden: Koniec.
Kage Rabie ostrzami i katana.
MG_BJ PRIMORIAL GOTOW DO ODLACZENIA
ArdenE Gdzie jestem?
MG_BJ Na centralnej platformie
ArdenE Walizka primorial walizka w nogi
MG_BJ Uciekasz, ale musisz naokolo.
LOD wyczul chyba, ze wymontowales Primoriala, bo nagle urosl.
I zaryczal przerazliwie.
ArdenE – W nogi!!
Kattel Odskakuje.
Kage – Milcz, kurwa!
Kattel Rzucam jeszcze drugi magiczny noz.
Kage – Arden, rzuc mi teczke!
Kattel Juz ostatni.
MG_BJ

MG_BJ Nimue: Stoisz naprzeciwko powieszonego Yu z nagim nozem.
Obok ciebie Nathaniel, przyglada sie wam.
Yu – Dajze spokoj Nimue
MG_BJ Na dole figurki biegaja caly czas dookola.
Yu – A nas chyba sobie nie przedstawiono?
Nimue – Spokoj…
Probuje sie skupic.
MG_BJ Cos wylazlo wlasnie z tej gotujacej sie mazi, jakis wielki chrzaszcz.
Yu – Yukashii Bikaver
Nimue – Yukashii
Powtarzam.
Yu – O jaki duzy chrzaszcz, panska maskotka?
– Tak , Nimue, twoj kumpel Yu
Nimue Patrze na noz.
Nathaniel – Corko.
Yu – To rozetnij mi te sznurki i spadamy stad
Nimue – Kumpel…jestesmy przyjaciolmi?
Yu – Tatus sie nie wtraca, cora jest dorosla
Nathaniel – To moze byc twoja ostatnia szansa na odpuszczenie grzechow.
Nimue Patrze na Yu.
Yu – No ba, niech skonam jesli klamie
Nimue Na mojej twarzy pojawia sie wahanie.
Yu – Nimue, jeden za wszystkich wszyscy za jednego
Nimue – On jest dziwny ojcze.
Yu – Olej pana ojca, bos juz dorosla i spadamy
Nimue – To tekst z muszkieterow…
Nathaniel – Wiesz, co masz zrobic.
Nimue – Kat z lille…
Patrze na ojca.
Yu – Rozwiazac mnie
Nimue Patrze to na ojca to na nieznajomego.
Nathaniel – Bog jest przychylny dla tych, ktorzy podazaja ze Wspolnota.
Yu – Klasyk jest dobry na kazda okazje
– Dobry tekst dla runerow
Nathaniel – Wroc do nas, corko.
Nimue Marszcze brwi
– Nienawidze „Muszkieterow”
Nathaniel – Potrzebujemy cie.
Nimue Patrze na ojca.
Yu – Wroc do nas, przyjaciolko
Nimue – Ale nie wiem dlaczego…
Nathaniel – A ty potrzebujesz nas.
Yu – Ja jestem runnerem
– Nie muszkieterem
– Ardencie potrzebuje
Nathaniel – Musisz to zrobic, corko.
Yu – Kattle
Nathaniel – Tak, jak ostatnim razem.
Yu – Kage
Nimue – Arden?
Yu – Cade
Nawet Seweryn
Nimue Kreci mi sie w glowie.
Yu – No i ja
– Tak, Arden
= Jego chyba pamietasz
– Spoko elf
Nathaniel – Przypomnij sobie Clausa Prantera.
Nimue – Seweryn…
Yu – Programy z nim krasc
Nathaniel – Ten tutaj zasluzyl na taki sam los.
Nimue Marszcze brwi/
Yu – Taki kochliwy troll
MG_BJ Na dole ludziki biegaja dookola chrzaszcza.
Nimue Lapie sie za glowe.
Upuszczam noz.
MG_BJ Jedna z nich wpadla wlasnie do gotujacej sie mazi.
Yu – W sumie zlote serce, choc troche buc
Nimue – przestancie!
Nathaniel – Corko!~
Yu – Tata sie nie wtraca
– Idziemy stad Nimue
Nimue Biore noz.
Yu – Albo sam pojde jak nie hcesz
Nimue Patrze na Yu.
Yu – Tylko rozetnij wiezy
– Tak raz raz
Nimue – On jest taki dziwny, ojcze…
Yu Mrugam porozumiewawczo
Nimue – Taki…pociagajacy.
Yu
Nathaniel – Nie daj sie zwiesc, corko.
Yu dziwny, ale jaki zajebisty, co nie?
Nimue Patrze na ojca.
Yu – Bo ja sie zalamie, ja nikogo niezwodze jak ty tatku
Nimue – Podoba mi sie.
Yu – Machinatorze jeden, czarny magu
Nimue – Ale tato…
Patrze na ojca.
Yu – Ilu juz tak pocwiartowales
?
Nimue – ja go nie znam.
Odwracam sie w stronw Yu.
MG_BJ Chrzaszcz rosnie.
Nimue – Nie wiem kim jestes, piekny panie.
Krece glowa.
Nathaniel – Corko…
Nimue Podchodze powoli.
Yu – Yukashii Bikaver, jak zwykle do uslug
MG_BJ Pojawia sie piata figurka.
Nathaniel – Zycie we Wspolnocie jest o wiele cenniejsze, niz cokolwiek, co znasz.
Yu – I bez pochlebstw, nie jestem lasy
Nathaniel – Musisz podjac dobry wybor.
Nimue – „Bo wszyscy diabli i anieli, co sie w Twoich oczach tak na mnie uwzieli…”
Yu – Sami wybieramy swoje Wspolnoty
Nimue Patrze na Yu.
MG_BJ Na dole slychac huk.
Nimue – Ojcze nasz
MG_BJ Az drzy szklo.
Nimue -ktorys jest w niebie
Yu – Wspolnota runnerow niezla rzecz
Nathaniel Modle sie na glos z corka.
Nimue Podchodze.
– swiec sie imie Twoje
MG_BJ Potem kolejny huk.
Nimue – Przyjdz Krolestwo Twoje
– Badz…
MG_BJ Przy „Krolestwie” ziemia usuwa sie wam wszystkim spod nog w akompaniamencie poteznego huku.

CadeAlpha przewracam go
Lupaszko Przewracam sie na plecy.
MG_BJ Jeden z kejdow dopada z boku, zrywa Sewerynowi wyrzutnie rakiet.
CadeAlpha sidam na nim i pazurami przygorzdzam rreke z toporem do ziemi
Lupaszko Zaslaniam tarcza glowe i tors.
MG_BJ Seweryn lezy przygnieciony ciezarem Alphy.
Lupaszko – Arggh!
CadeAlpha – I co teraz? – mowie anchyklajac sie nad nim
Lupaszko – Teraz?
CadeAlpha z paskudnym usmiechem
Lupaszko Krotka seria z miniguna.
MG_BJ Tamten kejd odpadl, kontrola uaktywnila sie z opoznieniem.
CadeAlpha unik
MG_BJ Minigun wlasnie sie rozkrecil.
Alpha wykonuje blyskawiczny unik.
CadeAlpha glowa w bok
MG_BJ Pociski ida w sufit.
CadeAlpha potem pazurami w zaczepy miniguna
Lupaszko Leze na plecach, trafie najwyzej w sufit.
MG_BJ Lupaszko ma ograniczony kat strzalu.
CadeAlpha i rozrywam
Lupaszko Moge zaatakowac reka?
CadeAlpha zwalniam reke z toporem
MG_BJ Minigun zostaje oderwany razem z kawalkami miesa.
Lupaszko Jesli nie, to kantem tarczy.
CadeAlpha wiec sie potem przturlam w bok
Lupaszko Przejmuje programem pozostale kejdy.
CadeAlpha wstaje i rzut nozem w laczenie glowa-tulow pancerza
Lupaszko Zaslaniam tarczam
CadeAlpha dpadam i niski kopniak w bok kolana
MG_BJ Tarcza odbija noz.
Lupaszko Pelny dopal.
CadeAlpha kiedy straci rownowage na chwile cios pazurai na wizjer pancerza
Lupaszko Biegne do wyjscia.
MG_BJ Lupaszko: Tracisz wizje.
Boli cie kolano, chyba rozwalil ci rzepke.
CadeAlpha uderze piescia w klate zeby polecial do tylu
Lupaszko Przejmuje jakiegos kejda/
CadeAlpha doskakuje
MG_BJ Lupaszko: Juz nie ma zadnych.
Zostaliscie tylko ty i Alpha.
Lupaszko Albo smartlink
CadeAlpha cios pazurami w miejsce gdzei byl minigun
Lupaszko Moge jego wylaczyc?
CadeAlpha gdzie to mieso widac
MG_BJ Konczy ci sie energia.
CadeAlpha uderzam i przekrecam pazury
Lupaszko Na soft chyba jeszcze jest>
MG_BJ Jest, ale sprite juz sie zuzyl.
Lupaszko Uderzam go piescia.
CadeAlpha potem lapie za reke i z zamachem przezucam przez pomieszczenie
MG_BJ Lupaszko: Straciles juz i minigun, i rakietnice.
Lupaszko [Ponad tone?!
MG_BJ Alpha rzuca cie jak lalka przez pomieszczenie.
Tak.
W jego reku zostal tylko twoj prawy rog.
Upadles nieopodal glownego rdzenia.
CadeAlpha rozpedzam sie iwyskakuje
udezam podwujnym kopniakiem
Lupaszko [Jakies mozliwosci?
CadeAlpha obiema nogami
naraz
MG_BJ Jestes w tej chwili niemalze uwieziony w swoim pancerzu.
Ogranicza ci ruchy, bo zostales powalony i masz uszkodzona noge.
Lupaszko [Nie lezy tu gdzies jakas bron?
[Smartlinki poleglych chyyba powinny dzialac?
MG_BJ Dzialaja, niektore.
Lupaszko Przejmuje.
MG_BJ Ale jestescie blisko glownego rdzenia.
CadeAlpha kopie w glowe
MG_BJ Jesli otworzysz w tym kierunku niekontrolowany ogien.
Lupaszko Odpada.
CadeAlpha wbijam pazury pod pancerz przy laczeniu
MG_BJ Alpha wygrywa.
CadeAlpha potem sie rogldam i dziwnie usmiecham
lape za noge i zz zamachu rzucam majorem
do rdzenia
MG_BJ Lupaszko: Walisz plecami o sciane, az odpada tylna czesc pancerza.
Wpadasz do srodka pustego, bocznego zbiornika glownego rdzenia.
CadeAlpha podchodze do zaworu
Lupaszko Nie moge wyjsc?
MG_BJ Na razie lezysz na dnie zbiornika.
CadeAlpha przekrecam z usmiechem
– I ty zegnaj
Lupaszko Ryzykuje, seria w Cadea
ze smartlinka ktoregos z poleglych.
MG_BJ Zbiornik zamyka sie, przeslania go gruba plyta.
Alpha: Dostajesz serie w plecy.
CadeAlpha probuje sie przeturlac zeby zminimalizowac uszkodzenia
MG_BJ W tym momencie zbiornik ostatecznie sie zamyka, Lupaszko traci lacznosc ze smartlinkami.
Dostales cztery razy w plecy, ale nadal jestes na nogach.
Lupaszko [Zbiornik hermetyczny? Nigdzie ucieczki?
MG_BJ Lupaszko: Jestes uwieziony w zbiorniku.
CadeAlpha podchodze do okienka
Lupaszko Przejmuje kontroler pompy
MG_BJ Jest obly, ma polprzezroczyste sciany.
Nie mozesz niczego przejac, magotronika siadla.
CadeAlpha – Powiedz czesc mojemu bratu po drugiej stronie
pokazuje oderwany rog
odrzucam w go w bok
MG_BJ Widzisz twarz Alphy po drugiej stronie.
CadeAlpha i wychodze wolnym krokiem zabieraja z podlogi jakas bron
po drodze naciskam guzik
Lupaszko [Zadnego wyjscia?
MG_BJ Lupaszko: Zalewa cie plazma.
Lupaszko Uklekam, odmawiam modlitwe.
MG_BJ Wokol najdzielniejszego z Polakow dokonuje sie reakcja termojadrowa.
Zaplon. Synteza.
I tylko cien zostaje z trolla.
Cien na zawsze odcisniety na dnie zbiornika.
Jego pogromca wychodzi z pomieszczenia.
Oto Cade.
Kroczy nieulekle przez pobojowisko.
Stal zamiast serca.
Wylacznik bolu zamiast sumienia.
Dopalacz zamiast duszy.
Oto Cade.
Takim go stworzono.
I takim bedzie zawsze.
Na wieki.

MG_BJ Zywiolak rosnie w oczach.
Arden jest po drugiej stronie, ma juz w walizce Primoriala.
Kattel Rzuciwszy nozem, odskakuje.
ArdenE Biegne do wyjscia
MG_BJ Arden: Musisz biec naokolo.
Kage Biegne za Ardenem.
Albo do wyjscia.
ArdenE „Walizka, kurwa, bardziej niewygodnej rzeczy dac nie mogli…”
Kattel Ciskam jeszcze w niego przedostatnim lightstickiem.
Potem uciekam.
MG_BJ Kage: Stajesz w wejsciu, zatrzymujesz sie.
Prosto tutaj idzie Alpha.
Chociaz ty rozpoznajesz go tylko jako jednego z Cade’ow.
CadeAlpha zakladam na ramie wyrzutnie trolla
MG_BJ Alpha jest 20 metrow stad.
CadeAlpha przyklekam
Kattel W biegu zakladam Gecko Gloves.
Kage – Co wolicie, Cadea czy LOD?
CadeAlpha celuej
Kage Biegne na cadea
Kattel [Oj.
Kage Starajac sie przeskoczyc pocisk
Albo w bok
CadeAlpha strzelam
Kage Whatever
MG_BJ Kage: Jestes teraz na torze lotu pocisku z jelcynki.
Kage Kurwa
W bok!
MG_BJ Odpala pocisk.
Trafia w LOD.
CadeAlpha odrzucam wyrzutnie w bok
Kattel Rzucam sie pod sciane.
Przewrot przez ramie.
ArdenE rowniez
MG_BJ Ryk miesza sie z hukiem, jest przepotezny.
CadeAlpha i wchodze do pomieszcenia
Kattel I natychmiast do korytarza.
Tne Alphe katana.
On nie wie, ze ja tu jestem.
Ja wiem, ze wejdzie.
CadeAlpha [nie wiem?
MG_BJ Kattel i Narin: Czaicie sie w kacie.
Kattel [Chyba.
[Trudno powiedziec.
CadeAlpha mam sonar
widze dookola
MG_BJ Tylko Kage stoi naprzeciwko Alphy.
ArdenE Co z LODem?
Kattel [Dobrze wiedziec.
CadeAlpha i przez kamuflaz
Kage – Czesc.
MG_BJ Arden: LOD stoi jak stal.
Unosi sie na tylnych odnozach.
Kattel Ja sie nie czaje.
Kage – Mniemam, ze chcesz nas zabic?
CadeAlpha – Oddajcie Primoriala
MG_BJ Kattel: Widzisz porzucona jelcynke. Jest w niej jeszcze jeden pocisk.
ArdenE ja nadal sie oddalam
CadeAlpha – To nie jes konieczne
Kage – Ale jesli nie oddamy to zabijesz?
CadeAlpha – Tak
Kattel Biore jelcynke, bez rekawic.
Kage – A Seweryn?
Kattel – Narin, umiesz tym celowac?
MG_BJ LOD stoi, macha odnozami i ryczy.
Chyba zostal powaznie ranny.
Kattel Usiluje ucelowac w LOD.
MG_BJ – STRZELAJ! – krzyczy do ciebie Narin.
CadeAlpha w reku mam predatora zabranego z rekatora
Kattel Strzelam, jesli zdolam.
W zywiolaka.
MG_BJ Strzeiles.
ArdenE C: Zabijce go, co?
Kattel Opierajac sie o podloge.
MG_BJ Zywiolak zmienia tor lotu pocisku niedbalym uderzeniem macki.
Pocisk trafia w kopule.
Kage – Oj.
MG_BJ Sufit zalamuje sie z glosnym trzaskiem.
Kattel Potem chwytam katane, Gloves zakladam tez, jesli zdaze.
ArdenE [ gdzie jestem?
CadeAlpha szukam ardena
wzrokie
MG_BJ Z gory spadaja dwie postacie.
Nimue Krece glowa.
MG_BJ Nimue polecialas na dol.
Nimue – Gdzie ja…?
MG_BJ Prosto na srodek krzyza celtyckiego.
Kattel Co sie z nimi stalo?
CadeAlpha okozystajac z zamieszania skocze w bok
Kage Blyskawiczny cios katany i ostrzy w kejda
MG_BJ Alpha: Widzisz Ardena.
CadeAlpha i biegne do ardena
Kattel Zaslaniam mu droge.
ArdenE „Suuper”
MG_BJ Kage: Zamierzyles sie, w tym momencie Alpha ruszyl biegiem.
Kattel Pchniecie katana.
ArdenE Atakuje systemy Cade’a
Kage – Kurwa.
MG_BJ Yu: Nadal wisisz.
Kattel Prosto w szarzujacego Kejda.
Kage Rozgladam sie.
CadeAlpha wylaczam wireless
MG_BJ Yu: Zdolales poluzowac wiezy.
Nimue Wstaje.
CadeAlpha wszystko co mam odlaczam z sieci
Nimue Patrze na pobojowisko.
MG_BJ Kattel biegnie prosto na Alphe.
Yu [a zdolam bezpiecznie zejsc?
CadeAlpha przebiegam kolo zywiolaka wkonujac serie skokow i przewrotow
MG_BJ Nathaniel: Upadles prosto na swoj LOD.
Nimue Unosze wzrok.
MG_BJ Yu: Mozesz probowac.
CadeAlpha dopadam do ardena
Nimue „Boze”
MG_BJ Alpha: Kattel zaraz sie z toba zderzy.
Yu [probuje, bo raczej nikt mnie nie uratuje
Kattel On pedzil prosto na moja katane?
Nimue „ja prawie…”
MG_BJ Alpha: Na drodze stoi ci Kattel.
Kage Spogladam w gore.
CadeAlpha srzelam z predatora
Nimue „Nie!”
CadeAlpha w nogi kettlea
Nimue Atak kompilacji na Cadea
ArdenE – Nimue!
Kattel [Kombinezon?
MG_BJ Chrzaszcz w tym momencie zwala sie na was obu, na Alpha i na Kattela.
Kage Rzucam shuriken by przeciac wiezy Yu.
MG_BJ Kage: Celnie.
Kattel Probuje zlapac stabilnosc rekawicami.
Yu – Obejdzie sie!
MG_BJ Yu: Jestes rozciety.
Kattel Wyszarpuje jeszcze jeden noz i wbijam go w Kejda.
MG_BJ LOD zrzuca swojego pana z grzbietu.
Yu Probuje zejsc na dol
CadeAlpha przeturlam sie w bok
Kage Shuriken w Nathaniela.
Kattel Jesli jestem w stanie sie ruszac po drugim uderzeniu LOD-u…
CadeAlpha strzelam w kattela
MG_BJ Yu: Mozesz co najwyzej probowac pobiec naokolo, szukac drogi na dol… chyba ze chcesz zeskoczyc.
ArdenE [ nie dramatyzuj, bron sie
Nathaniel Odsuwam sie.
Yu nie skacze
Kattel Staram sie go wbic w glowe, serce, szyje.
MG_BJ Arden: Nadal jestes w najdalszym kacie sali, do piersi przyciskasz walizke.
Yu szukam zejscia okrezna droga
Kattel Jakies wrazliwe miejsce.
CadeAlpha niedblae, tak zeby go powalic
ArdenE [ myslalem, ze bieglem, ok
MG_BJ Kattel: Alpha odrzuca sie bez trudu na bok.
Kage [ co z Nathanielem?
CadeAlpha do ardena
ArdenE Cade odciety od sieci?
Nimue Co z kompilacja?
MG_BJ Nathaniel czolga sie po ziemi.
Kattel W takim razie przewrot w strone Ardena.
Kage A shuriken co w niego rzucilem?
ArdenE [ powoli
Kattel [A LOD?
MG_BJ LOD atakuje Nimue.
Byla najblizej.
Nimue Odskakuje.
CadeAlpha biegen an ardena
Kage Rzucam sie by oslonic Nimue.
Nimue – Ojcze!
CadeAlpha przwrot, skok
MG_BJ Kage: Obok ciebie przebiega Alpha.
Kattel Jeszcze raz wpadam na Cade’a.
Gdy skacze, tne.
Kage Tne go.
MG_BJ Biegnie wzdluz krawedzi, mozesz probowac go zrzucic.
Kage No to pcham.
MG_BJ Kattel i Kage uderzyli jednoczesnie.
CadeAlpha sonar – widze go?
Nimue Odskakuje od zywiolaka.
MG_BJ Kattel, Kage i Alpha zderzyli sie z soba.
Kattel Potem przewrot w lewo, wraz z pedem ciosu.
MG_BJ Kage i Alpha polecieli w dol.
Kage Ostrze w sciane
Wbic sie by nie spasc
MG_BJ LOD kroczy w twoja strone, Nimue.
Yu szukam drogi na dol,pomagajac sobie wzrokiem astralnym
CadeAlpha ostrzem w sciane
MG_BJ Yu: Jestes juz w polowie drogi.
Nathaniel Ide do corki.
ArdenE Strzelam w LODa
Kattel [A ja?
Kage Katana tak samo.
MG_BJ Alpha: Sciany sa twardy, kolce sie zlamaly.
Ale kolcami drugiej reki wbiles sie w noge Kagego.
CadeAlpha strzelam druga reka z predatorem w Kage
Nimue Probuje go skontrolowac LOD.
MG_BJ Kage trzyma sie krawedzi.
Kage – Aaah!
Kattel Probuje zlapac rownowage i zobaczyc, co sie dzieje naookolo.
CadeAlpha a
Nathaniel – Chodz ze mna, Nimue. Idzmy stad.
MG_BJ Alpha: Jezeli strzelisz w Kagego, to obaj zginiecie.
CadeAlpha to nie 🙂
Kage Wierzgam noga.
– Ratujcie!
CadeAlpha wspinam sie
ArdenE Po namysle strzelam w Nathaniela
MG_BJ Nimue: LOD byl oslabiony, przejelas chyba nad nia czesciowo kontrole.
Kage – Nimue, pomoz!
Nimue – Nie.
CadeAlpha po nim
Kage – NIMUE!
CadeAlpha szybko
ArdenE Biegne do kagego
Kattel [Co ze mna?
CadeAlpha potem wybijam sie i skacze do krawedzi
Nimue Raruje Kagego lewitacja
MG_BJ Kattel: Podnosisz sie z ziemi, kilka metrow od krawedzi.
Kattel Skacze w moja strone?
MG_BJ Nimue: Albo LOD, albo lewitacja.
Kattel Jesli Cade wyskakuje z dolu, to jeszcze raz ciecie katana.
MG_BJ Przed chwila bylas zaabsorbowana LOD-em, a to wszystko dzieje sie prawie jednoczesnie.
Kattel Albo raczej pchniecie.
Nimue Lewitacja
Kattel Jesli trafie, zostawiam katane i rzucam sie w bok, jak szybko umiem.
Kage Wierzgam sie jak najbardziej moge
Niech Cade spadnie.
MG_BJ Cade nie wyskoczyl jeszcze z dolu.
Nimue Potem znowu skupiam sie na LODZIE.
MG_BJ Kage: Cade wbil ci sie kolcami w kregoslup.
Kattel Wiec podchodze w strone Kage.
Ostroznie.
MG_BJ Nimue: LOD oddzielil cie wizulnie od walczacych.
Kattel Zeby sie nie wystawic na strzal z predatora.
MG_BJ Obok stoi twoj ojciec.
Nimue Ok
Yu [daleko jeszcze?
MG_BJ Yu: Juz dobiegasz.
CadeAlpha dam rade doskoczyc do krawedzi?
Nimue Skupiam sie na LODie
MG_BJ Nie, jestes mocno oslabiony.
CadeAlpha wspinam sie wiec powoli
Kattel Sciskam katane w obu rekach, w rekawicach.
Yu Wyciagam predatora
MG_BJ Kage: Kolejne uderzenie kolcami w kregoslup.
Kage – AAAAAAARGH!
Yu I ostrzeliwuje Cadea
MG_BJ Kattel: Cade jest za nisko.
Kattel Noz?
MG_BJ Nimue: LOD jest pod twoja kontrola.
Kattel Mam jeszcze kilka.
MG_BJ Kattel: Ostatni, za pasem.
CadeAlpha jak tylko ktos sie wychykiz nad krawedzi strzelm z predatora
MG_BJ Znaczy, ten magiczny.
Nimue Patrze na ojca.
Kattel Rzucam w reke, ktora trzyma Kage.
W palce.
Zaraz potem uskakuje.
Nimue I na LOD
CadeAlpha do obserwacji krawedzi uzywam sonaru
MG_BJ Trafiasz Alphe w reke.
Kattel Odskok.
MG_BJ Alpha spada w ciekly azot.
Kattel Wlasciwie pad w tyl.
Natychmiast potem do Niwy.
I chwytam go reka w Gecko za ramie.
MG_BJ Jeszcze przez chwile nad powierzchnia cieklego azotu widac zacisnieta piesc Alphy.
Kage – Robert…
Moj glos jest cichy ale slyszalny
MG_BJ Yu: Widzisz Nimue, LOD i Nathaniela.
Nimue – Zegnaj
Kage – Dzieki
Nimue Atakuje ojca LODem
MG_BJ Kattel: Wydostales Kagego na krawedz.
Kattel – Trzymaj sie…
Kage Padam oslabiony na ziemie.
Kattel – Zyjesz…?
MG_BJ LOD wpada na Nathaniela.
Kattel Co sie dzieje dookola?
Dopiero teraz sie rozgladam.
Yu strzelam w lod
MG_BJ Obaj wpadaja do basenu.
Wszystko sie nagle konczy, slychac tylko ostatni bulgot.
Nimue – Kontroluje LOD!
MG_BJ Yukashii i Nimue: Jestescie blisko wejscia, obok was jest Narin.
Kattel – Zyjesz…?
Nimue Patrze na zbiornik
Kattel Jak ciezkie sa rany Kage?
Wystarczajaco ciezkie na trauma patch?
Kage Oddycham. Plytko.
MG_BJ Kattel: Wyciagnales Kagego na beton.
Arden: Stoisz kilkadziesiat metrow dalej, w reku nadal masz walizke.
ArdenE Podbiegam
Nimue Nie wierze, ale po policzku plyna mi lzy.
MG_BJ Kage umiera.
Kattel – Nigdy w zyciu nie widzialem nikogo tak odwaznego jak ty.
MG_BJ Alpha przebil mu dwukrotnie plecy kolcami, niemalze na wylot.
Nimue Podchodze.
MG_BJ Jednym z uderzen uszkodzil kregoslup.
Kage – Moglem sie z nim rzucic…
– Ale bylem egoista…
MG_BJ Alpha, gdy probowal sie wspiac po Kagem na gore, dwukrotnie wbil mu w plecy swoje kolce.
ArdenE – Kazdy z nas jest egoista Kage
Kattel Ma jeszcze jakies szanse?
Kage – Zapomnialem o slowach mistrza..
Kaszle.
Kattel Staje mi przed oczami scena z katedry.
MG_BJ Nie. Kage umiera, pluje krwia, ma rozszarpane pluco i uszkodzony kregoslup.
Kage Spogladam ze lzami w oczach na Kattela. Na Nimue.
Kattel – Gdyby nie ty, juz by nas tutaj nie bylo.
Nimue Pochylam sie.
Mam lzy w oczach
Kage Unosze z bolem reke.
W strone Nimue.
Nimue Biore go za reke.
ArdenE Kucam przy Kage
Kage – Fajna… z ciebie elfka.
– I zapalcie ode mnie… swieczke… Trollowi.
Kattel Mnie tez po twarzy plyna teraz lzy.
Nimue – Ja…dziekuje – w sumie nie wiem, co powiedziec.
Kattel – Dobrych snow… przyjacielu.
MG_BJ Kage powoli gasnie.
Kage – Pozdrowic Cade’a i Sewka? –
ArdenE – Bedziemy twoimi dluznikami. Na zawsze
Kage Zamykam oczy.
Nimue – Dzieki Niwa.
Kage Ostanie moje slowa
– Nimue….
MG_BJ Kage umarl.
Nimue Siedze jeszcze chwile przy jego ciele.
Kattel – Nie… nie znowu.
ArdenE pojedyncze lzy plyna mi z oczu
MG_BJ Narin podchodzi blizej. Pojawilo sie jeszcze trzech Czerwonych Samurajow, to jedni z tych, ktorzy wtedy pobiegli szukac Yu.
– Musimy… – Narin zanosi sie dlugim kaszlem. – Musimy stad isc.
Nimue Siedze nieruchomo.
Kattel – Ilu z nas jeszcze zginie, Narin, zanim to sie skonczy?
ArdenE – Requiescant in pace
MG_BJ – To juz koniec.
– Chodzcie.
ArdenE Podnosze sie
Kattel – Nie wierze ci.
MG_BJ – Dla nas — koniec.
ArdenE Ocieram oczy
Nimue Potem patrze na zbiornik.
MG_BJ Otaczaja was Czerwoni Samurajowie.
Popychaja otepialych w kierunku wyjscia.
Potem wszystko dzieje sie jak we snie.
Korytarze Agarthy.
Helikoptery na zewnatrz.
Lot, niedlugi.
W kierunku kotliny gorskiej.
Jest juz was tylko czworo.
Helikopter laduje.
Wychodzicie, idziecie jakims tunelem, caly czas prowadzeni przez Samurajow.
Wedrujecie przez zadymiona powierzchnie z betonu.
Kattel: Skads ja pamietasz.
Gdzies blisko slychac rytmiczne, gluche dudnienie.
Kogos brakuje, teraz wiesz juz kogo.
Otaczaja was ludzie w czerwieni i czerni.
Po chwili dochodzicie do wiezy.
Jest olbrzymia. Piekna.
To wieza z twojego snu.
Widzisz teraz wyraznie napis z boku.
Kattel – Mialem sen.
MG_BJ GILGAMESH.
Tyle, ze to nie wieza.
Kattel – Wlasnie o tym.
MG_BJ To nie wieza.
To wahadlowiec.
ArdenE Przygladam sie
Kattel Wahadlowiec?
MG_BJ Wahadlowiec, podczepiony do glownej rakiety nosnej i dwoch pomocniczych, gotow do startu.
Nimue Patrze otepiale.
MG_BJ Spowija was dym unoszacy sie z dysz.
Stajecie na platformie, jedziecie w gore, Narin cos mowi, nie slyszycie go, tylko usta mu sie poruszaja.
Kattel – Po co to wszystko…?
Nimue „Ojcze…”
ArdenE – o co chodzi?
MG_BJ Obok was, na rownoleglej windzie, wwozona jest jakas wielka skrzynia.
Przez otwory wentylacyjne widzicie jakies kolory, blyski, jakby piora.
Narin powtarza, glosniej.
ArdenE Slucham
Nimue Patrze na Narina.
MG_BJ – Pamietacie, jak pytaliscie mnie o nagrode za run?
ArdenE – Tak
MG_BJ – Pamietacie, co wam obiecalem?
Nimue – No i?
ArdenE – Cos nieziemskiego
Nimue Wzruszam ramionami.
MG_BJ – Nie klamalem.
Nimue Cichy smiech.
Kattel – Cos wiecej niz nasze zycia.
ArdenE – Wyslesz nas w kosmos?
MG_BJ – Nie klamalem – powtarza Narin. I zanosi sie dlugim, przeciaglym kaszlem. Po czym spluwa krwia.
Kaszel nie pozwala mu odpowiedziec.
Wchodzicie do wnetrza wahadlowca.
Drzwi zamykaja sie z sykiem. Nastepuje hermetyzacja kabiny.
I odliczanie.

CDN.